Mentionsy Mentionsy
Kawa. Bo czemu nie?
Kawa. Bo czemu nie?

#053 – 10 lat Filtru

05.04.2026 ·50 min · 5 rozdziałów · 1 sponsor

Poznajcie historię Filtru – aplikacji stworzonej przez Polaka, która dziś stała się liderem w App Store i podbiła serca nie tylko domowych baristów. W odcinku czeka na Was konkurs!Linki:Strona domowaInstagram | X/TwitterNewsletter „Bo czemu nie?”FiltruPartnerzy:- Palarnia kawy HAYB (w odcinku kod -10% na kawy i herbaty!) – współpraca płatna.- Filtru – współpraca płatna.Prowadzący: Krzysztof KołaczMam prośbę: Oceń ten podcast w Apple Podcasts oraz na Spotify. Zostaw tyle gwiazdek, ile uznasz. Twoja opinia ma znaczenie!Zainteresowany współpracą? Pogadajmy! [email protected]łuchaj, gdzie chcesz: Apple Podcasts | Spotify i przez RSS.Rozdziały:(00:00:25) INTRO(00:00:58) Wstępniak(00:02:29) 10 lat Filtru(00:43:56) Co dalej?

0:25 · INTRO 1

Smacznego odbioru życzą Krzysztof Kołacz i palarnia kawy Speciality Hype. Czołem moi drodzy, witam was bardzo serdecznie w kolejnym odcinku, pięćdziesiątym trzecim, nomen omen już. Ja najbardziej lubię takie momenty, których scenariusze pisze samo życie. To jest jeden z nich. Kilka odcinków temu, dokładnie był to odcinek pięćdziesiąty pierwszy, omówiłem dla was zestawienie moich ulubionych aplikacji dedykowanych domowym, choć nie tylko, baristom. No i teraz tak. Odezwał się do mnie Przemek, twórca jednej z nich, która w tym roku obchodzi dziesięciolecie. I tak powstała dzisiejsza rozmowa, właściwie to zaraz powstanie, bo z Przemkiem się dopiero co połączyliśmy, zaraz Wam go przedstawię, w której to właśnie Polak opowie o drodze od uczelnianego kampusu do twórcy globalnego sukcesu w branży, bo niewątpliwie nim Filtru należy nazywać i nim Filtru dziś jest.

0:58 · Wstępniak 1

Warto słuchać do końca, również z tego względu, że mamy dla Was z Przemkiem niespodziankę. A zanim zaczniemy, przypomnę, że wszelkie linki do osób, rzeczy i innych spraw, także na miarę na Filtru, znajdziecie w opisie tego odcinka. Warto do tych opisów zaglądać. A jeżeli lubisz technologię, to zapraszam także do mojego drugiego podcastu, bo czemu nie, o takiej prostszej niż ten, którego słuchasz w nazwie. Tam dużo o Apple, dużo o aplikacjach i takim zdroworozsądkowym podejściu do technologii w życiu. Właśnie. Czołem Przemku. Bardzo się cieszę, że jestem dany po pierwsze dziś zobaczyć i porozmawiać o Twoim kawowym dziecku, bo tak chyba Filtru nazywać można, prawda? Zasiu, dzień dobry, witam. Miło widzieć. Dziękuję za zaproszenie.

2:29 · 10 lat Filtru 23

Tak, tak, Filtru to... Takie małe dziecko. Już ma 10 lat. Szkołę może skończyć. A jak będzie pełnoletnisz, to możemy się na następne nagranie umówić. Trzymam kciuki, że wtedy dalej będzie istniało, choć nie wiadomo w jakiej formie, bo za 8 kolejnych lat to równie dobrze aplikacje sensu ekranowego mogą nie istnieć, a może być zupełnie coś inaczej. Więc to jest taki rynek, zresztą pogadamy sobie o tym, nieprzewidywalny. Na co dzień mieszkasz w UK, prawda? Tak, tak, jestem w deszczowym Manchester. Właśnie śmialiśmy się tutaj na ofie, że u mnie też w Krakowie pada i akurat mamy taką samą aurę z Przemkiem na to nagranie. Stąd pewnie taki spokój u ciebie, bo przebija z twojego tonu wypowiedzi.

Przemku, powiedz nam coś więcej o sobie, zanim przejdziemy do tego twojego dziecka, czyli do Filtru. Jak to się w ogóle stało, że ty i Kawa, ty w Kawie? Gdzie w tym wszystkim jest programowanie? I jak to wszystko się układało na przestrzeni lat? Dużo by gadać, już 10 lat, więc droga była długa. Mamy czas. Jestem, w ogóle jestem góranem z Zakopanego. Wyemigrowałem do Anglii w 2016. No i tak sobie szkołę zacząłem tutaj, angielską, i zdecydowałem iść na studia tutaj w Manchesterze. A że studiowałem grafikę multimedialną, to miałem styczność właściwie z projektowaniem pod ekrany.

W kawiarniach pracowałem, poznawałem jakby ten świat kawy od środka. No i właśnie tak się zalągł ten pomysł Filtru. Zaprzyjaźniłem się z kilkoma barystami. I rozmawialiśmy właśnie na te różne metody przelewowe. Wtedy to właśnie taki był bardzo popularny przelew. Aeropress i Hario V60. W sumie to wszędzie można było dostać. W Polsce się to wtedy dopiero rodziło. Mówi się o tych początkach trzeciej fali kawałowej. I bo ona właśnie w dużej mierze została do Polski przywieziona też przez słynnego Tomasza do właśnie nad Wisłę z UK. Także tak to się faktycznie zgadza co mówisz datowo.

Zapomnimy o Starbuckcie. Chociaż w moim... No wtedy w Polsce Starbucks był osobieniem dobrej kawy, takiej najlepszej. Jak się szło do Starbucksa, to pamiętam przecież z licencjatu, to się było kim. Właściwie to moja historia zaczęła się w Starbucksie, tak już poprzedzając te studia. Przed studiami w sumie już też zacząłem. No dobra. I jakby pojawił się ten pomysł na Filtru. Pojawił się bo, bo nie było skąd i od kogo się uczyć, albo chciałeś, żeby ta nauka była prostsza i możliwa w domu.

Zobacz w jakich czasach nagrywamy tę rozmowę, że tak naprawdę my tutaj źle nie mamy teraz w związku też i z AI-em i ze wszystkim, a przede wszystkim mamy ten background humanistyczny, artystyczny, który wnosimy w te swoje projekty i myślę różne projekty. I myślę, że on dużo nam tutaj pomaga, zwłaszcza, że to widać w Filtru. Widać też to twoje oko do designu i widać też oko do behawiorystyki, do tego jak człowiek myśli, czyli jakby trochę tą twoją drogę. W wielu miejscach w tej aplikacji, to zaraz jeszcze opowiesz, Natomiast zastanawiam się, jak to wygląda, robiąc trochę taki skok do czasów współczesnych dzisiaj. No bo skoro jesteś samoukiem, skoro zaczynałeś sam, to w tym momencie jak sobie wejdziemy do AppStore'a czy do Play'a, no to Filtru jest jakby liderem tych aplikacji kawowych, to niekwestionowany, to nawet nie ma o czym gadać i sobie umniejszać.

No właśnie, to ile osób pracuje dzisiaj nad Filtru? Tylko ja. Tylko ja. Jestem solo. Solopronor. Dziękuję za miłe słowa. No tak, Filtru jest liderem. Ja myślę, że zawdzięczam to upartości, bo na przestrzeni dziewięć lat widziałem bardzo wiele różnych aplikacji, bardzo wielu różnych firm próbowało zabić się w tym przemyśle kawowym i nie tylko osoby jak ja lub też mniejsze studia Aplikacji, ale także producenci urządzeń, ekspresów kawowych lub też urządzeń do przelewu, takich automatycznych jak Hario.

Wszyscy próbowali. I tu dobrze określiłeś zmysł estetyczny. Zrozumienie behawioralne. Potrzebne. Mogę nawet powiedzieć małą historię, która mi się zdarzyła 2-3 tygodnie. Zauważyłem, że moja aplikacja została sklonowana przy użyciu AI i miałem właśnie tak jakby troszkę może opóźnienie z nagrywaniem, bo miałem trochę napięku z prawnej stronie od Filtru i tym klonem.

