TRUMP JEST W RĘKACH ROSJAN. Rozmawiam z Podcastem Dezinformacyjnym | Kempodcast
Czy pomarańczowy suweren jest na pasku Moskwy? Raczej tak. Ale istnieje szansa, że w mniej spektakularny sposób, niż myślicie. Wspólnie z Adamem Sokołowskim z "Podkastu Dezinformacyjnego" analizujemy doniesienia na temat rzekomego wpływu Kremla na prezydenta USA Donalda Trumpa oraz zastanawiamy się nad konsekwencjami tych relacji dla polityki międzynarodowej. Czy Donald Trump rzeczywiście działał pod wpływem Rosji? Jakie są dowody na te powiązania? I czy Stany Zjednoczone da się uratować? Zobaczcie to koniecznie!
Ale to jedno się z drugim zupełnie nie wyklucza. Ale wracając, żeby tylko dokończyć ten pierwszy wątek. W 2014 roku mieliśmy pierwszą taką zmianę, która polegała na tym, że prawica skrajna ujawniła się właściwie jako opcja rosyjska i oni zaczęli mówić o tym wszystkim. Banderze, genocydach i tak dalej. Prawica PiS-owska ogólnie nie aż tak. To nie jest tak, że oni powielali tołu, dokładnie propagandę. Oni generalnie mówili my tutaj, dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego, prajna musi być wolna, nie lubimy Rosji i tak dalej. Wcześniej te dwa środowiska się umieszały. Trzeba mieć świadomość, że do PiS-u ciągle trwa zaciąg z prawej strony i ludzi i narracji. I że generalnie to, co PiS na wiele tematów, nie tylko Rosji i Ukrainy, mówi dziś. PiS tego nie mówił 15 lat temu.
15 lat temu to mówili tacy ludzie jak Grzegorz Braun. I to jest, to jest bardzo groźne zjawisko, bo wiesz, jeżeli ty pytasz, czy zmienia się prawica, trzeba sobie uświadomić, że wszystko się przesuwa. Całe okno Overtona w polskiej debacie tak naprawdę przesuwa się w jedną stronę. I to jest niestety strona, jeżeli już mówimy o kwestii pro-zachodni, pro-rosyjskiej, to jest strona po prostu pro-rosyjska. My dzisiaj się zastanawiamy, czy taka partia, jak Konfederacja, będzie miała, nie wiem, czy... Teraz się w ogóle zastanawiam, czy Mendelssohn do drugiej tury nie wejdzie, nie? Ale w sondażach, powiedzmy, w porywach do kilkunastu procent Przypomnę, że ta partia ma dopiero tam 6 lat i wcześniej to było rozdrobnione na kilka mniejszych partyjek, z których żadna nigdy powyżej 2% nie dostawała. I tam te partie są nasączone od lat działaczami prorosyjskimi. I teraz z samego faktu, że Konfederacja mówi i robi takie rzeczy, po części musi je zacząć mówić i robić PiS, ale także na przykład w koalicji rządzącej PSL.
To nie jest najbardziej oświecony sposób prowadzenia prawodawstwa, poza wszelkimi sympatiami politycznymi czy etnicznymi ponownie. Ja naprawdę przestałem mieć złudzenia, że to jest dyskurs, który stał się naszym dyskursem, w jakimś sensie takim, w którym my musimy zacząć uczestniczyć, bo taki model wypierania tego, że to się dzieje gdzieś na jakichś peryferiach czy udawania trochę, że to są wyłącznie jakieś skrajne odchyły, Ja jestem głęboko przekonany, że jeśli sprawy potoczą się źle, to będziemy mieli koalicję konfederacko-pisowską, która skończy się co prawda upadkiem konfederacji i wchłonięciem, natomiast jednocześnie też upadkiem PiSu, który jest socjalny i upadkiem PiSu, który miał pewien zręb Lecha Kaczyńskiego i jakby jakiejś przynajmniej deklaratywnej, jakiejś przynajmniej retorycznej, takiego jakby sprzeciwu wobec rosyjskiego imperializmu.
