Market Garden: Pycha, głód i złamane człowieczeństwo
Market Garden to jedna z najbardziej kontrowersyjnych operacji II wojny światowej. Przyglądamy się nie tylko militarnym aspektom, ale przede wszystkim moralnemu upadkowi, jaki wojna przyniosła żołnierzom i cywilom. Pycha dowódców, fanatyzm ideologii, głód, śmierć tysięcy ludzi i dramatyczne wybory zwykłych Holendrów – to wszystko składa się na opowieść o tragedii, która miała przyspieszyć koniec wojny, a zamiast tego przedłużyła cierpienie. To historia złamanych nadziei, ale też małych gestów człowieczeństwa, które przetrwały w samym sercu piekła.-----------------------------------------0:00 Wstęp0:09: Co to za książka?1:09 Operacja Market Garden15:30 Degradacja moralna34:04 Zwykli ludzie45:05 Bycie dobrym50:46 Fanatyzm, Hitler i Amfetamina1:01:17 Małymi krokami do totalitaryzmu1:05:35 Wiara w ludzkość1:16:05 Najważniejsze lekcje z wojny1:22:46 Outro-----------------------------------------Mój instagram: https://www.instagram.com/mateuszfmichalski/ Moja strona: http://mateuszfmichalski.pl-------------------------------------------------------------------------------------------------Muzyka jakiej używam: https://artlist.io/Mateusz-2806020 -------------------------------------------------------------------------------------------------#konturykultury #podcast
Zwykli ludzie, to znaczy to nie byli młodzi esesmani, którzy wyrośli jeszcze w trakcie propagandy czy Hitlera, nie byli w jakichś szkółkach SS. Goebbels im nic nie wkładał do głowy. To byli ludzie po czterdzieste, po pięćdziesiątce, którzy mieli żony, dzieci, to byli policjanci, to byli listonoży, to byli normalni ludzie z żonami, kasa średnia. I co się dzieje na początku? Są wcieleni. I na początku na przykład mają fizyczny wstręt, żeby wykonać rozkaz. Wymiotują, nie chcą, odmawiają. Niektórzy to robią dlatego, bo ich towarzysze to robią, więc jakby nie chcą ich zostawiać. I tak jest na samym początku. Ale po kilku latach jeden z nich podchodzi do oficera w trakcie, kiedy on je śniadanie ze swoją żoną i mówi mu, oficerze, jeszcze nie jedliśmy śniadania, jeszcze nie zabiłem Żyda.
Słuchaj, idziemy na Rusków. Pod koniec wojny nawet dowódcy niemieccy oferowali to aliantom. Himmler im to nawet proponował, by byli w stanie... A jeszcze tu też bardzo ważna sytuacja a propos fanatyzmu. To jest rok 404. To jest po lipcu, w którym był nieudany zamach na Hitlera i wszyscy, którzy mogliby się sprzeciwić Hitlerowi już nie żyją. Już zostali rozstrzelani. Hitler użył próby zamachu stanu na wymówkę, żeby wybić wszystkich, którzy się z nim nie zgadzali. Więc zostały już tylko osoby, które karmią te głoski w głowie Hitlera, które totalnie były oczy pełne o rzeczywistości. Przez co Hitler był oczy pełny o rzeczywistości.
Powiedziałbym, że nawet... Tak jakby po Hitlerze można się spodziewać, że on powiedział coś absurdalnego, bo on nie wiedział, jak trochę wygląda sytuacja na froncie. Montgomery wiedział i podejmował równie głupie decyzje. Że gdyby tak jakby role były odwrócone, to byśmy mówili o Montgomery'ym, co za po prostu chory psychicznie człowiek, a mówimy takie rzeczy o Hitlerze. Był oczywiście, trzeba o tym wspomnieć, ale on też nie wiedział za bardzo, jak wyglądała sytuacja na froncie. Po prostu był naćpany. Tak, to też wydaje mi się, że nie pomogło. Troszkę by się naćpane, wydaje mi się, by pomogło, ale może nie aż tak bardzo. Dokładnie tak. Ale znowu jakby to, co mówiłeś wcześniej, to się łączy jakby z tym, co pamiętam z tej książki, że alianci, kiedy właśnie był zamach, to stwierdzili, to doprowadzi do dezintegracji w szeregach u nazistów.
Ale co się wydarzyło, że Hitler i SS przejęli pełną władzę. Właśnie wybili wszystkich innych. No to znowu jakby alianci myślą jedno, dzieje się drugie. I tych przykładów jest dużo. Jestem przekonany, że gdyby, słusznie, nie doszło do tego zamachu stanu, to szybciej by się poddali, bo miałbyś generałów, miałbyś majorów, takie jakby starsze dowództwo, które po kolei by mówiło, nie, ja widzę, to nie ma sensu, ja się poddaję. Miały być duże części wojsk, które by się poddawały, a nie, że tak jak się skończyło, że masz po prostu generałów, którzy puszczą sobie kulkę w... W głowę w Berlinie w 45. Bo tylko tacy ludzie zostali, nie? Tacy, którzy powiedzieliby wszystkim Hitlerowi, tylko żeby on był zadowolony. Nie ma już ludzi, którzy mówią, nie, nie wygramy tego.
