Mentionsy Mentionsy
Kobiety w e-commerce
Kobiety w e-commerce

Mózg stratega, serce psiej mamy | Aleksandra Buczkowska | Kobiety w e-commerce #7

10.09.2025 ·28 min 58 s

Kobiety w e-commerce | Odcinek #7Aleksandra Buczkowska: Mózg stratega, serce psiej mamy. Przepis na autentyczny e-commerce, który naprawdę konwertujeCzy można zbudować dochodowy e-commerce, sprzedając zapach… psiej łapki? 🐾Okazuje się, że tak, a nawet więcej - można też w ten sposób podbić serca tysięcy klientów!W najnowszym odcinku podcastu „Kobiety w e-commerce” gościem Joanny Tymowicz jest Aleksandra Buczkowska – strateg marketingowy i założycielka marki 101buldogów.🎙️ W tej rozmowie rozkładamy na czynniki pierwsze biznes, w którym analityczny mózg spotyka się z bijącym sercem. To fascynujące case study marki, która zamieniła odważny, niszowy pomysł w prężnie działający biznes online.🎙️ Aleksandra Buczkowska dzieli się swoim przepisem na to, jak połączyć pasję ze strategią, autentyczność z konwersją, a miłość do psa… z planem biznesowym. To rozmowa nie tylko o świecach, ale o budowaniu autentycznej marki, której nie da się skopiować.Z rozmowy dowiesz się m.in.:▪️ Jak zweryfikować odważny pomysł na biznes i nie bać się wejścia w niszę?▪️ Jak wycenić produkt, którego największymi wartościami są emocje i historia?▪️ Jakie są strategiczne wyzwania w skalowaniu biznesu opartego na pasji i rękodziele?▪️ Dlaczego autentyczność to dziś przewaga konkurencyjna i jak przekłada się na lojalność klientów?Ten odcinek to inspirująca historia, która udowadnia, że w biznesie największe sukcesy odnoszą te z nas, które mają odwagę iść własną, autentyczną drogą. To dowód na to, że można prowadzić biznes twardo stąpając po ziemi, a jednocześnie z głową w chmurach pełnych pasji. ✨😉Zapraszam do wysłuchania! Wspólnie odkrywamy, jak wygląda droga na szczyt w szpilkach i… z psią smyczą w ręku. 👠🐶________________________________________🎙️ Prowadząca: Joanna Tymowicz 🎙️ Gościni: Aleksandra Buczkowska, założycielka marki 101buldogów, strateg marketingowySpis treści:00:00:00 Najlepsze fragmenty00:00:45 Intro00:01:26 Powitanie00:02:41 Geneza nietypowego biznesu: zapach psiej łapki i odwaga00:04:53 Połączenie serca i strategii - weryfikacja rynkowa przed startem biznesu00:07:08 Macierzyństwo a nowe wyzwania w biznesie00:08:17 Budowanie marki wokół pupila00:10:55 Storytelling marki: jak osobiste historie napędzają sprzedaż00:12:30 Wycena rękodzieła: wyzwania wyceny emocjonalnych produktów00:14:01 Rozwój e-commerce: od Instagrama do własnego sklepu00:15:23 Rozszerzanie oferty: ceramika i smakołyki w 101buldogów00:17:40 Wejście w segment B2B: świece dla firm i nowa strategia komunikacji00:19:14 Wyzwanie skalowania: przeszkody operacyjne i delegowanie zadań00:20:36 Autentyczność jako klucz do sukcesu i lojalności00:22:01 Siła społeczności zbudowanej wokół marki00:22:51 Budowanie lojalności: od jednorazowego klienta do ambasadora00:24:15 Moment triumfu: niezwykłe wsparcie dla klientki00:25:11 Praca z Bubą: nagrywanie contentu wideo z czworonogiem00:26:12 E-commerce Express: Najbardziej przełomowy trend w e-commerce00:26:53 E-commerce Express: Supermoc Aleksandry Buczkowskiej00:27:40 E-commerce Express: Złota rada00:28:03 Podsumowanie i pożegnanie#kobietywecommerce #ecommerce #kobietywbiznesie #digitalmarketing #biznesonline #sklepinternetowy #strategia #storytelling #przedsiębiorczość #podcast _______ Music track: Rush by Aylex Source: https://freetouse.com/music No Copyright Background Music

