Mentionsy Mentionsy
Kempa Kultury
Kempa Kultury

O autofikcji „Trzewia” | Ola Paduch

21.09.2025 ·43 min 46 s

Do audycji Kempa Kultury zaprosiłam z Aleksandrę Paduch, autorkę powieściTrzewia (Wydawnictwo Czarne), z którą porozmawiałam o jej debiutanckiej autofikcji, ale także:o jedzeniu jako doświadczeniu i pamięci,o formie stu krótkich historii, które składają się na obraz lat 90. i początku 2000,o polskich rodzinach w czasach transformacji ustrojowej,i o tym, jak brzuchy stają się metaforą tego, co przeżywamy.O powieści Trzewia (ze strony Wydawnictwa Czarne)W centrum tej opowieści jest zwykła polska rodzina. Matka, ojciec, rodzeństwo, dziadkowie. Tłusto zastawione stoły, sałatki z majonezem, ciasta z margaryną. Wielki brzuch dziadka, za którym można się ukryć. Zwyczajnie mieszka też w tym domu strata: w opowieściach litania wojennych traum, w teraźniejszości – nagły brak, po którym wycie niesie się z łazienki.W tle Polska lat dziewięćdziesiątych. Wycinanie wzmianek o Spice Girls z „Popcornu”, serowe flipsy zostające na palcach i zapach kiosku. To rzeczywistość nieodległa, a zarazem bezpowrotnie utracona. Jak bowiem uczy doświadczenie dziadków, do niczego nie można się przyzwyczajać. Raz jest się tu, raz tam, raz ma się, raz ma się odebrane. Zostają ciała, które trzeba nakarmić.Debiut Aleksandry Paduch jest mikrohistorią jednej rodziny, a jednocześnie opowieścią o wielu polskich rodzinach, w których cielesność i bliskość były zarazem naturalne i wstydliwe, konkretne i niewypowiedziane. To precyzyjny, fizjologiczny opis lęków i pragnień, zagnieżdżonych w brzuchu i głowie. W trzewiach./ rozmowa powstała w ramach audycji Kempa Kultury w radiu Jazzkultura

Drodzy słuchacze, drogie słuchaczki, osoby słuchające. Dziś będzie o pełnych, czasem pełnych niezdrowego jedzenia brzuchach. Będzie o jedzeniu, będzie o tradycyjnych potrawach, o podróżach, które zapewniają nam kubki smakowe. Będzie o trzewiach, a konkretnie o trzewiach, debiutanckiej powieści autofikcji Oli Paduch. Która ukazała się nakładem Wydawnictwa Czarne. I dzisiaj mam właśnie z Olą przyjemność rozmawiać. Cześć. Dzień dobry, cześć. Chciałabym, żebyśmy w tej naszej rozmowie przemierzyły nie tylko po tej Twojej literaturze, ale mam nadzieję, że też trochę poruszymy wiele tematów, które ta książka, która jest tak naprawdę dosyć krótka i bardzo zgrabna, porusza.

I nie wiem, czy to jest temat wyczerpany chyba ze względu na to, że cały czas te książki powstają. Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne Nawet jak to są historie biograficzne, autofikcje, bardziej powieści, a tutaj mamy zbiór, dla mnie to był taki zbiór krótkich opowiadań, że jesteśmy w stanie, pomimo tego, że spaja się to w całość, mamy jedną bohaterkę, mamy tę narrację pierwszoosobową i one się ze sobą łączą,

To ciekawa uwaga. Tak, tak jest i to akurat jest zabieg celowy, ta achronologiczność. I to być może częściowo wynika z tego, że może jednak chciałam zostawić jakąś przestrzeń i to nawet nie małą dla czytelnika i żeby sobie mógł dopowiadać, żeby można było zawiesić głos w pewnym momencie, żeby można było Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne

Ale podany w takiej formie, która miała być po prostu trochę żeistrawna chyba, która nie miała tak zupełnie dobijać. Takie mam wrażenie, że ta aluzyjność i niedopowiedzenie były bardzo dla mnie ważne tutaj. Ona w odbiorze, w czytaniu jest rzeczywiście dzięki tej formie lżej strawna, w przeciwieństwie do tego jedzenia ciężkostrawnego, więc to też ciekawie kontrastuje. Ta forma, czyli sto tych krótkich, czasami kilkuzdaniowych, czasami stronicowych historii, z jednej strony mi przypominało taki pamiętnikarski styl, a z drugiej strony myślałam bardzo mocno o wpisach w mediach społecznościowych, bo one są krótkie, tak jakbyśmy właśnie się chcieli dzielić jakimiś Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne

