Sceny zbrodni: #168. Zbrodnie przedwojennej Warszawy
Napad na kupcową Liebermanową. Tadeusz Duńczyk czyhał w lombardach na bogatych klientów. Planował z mordowania uczynić źródło stałego dochodu. Morderstwo Marii Wisnowskiej. Najgłośniejsza zbrodnia w dziejach polskiego teatru.
Maria zdecydowanie nie cieszyła się najlepszą opinią. O gorących romansach wybitnej aktorki huczała cała Warszawa. Romansowała między innymi z wybitnym lwowskim tenorem Aleksandrem Myszugą. Do piękności zaglądali wybitni literaci, dziennikarze, muzycy. Prawdziwa śmietanka towarzyska tamtych czasów. Romansowała również z Rosjanami. Generał Palicyn, nadzorujący warszawskie teatry, w zamian za uległość Wisnowskiej miał jej pomóc w wyjeździe do Ameryki, dzięki czemu mogłaby zostać międzynarodową gwiazdą. Te pełną skandali historię przerywają jednak sensacyjne wydarzenia z 1 lipca 1890 roku. Kilka dni po spektaklu Oj mężczyźni, mężczyźni, w którym zagrała Wisnowska.
O 6 rano do koszar grodzieńskiego pułku Huzarów Lejby Gwardii Carskiej przybył zrozpaczony Aleksandr Michajłowicz-Barteniew. Podporucznik wszedł do mieszkania rotmistrza Lichaczewicza. Wojskowy zrzucił z siebie płaszcz z pagonami i załamany powiedział do zwierzchnika – zastrzeliłem manię. – Jaką manię? – zapytał rotmistrz. – Marię Wisnowską – odpowiedział Barteniew. Gdy żołnierze o poranku dotarli na Nowogrodzką 14, okazało się, że podporucznik Barteniew nie kłamał. W garsonierze ozdobionej kwiatami na sofie leżała Maria Wisnowska. Aktorka nie dawała znaku życia. Jej twarz była przykryta chustą, jak się okazało nasączoną chloroformem.
Nieśmiały Barteniew zauroczony aktorką przychodził następnie każdego wieczoru na jej kolejne spektakle i zajmował to samo miejsce. W końcu odważył się wysłać bukiet kwiatów do jej garderoby, a w załączonym liściku zawarł prośbę o spotkanie. I tak rozpoczął się ten tragiczny w skutkach romans. Pamiętajmy, jesteśmy niedługo po upadku Powstania Styczniowego. Dlatego utrzymywanie kontaktów z przedstawicielami carskiej Rosji było bardzo źle widziane wśród Polaków. Wisnowska przez ten związek dodała tylko oliwy do ognia, a opinia o jej moralności była już właściwie bliska dna. Związek sławnej artystki i podporucznika zaborczego wojska trwał w najlepsze. Spotkania pełne uniesień, drogie prezenty, pierścionki z diamentami, złotołańcuszki, wytworne suknie.
Aktorka wiedziała, że jest na językach warszawiaków, dlatego nalegała, aby spotkania kochanków nie odbywały się już w jej mieszkaniu, A w jakimś ustronnym miejscu, dalekim od ciekawskich spojrzeń. Dlatego Barteniew za pieniądze swojego ojca wynajął zabitą deskami w oknach garsonierę na parterze istniejącej do dzisiaj kamienicy przy Nowogrodzkiej 14. Podczas jednej z takich romantycznych kolacji aktorka Teatru Rozmaitości opowiadała kochankowi, że Marzy, aby umrzeć podczas spektaklu przy sali pełnej publiczności. Barteniew wyszedłby na scenę z kwiatami i strzelił do niej z bliskiej odległości. On zginąłby obok ukochanej po przegryzieniu ampułki z trucizną.
