Holy FAQ (30.08.2026)
Czy piekło istnieje? Jeśli tak, to jak wygląda? W jakim celu Jezus po swojej śmierci głosił słowo duchom w otchłani? Poznaj odpowiedzi na te trudne pytania - odpowiada na nie Krzysztof Leśniewski! Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast
Cześć! Słuchasz właśnie podcastu Kościoła LIFE. Wierzymy, że ten odcinek zainspiruje Cię do najlepszego i ekscytującego życia. Więcej informacji o naszym Kościele, wszystkie przydatne linki oraz nasze profile w social mediach znajdziesz w opisie. Jeśli cenisz sobie nasz podcast lub czujesz się częścią naszej wirtualnej kościelnej rodziny, możesz wesprzeć ten projekt przekazując nam darowiznę, do której link znajdziesz w opisie odcinka. Dzięki Twojemu wsparciu będziemy mogli tworzyć ten podcast jeszcze lepiej i docierać do jeszcze szerszej grupy odbiorców. Dobrze kochani, ponieważ dzisiaj być może będę długo mówił, a wiem, że nikt tego nie lubi. Zbliżamy się do końca serii Holy FAQ. Była to seria, w której wy zadawaliście pytania, my na nie odpowiadaliśmy. Były pytania trudne, były pytania trochę łatwiejsze, natomiast wszystko jest do przesłuchania na Spotify, jest to naprawdę interesujące.
Myślę, że zastanawiają się wszyscy ci, którzy mają bliskich, którzy nie są wierzący. Ja też, wiecie co, generalnie miałem 13 chyba lat, jak nawróciłem się czy poznałem Boga w sposób świadomy. I w tamtych czasach i też w tamtych kościołach Bardzo silną motywacją ku zbawieniu i ku ewangelizacji ludzi było to, że po prostu każdego dnia ludzie umierają i płoną w piekle. Nie wiem, czy wy też się wychowywaliście jakby w takiej retoryce. Ja w takiej się wychowywałem. Są też dzisiaj, jest bardzo dużo kościołów, które dzisiaj Jakby za główną motywację ewangelizacji i pilności ewangelizacji, nie mówię, że to jest zła motywacja, jest to, że po prostu ludzie umierają. To znaczy, że jeżeli ludzie nie poznają Chrystusa, nie będą zbawieni i zginą w piekle i czeka ich po prostu wieczność w piekle.
Największym tym, który o tym nauczał i tak naprawdę wykreował to, jak to rozumiemy, na kilkanaście wieków, był święty Augustyn. Ale także Tomasz Sakwinu, w taki sposób wierzyli Luter, Kalwin, wszystkie ruchy charyzmatyczne i Kościół katolicki. Wieczne świadome cierpienie jest, tak jak też powiedziałem, jest tym, co często nakręca nas, czy nakręca ruchy ewangeliczne, ruchy charyzmatyczne i chrześcijańskie do ewangelizowania. Do tego, aby walczyć o dusze ludzi, dlatego że inaczej będą one cierpiały. I to jest, jakby strach przed tym jest bardzo mocny w wielu kościołach. Nie w naszym, znaczy nie wiem, nie chcę powiedzieć niestety, ale generalnie jakby w jakimś sensie mam wrażenie, że niewiele o tym mówimy. I mam wrażenie, że po prostu nie jest to coś, co jest bardzo silnie w nas zakorzenione.
Być może w tych, którzy przyszli z innych kościołów tak. Ale ogólnie rzecz biorąc niewiele na ten temat mówimy. Zmieniam to dzisiaj. Natomiast drugim bardzo silnym, choć mniejszościowym poglądem jest anihilacjonizm. który jest związany ze słowem anihilacja, czyli unicestwienie, czyli potępieni przestają istnieć. I żeby nie było, nie jest to ruch nowy, czy nie są to nurty nowe, dlatego że one cofają się do osób, które żyły niewiele po Chrystusie, typu Justyn Męczennik, Tatian i Reneusz, ale także wielcy bibliści, na bazie których, czyli John Stott i John Wenham, może wy nie kojarzycie, ale to są osoby, które
Wiele razy, kiedy na przykład mamy przebaczyć komuś, przebaczyć nawet swoim rodzicom. Okej, wiadomo, że nikt z nas by nie powiedział, raczej nikt z nas by nie powiedział, niech idą do piekła. Chociaż niektórzy tak mogli być zranieni. Natomiast wiele razy jest tak, że mamy problem z przebaczeniem. Dlaczego? Dlatego, że mamy poczucie, że przebaczenie jest tą ostatnią formą kary, którą trzymamy. I że kiedy przebaczymy, to puścimy karę. Tak? To jest największy problem z przebaczeniem. I dlatego wierzymy, kiedy w Kościele Was nauczamy na temat przebaczenia, to mówimy co? Zostawcie karę czy sąd Bogu. Bo on jest sprawiedliwy. To nie znaczy, że przebaczając sprawiamy, że ktoś, że czyjaś kara nie będzie, czy czyjaś wina nie będzie poczytana. Nie, ale zrobi to Bóg.
Nie chodzi o zdarzenie wykluczenia, lecz o widzenie z zewnątrz tego, co się utraciło. Czyli chodzi o to, że po prostu będziemy coś widzieli. Ci, którzy będą w piekle, będą świadomi tego, że inni nie są. Będą świadomi swojego losu i będą świadomi losu innych ludzi. I dwa końcowe jeszcze argumenty za tym. To Jezus zapoczątkował mówienie o piekle. W Nowym Testamencie Gehenna pojawia się, tak jak już powiedziałem, 12 razy, w tym 11 razy w ustach Jezusa. To nie Kościół, szczególnie katolicki, bo to jest największy Kościół, najbardziej znany z tego wierzenia, zaostrzył jego nauczanie. To Jezus o tym mówi niewiele przed swoją śmiercią. Zauważcie, że w Starym Testamencie, nie wiem czy wiecie, ale na temat piekła nie ma nic. Jest tylko w Księdze Daniela mała wzmianka.
OK. Kogo przekonuje ten pogląd? Znaczy to tak byśmy wiecie, będziemy teraz się targowali, ale... Czujecie się przekonani? Rozumiem, że gdybym mówił o Bożej miłości albo o Bożej błogosławieństwie, to byłoby inaczej. Ok, no wielu ludzi, generalnie większość kościołów chrześcijańskich, protestanckich, a także kościół katolicki dzisiaj w to wierzy, tak? Czyli wierzy w Pewną proporcjonalność czy równowagę losów ludzi. Ci, którzy będą żyli wiecznie z Chrystusem i ci, którzy będą żyli wiecznie w piekle bez Boga. A w związku z tym, że bez Boga to bez źródła życia i w związku z tym w cierpieniu, bólu i tak dalej, i tak dalej.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy piekło istnieje? Jeśli tak, to jak wygląda? W jakim celu Jezus po swojej śmierci głosił słowo duchom w otchłani? Poznaj odpowiedzi na te trudne pytania - odpowiada na nie Krzysztof Leśniewski!
Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast