Tischner, Jan Paweł II i kryzys pracy. Rojek i Piotrowski o tym, po co pracujemy #KulturaPoświęcona
Czy kapitalizm już do cna zepsuł nam pracę, zostawiając tylko tzw. bullshit jobs? W dzisiejszym odcinku „Kultury poświęconej” rozmawiamy o miejscach pracy jako narzędziu geopolitycznej rywalizacji. A także o Józefie Tischnerze, Janie Pawle II i Stanisławie Brzozowskim, których filozofia pracy może pomóc Polsce w cywilizacyjnym awansie.*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Piotr Kaszczyszyn, „Kapitalizm kanibalistyczny i nieskończoność z Ali Express”, https://klubjagiellonski.pl/2025/06/26/kanibalistyczny-kapitalizm-czyli-nieskonczonosc-z-ali-express/👉 Piotr Kaszczyszyn, „Nowy społeczny ład pracy pod flagą chadecko-lewicową”, https://klubjagiellonski.pl/2020/09/24/nowy-spoleczny-lad-pracy-pod-flaga-chadecko-lewicowa/👉 Mateusz Piotrowski, „Leon XIV kontra Schwarzenegger. Ekologia potrzebuje nowego Laborem Exercens”, https://klubjagiellonski.pl/2025/10/12/leon-xiv-kontra-schwarzenneger-ekologia-potrzebuje-nowego-laborem-exercens/👉 „Pressje”, „Praca ludzka”, https://klubjagiellonski.pl/publikacje/praca-ludzka/👉 Paweł Rojek, „Mesjanizm pracy”, [w:] „Liturgia dziejów. Jan Paweł II i polski mesjanizm”#DavidGraeber #Praca #KlubJagielloński
Jest praca, która nie daje satysfakcji, czy wręcz nie daje tego sensu. No mamy też takie pojęcie już od dobrych kilkunastu lat, także w Polsce. się pojawiające, tak zwane, gównoprace czy bullshit jobs. Pojęcie ukute przez Davida Graebera, już zmarłego socjologa. I przygotowując się do naszej dyskusji, odświeżyłem sobie, Pawle, fragment twojej książki, Liturgię Dziejów, tą część poświęconą mesjanizmowi pracy. I tam jest ten podział sensownej i bezsensownej pracy u Józefa Tischnera. I ja mam takie, o kurde. Czyli znowu, to z Polski wyszedł ten płomień. Ponad stąg, Polska górą, byliśmy pierwsi. Konkretnie Józef Tischner był pierwszy, a całkiem poważnie miałem poczucie, że ten poziom refleksji jest podobny i że takiej właśnie też bezsensownej pracy.
I jakby są miejsca, gdzie jeszcze... tam agraryzm, prawda, i ten, i wyzysk, prawda, na produkcji rolnej, prawda, panuje. I to musimy mieć świadomość, prawda, żeby nie zdezauwować tego, że a, tutaj panowie gadacie, bo macie doświadczenie tam, nie wiem, w korporacjach, a przecież pół świata żyje w zupełnie innym systemie, nie? To od razu trzeba sobie powiedzieć, że tak właśnie jest, prawda? I pewnie nawet w Polsce znajdziemy bardzo różne jakby stadia, tak, jeżeli to są stadia, czy formy takiego, różnych form pracy i różnych kłopotów, które się pojawiają. No i dotykasz jakby rzeczy, które jest naprawdę chyba, nie wiem, no odkryciem, tak? Dla mnie przynajmniej osobiście. To było jakby zestawienie dwóch rzeczy, tak? Jest David Graeber. Nie jestem pewien, czy gówno praca to jest dobry przykład.
Lepsze są gówniane prace, bo gówno praca to jest w sensie małopłatna, jakaś fizyczna robota, sprzedawanie zapiekanych, coś takiego, tak? Tu jest gorzej, bo te gówniane prace to mogą być prace wybitnie dobrze płatne, tylko takie, które nie im przynoszą sensu. Jest David Graeber, zobaczcie paralelne. David Graeber, nieformalny przywódca wielkiego ruchu Occupy Wall Street, antropolog, intelektualista, piszący książki, które z jednej strony interpretowały to doświadczenie tego ruchu, a z drugiej strony nadawały, podsuwały mu na żywo narzędzia intelektualne. I mamy Józefa Tischnera, rzeczywiście tam 20-30 lat wcześniej, człowieka, który dokładnie jest intelektualistą publicznym, który trochę czerpie z ruchu Solidarności, a trochę mu podsuwa swoje pomysły.
W sensie mamy... Co mówi Graebel? Graebel mówi coś takiego, w obecnym etapie kapitalizmu, rozwoju systemu gospodarczego, jaki mamy, mamy niezwykły wzrost produktywności, mamy roboty, maszyny, które mogłyby sprawić, że będziemy nie pracować, natomiast ludzie nie pracują. Jeszcze więcej, tyle że... prasa, którą wykonują, jest pozbawiona sensu. Pozbawiona sensu to znaczy, jest to dojmujące doświadczenie rozwiniętych gospodarek światowych, że ogromna część ludzi, ogromna część pracy, którą wykonuje ogromna część ludzi, jest taka, że oni subiektywnie uważają, że ona nikomu nie jest potrzebna. To jest bardzo ważne, że subiektywnie czujemy, że to... Co gorsza, dostajemy za to bardzo duże pieniądze.
