Janusz i Grażynka w RMF FM. Grażynka? No, czego ty krzyczysz? Przestań krzyczeć. Te z góry nazwały cię spisiałą idiotką. A, Janusz. Jakbyś był generałem, nazwaliby mnie generałową. To jest twoja wina, Janusz, bo ty jesteś jakby nikim. Janusz, skończ z tymi drdymałami. Przenosimy nasze konta do PKO BP. Grażynka. To już jest oficjalne. Nie negocjuj. Grażynka. Nie negocjuj. Dobra, ale z pustego to i slalomem nie nalejesz. A powiedz mi, co jest takiego w PKO BP, czego nie ma w naszym banku, nie? Oprócz naszych pieniędzy oczywiście, nie? No, ja ci powiem. No to. Nie ma Oskarka Szafarowicza. Tego waszego małego pisiorka? Tak! To jest taki ładny chłopak, nie?
A teraz to idzie nowe, młode i PKO BP to zrozumiał i w nagrodę dostał Oskarka. To była, Janusz, taka piękna uroczystość, wiesz? Wszyscy ważni zebrali się u pana prezesa przy kuwecie, wiesz? Bo pan prezes miał dać nagrodę. Było kilka nominacji, były nerwy, podniecenia, a w końcu pan prezes ogłosił. And the Oskarek goes to PKO BP. A to ja, wiesz Grażyna, to ja sobie wyobrażam, że reszta nominowanych to wtedy odetchnęła z ulgą, że im nie przypadł ten zaszczyt, nie? I nie będą się musieli męczyć z tym drugim Misiewiczem. Swoją drogą ciekawe, Grażyna czy Oskarek, tak jak Misiewicz, skończy jako producent wódki. No Misiewicz to skończył w pierdlu chyba. Ej, wracając do tego banku, popatrz, to takich kiepskich pracowników tam mają w tym banku, że do pomocy jako specjalistę musieli zatrudnić dziecko.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.