No tak, jest teraz w dobie AI bardzo łatwo wpisać i zrób mi aplikację jak w Filtru. Make no mistakes. Nie rób żadnych błędów i 2-3 dni, czy te 2-3 godziny już można mieć klona. No ale tak, dystrybucja, czyli jak osiągniesz ilość użytkowników, jak im się wklei, wpasujesz w ich uwagę. No i tak, co Czym okiem zawiesisz ich uwagę na to, że zostanie im na ich ekranach twoja aplikacja? To mnie nie przestaje zadziwiać, że te firmy, o których wspomniałeś, tu bez wymieniania oczywiście marek, ale faktycznie ja jak sobie obserwuję przez ostatnią dekadę te różne aplikacje jako też fan technologii oczywiście, to sobie zaglądam często do AppStore'a i szukam co tam nowego, no to przeważnie są to takie

Ja to określam, że był budżet do wydania. Przyszli do działu marketingu i stwierdzili zróbmy apkę z przepisami. I to jest tak literalnie zrobiona apka z przepisami. W sensie wchodzisz i tam są po prostu linie tzw. celki, w których każda jest nowym przepisem. Wchodzisz i tam jest ściana tekstu. Do widzenia. Dziękujemy. Zapłać nam jeszcze za paywallem jakąś subskrypcję za to. To jest bardzo sztampowe i bardzo takie... No one właśnie bardzo często przypominają jakby były klonem z samych siebie. Nie? Bez względu... I tylko zmienia się marka, nie? Może tam ikonka, nie? I faktycznie, to jest ten pierwszy kierunek. Jak ktoś w ogóle jakąś infografikę tam da, oczywiście w jpegu, no to już jest naprawdę coś, nie? A Filtru tutaj no jakby wszystko rysuje w czasie rzeczywistym, to jeszcze zaraz opowiesz, bo...

Bo też przypuszczam, że na początku nie zakładałeś, że to będzie działało tak jak działa dzisiaj. Nie było też takich wag na Bluetooth itd., które mogą się teraz łączyć np. z filtru i nam pomagać w nauce. No właśnie to wracamy do tych początków. Co było najtrudniejsze? Oprócz tego, że się musiałeś Objective-C nauczyć, który był archaicznym językiem już wtedy, kiedy istniał to. Co było najtrudniejsze? Właśnie w sumie te wagi. Tak, tak. Tak? Tak. Ogólnie rzecz biorąc, w większu to miała być aplikacja na Apple Watcha. Naprawdę? Już wtedy w 2016 wyszedł... Tak, prototyp stworzyłem, ale interfejs był tak ciężki do ogarnięcia. Wtedy jeszcze były te pierwsze dni Swifta, więc ja jakby tak uczyłem się Objective-C i trzeba to, o kurczę, już zmiana języka, muszę wszystkiego się przeuczyć, nauczyć na nowo.

Myślę, że stworzył bardzo dobry ekosystem. No ale te wagi jednak nie były dobre pod Kawę, bo jednak te one były chyba na na baterie AA, więc chipy w bluetoothie były bardzo powolne. Dało się zrobić przy tym przelew, ale jednak to nie było jakości Akai. No i wtedy, kurczę, jakby to powiedzieć, szukałem cały czas, googlowałem jakieś bugi Bluetooth, AliExpress, Alibaba jeszcze wtedy siedziałem i szukałem czegokolwiek, czegokolwiek. To było ciężko. Ale John od Dees & Espresso podłapał temat i patrzy, kurczę, Filtru jest, jakaś tam prezencja jest, zainteresował mnie i mówi, słuchaj, ja tu buduję wagę z tymi konsultantami Atomax.

Oni też mają swoją wagę. No i właśnie wtedy to tak nabrało to rozpędu i oni mi wysłali trzy wagi. I to już zaczęło, to już zaczęło, lawinę IoT z Filtru. Krótko potem miałem zaproszenie, żeby prezentować Filtru na kawowym festiwalu tutaj w Manchesterze. I właśnie tak znajomi z kawiarni, oni mieli jakby swój stragan i powiedzieli, słuchaj, my mamy kawę Mamy tu partnera urządzeń, tam Hario sprzedają, dystrybutor Hario na Anglię. My tu mamy razem z Dragan, słuchaj, przyjdź i pomóż nam połączyć to. No i Filtru ja mam, a ja mam wagi. No i zrobimy tak, że do wszystkich innych przychodzą, próbują kawę, którą im zaparzą, a my zrobimy tak, że przyjdą i se sami zrobią kawę.