I dlatego też Hitler sobie zdaje z tego sprawę, aha, w sumie to, co ja widzę na mapach, to jest jedno wielkie kłamstwo. On sobie z tego zdą sprawę chyba parę dni przed jego śmiercią, czyli w kwietniu 45., co jest absurdem po prostu. Niesamowite, że tak długo to zajęło. Człowiek w takim miejscu, w takiej sytuacji, który jeszcze jest od amfetaminy nieuzależniony, po prostu ogromne dawki amfy zażywał, a wiemy, że amfetamina wpływa na paranoję jeszcze dodatkowo, więc albo masz ten high niesamowity i myślisz, że wszystko możesz zrobić, jesteś najlepszy, a on już myśli, że jest najlepszy, więc... Ale trudno sobie wyobrazić, jaki jest stan i tekstura jego umysłu w tym momencie, jak on jest jeszcze nadśpany kompletnie.
Nie obchodzi. Zero konsultacji z kimkolwiek. Robimy kontratak. Chociaż ma cały sztab dowództwa, nie? Mógłby tam z nimi porozmawiać. Słuchajcie, ja chcę zrobić kontratak. Widzę, że szukasz już tego momentu. Wiesz, o czym mówię. I wiesz, on już to sobie wymyślił i tak ma być. Gdyby to nie było prawdziwe, to by było śmieszne, to co ci zaraz przeczytam. Był to doniosły dzień w położonym na terenie Prus Wschodnich wilczym szańcu. Hitler, który niedawno wstał z łóżka po żółtarce, zaskoczył zebranych generałów po porannej naradzie sytuacyjnej. Przerwał wypowiedź generała Jodla, żeby ogłosić, że postanowił podjąć poważny kontraktak od Ardenów, a jego celem ma być Antwerpia. Marzył on im podczas choroby fantazjując pod wpływem leków.
Podziw dla jednostek, ale negatywne uczucia dla dowódców. Takie jak Montgomery na przykład. No tak jak ustaliśmy, no gościu miał problem z własnym ego. Zdecydowanie. Nawet jego podopieczni to wiedzieli. Nawet oni o tym mówili. I takie osoby właśnie jak on, jak Hitler, to możemy je spróbować w jakikolwiek sposób rozumieć, ale to jest coś tak ekstremalnego, tak jak mówiłeś, na tym rozkładzie normalnym, to to jest tutaj z prawej albo tutaj z lewej. To jest to ekstremum, którego... Ja przyznam szczerze, jest mi ciężko zrozumieć na przykład Hitlera i Montgomery'ego. Ja mogę spróbować zrozumieć dużo osób z tego składu, ale te ekstrema jest mi bardzo ciężko zrozumieć.
To są ekstremalne lekcje, nie za bardzo możemy jakby coś z nich we własnym życiu aplikować, no bo nie staniemy przed takimi decyzjami jak Hitler czy Montgomery na przykład. Ale będziemy stawali przed właśnie takimi decyzjami jak mówiliśmy wcześniej. Ja jestem zły, miałem trudny dzień w pracy i jakby moją rolą teraz jest nie wybuchnąć na moją partnerkę. To jest rzecz, To jest jakby z jednej strony oczywiste i nie myślimy sobie zasługuję na poklask, no bo nie wydarłem się na kogoś. Tak jakby tak ktoś rzadko kiedy myśli, ale moim zdaniem czasem warto jest tak pomyśleć o tym. Też wspomnę o fajnych słowach, jakie słyszałem, jak mówił Dry Creek Jones, albo jakoś inaczej się nazywa, taki kowboj z Ameryki, który zasłynął z tego, że gościu, który konie ujeżdża, jest starym takim kowbojem i sobie siadał i po prostu mówił rady dla młodych mężczyzn, jak sobie z emocjami radzić.
Ciekawa perspektywa to jest moim zdaniem. Gościu imperator uważany za Boga praktycznie. Też zwróć uwagę, Hitler był uważany za Boga i on był uważany za Boga. Miałeś dosłownie kult przecież Cezara w Rzymie. Jeszcze chciałbym zauważyć, że tak jakby wszystko jest w tej samej tematyce, nie? Ale masz tu gościa, który jest filozofem na tronie, czyli jest jakby tym ideałem, o którym Platon pisał w Państwie, że masz króla filozofa i ci mówi takim tekstem, znaczy on mówi sam do siebie to w sumie, jakby sam siebie karci. Może właśnie był sfrustrowany tego dnia i nakrzyczał na kogoś i pisze coś takiego. Czyli też zwróć uwagę, zdarzają się takie, że to jest normalne czuć frustrację, ale warto mieć z tyłu głowy, że warto panować nad sobą.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Market Garden to jedna z najbardziej kontrowersyjnych operacji II wojny światowej. Przyglądamy się nie tylko militarnym aspektom, ale przede wszystkim moralnemu upadkowi, jaki wojna przyniosła żołnierzom i cywilom. Pycha dowódców, fanatyzm ideologii, głód, śmierć tysięcy ludzi i dramatyczne wybory zwykłych Holendrów – to wszystko składa się na opowieść o tragedii, która miała przyspieszyć koniec wojny, a zamiast tego przedłużyła cierpienie. To historia złamanych nadziei, ale też małych gestów człowieczeństwa, które przetrwały w samym sercu piekła.----------------------------------------- Wstęp0:09: Co to za książka? Operacja Market Garden15:30 Degradacja moralna34:04 Zwykli ludzie45:05 Bycie dobrym50:46 Fanatyzm, Hitler i Amfetamina1: Małymi krokami do totalitaryzmu1: Wiara w ludzkość1: Najważniejsze lekcje z wojny1: Outro-----------------------------------------Mój instagram: https://www.instagram.com/mateuszfmichalski/ Moja strona: http://mateuszfmichalski.pl-------------------------------------------------------------------------------------------------Muzyka jakiej używam: https://artlist.io/Mateusz-2806020 -------------------------------------------------------------------------------------------------#konturykultury #podcast