Mentionsy Mentionsy
Kryminatorium w RMF FM
Kryminatorium w RMF FM

Sceny zbrodni: #158. Ostatnia egzekucja

12.03.2023 ·32 min 11 s · 6 rozdziałów

Ostatnie wykonanie kary śmierci w Polsce. Ostatnia egzekucja w Unii Europejskiej. Hamida Djandoubi, tunezyjski emigrant we Francji ulega wypadkowi. Nie jest już tą samą osobą. Ostatni wisielcy Wielkiej Brytanii. Gwynne Evans i Peter Allen.

5:18 · Przypadek Hamidy Gandubiego w Marsylii 6

To w ogóle była ostatnia kara śmierci wykonana w Unii Europejskiej. I było to ostatnie użycie gilotyny. Hamida Gandubi urodził się 22 września 49 roku w Tunisie, czyli stolicy Tunezji. Wtedy jeszcze był to kraj pod protektoratem Francji. Jest zbyt mały, by to dobrze pamiętać, ale gdy ma 7 lat, Tunezja staje się niepodległa. Kraj postkolonialny z wszelkimi tego konsekwencjami, a więc bieda, niski poziom życia, niestabilny ustrój polityczny. Jako 19-letni mężczyzna, jak wielu tunezyjczyków, emigruje za chlebem przez Morze Śródziemne do Francji. Jest rok 68. Nigdy wcześniej nie wyjeżdżał poza Tunezję. Zostaje zatrudniony w handlu, szybko oswaja się z nowym krajem, a Francja staje się jego nową ojczyzną.

Stał się agresywny, mówią, że wręcz okrutny, w szczególności wobec kobiet. A propos kobiet. W tym strasznym nieszczęściu znajduje pocieszenie. W szpitalu poznaje 18-letnią Elisabeth Bousquet. Przystojny Tunezyjczyk wpada jej w oko. Ona zupełnie nie zwraca uwagi na jego kalectwo. Od tego czasu stają się nierozłączni. Choć ten związek dalek jest od tego, co uznalibyśmy za romantyczny właśnie przez przemoc i agresywne zachowanie Hamidy. Dziewczyna znosi to dwa lata. Jest rok 1973. Hamida Gandubi sprowadza do mieszkania kolegów. Zmusza swoją dziewczynę do stosunku z ośmioma mężczyznami w jeden wieczór. Panowie płacą za tę przyjemność. W opinii Hamidy Elizabet na to przystała, ale po wszystkim kobieta ma dość tej chorej relacji.

Odchodzi i składa skargę na byłego narzeczonego. Oskarża go o stręczycielstwo. Gandubi musi stawić się na komisariacie policji. Spotkałem się tutaj z rozbieżnymi informacjami. Z jednej strony, że ta skarga nie sprawia, aby poniósł jakiekolwiek konsekwencje, ale też we francuskiej prasie trafiłem na wzmiankę, że jednak trafił na kilka miesięcy do więzienia. W każdym razie, jest wściekły, że musiał przez to przechodzić. W myślach przysięga zemstę na dziewczynie. Złość jednak mija, tak jak przeminęła miłość. Gandubi poznaje sympatyczną nastolatkę Ani, a także również nastoletnią Amari. Zostaje oficjalnie narzeczonym ich obu. Każdej obiecuje małżeństwo. W jego rodzinnej kulturze to nic nadzwyczajnego.

Ale i w tym potrójnym związku pojawia się przemoc, a w końcu i te dziewczyny zmusza do prostytucji. I wtedy, po ponad roku od rozstania z poprzednią narzeczoną, Gandubi przypadkowo trafia na swoją byłą wielką miłość. Spotyka Elizabet i długo namawia, by go odwiedziła. Dziewczyna w końcu zgadza się przyjść do niego do mieszkania. I to była najgorsza decyzja, jaką mogła podjąć. Jest 3 lipca 1974 roku, Marsylia. 25-letni Tunezyjczyk, który wyemigrował do Francji, spotyka swoją byłą narzeczoną, 21-letnią Elisabeth Bousquet. Dziewczyna nie wie, że przez ten rok od rozstania Hamida Ghandoubi żyje w związku z dwiema nastolatkami, Annie i Amarie.

Kamienna chata na uboczu staje się miejscem ostatniego dramatu maltretowanej kobiety. Jadą z nimi jego nastoletnie narzeczone. W tej chacie, w ich obecności, Hamida Gandubi dusi Elizabet. Jej ciało zostało odnalezione kilka dni później przez bawiące się dzieci. Stan zwłok nie pozwala zidentyfikować dziewczyny. Mijają prawie 4 tygodnie od tego morderstwa. 28 lipca Hamida poznaje 15-letnią Uri. Dziewczynka uciekła z domu. Tunezyjczyk jest miły i postanawia jej pomóc. Oferuje swoje mieszkanie. Tu jednak dziewczyna zostaje przez niego zniewolona. I wykorzystana wbrew jej woli. Jej koszmar trwa prawie dwa tygodnie.

Udaje jej się uciec 9 sierpnia. Wraz z nią ucieka Amari, jedna z dwóch narzeczonych Gandubiego. Zgłaszają wszystko na policję. Dwa dni później Hamida Gandubi zostaje aresztowany. Zarzuty, porwanie, uwięzienie, znęcanie się, grożenie śmiercią i gwałt. Do wszystkiego się przyznaje. W trakcie policyjnej rekonstrukcji zdarzeń ze szczegółami opowiada o wszelkich torturach, jakich się dopuścił. Idzie na współpracę licząc na mniejszy wyrok, a wręcz na ułaskawienie. Jednak sąd jest niezwykle surowy. 25 lutego 1977 roku zapada wyrok, cytujemy, za morderstwo po torturach, za barbarzyńskie znęcanie się, gwałty i przemoc i to wszystko z premedytacją.

14:49 · Gilotyna i jej historia 1

10 września 1977 roku o 4.15 rano. Gandubi prowadzony jest z celi na dziedziniec więzienia Bumec. W centralnym miejscu stoi złowroga Gilotyna. W pobliżu pod strażą stoi skazany na nią Hamida. Stoi na jednej nodze. Strażnicy zgodnie z procedurami zdjęli jego protezę. Tunezyjczyk wypala ostatniego w swoim życiu papierosa. Chwilę później układa swoją głowę na W przeznaczonym do tego bloku, dokładnie o 4.40, Kat zwalnia ostrze, które z potężną siłą opada na kark mordercy. Sekundę później jego głowa ląduje w gilotynowym koszu. 12 dni po tej egzekucji Hamida Gandubi obchodziłby 28. urodzinę.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.