I tak dalej. Jakby to była rzeczywiście zmiana, bo po pierwsze powstało dużo nowych środowisk i dziś masz takie Mir TV, które ma 200 tysięcy obserwujących na Facebooku, które gdy dochodzi do protestów rolników, to tam łazi, robi relacje, prowokuje tych rolników, wychodzi z jakimiś banerami, które to Mir TV powstało jako ruch sprzeciwu wobec covidu. To jest jedno. A dwa, że pewne prawidłowe media, jak np. DoRzeczy albo organizacje jak Ordo Iuris, jak najbardziej się zaradykalizowały. Przepraszam, powiedziałem DoRzeczy. Tygodnik sieci po części też, tylko trochę mniej. Tygodnik sieci, przypomnijmy. Po prostu należy do Jarosława Kaczyńskiego tak naprawdę, do Spółki Srebrna, czyli to jest jakby organ medialny PiSu. Zawsze chciałem się dowiedzieć, czy na polskiej scenie politycznej, czy na polskiej scenie medialnej istniały takie organy, które miały udokumentowane rosyjskie wpływy, to znaczy takie, o których...
Ale prawda jest taka, że dziś po latach tej wojny informacyjnej możesz na to trafić dosłownie gdziekolwiek. Zobacz, ostatnio mieliśmy sytuację, gdzie Zeleński, Trump i Vence pokłócili się w Białym Domu. Różni ludzie różnie to tłumaczyli. Oczywiście był wylew antyukraińskiej propagandy ze strony polityków PiSu i różnych tak zwanych geopolityków, nacjonalnych, zimnych realpolitykierów. No ale na przykład miałeś Piotra Kraszko w TVP, chyba on to powiedział. Który zasadniczo, no Piotr Krasik oczywiście nie jest prorosyjski, nie? Powiedział chyba tak, to interpretuję to, co mu powtarzali republikanie, a republikanie mówią to, co mówią, bo po prostu tak, tak ołykają rosyjską propagandę od lat, nie? Czyli, że on tam wdzięczności nie okazał, że jakieś nie wiadomo ile tego sprzętu znika na czarnym rynku, nie?
Mamy całe instytucje, jak np. EU vs Disinfo, taka agenda unijna, która się zajmuje zwalczaniem dezinformacji. Teraz, wiesz, szary obywatel może i nie czyta, ale czytają politycy i oni być może później tego nie powtarzają, bo wiesz, tu się to może dziać na bardzo wielu poziomach. Ciężko będzie dotrzeć do milionów ludzi, ale dziennikarzy jest już nie tak znowu wielu. Jak tak sobie pomyślisz, ile osób jest opiniotwórczymi dziennikarzami w kraju wielkości Polski, to jest może kilka tysięcy osób. Więc gdyby może zacząć od tego, żeby oni troszeczkę uczciwie podchodzili do faktów, tak jak mówiłeś, nawet my się tu krygowaliśmy trochę, ale żeby wyszli z klątwy Tomasza Piątka, jeżeli tak można powiedzieć. Czyli jeżeli fakty mówią, że ściana jest biała, to po prostu niech przyznają, że ściana jest biała, nie takie wieczne, bo ci mówią tak, a ci mówią tak. Żeby być może tacy liderzy opinii typu właśnie Grzegorz Sroczyński nie skupiali się tyle na robieniu wywiadów, które po prostu podbiją jego punkt widzenia, tylko jednak skupili się troszeczkę na obiektywnej prawdzie, a nie tylko na mówieniu, że to wszystko znowu wina polaryzacji politycznej PO i PiS.
Ale nie będziemy tutaj was wprowadzali w jakąś niemalże religijną ekstazę, jak na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej. Nie będzie takiej wiecznej, wiesz, paniki moralnej, że tutaj nas znowu Niemcy biją, musimy wstawać z kolan. To ja myślę, że to jest raczej droga. Napisaliśmy teraz taką książkę, która naprawdę ostrzega. Głównym celem naszej książki było pokazanie, że polska prawica trumpistowska, a jest to właściwie PiS i sporo środowisk wokół PiSu, gra polskim bezpieczeństwem w sposób absolutnie cyniczny. Bo najpierw opisaliśmy, dlaczego Trump jest dla Polski niebezpieczny. To już nie będziemy teraz mówili.