No i to było super, to było naprawdę super, kurczę. Takie odwrócenie trochę roli baru, nie? Jakby strony, dwie strony baru zamieniały się rolami i to faktycznie niesamowicie brzmi jak to teraz opowiadasz, a z drugiej strony myślę sobie, że widzisz, w całej tej twojej historii póki co przedbrzmiewa człowiek, nie? Na zasadzie takiej, że gdybyś nie spotkał tych ludzi tam w kawiarniach, gdyby oni nie byli właśnie z tak zwanej w Polsce trzeciej fali kawowej, czyli z tych alternatyw, czyli otwarci, Kreatywni, też niespokojni, jeżeli chodzi o takie podejście do życia, bo to przeważnie są niespokojne dusze i otwarci też na dialog. To wiele osób, to wiele etapów filtru szłoby pewnie wolniej, bo nie miałbyś kontaktów, bo nie byłbyś zapraszany, bo i tak dalej i tak dalej.

I to należy docenić. I w Filtru to docenienie ja przynajmniej znajduję w kontekście tego, że jest bardzo dużo takich przepisów od gwiazd dzisiejszej sceny kawowej. Czyli jak to wygląda, kiedy pojawił się ten aspekt społecznościowy i jak w ogóle te przepisy tam trafiają. Na zasadzie jak to jest, że ta baza cały czas rośnie. I jak w tym momencie pozyskujesz te np. przepisy od aktualnych mistrzów świata w danej metodzie? Załóżmy. Mam James Hoffmana, mam Tetsu Kasuya. Dość ciekawe, bo ja od początku chciałem społeczność i od początku zbudowałem społeczność. Spędziłem dość dużo czasu budując to od strony serwerowej, żeby umożliwić udostępnianie.

I powoli sobie budowali ludzie. Także ja jakby to umywam ręce, to trzeba podziękować społeczności, wszystkim użytkownikom Filtru, którzy udostępnili swoje przepisy, swoje Wersje też, bo to zauważyłem, że bardzo wiele osób ogląda Jamesa Hoffmana i biorą swoje jakby perspektywy na jego przepisy, ten Ultimate V60, wszak że James super dodał i jest to jakby jedna z najbardziej popularnych przepisów w Filtru, ale też widzę wiele osób swoje dane zmienia, na przykład na podwójną Podwójną dawkę lub też jakiś szybszy przelew.

Ja byłem ogólnie od samego początku założenia, że rzecz numer jeden, którą ktoś musi zrobić po zrobieniu przelowu, to spróbować tej kawy i zapisać sobie jak smakuje. No i stamtąd się bierze właśnie zabawa. Zaczyna się zabawa, eksperymenty. No i tak, jakby to powiedzieć, te przepisy to był jakby numer jeden proces, żeby unormalizować tą ekstrakcję, uprościć proces, bo pamiętam, z festiwalu zdobyliśmy, wiele osób się jakby gubiło i nie widziało. To jest takie, ja to widzę często, że tak... Nawet z gotowaniem, prawda, jak człowiek spróbuje, kurczę, czy ja za dużo dałem mąki, albo coś takiego, czy za mało sosu, czy coś, nawet czy z pieczeniem też, no to jest ten jakby taki wewnętrzny strach, kurczę, czy coś źle zrobiłem, no i staram się, żeby filtr jakby to u...

Zminimalizowało ten strach i przewidziało, że może być troszeczkę ten wariant trochę za dużo, trochę za mało, ale że będzie okej. Uspokoić już użytkownika lub też kawosza, że będzie okej, spróbujemy. To jest proces Długi i my sobie po prostu my się tu bawimy z kawą. Ale dzięki temu też uczymy się niesamowicie dużo bo np. filtru pokazuje jak ważne jest żeby zmieniać na raz jeden parametr. To widać po prostu kiedy się używa tej aplikacji i zaczniesz kombinować ze wszystkim naraz to żadnego progresu w swoim warsztacie baristycznym nie zauważysz bo po prostu będzie za dużo zmiennych. Ale kiedy widzisz np. że sposób ekstrakcji kiedy kontrolujemy wodę szybkość wylewania tej wody. Pływa już na coś, nie? To możesz sobie też tam te notatki robić i zauważasz te zmiany, ten progres.

No i zastanawiam się właśnie, jak ty wpadłeś na to, żeby tak naprawdę prosty diagram kołowy, rysowany w czasie rzeczywistym, po połączeniu oczywiście z kilkoma modelami VAG, nie? Tak naprawdę był trochę tym baristą, który stoi w cudzysłowie za czyimś ramieniem i wirtualnie go wiesz kontroluje i tak w takim pozytywnym słowatego znaczeniu, że pokazuje mu jak unikać błędów. Jak to się stało. Bo to jest proste rozwiązanie tak naprawdę. W sensie tam nie ma fizyki kwantowej i chyba to jest siłą filtru. Low rate czyli Ilość przelewanej wody na sekundę, no to jest jakby tak pierwszy istotny, najbardziej istotny parametr właściwie do ekstrakcji.

