Mentionsy Mentionsy
Andy Polański True Crime
Andy Polański True Crime

55. Sprawa Pernilli Hellgren i Engli Höglund | Szwecja

16.01.2026 ·41 min 21 s

Czasem wydarzenia oddzielone latami i kilometrami zaczynają układać się w niepokojący wzór.Czy to tylko przypadek — czy coś, co od początku powinno było zwrócić uwagę?W tym odcinku przyglądamy się historii, w której pojedyncze decyzje, rutyna i pozornie nieistotne szczegóły mają znaczenie większe, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.☕ http://buymeacoffee.com/kryminalneopowiesci🎧 Słuchaj pełnej historii tutaj:🔹 Spotify - https://open.spotify.com/show/1om18y5HLzUlPXxAkZAQNb🔹 Apple Podcasts - https://podcasts.apple.com/us/podcast/kryminalne-opowieści/id1799256259🔹 YouTube Podcast - https://youtube.com/playlist?list=PLI6ElEMOfz0PSOrkDuQWx1x3a6elCUFaN&si=KrofE4-hem56Xyd6📱 Obserwuj mnie na social mediach:📘 Facebook: https://www.facebook.com/share/1NWCRPezqL/?mibextid=wwXIfr

Dziś spróbujemy się temu przyjrzeć krok po kroku i sprawdzić, czy te historie naprawdę są ze sobą powiązane, czy też to tylko złudzenie. Pernilla Hellgren miała 31 lat. Urodziła się w Falun, ale od kilku lat mieszkała w Sztokholmie. Przez pewien czas pracowała jako stewardessa, co wiązało się z częstymi podróżami i nieregularnym trybem życia. Później zmieniła zawód i zaczęła pracować jako florystka, wybierając spokojniejszą codzienność. Na początku czerwca 2000 roku Pernilla wróciła do Falun razem ze swoją młodszą, 23-letnią siostrą. Powodem wizyty były 50. urodziny ich matki, ale także chęć spotkania się z dawnymi znajomymi i spędzenie czasu w rodzinnym mieście.

Ten weekend nie był w Falun zwyczajny. W mieście odbywały się duże wydarzenia plenerowe organizowane przez władze lokalne. Coś pomiędzy festiwalem a miejskim świętem. Była muzyka na żywo, stoiska z jedzeniem, tłumy ludzi na ulicach i atmosfera, która sprzyjała spotkaniom do późnych godzin nocnych. Falun było pełne przyjezdnych, pełne dźwięków, pełne światła. I nic nie wskazywało na to, że ten weekend zapisze się w historii miasta w zupełnie inny sposób niż planowano. W sobotę 4 czerwca 2000 roku Pernilla Hellgren była w Falun razem ze swoją siostrą i grupą znajomych. W ciągu wieczoru odwiedzili dwa różne kluby nocne.

Krótko przed drugą w nocy Pernilla zdecydowała, że chce wrócić do domu, ale jej siostra i kolega próbowali ją odwieźć od tego zamiaru. Pernilla jednak nie zmieniła zdania. Droga do domu miała zająć około 20 minut. Zamiast krótszego skrótu wybrała większą ulicę. Skrót pozwoliłby zaoszczędzić jej kilka minut, ale prowadził przez mniej uczęszczany teren. O 2.15 w nocy kobieta jadąca taksówką zauważyła samotnie idącą kobietę oraz mężczyznę podążającego za nią w odległości około 20 metrów. Kobieta szła w kierunku wiaduktu. Później mężczyzna dogonił Pernille. Było to na wiadukcie.

W tym momencie znajdowała się około 90 metrów od domu swojej matki. Doszło do ataku. Nie jest jasne czy w trakcie szamotaniny Pernilla potknęła się czy została popchnięta. Wiadomo, że spadła przez barierkę wiaduktu na ścieżkę biegnącą poniżej. Na barierce wiaduktu później odnaleziono jeden z jej butów. Napastnik zbiegł na dół. Na ścieżce doszło do kolejnej walki. Mężczyzna chwycił duży kamień i uderzył Pernille w głowę. Krew zaczęła spływać po jej twarzy. W pewnym momencie Pernilla wyjęła telefon z kieszeni. Mężczyzna próbował go jej odebrać. Podczas tej szamotaniny przycisnął jej rękę, w której miała telefon do gardła z dużą siłą.

Zwróciła również uwagę na wyraźny, podwójny podbródek. 16-letnia dziewczyna nie miała przy sobie telefonu. W tamtym czasie nie każdy nosił ze sobą telefon komórkowy. Pojechała więc dalej do domu. Droga rowerem zajmowała około jednej minuty. Gdy dotarła na miejsce, jej matka nie spała, a ojciec był już w łóżku. Opowiedziała matce wszystko ze szczegółami, wszystko co widziała, jednak usłyszała od niej, żeby się tym nie przejmowała i nie martwiła. W tym czasie Pernilla Hellgren walczyła o życie. Około 45 metrów dalej. Dziewczyna nie potrafiła jednak o tym zapomnieć. Skontaktowała się przez internet ze znajomą i opowiedziała jej czego była świadkiem.

Tam wśród drzew odnaleziono ciało kobiety. Była to Pernilla Hellgren. Leżała na ziemi, naga, z wyjątkiem jednej skarpetki, która wciąż znajdowała się na jej nodze. Jej ciało było ułożone z ramionami rozłożonymi na boki. Kilka metrów dalej znaleziono jej torebkę. Gdy ją sprawdzono, okazało się, że brakuje w niej portfela, telefonu oraz kalendarza. W tym momencie nie było już wątpliwości, że Pernilla Hellgren nie żyje. Miejsce natychmiast zabezpieczono. Teren oświetlono, a las wokół ogrodzono taśmami. Nocna cisza, która jeszcze niedawno była tłem dla miejskich wydarzeń i powrotów do domu, ustąpiła miejsca działaniom służb.

Dla Pernilli Hellgren było już jednak za późno. Poranek w Falun nadszedł powoli. Miasto budziło się po weekendzie, który jeszcze kilka godzin wcześniej wypełniała muzyka, światła i tłumy ludzi. Ulice, którymi w nocy wracano do domów, były teraz puste. W powietrzu unosił się chłód wczesnego dnia. W rejonie wiaduktu oraz pobliskiego zalesionego terenu trwały działania policji. Miejsce, w którym odnaleziono ciało, zostało ogrodzone. Funkcjonariusze zabezpieczali teren, dokumentowali ślady, oznaczali miejsca, w których znaleziono elementy odzieży i przedmioty należące do Pernilli Hellgren. Prace trwały przez wiele godzin.

Ciało Pernilli zostało przewiezione do dalszych badań. Równolegle rozpoczęto formalne śledztwo. Policja zbierała pierwsze zeznania od osób, które widziały ją w nocy, od świadków obecnych w okolicy oraz od uczestników wydarzeń odbywających się w mieście. Po przesłuchaniu wezwano osoby, które spędzały z nią wieczór. Odtwarzano jej ostatnie godziny, krok po kroku, miejsca, w których była, czas wyjścia, trasę, którą wybrała. Analizowano kto mógł znajdować się w pobliżu, kto wracał do domu w podobnym czasie. Informacja o śmierci Pernilli Hellgren szybko rozeszła się po falum. Dla wielu mieszkańców była to pierwsza wiadomość, jaką usłyszeli tego dnia.

Miasto, które jeszcze chwilę wcześniej było sceną letnich wydarzeń, znalazło się w centrum poważnego śledztwa. W ciągu poranka policja oficjalnie potwierdziła śmierć 31-letniej kobiety. Nie podano szczegółów. Podkreślano jednak, że doszło do brutalnego ataku, a sprawa traktowana jest jako priorytet. Rozpoczęto także zabezpieczenie potencjalnych dowodów. Sprawdzano nagrania z kamer znajdujących się w okolicy, analizowano ruch pieszy i samochodowy w godzinach nocnych. Każda informacja była zapisywana, każda relacja weryfikowana. Dla policji był to początek długiego i trudnego dochodzenia. Dla rodziny Pernilli Hellgren początek najtrudniejszego dnia w ich życiu.