Jest taką fascynującą mieszanką, takim kolażem i obecne pokolenie totalnie jest takim kolażem i dlatego sądzę, że wiele osób może się w tej książce jakoś odnaleźć. Na samym starcie powiedziałyśmy o tym, że występuje tam bardzo dużo jedzenia i do tego będę chciała zaraz wrócić, a na razie muzyczna przerwa. Jazzkultura. Jazzkultura. Jazzkultura. Jazzkultura. Studio Jazzkultury, z tej strony Agata Kempa, a dzisiaj w Kempie Kultury goszczę Ole Paduch i rozmawiamy o Trzewiach, czyli Twojej debiutanckiej powieści. Bardzo dużo mówiłyśmy o tym, o czym jest ta książka, o rodzinie, o samej formie, jak każdy się może w niej odnajdywać.

A teraz mamy z jednej strony to jedzenie wszechobecne, ale z drugiej strony najłatwiej jest dostępne to tak zwane śmieciowe jedzenie. I ta relacja z jedzeniem się stała przy okazji przez media społecznościowe dosyć przemocowa i po takich kilku latach, może kilkunastu dobrobytu, znowu to jedzenie dobre, dobre jakościowo, myślę, że się staje... Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura.

Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Albo odsiąść się zupełnie np. od rodziny, to teraz też jest chyba pseudopsychologii, bo bywa popularny gest naszego pokolenia, że zamiast właśnie próbować zrozumieć albo być wrozumiałym dla siebie i dla innych, ludzie wybierają ostre cięcia. Także jedzenie w tej książce jakoś może te braki emocjonalne pokazuje, ale to jest historia tej jednej rodziny, w której jest to jedzenie pokazujące te braki, natomiast w rzeczywistości wydaje mi się, że zamiast jedzenia pewnie wchodzą w grę jakieś inne rzeczy, na przykład dawanie pieniędzy dzieciom, dużych pieniędzy.

A to jedzenie też, o którym Ty piszesz, ono jest tym łącznikiem i sprawia, że nawet jeśli powoduje jakiś dyskomfort dla naszych brzuchów, jakieś różne takie konsekwencje, To jednak sprawia, że ta relacja czasami nawet trudna jest w tym momencie tego posiłku, no właśnie bardziej kojarzona z tym domowym ogniskiem, że jest bardziej komfortowa. Tak, tak, tak, tak. Można to nazwać oczywiście... Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne. Zakładam, że osoby dystansujące się totalnie od swoich rodziców na przykład mają iść z tyłu głowy tak czy siak, więc psychologicznie to pewnie nie jest tak do końca czyste cięcie.

Życie nastolatki właśnie tej ostatniej dekady, a później nagle jest sobie też fragment, który świadczy o jakichś przemyśleniach i o tym, że jednak to niejedzenie ostatecznie ma ostatnie zdanie i że to ta literatura chyba wygra, mam nadzieję, jakieś tego rodzaju chyba plany, może nawet ambicje. Tak, pewnie gdyby ta nasza bohaterka, narratorka, potem już dorastała razem z nami w XXI wieku, to mogłaby się pozbyć, czy to potencjalnych zaburzeń odżywiania, czy właśnie tych wszystkich... Aleksandra Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura.

Aleksandra Paduch, Wydawnictwo Czarne, Radio Jazzkultura. Wiedząc, że właśnie sobie szkodzimy, ale jesteśmy dorośli, zapłacimy za to jakąś cenę. Tak. I myślę, że to nie tylko z chipsami tak jest, ale z wieloma innymi rzeczami, które spożywamy. Tak, tak, tak. Ale to lista jest długa, to fajnie, starczyłoby nocy. Powiedziałaś o tym, że kończy się właśnie tym odliczaniem i my odliczamy od stu do jednego, tak jakbyśmy gdzieś mieli ruszyć, tak jakbyśmy właśnie do jakiegoś startu zmierzali.

Trochę kończy jedzenie i zaczyna ten akt twórczy. Tak, taki moment przełomu jednak, albo raczej stania na krawędzi. Albo pójdzie, albo nie pójdzie, albo się uda, albo się nie uda. W takim razie dziękuję Ci za rozmowę, dziękuję tutaj za spotkanie. Zostawiam słuchaczy, słuchaczki z Twoją książką Trzewia, któraś ukazała nakładem Wydawnictwa Czarne i zapraszam na spotkania autorskie, bo mówiłaś, że czekasz też na te spotkania oko w oko z odbiorcami, z odbiorczyniami. Mam nadzieję, że one też będą... Ola Paduch, Wydawnictwo Czarne.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.