Mentionsy Mentionsy
LIFE Podcast
LIFE Podcast

Chrzest (17.05.2026)

21.05.2026 ·23 min 18 s · 4 rozdziały

Posłuchaj przesłania pastora Maćka Liziniewicza oraz świadectw dwóch osób, które podjęły decyzję o chrzcie. O wierze, przemianie życia i odwadze, by zrobić krok bliżej Boga. To historie pełne nadziei, autentycznych doświadczeń i momentów, które zmieniły wszystko. Wesprzyj nas: https://patronite.pl/lifepodcast

0:34 · Historia kościoła i liturgia 15

Czy jesteś Dorosłym czy nastolatkiem, kiedy podejmujesz decyzję pójścia za Jezusem, chcesz Ją wyznać w chrzcie. Na pewno jest wiele pytań. Kiedy przyszliście do tego budynku, zastanawiacie się, wow, jak inaczej wygląda ten kościół. Protestanci i ewangeliczni chrześcijanie mają to do siebie, że budują tradycyjne kościoły, ale takie, które odpowiadają na miarę czasów dzisiaj. Staramy się przeżywać liturgię, przeżywać czytanie ze słowa, wspólną modlitwę, wspólne przeżywanie, Naszych nabożeństw w Eucharystii razem po to, żebyśmy mogli robić to też we współczesnym języku i we współczesnym stylu. I stoi przed Wami kapłan i proboszcz tej parafii naszego Kościoła, LIFE Kościół, Kościoła Chrystusowego. Natomiast jestem ubrany tak, jak jestem ubrany, ponieważ dzisiaj jest to mój strój liturgiczny.

Naszą tradycją jest to, że chścimy również spontanicznie tych, którzy zostali dotknięci Ewangelią właśnie w dniu chrztu. Być może ktoś z was dzisiaj jest tutaj I wiemy mocno, że Bóg już do ciebie mówi. Ewangelia, a szczególnie Nowy Testament pod sam koniec używa takiego sformułowania w objawieniu świętego Jana, potocznej apokalipsie, że Jezus stoi kołacze kołatkom do drzwi. Kościół od tysięcy lat interpretuje to jako słowo, w którym Jezus stoi przy tobie i dotyka cię w tym konkretnym momencie i mówi wpuść mnie do swojego życia. Chcę być panem Twojego życia i chcę żebyś zapomniał o tym co było i weszła wszedł to co nowe, to co ja mogę Ci dać w relacji z Tobą.

Jezus Chrystus, Pan i Zbawca, nasz Zbawiciel. Ten, którego przeżywamy w roku kalendarzowym, w liturgii Kościoła, w historii. Ten, o którym się uczymy na lekcjach religii. Ten, o którym słyszymy na co dzień. Ten, o którym są mieszane uczucia. Ten, który zachwyca i jednak jest najważniejszą postacią w historii ludzkości. Ten Jezus Chrystus, jak naucza nas Ewangelia, jak naucza nas czytanie z Pisma. Jest tym, który chce mieć osobistą relację z każdym człowiekiem. Miał ją z apostołami. Kiedy Jezus powoływał apostołów, kiedy powoływał swoich uczniów, chciał mieć osobistą relację z każdym z apostołów. I każdy z tych apostołów, jak wiemy, szedł za Jezusem. A sam Jezus w pewnym momencie powiedział, pokażę wam coś i chciałbym wam dać przykład.

Jezus Chrystus dał przykład chrztu poprzez pełne zanurzenie w rzece Jordan. Został ochrzczony przez nikogo innego jak swojego kuzyna Jana Chrzciciela, a po nim ochrzcili się wszyscy uczniowie, którzy szli i wyznawali Jezusa jako najważniejszego nauczyciela swojego życia. Potem okazało się, że Jezus nie jest tylko nauczycielem, ale jest również tym, o kim mówił, że jest, czyli jest Synem Boga i Zbawcą, Mesjaszem, na którego czekali. Nie wiem, na co czekasz w swoim życiu dzisiaj. Być może przyszedłeś tutaj celebrować wspaniałe święto. Być może zaprosiła cię koleżanka, przyjaciółka, córka, syn, rodzina. Zaprosili cię po to i powiedzieli ci, hej, dzisiaj będę się chrzciła, dzisiaj będę się chrzcił.

Chciałbym, żebyś był świadkiem. Chciałbym, żebyś przeżywał to razem ze mną na tym wspaniałym nabożeństwie. Ale wiesz dobrze, że jeżeli jesteś człowiekiem choć trochę wierzącym, jeżeli jesteś człowiekiem, który choć trochę czuje więcej i widzi więcej, być może zakładasz, że nie ma przypadków. My nie wierzymy w przypadki, wierzymy w Boże prowadzenie. Jeżeli jesteś dzisiaj tutaj, to mocno wierzę w to, że Bóg cię też tutaj przyprowadził. Nie po to, żebyś był tylko świadkiem pełnego zanurzenia. Nie tylko żebyś była świadkiem chrztu wodnego i wspaniałego przeżywania i celebracji, ale też dlatego, że Jezus kołacze do twych drzwi i mówi, czy chciałbyś, czy chciałabyś spróbować życia ze mną. Mam to do siebie jako człowiek, zajęty mąż, ojciec dwójki dzieci, czterdziestolatek, który stara się dobrze ubierać, czasami mu wychodzi, który stara się być na czasie.