Ale można sobie też te niuanse właśnie notować i z tego co widzę filtru chyba nie ma być marketplace dla palarni bo w sumie mogłoby być. Jakby swoim wejściem do w ogóle do branży kawowej to też do wielkich marketplace byś się pewnie dostał żeby się zaszyli w tym filtru i żeby można sobie było kawę tam zamawiać. A tutaj podejście jest inne. Tutaj mamy się skupić na tym co się dzieje w domowym albo kawiarnianym zaciszu. I na naszych wnioskach my sobie możemy tą kawę ręcznie opisać, dodać, zmieniać w czasie te opisy, kontrolować ilość tej kawy, którą posiadamy i w ten sposób to kontrolować, ale jakby trochę odręcznie, a nie na zasadzie, że brać po prostu szybko kup teraz, płacić Apple Payem i lecieć na zasadzie takiej, która jest obecna w wielu innych próbach aplikacji w App Store.

Nie u ciebie tego nie ma. U ciebie jest to, co sam sobie użytkownik wypracuje w domu. Tak, tak. W sumie, tak myśląc na tym, to trochę jakby pożyczyć od świata herbat. To jest taka ceremonia parzenia. Także to jest trochę jakby zwolnienie czasu, skupienie się, skupienie uwagi i... Trochę rodzaj medytacji też dla niektórych, nie? Na pewno, nie? Tak, medytacji, ale też, kurczę, cieszyć się trochę procesem, prawda? No bo ileż to jest zalać wiązkiem i lecieć, i mieć paść w wir. Pracy dnia dzisiejszego. Także no, Filtru trochę stara się spowolić to i skupić się, słuchaj, uspokojmy się, zróbmy kawkę, ładnie pachnie. I też wydaje mi się, że przez to, że nie jesteście marketplacem, że tam nie można tych kawek sobie szybko, łatwo kupić, to ludzie nie wybierają cały czas tej samej palarni, bo to jest pułapka.

Gdyby takie aplikacje były, to wiesz, jakby było, no nie? Umówmy się, cena czyni cuda, nie? Ciekawie, że mówisz o tych marketplaces, bo to jest coś, co próbowałem. Jest jakby to ślad jeszcze pozostał w Filtru na ten temat. W kodzie. Widać, jest zakładka sklep. Próbowałem zjednać palarnie na świecie. Temat był taki, że kurczę, jak zrobić tak, żebym mógł się utrzymać z filtru i nie pracować. Pierwszym pomysłem to sprzedawać, pozwolić palariom sprzedać kawę w aplikacji. No i próbowałem, zbudowałem jakby cały...

054 10 lat Filtru. Names mentioned Filtru. Names mentioned Ja mówię prosto, jestem programista i plastyk, więc nie biznesmen. Trzeba mieć te trochę, jak to mówią tutaj, soft skills, żeby rozmawiać biznesowo z ludźmi, przedstawić im zachętkę. Słuchaj, no można tutaj sprzedawać kawę, mamy tyle użytkowników. Przedstawić to jako business opportunity, prawda?

No i niestety do tego trzeba trochę więcej energii i czasu, których po prostu nie, no jakoś nie czułem. A powiedz mi jak to, jeżeli możesz oczywiście, bo widzę, że tutaj bardzo mocno stawiasz na szczerość, za co szalenie dziękuję, też w imieniu słuchaczy i słuchaczek. Powiedz mi, jak jest dziś Przemek po tych dziesięciu latach? Filtru jest jakąś taką stabilną, dużą, relatywnie nogą twoich dochodów? Żyjesz z Filtru? Żyję z Filtru, chociaż nadal pracuję. Filtru nadal trzymam jako projekt wieczorny. Staram się wybudować trochę więcej funkcji, trochę zbudować. Ogólnie było tak, że jak zauważyłem, że ta sprzedaż kawy troszeczkę nie przekłada się na dochód, bo jednak jest ciężko marżę zgrać w inwestycje czasu i zbudować funkcji kodu i marketingu, to jednak te marże są niskie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.