Muszę jednak od razu sprostować, bo dzisiaj w studiu mamy dwie gościnie. Razem z Olą siedzi oficjalna CEO jej firmy, Buldożka francuska o imieniu Buba. Ich biznes zrodził się z miłości do psa i poszukiwania idealnej świecy, a dziś jest prężnie działającym e-commerce, który podbił serca setki tysięcy psich rodziców. A wszystko to dzięki produktom o tak odważnych zapachach jak psia łapka. Jak wygląda droga na szczyt w szpilkach z psią smyczą w ręku? Jak przekuć niszową pasję w dochodowy biznes online i jak strategiczne myślenie pomaga sprzedawać emocje? O tym właśnie dzisiaj porozmawiamy w naszym odcinku.

Olu, Buba, witam Was w Kobietach w e-commerce. Witamy serdecznie, tutaj Buba już uciekła z rozeznać się co się dzieje w studiu, natomiast mam nadzieję, że ja sprostam i no co nieco będę mogła powiedzieć o naszym biznesie. Olu, zapach psiej łapki. Muszę cię o to zapytać. Skąd w ogóle odwaga, by oprzeć biznes na tak nietypowym i w sumie osobistym pomyśle? Nie było w tobie lęku, że rynek tego nie kupi? Ojejku, myślę, że jeżeli ktoś wychodzi na rynek z jakimkolwiek produktem i myśli, że to się sprzeda na 100%, no to jest jakimś kamikadze, naprawdę, zdecydowanie. Lęk był oczywiście dosyć spory i nadal jest, ponieważ ten biznes ewoluuje.

A właśnie w ciąży zaczęłam zwracać uwagę na to, co palę, tak jakkolwiek to brzmi. I zaczęłam czytać składy i okazuje się, że świece, które znamy, już pomijając te tanie świece w dyskontach, ale takie, które wydawałoby się, że są premium, po prostu te składy nie są takie, które by mi odpowiadały. No i postanowiłam, że zrobię sobie swoją świecę. I tak się zaczęła faza testów, faza gdzieś tam prób, jakichś szkoleń, aż w końcu doszło do momentu, że mówię, OK, umiem robić świecę. No to może zróbmy z tego biznes. I buba leżała obok wtedy i gdzieś tam ta jej psia łapa akurat pachniała bardzo intensywnie. I tak mówię, kurczę, a może właśnie zapach psiej łapki. I tak to się zrodziło i tak powstała właśnie pierwsza świeca.

To jest bardzo fascynujące, bo wiele osób ma takie szalone, nieszablonowe pomysły, ale bardzo często blokuje ich strach przed tym, żeby spróbować zadziałać. Ty odważnie podjęłaś tę decyzję i rozpoczęłaś faktycznie tutaj swój własny biznes. Jak w praktyce połączyłaś Serce, które czuło, że to jest dobry pomysł, z takim mózgiem stratega, który posiadasz. Czy robiłaś jakąś weryfikację rynkową, zanim zainwestowałaś pierwszą złotówkę, czy może po prostu zaufałaś badaniom rynkowym wśród innych psich rodziców? No na pewno nie rzuciłam się na głęboką wodę. Zaczęło się od tego, że mając bubę,

Założyłam jej po prostu konto na Instagramie i to był nasz początek, czyli Buba była takim psim influencerem. To konto nie było jakoś niebotycznie duże, jeżeli chodzi o followersów, ale gdzieś tam sobie to kapało, otworzyliśmy taki content psi, więc mniej więcej weszłam w to uniwersum psie, czyli tak naprawdę moich klientów. Wiedziałam w ogóle, co to są za ludzie, gdzieś tam... To jest w ogóle bardzo fajna grupa i chyba to też było takim... Takim motorem napędowym do tego, żeby właśnie iść w tą stronę. To są bardzo przyjemni ludzie, którzy mają fajne nastawienie do zwierząt. Zresztą ktoś kto kocha zwierzęta nie może być złym człowiekiem, tak? I to jest bardzo fajna grupa odbiorców. I właśnie tworząc konto na Instagramie Buby, gdzieś tam sobie weryfikowałam kto tam jest, jak w ogóle wygląda rozmowa i okazuje się, że psich kont jest naprawdę bardzo, bardzo dużo.

