Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Sceny zbrodni: #158. Ostatnia egzekucja

12.03.2023 ·32 min 11 s · 6 rozdziałów

Ostatnie wykonanie kary śmierci w Polsce. Ostatnia egzekucja w Unii Europejskiej. Hamida Djandoubi, tunezyjski emigrant we Francji ulega wypadkowi. Nie jest już tą samą osobą. Ostatni wisielcy Wielkiej Brytanii. Gwynne Evans i Peter Allen.

20:02 · Ostatnia egzekucja w Wielkiej Brytanii 9

Dodatkowo odziedziczył sporą kwotę po zmarłej mamie i siostrze. Z mieszkania przy Kings Avenue 28 zniknął drogi zegarek, jak i książeczka bankowa Dennata. W domu śledczy zabezpieczyli bardzo cenny dowód. Dokładnie na piętrze znaleziono męski płaszcz przeciwdeszczowy, zawieszony na krześle. W kieszeniach Palta odkryto wojskowy medalion z napisem G.O. Evans i odręczną notatkę z adresem Normy O'Brien. Śledczy podążając tropem liściku już następnego dnia przesłuchali, jak się okazało, 17-letnią Pannę O'Brien. Po okazaniu jej wojskowego medalionu, dziewczyna bez wahania wyznała, że należy on do chłopaka Guinaowena Evansa, którego poznała kilka miesięcy wcześniej.

Okazało się, że mężczyzna współpracował ze swoim kumplem, 21-letnim Peterem Allenem. Funkcjonariusze złapali Evansa w Manchesterze. Przebywał tam z żoną swojego wspólnika. Podczas zatrzymania policjanci znaleźli przy nim zegarek z graverem J.A. West, a w koszyku kobiety znajdowała się zakrwawiona koszula Allena. Trzy doby po zabójstwie podejrzani znajdowali się za kratami. Każdy prokurator chyba marzy o takich dowodach. Zatrzymani byli tego świadomi, bo zaraz po aresztowaniu zaczęli wzajemnie oskarżać się o zabójstwo. Przyjrzyjmy się teraz temu morderczemu duetowi. Gwyn Owen Evans przyszedł na świat w kwietniu 1940 roku w bardzo religijnej rodzinie.

Dowódca tej ostatniej formacji powiedział takie słowa. On jest porażką, nie może się zaprzyjaźnić, bo czuje się lepszy i cały czas opowiada kompletne bajki. I tutaj musimy zaznaczyć, że Gwyn Evans tak naprawdę nazywał się John Robson Walby, ale zmienił nazwisko po nieudanych próbach dostania się do wojska. Po kolejnej przygodzie z ukochaną armią wrócił do Workington, zmienił pracę, trafił do więzienia za kradzieże, znów próbował sił w wymarzonej armii, aż w końcu w 1963 roku przeprowadził się do Preston, gdzie zamieszkał u Petera Antonego Allena. Mężczyzna młodszy o 3 lata od Evansa był jego bratnią duszą. Podobna przeszłość, niedoszły wojskowy, wyroki za kradzieże.

Panowie doskonale się dogadywali. Gustowali nawet w tym samym typie kobiet, bo Evans romansował z żoną swojego kumpla Mary Allen. Duet przestępców rozkręcał się z każdym krokiem. Włamania, rozmaite rabunki. W końcu ukradli furgonetkę, którą jeździli na włamy i za to przestępstwo zostali ukarani, ho ho, dziesięcioma funtami grzywny. To jest dzisiaj równowartość około 200 funtów. Termin zapłaty grzywny się zbliżał, obaj nie mieli ani pensja przy duszy, dodatkowo zostali zwolnieni z pracy, musieli zdobyć jakoś pieniądze, aby nie trafić za kratki. Wtedy najprawdopodobniej Evans przypomniał sobie o tym, że jego dobry znajomy z pralni, w której pracował, John West, ma cenny złoty zegarek.