I to jest doświadczenie, które mówi Greber, jest absolutnie fundamentalne. Mnóstwo ludzi na zachodzie średniej klasy zarabia bardzo dobrze, natomiast praca, którą wykonuje, nie ma sensu. I to jest coś... zadziwiającego. To jest coś bardzo i bardzo niebezpiecznego. Graeber twierdził, że to wręcz jest nowy podział konflikt społeczny, że konflikt między klasą ludową a klasą średnią polega na tym, że klasa ludowa mało zarabia, ale robi stosowne rzeczy. Wiecie, uprawia ziemię, sprząta ulicę. Kurczę, no wiem, co robię. Umiem opowiedzieć swoim dzieciom, co robię. A jak ktoś jest analitykiem finansowym, który coś przekłada z jednej tabelki do drugiej, ale do końca nie wie, do czego to służy. Junior coś tam, coś tam. Tak, tak, tak. No to jest, to jakby i dostaje z tego strasznie dużo pieniędzy, że jakby boi się, żeby nikt nie popatrzył z boku, co on właściwie, czego on właściwie, że on właściwie nic nie robi, tak?
Ludzie wyprówają fraki z siebie, żeby pracować dobrze i dobra robota, ale co z tego, że my dobrze robimy, skoro na czas to potem kurczaki się marnują, prawda? Doświadczenie, prawda? Badejni, to jest to, prawda? Ludzie mogą, choćby nie wiem co, choćby super pracowali, to brak koordynacji doprowadzi do tego, że ta praca się marnuje i to jest inny bezsens pracy. To jest praca, mój produkt jest sensowny, on jest dobry, ale nie dogadujemy się, dialog jest zaburzony. I jest trzeci rodzaj. I tego nie ma u Graebera. Bo te dwie rzeczy są. Nie ma u Graebera jednego najgłębszego. Thyssen mówi tak, i on używa takiej, analizuje drastycznie, obóz koncentracyjny. Cieśle rzemieślnicy, którzy budowali obóz koncentracyjny, to byli porządnie zarządzani, tak jak wy, budowali dobre baraki, do tej pory stoją.
Laborem Exercens Jana Pawła II. Mamy tego Tischnera. Więc wychodzi na to, że gdzieś tam w polskiej tradycji wyłania się jakiś tutaj zarys, może nawet już mocny fundament polskiej filozofii pracy. I jestem ciekaw, czy ty na przykład postrzegasz w tym dziedzictwie myślenia jakieś sposoby na, nie wiem, wyjście awaryjne z tej pułapki naszej współczesnej, którą Graeber zarysował. Dzięki. Myślę, że to jest fajnie narysowana linia. od jakby uzyskania przez my w Polsce może jedyny raz powszechno-dziejowego, że tak powiem, znaczenia. To znaczy akumulowało się to wszystko w tych różnych nazwiskach, które wymieniłeś i człowiek z Polski zostaje zwierzchnikiem kościoła rzymskokatolickiego i pisze tekst, który jakby zapisuje się już jako uniwersalizuje się właśnie, tak?
w samej tej refleksji, żebyśmy mieli linki między jednym i drugim. Żeby myśl chrześcijańska, powiedzmy szeroko rozumiana, trzymała rękę na pulsie, jakie tam są dyskusje dotyczące współczesnej pracy i też ewentualnie, żeby ta druga strona, te dyskusje o ekonomii, o czasie wolnym, o takie często socjologiczne, że one były też otwarte na perspektywę filozoficzną, może nawet teologiczną. I to różnie bywa. Graeberze jest na jednej stronie cyta z Jana Pawła II i chyba nawet jest motto w którymś tam rozdziale. On cytuje Labora Exerces absolutnie nie rozumiejąc o co tam chodzi, że to o właśnie tutaj, że to jest właśnie taka typowa zachodnia chrześcijańska kultura nieustannej pracy, bo tam ta praca jest, że ona jest wyzacikiem ludzkiego. Właśnie nie, bo my możemy leniuchować i to będzie fajne, prawda?
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy kapitalizm już do cna zepsuł nam pracę, zostawiając tylko tzw. bullshit jobs? W dzisiejszym odcinku „Kultury poświęconej” rozmawiamy o miejscach pracy jako narzędziu geopolitycznej rywalizacji. A także o Józefie Tischnerze, Janie Pawle II i Stanisławie Brzozowskim, których filozofia pracy może pomóc Polsce w cywilizacyjnym awansie.*DOŁĄCZ DO NAS*Chciałbyś współtworzyć naszą społeczność? Dyskutować o kulturze, polityce i Kościele na naszym „poświęconym” Discordzie? Otrzymywać co tydzień „newsletter poświęcony” z zestawem kulturowo-społecznych rekomendacji? Zostań naszym darczyńcą w serwisie Patronite! ➡️ https://patronite.pl/kulturaposwiecona*INDEKS DZIEŁ POLECANYCH*👉 Piotr Kaszczyszyn, „Kapitalizm kanibalistyczny i nieskończoność z Ali Express”, https://klubjagiellonski.pl/2025/06/26/kanibalistyczny-kapitalizm-czyli-nieskonczonosc-z-ali-express/👉 Piotr Kaszczyszyn, „Nowy społeczny ład pracy pod flagą chadecko-lewicową”, https://klubjagiellonski.pl/2020/09/24/nowy-spoleczny-lad-pracy-pod-flaga-chadecko-lewicowa/👉 Mateusz Piotrowski, „Leon XIV kontra Schwarzenegger. Ekologia potrzebuje nowego Laborem Exercens”, https://klubjagiellonski.pl/2025/10/12/leon-xiv-kontra-schwarzenneger-ekologia-potrzebuje-nowego-laborem-exercens/👉 „Pressje”, „Praca ludzka”, https://klubjagiellonski.pl/publikacje/praca-ludzka/👉 Paweł Rojek, „Mesjanizm pracy”, [w:] „Liturgia dziejów. Jan Paweł II i polski mesjanizm”#DavidGraeber #Praca #KlubJagielloński