Nie wiadomo, ile było w tych wyznaniach gry artystki, a ile realnych planów. Rosyjski Kornet zakochał się w Wisnowskiej na zabój. Chciał się z nią ożenić, no ale wiedział, że jego rodzice nie pozwolą na związek z aktorką o wątpliwej reputacji. Nie odważył się na ślub wbrew woli rodziny. Dodatkowo Maria No nie była najwierniejszą kobietą. Zupełnie inaczej podchodziła do tej relacji niż Barteniew. Do jej mieszkania nadal zachodzili rozmaici adoratorzy, a tematem przewodnim tych spotkań no nie były gorące dyskusje literackie. Niektóre źródła wskazują na to, że kobieta wykorzystywała swojego kochanka, bawiła się jego uczuciami i publicznie go
W takiej atmosferze zazdrości, nieporozumień i samodestrukcyjnych skłonności Marii Wisnowskiej docieramy do feralnej końcówki czerwca 1890 roku. Według relacji Korneta-Barteniewa 29 czerwca 1890 roku Wisnowska, pozostawiając go z wieloma niedomówieniami, wyjechała na cały dzień do ówczesnej wsi Potok, gdzie przebywała jej matka. Wojskowy sądząc, że ukochana chce z nim zerwać, napisał do niej list, w którym groził, że popełni samobójstwo. Dodatkowo odesłał do jej mieszkania wszystkie otrzymane od aktorki prezenty. Następnie zrozpaczony pił ze znajomym szampana.
Około północy przed koszarami w karecie czekała na niego Wisnowska. Umówili się wówczas na spotkanie następnego dnia, które według aktorki miało być już ostatnim. Za kilka dni wyjeżdżała do Anglii, a następnie do Ameryki. Kolejnego dnia, czyli 30 czerwca o 19.00 Maria przekroczyła próg garsoniery przy Nowogrodzkiej. Na początku oddała Kornetowi rewolwer, który przechowywał w jej mieszkaniu. Później zrozpaczony mężczyzna opowiadał o wielkim uczuciu, że nie wytrzyma wyjazdu ukochanej w daleki świat. Około północy po obfitej kolacji zakrapianej szampanem i porterem aktorka chciała wracać do domu. Barteniew protestował, dlatego ponownie usiadła na sofie.
Kolejny cytat z dokładnego sprawozdania sądowego autorstwa Mariana Łodygi z 1891 roku. Wisnowska wypiła więc opium zmieszany z porterem. Barteniew również wypił niewiele zatrutego portera, po czym Wisnowska położyła się na sofie i nasączywszy dwie chustki do nosa chloroformem, położyła je sobie na twarz. W jakiś czas później Barteniew przysiadł na krawędzi sofy, objął lewą ręką będącą w stanie uśpionym Wisnowską i przyłożywszy będący w jego prawej ręce rewolwer do odkrytej piersi Wisnowskiej, spuścił kurek. Zabójstwo nastąpiło około godziny 3 nad ranem. Jak wiemy, mężczyzna nie popełnił później samobójstwa, jednak relacja podporucznika stoi w sprzeczności do zeznań znajomych Wisnowskiej i treści podartych liścików aktorki, które napisała chwilę przed śmiercią.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż w czasie do Warszawy przed II wojną, gdzie opowiadany jest o kryminalnej historii Tadeusza Duńczyka i Maria Wisnowskiej.
Opis kryminalnej historii Tadeusza Duńczyka, który planował napad i zabił ofiarę w Warszawie w 1931 roku.
Szczegóły zbrodni, jak Tadeusz Duńczyk zabił ofiarę w Lombardach przy placu Napoleona II, a następnie uciekł z miejsca zbrodni.
Opis śledztwa prowadzonego przez policję, które prowadziło do identyfikacji i aresztowania Tadeusza Duńczyka.
Przedstawienie życiorysu i powrot do tematu zbrodni w Warszawie przed II wojną, skupiającego się na historii Marii Wisnowskiej.
Opis zbrodni z 1890 roku, w której Maria Wisnowska została zabiła przez podporucznika Aleksandra Michajłowicza-Barteniewa, który zabił ją z zemsty za jej relacje z innymi mężczyznami.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.