Spekulowano, że mężczyzn łączyła również powiedzmy bardziej zażyła więź. Trzymajmy się może jednak faktów, a te są takie, że 6 kwietnia przestępcy ukradli Forda Prefect spod pubów Preston. W samochodzie oprócz zaprawionych złodziei znalazła się również żona Alena i jego dwójka małych dzieci. Ta piątka upakowana w samochodzie rozpoczęła 150-kilometrową podróż na włam. W wersji tego co działo się później jest kilka. Według tej najbardziej prawdopodobnej skradziony Ford zaparkował przed domem Westa 7 kwietnia o 1.10 w nocy. Gwyn Evans zapukał do domu znajomego, który ugościł go w swoich skromnych progach. Około trzeciej przestępca wpuścił do domu Petera Allena.

Mężczyźni zostali oskarżeni o zabójstwo i rabunek, za co groziła kara śmierci. Podczas procesu Evans zdecydowanie nie zrobił dobrego wrażenia na ławie przysięgłych. Mówił z nienaturalnym walijskim akcentem, kłamał, że zmienił nazwisko, bo urodził się w Austrii, a jego żona jest Niemką, z którą ma dwójkę dzieci. Przekonywał, że jest mistrzem judo i karate. Oczywiście wszystko było kłamstwem. Lekarz obserwujący Evansa stwierdził, że są to tzw. kłamstwa prestiżowe. Mają one na celu dowartościowanie go, poprawę jego pozycji społecznej. Ostatecznie uznano, że mężczyzna ma, cytujemy, nienormalną osobowość, ale w świetle ówczesnych przepisów nie osłabiło to odpowiedzialności za jego czyny.

To ława przysięgłych musiała rozstrzygnąć, kto dokonał morderstwa. 7 lipca 1964 roku po trzech godzinach obrad ogłoszono wyrok. Ława przysięgłych uznała oskarżonych za winnych w takim samym stopniu. Obaj działali w porozumieniu i nie ma znaczenia, kto zadał śmiertelny cios. Wyrok – kara śmierci. Skazani złożyli apelację, jednak surowy wyrok został utrzymany w mocy. Adwokat Evansa napisał list do ministra spraw wewnętrznych. Przypomniał, że trzech lekarzy uznało jego klienta za upośledzonego umysłowo. W piśmie znalazło się nawet oświadczenie ojca byłej dziewczyny, Evansa. Wspominał on o tym, że mężczyzna zachowywał się jak dziecko, dlatego przerwał związek swojej córki.

Zalecono kolejną ekspertyzę psychiatryczną. Pierwotna opinia została jednak utrzymana w mocy i, jak czytamy, nie zaobserwowano żadnych oznak napadów ani przejściowych strat lub zmian świadomości. Na nic zdał się list z rozpaczonej matki do ministra spraw wewnętrznych. Kobieta pisała, mój syn jest upośledzony umysłowo i miałam go pod opieką lekarza psychiatry, gdy miał 8 lat, ale on nie jest złym chłopcem. Mimo wielu starań, obaj mężczyźni zostali powieszeni 13 sierpnia 1964 roku. O tej samej porze, tylko w innych więzieniach. Gwyn Owen Evans zawisł o godzinie 8 w Manchesterze, a Peter Allen w Liverpoolu.

Niecały rok później kara śmierci w Anglii została zawieszona, a w 1969 roku parlament zrezygnował z niej na stały. Tym samym złodzieje i mordercy z Preston zostali ostatnimi skazanymi, na których wykonano egzekucję w ojczyźnie Szekspira. Wiele wskazuje na to, że decyzja o wykonaniu egzekucji na Evansie i Alenie była z biegiem kilku okoliczności. Po pierwsze, przed nimi skorzystano z prawa łaski w przypadku brutalnego mordercy z Lancashire. Obywatele byli przekonani, że podobny los spotka i te parę zabójców. Dlatego rozpoczęto zbieranie podpisów pod petycją wzywającą do wykonania wyroku śmierci. Ta presja społeczeństwa musiała mieć wpływ na decyzje rządzących.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.