W kolejnych dniach po śmierci Pernilli Hellgren śledztwo nabrało tempa. Policja koncentrowała się na wszystkich ważnych szczegółach. Analizowała zgłoszenia od mieszkańców, weryfikowała informacje napływające od świadków. Każdy szczegół, nawet pozornie nieistotny, miał bardzo duże znaczenie. Około tydzień po zabójstwie Pernilli Hellgren aresztowano 46-letniego mężczyznę, ojca trójki dzieci. Został zgłoszony przez swoją partnerkę. Mężczyzna był wcześniej karany za brutalne przestępstwa o podłożu seksualnym. W noc, w której doszło do zabójstwa, mężczyzna przebywał poza domem. Wrócił późno, a jego ubrania były w nieładzie.

Na jego ciele zauważono również ślady krwi. Zaprzeczał jednak, jakoby miał jakikolwiek związek z tą sprawą. 16-letnia dziewczyna, która widziała akt z wiaduktu, nie była w stanie rozpoznać go podczas okazania. Mimo to mężczyzna pozostawał w areszcie śledczym. Dopiero gdy wyniki badań DNA okazały się negatywne, został zwolniony we wrześniu, po niemal trzech miesiącach pozbawienia wolności. Porównanie DNA pochodziło z materiału zabezpieczonego na ciele Pernilli Hellgren oraz tylnej części pasa jej spodni, w miejscu sugerującym, że mogły być one z niej zrywane. Pod koniec listopada do sprawy włączyła się komisja do spraw zabójstw.

Eckert przeniósł się na zachód Niemiec i nigdy już nie wrócił do wschodniej części kraju. W 1999 roku Volker Eckert uzyskał uprawnienia kierowcy ciężarówki i rozpoczął pracę na terenie całej Europy. Przyznał się do sześciu zabójstw. Zanim jednak postępowanie zostało zakończone, popełnił samobójstwo. Powiesił się w celi. Policja w Falun uważnie śledziła sprawę Volkera Eckerta, rozważając możliwość, że mógł przebywać w Szwecji w czasie śmierci Pernilli Hellgren. Mniej więcej w tym samym okresie, dokładnie 27 listopada 2006 roku, na policyjną linię zgłoszeń wpłynęła informacja, w której wprost wskazano osobę odpowiedzialną za zabójstwo Pernilli Hellgren.

Około rok później na policję wpłynęło kolejne zgłoszenie ponownie wskazujące tę samą osobę jako sprawcę zabójstwa Pernilli Hellgren. Również tym razem nie podjęto żadnych działań. W 2007 roku policja skoncentrowała się na innym tropie. Kierowcy ciężarówki z Holandii. Do pracy nad zgłoszeniami skierowano dodatkowe siły, których zadaniem było ponowne przejrzenie informacji napływających na linię zgłoszeń. W tym samym czasie policja w Irlandii skierowała zapytania do policji w okręgu Dalarna o zabezpieczenie próbki DNA od mężczyzny, który, jak później ustalono, był rzeczywistym sprawcą zabójstwa Pernilli Hellgren.

Gdy podejrzany zostaje przewieziony do komendy policji w Falun, Funkcjonariusze natychmiast zauważają jego uderzające podobieństwo do portretu pamięciowego sporządzonego po zabójstwie Pernilli Hellgren 8 lat wcześniej. W związku z tym próbki jego DNA zostają przesłane do badań nie tylko w sprawie Angeli, lecz także do porównania z materiałem dowodowym zabezpieczonym po zabójstwie Pernilli. Przez kolejne dni mężczyzna jest intensywnie przesłuchiwany. W tym czasie policja gromadzi kolejne dowody łączące go z przestępstwami. Ślady opon należące do jego pojazdu odpowiadają śladom zabezpieczonym w miejscu zaginięcia Angeli. W jego samochodzie, zarówno na tylnym siedzeniu, jak i w bagażniku, odnaleziono ślady krwi.