Ta sama Ewangelia mówi też nam o tym, żebyśmy pośpieszyli się i mieli uważność Na czas, który nam został, na życie, które nam zostało. I dzisiaj dziewiątka wspaniałych katechumenów. Zbijam wam niewidzialną piątkę. Ta dziewiątka katechumenów dzisiaj postanowiła nie zmarnować kolejnego dnia i powiedzieć Jezusowi tak i stwierdzić, chcę żyć z Bogiem, który mnie stworzył, który ma najlepszy plan dla mojego życia, bo zapukał do mojego serca, a ja otworzyłem mu drzwi. I dzisiaj być może Jezus puka do twojego serca i mówi, spróbuj pójść za mną. Spróbuj pójść za mną. Być może dzisiaj Jezus jest tym, czego potrzebujesz w twoim życiu.

Może uciekasz od czegoś, może coś ci nie wyszło w życiu, może coś zmarnowałaś, może czujesz się sfrustrowany tym, co cię spotykało, może są pytania bez odpowiedzi, może spotkało cię cierpienie, które jest bagażem. Jezus jest tym, który chce pomóc nam przejść to życie i obiecuje nam Królestwo Boże i wieczność, ale też chce nam Dać tu owocne życie. Życie, na którym chce nam dawać odpowiedzi poprzez swoje słowo, poprzez swojego ducha, poprzez swój Kościół. Jeżeli dzisiaj jesteś tylko gościem i chcesz to przeżywać, to cieszę się, ale jeżeli jesteś osobą, a nie chcę zmarnować szansy, żeby ci to powiedzieć, jeśli jesteś osobą, która potrzebuje dzisiaj spróbować Boga w swoim życiu i pójść za Jezusem, być może dzisiaj ten chrzest jest też dla ciebie. Przypomnę wam to za jakieś 30 minut, kiedy ochrzcimy już wszystkich

Natomiast nie pozostaje mi dzisiaj nic innego, jak tylko zachęcić was do tego, żebyście spróbowali przyjść do Jezusa. Na sam koniec tego, co powiem, muszę powiedzieć, że dzisiaj na tej scenie, tak jak tutaj przyszliście, zobaczyliście naszą scholę, nasz zespół, który śpiewał, który prowadził nas w adoracji i uwielbieniu. Śpiewał dlatego, że wierzymy, że Jezus Chrystus musi być w centrum i chcemy Go uwielbiać. To śpiewanie to jest nasza modlitwa. Nasza modlitwa w naszej liturgii, w naszym przeżywaniu Boga. Natomiast na tej scenie znajdują się ludzie, którzy mają swoje historie i każdy z nich ma różne historie, ale wszyscy mają jeden mianownik, a tym wspólnym mianownikiem jest to, że wyznali Jezusa Chrystusa swoim Panem i się tego nie wstydzą. Jak mówi Biblia, a zresztą ten fragment, który chciałem wam przeczytać, apostoł Paweł ujął to doskonale.

Kto się lubi dobrze ubrać? Apostoł Paweł wiedział to również o kulturze, w której żył i napisał takie słowa w liście do Galatów lub do Galacjan. Bo wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyodzialiście się w Chrystusa. Apostoł Paweł mówi, jeżeli decydujesz się iść za Jezusem, niezależnie od tego, co robisz, czy jesteś pilotem, czy robisz coś innego, kiedy się ochrzcisz, ubierasz się i nosisz Chrystusa. Dzisiaj nasi katechumeni, wspaniała dziewiątka, dziewięciu wspaniałych, nosi Chrystusa i ubrali się w Chrystusa. Mało tego, jeżeli ta historia cię nie przekonuje, nie wiem, czy wiesz, ale mamy tutaj gitarzystę, Akustycznego, który jeszcze wczoraj grał w padla. Jeśli nie wiesz czym jest padel, to jest taki tenis dla ubogich.

Mamy różnych ludzi, którzy różnie Żyją i nie ma to znaczenia, jak żyjesz, ale Jezus Chrystus jest dla ciebie. Michał, bo o nim mówię, to człowiek, który również pracuje w odpowiedzialnej pracy korporacyjnej, ma dwójkę wspaniałych dzieci, gra w padla. Natomiast nadal Jezus Chrystus jest tym, w którego on się ubrał i się go nie wstydzi. Nie wiem, czy wiecie, ale nasza perkusistka Marta Jeszcze w piątek razem ze słynnym raperem Matą tańczyła na tej samej scenie na Stadionie Narodowym. I być może nie wierzysz w patointeligencję, tak jak raper Mata,

Ale ona również poświęciła ostatnie 11 lat w tej parafii, żeby dawać Jezusowi to, co najlepsze. I bezbłędnie większość niedziel jest tutaj i uwielbia i adoruje Jezusa Chrystusa na perkusji, oddając Mu swoje życie. Jezus Chrystus absolutnie w niczym nie przeszkadza, ale Jezus Chrystus pomaga Ci żyć pełnią życia. Nie wiem, ile czasu Ci zostało, drogi gościu, dzisiaj w Twoim życiu. Nie mam pojęcia, dlaczego tutaj jesteś, ale Słowo Boże, Pismo, które czytamy, Jezus Chrystus, którego wyznajemy, uczy nas, że żaden dzień nie powinien być zmarnowany i nic nie dzieje się przez przypadek. Więc jeżeli jesteś tutaj po to, żeby przeżywać dzisiaj chrzest naszych katechumenów, twojej rodziny, przyjaciół, bliskich, super.