Wymieniliśmy te środowiska. Na końcu zadaliśmy pytanie, dlaczego oni to robią. No i tak nam wyszło właściwie, że z cynizmu. Czyli PiS na przykład prawdopodobnie sobie tak igra z tym Trumpem, bo liczy na to, że on mu pomoże wrócić do władzy. Czyli jest gotów odwrócić się od Ukrainy i grać z całym bezpieczeństwem regionu. I popierać faceta, który tutaj no nie wiemy czy NATO nie rozwali, nie wiemy czy nie jest agentem Putina, a na pewno był assetem rosyjskim przez lata, tylko po to, żeby być może on tam wiesz, napisał im coś ładnego, co im dodaje 1% w wyborach na przykład. No to jest absolutny cynizm i to jest rzecz, o której trzeba mówić. I to nie jest jakby ostrzeganie, tylko to jest po prostu bardzo smutna konstatacja, bo ja prawdę mówiąc, Liczyłem tak po cichu na tym, że ta książka się zaktualizuje, że prawica polska się opamięta.
Z drugiej strony, być może powinniśmy trochę mniej emocjonalnie do tego podchodzić i częściej niż to co, niż to kto mówi, zastanawiać się czy to co mówi jest prawdą. Wiesz, ja na przykład kiedyś sobie obejrzałem trzygodzinny odcinek podcastu Dwóch Lewych Rąk, gdzie panowie przez godzinę rozmawiali o jakichś tam zarzutach, które sobie wymieniali pomiędzy sobą PiS i PO o prorosyjskość i przez całą godzinę ani razu się do żadnego faktu nie odnieśli, tylko do tego, co oni mówią. KONIEC NAPISÓW
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Analiza historii polskiej prawicy, jej relacji z Rosją i zmiany w podejściu do Ukrainy.
Opis relacji polskiej prawicy z Rosją w różnych okresach, od latach 90. do współczesności.
Analiza wpływu wydarzeń w Ukrainie na politykę polskiej prawicy i jej relacje z Rosją.
Analiza wydarzeń w Odessie w 2014 roku i ich wpływu na politykę polskiej prawicy.
Analiza wypowiedzi Leszka Millera i jego relacji z propaganda rosyjską.
Analiza zmian w polityce prawicy PiS-owskiej i jej relacji z Rosją.
Analiza wpływu Konfederacji na zmiany w polityce polskiej prawicy i jej relacji z Rosją.
Rozważania na temat przyszłości polityki polskiej prawicy i jej relacji z Rosją.
Analiza polityki Ameryki i wpływu propaganda rosyjskiej na politykę prawicy w Polsce.
Autor analizuje relacje Trumpa z Rosją, podkreślając potencjalne powiązania z KGB i role rosyjskich oligarchów w jego życiu i karierze. Wyjaśnia, jak te relacje wpływają na politykę i propaganda w Polsce.
Analiza sytuacji politycznej, w której Trump jest podejrzany o współpracę z Rosją, oraz omówienie koncepcji racjonalizmu i jego wpływu na zachodnią cywilizację.
Przedstawienie teorii zarządzania refleksyjnego i analiza antyintelektualizmu w kontekście polskiej prawicy.
Analiza zmian w polskiej prawicy, w tym Ordo Iuris, i ich relacji z narracjami antyszczepionkowymi i rosyjskimi.
Przedstawienie przykładów polityków i mediów polskich, którzy mogli być wpływani przez Rosję, w tym Leszek Sykulski i portal Sputnik.
Rozmówca analizuje wpływ rosyjskiej propagandy na politykę polskiej prawicy, podkreślając, że dezinformacja ma zasięg szeroki i wpływa na różne strataety.
Diskutowano o wpływie rosyjskiej propagandy na politykę polską prawicy, porównywano podejście do komunikacji z dziećmi i dorosłymi, a także omówiono kwestie zarządzania refleksyjnego i autorytetu elity.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Czy pomarańczowy suweren jest na pasku Moskwy? Raczej tak. Ale istnieje szansa, że w mniej spektakularny sposób, niż myślicie. Wspólnie z Adamem Sokołowskim z "Podkastu Dezinformacyjnego" analizujemy doniesienia na temat rzekomego wpływu Kremla na prezydenta USA Donalda Trumpa oraz zastanawiamy się nad konsekwencjami tych relacji dla polityki międzynarodowej. Czy Donald Trump rzeczywiście działał pod wpływem Rosji? Jakie są dowody na te powiązania? I czy Stany Zjednoczone da się uratować? Zobaczcie to koniecznie!