Mentionsy Mentionsy
Kampus Nauka
Kampus Nauka

Ile mamy języków polskich?

13.10.2025 ·19 min 7 s

Ile mamy języków polskich? Skąd się wzięły języki kaszubski, śląski czy wilamowski, i jaka jest ich relacja z językiem polskim? Doktor Artur Jabłoński z Centrum Zaangażowanych Badań nad Ciągłością Kulturową Artes Liberales UW opowiada o językach mniejszości narodowych i etnicznych. Rozmowę prowadzi Kacper Koźluk.

Doktor Artur Jabłoński z Centrum Zaangażowanych Badań nad Ciągłością Kulturową z Uniwersytetu Warszawskiego opowiada nam o tym, w jaki sposób funkcjonują różne grupy językowe na terenie jednego terytorium. I to jest dla mnie przynajmniej bardzo ciekawe, no bo jak sobie wyobrażam to jedno terytorium, o którym mówimy, terytorium państwa polskiego. No to te języki się powinny mieszać. Obywatele też się mieszają między sobą. Jak to się dzieje, że dalej mamy w Polsce język polski, ale mamy też język wilamowski, śląski, kaszubski? Za Nikolą Dołową-Rybińską z Polskiej Akademii Nauk mogę powtórzyć, że Tutaj Polska jest jak obwarzanek, to znaczy te wszystkie języki, te wyspy językowe w zasadzie znajdują się dzisiaj gdzieś tam na obrzeżach Polski, zarówno na południowych obrzeżach, na wschodnich, czy na północnych, jak w przypadku języka kaszubskiego.

Wspominaliśmy w poprzedniej części o języku kaszubskim, którym według spisu posługuje się około 80 tysięcy osób, no ale są też języki, którymi posługuje się znacznie mniej osób, na przykład język wilamowski. Więc tym bardziej jestem ciekaw, jak to się w ogóle dzieje, że ta grupa Tak jak pana słyszałem, kilkunastu, kilkudziesięciu osób jest w stanie ten język przekazywać kolejnym pokoleniom. To jest wspaniała historia, niesamowicie budująca i wlewająca w serca nadzieję. W serca wszystkich aktywistów językowych, nie tylko w Polsce, ale i na świecie, bo przecież do Wilamowic można powiedzieć cały świat przyjeżdża. Japonia, Niemcy i tak dalej, i tak dalej.

Oczywiście także środowiska naukowe z Polski, z Poznania, z Warszawy. Profesor Olko, prof. Tomasz Wicherkiewicz są tam częstymi gośćmi. Ale też Wilamowianie zdążyli już wykształcić własnych, można powiedzieć, badaczy i uczonych z Tymoteuszem Królem na czele. Osobą, która właściwie przysłużyła się razem jeszcze z kilkoma innymi ze swojego pokolenia, z na przykład Justyną Majerską-Sznajder do tego, Wilamowski zaczyna żyć własnym życiem pomimo, że najstarsi mówcy tego języka umierają, tak jak na przykład pani Helena Biba zmarła dosłownie miesiąc temu, a uczyła to młode pokolenie.

Ona i jej rówieśniczki, których zostało jeszcze zaledwie kilka. I teraz tam mamy taką sytuację, że ci młodzi nauczyli się od swoich babć, ale dzisiaj zakładają rodziny i uczą często swoich mężów, także swoje dzieci języka. Także ja myślę, że te kilkanaście, może kilkadziesiąt osób, które dzisiaj mówi po wilamowsku, Plus te kilkaset, które biernie zna ten język, to już niebawem w następnym spisie powszechnym w 31 roku co najmniej się podwoi. Czyli tak naprawdę w sumie determinacja grupy jest niezbędna do tego, żeby ten język uznać i ten język kultywować, tak?

Więc to się da zauważyć nawet w wilamowskim, który jest jednym z języków germańskich. Zupełnie odrębnym, zupełnie różnym. Sami w Wilanowianie mają taką teorię, że ten ich język i oni sami pochodzą gdzieś z Flandrii, może Fryzji. Ten język dzisiaj zdecydowanie zachował Wszystkie swoje germańskie cechy, ale tam też ja na przykład słyszę wpływ języka polskiego, niektóre pojedyncze słowa, zwroty całe się pojawiają, no bo to jest nieuniknione i często właśnie też świadczy o tym, że ta wielojęzyczność, ten ekosystem, w którym żyjemy jest naprawdę ekosystemem.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.