Ale jeżeli nie chcesz zmarnować swojego życia, może dzisiaj powinieneś spróbować pójść również za Jezusem. Ale przypomnę wam o tym jeszcze, ponieważ nie byłbym sobą, nie byłbym pastorem tej wspaniałej, zacnej parafii, gdybym nie kochał Jezusa i ludzi, którzy chcą za Nim iść. Natomiast dzisiaj chciałbym, żebyśmy na zakończenie tego, co tutaj się dzieje, na naszej scenie wysłuchali dwóch świadectw. Świadectw wspaniałych ludzi, których przyszło mi poznać, którzy zdecydowali się na chrzest w dorosłym wieku. Świadectw, czyli osobistych historii tego, co Jezus zrobił dla nich i w ich życiu. I chcę, żebyście to usłyszeli nie dlatego, że ja dzisiaj mówiłem do was miłe Może inspirujące słowa, zachęty, ale żebyście zobaczyli, co Jezus potrafi zrobić w życiu wspaniałych ludzi.

Te osoby, które zobaczycie tutaj, to Kacper i Ola. Niedługo biorą ślub. Są wspaniałymi ludźmi, będą wspaniałymi rodzicami. To są ludzie, których miałem okazję poznać lepiej w ciągu ostatnich kilku miesięcy, ale dzisiaj myślę sobie, to co bardziej mnie przekonuje, oprócz wspaniałych tatuaży Kacpra na jego ciele, to to, że Jezus Chrystus autentycznie zmienił jego życie i zmienił życie również Oli, która podzieli się wspaniałym słowem. Kochani, zaproszę was tutaj. Tak, proszę bardzo. Kochani, stańcie sobie. Kacper, ty bez kartki, ty jesteś super hardkorem, to polecam. Jestem bez kartki, ale teraz zobaczyłem, że jest trochę ludzi i w sumie pomyślałem, że może by się przydało.

To nie było tak od pstryknięcia palcem. Od pstryknięcia palcem było coś takiego, że poczułem, że to jest to miejsce. Ale po trzeciej niedzieli bodajże, kiedy byłem, mieliśmy wtedy taki zwyczaj odnośnie tego, że na koniec wszyscy zamykali oczy i prosiłeś osoby, które chcą iść za Jezusem, o podniesienie ręki. I pamiętam, że to była trzecia niedziela. Wtedy odważyłem się podjąć tę decyzję i oddać życie swoje Bogu. I od tamtej pory to jest tak naprawdę 10 lat wzlotów i upadków w jakichś bliższych relacji z Bogiem i takiego trochę oddalenia, ale moje życie się obróciło 180 stopni.

Bo tak jak na początku byłem takim bardzo prostym człowiekiem i nie myślałem w żaden sposób o tym, co robić dalej, czy jest jakiś sens, to mam pracę, którą kocham, którą uwielbiam i która w ogóle nie jest dla mnie pracą, tylko czymś, co robię to z miłości. Wymodliłem sobie Aleksandrę, która mi spadła z nieba. Jest moim aniołem i tworzymy rodzinę i przede wszystkim zmieniłem też się jako osoba, bo 10 lat temu nie wyobrażam sobie, żebym wziął chrzest w ogóle, że przecież ja miałem chrzest za dzieciaka i po co mi jakiś drugi chrzest, ale dziś wiem, że to jest takie świadome podjęcie decyzji i pokazanie światu, że warto iść za Bogiem i za Jezusem i tworzyć tą relację i przede wszystkim poznawać Go.

18:08 · Świadectwa Kacpra i Olki 1

Poczułam dokładnie to samo uczucie, co pierwszy raz będąc w kościele, czyli dokładnie to samo ciepło, tą samą dobroć i to, że czuję, że jestem po prostu w dobrym miejscu i czuję, że wypełnia mnie właśnie Duch Święty, że czuję, że mogę iść z Panem Jezusem. No i też dzięki Bogu zostałam namówiona na wizytę w prayer roomie. Ta modlitwa była bardzo, bardzo szczególna dla mnie. Zdjęła ze mnie taki ogromny ciężar, czyli wszystko co w sobie nosiłam, co o sobie myślałam złego, no po prostu opadło jak takie łańcuchy ze mnie. No i tak naprawdę dzięki temu też teraz czuję, że moje życie jest na właściwych torach, bo oddałam swoje życie Panu Bogu i stwierdziłam, że no tak, to jest ten moment, gdzie zaryzykuję.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.