Na jego komputerze zabezpieczono 56 pornograficznych zdjęć dzieci. Dodatkowo policja dysponuje fotografiami wykonanymi przez Thomasa Langdona, które jednoznacznie lokalizują go w miejscu zdarzenia. Piątek 11 kwietnia 2008 roku, 6 dni po zaginięciu Angeli, do policji dociera informacja o przełomie w innej sprawie. Badania DNA potwierdzają zgodność materiału genetycznego podejrzanego z dowodami zebranymi po zabójstwie Pernilli Hellgren. Śledczy uzyskują tym samym jednoznaczny dowód, że mężczyzna, którego przesłuchują, zamordował Pernille 8 lat wcześniej.

To znacząco wzmacnia ich pozycję podczas dalszych przesłuchań. Mimo to głównym celem pozostaje ustalenie, co stało się z Angelą. Wciąż istnieje szansa, że dziewczynka może żyć. Przesłuchania trwają dalej. W niedzielę, 13 kwietnia 2008 roku, po południu, podejrzany przyznaje się do zabójstwa Pernilli Hellgren. Niedługo później wyznaje również, że zabił Angelę Höglund. Zeznaje, że dziewczynka została zamordowana w tym samym miejscu, w którym ją uprowadził, zaledwie 10 do 15 minut po porwaniu. Zgadza się także wskazać miejsce, w którym znajdują się jej szczątki. Przed budynkiem komendy policji gromadzą się przedstawiciele mediów.

Identyfikacja możliwa jest wyłącznie dzięki dokumentacji stomatologicznej. W toku przesłuchań podejrzany przyznaje, że po uprowadzeniu dziewczynki dopuścił się wobec niej przemocy seksualnej. Do zdarzenia doszło w pobliżu miejsca, w którym Karina, matka Angeli, stała przy oknie w domu, oczekując na powrót córki. Policja nie ujawniła szczegółów zdarzenia. Mężczyzna zeznaje, że następnie udusił Angelę i umieścił jej ciało w bagażniku samochodu. Gdy przygotowywał się do odjazdu, z bagażnika zaczął dzwonić telefon. Na wyświetlaczu pojawiło się słowo mama. Sprawa Pernilli Hellgren i Engli Höglund Szwecja.

Obie mają wówczas zaledwie 12 lat. Występ staje się jednym z najbardziej poruszających momentów ceremonii. Sprawa Angeli Höglund kończy się wyrokiem dożywotniego pozbawienia wolności dla sprawcy. W Szwecji kara dożywocia oznacza zazwyczaj możliwość ubiegania się o zmianę wyroku na karę terminową. Najczęściej od 20 do 25 lat pozbawienia wolności. W 2018 roku skazany uzyskuje formalne prawo złożenia takiego wniosku. Decyzja w tej sprawie pozostaje w gestii sądu. To była historia Pernilli Hellgren oraz Engli Höglund.

Lecz Pernilla i Angela, dwie osoby, które miały swoje życie, swoje plany, swoje codzienne sprawy. To one powinny być w centrum tej opowieści i to o nich powinniśmy pamiętać najdłużej. Dziękuję za Wasz czas, skupienie i gotowość, by wysłuchać historii, które nie są łatwe, ale które moim zdaniem muszą być opowiadane. Jeśli ten odcinek poruszył cię lub skłonił do refleksji, proszę zostaw subskrypcję, polubienie albo komentarz. Dla algorytmów to sygnał, a dla mnie jasna informacja, że te historie trafiają do ludzi, dla których są ważne. Jeśli możesz, podziel się tym odcinkiem z kimś, kto również interesuje się True Crime, opowiedzianym z szacunkiem do ofiar.

Pokazano wszystkie 19 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.