I właśnie, czyli ludzi podobnie myślących jak ja. Z czasem gdzieś tam wybierałam się na targi stacjonarne, targi zwierzęce właśnie z Bubą i gdzieś tam patrzyłam co w ogóle jest na rynku i faktycznie tego produktu nie znalazłam, więc gdzieś tam sobie połączyłam kropki i właśnie w fazie testów, gdy powstała ta świeca, postanowiłam przekształcić to konto już w konto nasze 101buldogów. Założyłyśmy też z Bubą konto na Facebooku, ale ono było zakładane od zera, więc gdzieś tam Jakieś dane już mieliśmy zebrane, że nie było to tak kompletnie na ślepo. Wspomniałaś też, że pomysł na ten biznes zrodził się w szczególnym momencie Twojego życia, a mianowicie w okresie przygotowań do macierzyństwa.

Więc to dziś tak myślę, że to taka była duża zmiana we mnie w każdym aspekcie mojego życia. Olu, mamy więc pomysł i mamy odwagę. Teraz trzeba było stworzyć markę. Mianowałaś Bubę, CEO firmy. To genialny zabieg marketingowy, ale przede wszystkim czuć w nim autentyczną miłość. Jak buduje się markę wokół swojego pupila, żeby zachować profesjonalizm i uniknąć infantylności, stworzyć coś, co chwyta za serce także poważnych, dorosłych klientów? Myślę, że jak we wszystkim bardzo ważne są proporcje. U mnie ten zabieg marketingowy jakby podwaliny ma takie, że ja po prostu nie jestem typem frontmana i mam problem z tym, żeby gdzieś tam występować swoją twarzą, gdzieś

U nas tak naprawdę Buba jest właśnie takim hostem tego wszystkiego i każda świeca jest jakąś historią. To nie jest tak, że tworzymy świecę o zapachu arbuza na przykład, tylko są to psiakacje, jest to jakaś sezonowość, więc gdzieś tam w momencie premiery staramy się tutaj opowiadać historię, co nam się kojarzy z tym zapachem, co nam się kojarzy

Innym, co właśnie opowiada historię. Przykładowo, Buba urodziny swoje ma w listopadzie i była raz przez cały miesiąc dostępna świeca o zapachu Huba-Buba. I jakby ona była tylko przez ten miesiąc i już nie ma powrotu do normalnej dystrybucji. Też to był taki element właśnie taki niszowy, muszę powiedzieć. Porozmawiajmy teraz o aspekcie finansowym, bo Twój produkt jest emocjonalny. Taki jest fakt. Jak to wpłynęło na strategię cenową? Jak wycenia się coś, co jest rękodziełem, ma unikalną historię i zapach, a nie jest tylko sumą składników? To jest bardzo trudne, ponieważ rękodzieło to nie są tabelki w Excelu i jeżeli robisz coś z sercem i wkładasz w to dużo emocji, bardzo trudno jest wycenić swoją pracę.

Ale wydaje mi się, że właśnie poszliśmy, żeby to było bardziej jakość i historia, a nie kwoty. A jak wyglądały pierwsze kroki w samym e-commerce? I nie pytam tutaj o techniczne detale, ale bardziej o strategiczne decyzje. Co było twoim takim pierwszym kluczowym kanałem, żeby dotrzeć do psich rodziców? Czy postawiłaś na jeden wybrany kanał? Na przykład na Instagram, czy od razu budowałaś wielokanalową obecność? U nas, tak jak powiedziałam na początku, zaczęło się od Instagrama i właśnie od konta osobistego Buby, które zostało przekształcone na konto firmowe. I tak naprawdę na tym Instagramie działaliśmy dosyć długo zanim powstał nasz sklep. On też powstawał długo ze względu na to, że postanowiliśmy robić to samemu.

Naszymi ustami słowa, które należą do kogoś innego nie będą wiarygodne, nie będą z nami rezonować i to po prostu druga osoba odczuje. Ja postawiłam na moją ogromną miłość do buby i to myślę, że widać w naszym biznesie, że to nie jest wymyślone. Tak jak my mówimy, opowiadamy, tworzymy produkty, że to są produkty z miłości dla zwierząt, z sympatii dla... Ogromną, to jest taka niesamowita motywacja, jestem...

Przedumna i przeszczęśliwa z tego, że udało nam się taką grupę stworzyć, że to są też właśnie autentyczni i szczerzy ludzie, że jeżeli gdzieś tam publikowaliśmy informację, że Buba miała jakiś wypadek i trzeba było robić różne zabiegi weterynaryjne, to tam było realne wsparcie, tam było realne zainteresowanie, więc to jest ogromna lojalność. Nawet w tym takim biznesowym aspekcie, bo jeżeli mamy jakieś nowe produkty, to te osoby chętnie to udostępniają, chętnie gdzieś tam promują, więc to idzie organicznie w świat. Więc to jest mega też duża wartość dodana biznesowa. Czy masz jakieś sposoby, żeby jednorazowych klientów zamieniać w ambasadorów waszej marki, którzy później wasze produkty właśnie udostępniają, polecają?

I ja wiem, że ta osoba w ocenie, w jakichś Relacja jak będziesz szczera. Olu, nasz podcast opisuje drogę na szczyt śladami szpilek. Twoja droga jest wyjątkowa, ponieważ prowadzi również śladami psich łapek. Powiedz, co w tej podróży było dla Ciebie największym triumfem, takim momentem, że poczułaś, że Twoja wizja stała się rzeczywistością? Przede wszystkim szpilki i prowadzenie psa, zwłaszcza buby na smyczy, na spacer to jest niesamowite wyzwanie. Natomiast miałam taką wiadomość kiedyś od klientki, która napisała, że nasza świeca bardzo pomogła jej przeżyć żałobę po swoim psie. I że jakby ten zapach w tej łapki to było coś, co ją w tym wszystkim ukoiło i dało jej poczuć, że ten psiak jest razem z nią.

I to wtedy tak sobie pomyślałam, kurczę, robisz to dobrze, że to jest faktycznie produkt, który ja wierzę i który jest w stanie Komuś pomóc? Jakkolwiek to może brzmieć o świecy, ale jakby dać komuś jakieś ukojenie, więc to był taki moment, kiedy pomyślałam sobie, to jest ta droga, to jest w tą stronę to zmierza. Nasi słuchacze i słuchaczki tego nie widzą, ale Buba przez cały czas nagrania naszego dzisiejszego odcinka buszuje tutaj w studio. Olu, jak sobie radzisz z nagrywaniem contentu wideo, kiedy Buba jest taka ruchliwa? Kosztuje to wiele i wysiłku i smaczków, także nie ma pracy bez motywacji, bez nagrody.

Buba jest tego idealnym przykładem. Wymaga to dużo cierpliwości i bardzo wielu dubli, ale na szczęście udaje nam się sprostać zadaniom i Buba jako aktorka ładnie się realizuje. Czyli efekt końcowy wynagradza trud. Włożony w przygotowywanie tego contentu. Na pewno jak rolka ma 30 sekund, to pracy jest często z parę godzin, żeby ją gdzieś tam zmotywować. Też wiadomo, że nie możemy robić nic wbrew niej. Także staram się, żeby jak kręcimy jakiś materiał, jakiekolwiek filmy, żeby to było po prostu dla niej komfortowe. Przed nami stały fragment podcastu, czyli e-commerce express. Wszystkim moim gościniom zadaję dokładnie trzy te same pytania, ponieważ chcę poznać perspektywę różnych liderek z branży e-commerce na te same kwestie.

Olu, Buba, bardzo Wam dziękuję za dzisiejsze spotkanie i tą inspirującą rozmowę. Pokazałaś nam Olu, że największe historie biznesowe pisze pasja połączona z odwagą i mądrą strategią. Powiedz, gdzie nasi słuchacze i słuchaczki mogą znaleźć Twoje produkty? Przede wszystkim zapraszamy na nasz Instagram, 1001buldogów. Tam się wszystko zaczęło i tam mamy relacje 24 na 7 z życia Buby, czyli z prezeski. No i oczywiście naszą stronę 1001buldogów.pl. Będzie nam bardzo miło. Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam za to spotkanie. Dziękujemy. Drodzy słuchacze i drogie słuchaczki, zapraszam Was do obserwowania podcastu, pozostawiania komentarzy. Dajcie znać, kogo chcielibyście zobaczyć w kolejnym odcinku.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.