Odcinek 139: Osobno ale razem czyli kilka uwag po streamie "Cancer Fighters"
Mój dzisiejszy odcinek to próba wyjścia w dyskusji o streamowym wydarzeniu roku poza prostą dychotomię dobre/złe a przejście w rozmowę o tym czego właściwie dowiadujemy się o społeczeństwie i jego potrzebach. Jest tu też rozważanie polityczne bo e choć na streamie charytatywnym polityków nie było, to wszystko rozgrywa się w sferze pomiędzy obywatelami a państwem. Jednocześnie podkreślam, to jest próba pewnych interpretacji i pewne intuicje dotyczące tego - jak wiele jest w tym wszystkim niejednoznaczności - zwłaszcza w ocenie na szybko. Zaznaczam też, że choć przywołuję pewne opinie i diagnozy to nie zawsze jest tak, że sama się stuprocentowo ze wszystkim zgadzam - referując pewne przekonania nie zawsze je podzielam.
Podpowiedź nie jest. Nie jest to mój główny punkt zainteresowania. Uważam, że jak zawsze w przypadku działań charytatywnych, w przypadku masowych działań charytatywnych i to nieważne, czy to jest zbiórka na chore dzieci, czy to jest WOŚP, Czy to są nawet takie działania pomocowe, które miały miejsce, kiedy wybuchła wojna w Ukrainie? Zawsze to więcej mówi o nas i naszych potrzebach i naszych postawach niż o samym działaniu charytatywnym. Innymi słowy, żadna zbiórka charytatywna, żadne masowe działanie nie jest w stanie zasklepić luki systemowej, to absolutnie wiemy. Natomiast one spełniają pewne potrzeby i mówią moim zdaniem coś o potrzebach społeczeństwa, o pewnym światopoglądzie obecnym w społeczeństwie. I pod tym względem są ciekawe do analizowania, bo oczywiście, jeśli weźmiemy jakikolwiek przykład zbiorowego działania, no to on zawsze będzie mieć te dwa komponenty, co daje tym, dla których został stworzony, nie wiem, jak ludzie idą, jak ludzie idą na przykład w czasie powodzi, umacniać razem wały przeciwpowodziowe.
No to mamy tutaj dwie rzeczy. Jedna to rzecz, która to mówi o samej akcji, jak ona przełoży się na to, co się dzieje wokół, czyli powiedzmy woda się nie wedrze do miejscowości, ale z drugiej strony dlaczego ludzie to robią, jak to robią, jakie mają uczucia z tym związane, to jest zupełnie inna kategoria. Uważam, że warto o tym rozmawiać, dlatego że ogólnie rzecz biorąc to jest bardzo ważne, bo to mówi nam bardzo dużo o tym jak patrzymy na świat, jak patrzymy na nasze miejsce w świecie, czego potrzebujemy także emocjonalnie, no i jak się ustosunkowujemy do tych, którzy powinni to zrobić, czyli w tym przypadku, a właściwie w prawie każdym przypadku tego typu działań do systemu państwowego. To jest moim zdaniem najciekawsze w tym wszystkim. Dyskusja o tym, czy powinno się płacić wyższe podatki jest moim zdaniem dyskusją trochę obok, dlatego że ludzie, którzy biorą udział w tego typu przedsięwzięciach tak naprawdę nie próbują zasypać dziury w wydatkach publicznych i nawet podejrzewam, zdają sobie sprawę, że nie są w stanie zasypać dziury w wydatkach publicznych.
Pokazuje to, że ta ręka w kierunku widzów i ta grupa widzów była dużo większa. No i proszę Państwa, nic nie jest w stanie połabić poczucia wspólnotowości. To jest rzecz, którą wszyscy bardzo lubią. Paradoksalnie, mimo bardzo zindywidualizowanego społeczeństwa, ludzie lubią mieć poczucie, że robią coś razem. I to jest moim zdaniem bardzo ważne, bo wydaje mi się, że kiedy rozmawiamy o tym, jak bardzo społeczeństwo się zindywidualizowało, zwłaszcza młodsze pokolenie, wychowane już całkowicie w tym systemie zindywidualizowanego kapitalizmu, w social mediach, w tych wszystkich mechanizmach, które właśnie stawiają bardzo na indywidualną jednostkę, mają jednak wciąż tą potrzebę. Ta potrzeba jest bardzo, bardzo mocna. To jest potrzeba, którą widziałam wyrażaną w bardzo wielu postach, że na co dzień w internecie każdy sobie i wszyscy się kłócą, ale jest ten jeden moment, kiedy wszyscy jesteśmy razem, kiedy wszyscy działamy dla dobrej sprawy.
Jeśli zwrócicie uwagę, motywem przewodnim bardzo wielu elementów, które się pojawiały w tym streamie było godzenie się. Takie godzenie się, wyciąganie ręki, były to zgody, oczywiście tak jak w przypadku Tutaj kojarzymy się najbardziej śmieć papieża, podejrzewam bardzo chwilowe, bardzo performatywne, ale potrzeba oglądania zgody, potrzeba budowania wspólnoty, która nie jest przeciwko sobie, tylko jest razem i wszyscy się w niej godzą, ponieważ mamy jeden wspólny cel, to jest potrzeba, którą ten stream zaspokaja. I teraz, kiedy myślę o narracjach o młodym społeczeństwie, które są dosyć powszechnie umiejscowione właśnie w tej narracji o indywidualizmie, o spełnianiu osobistych potrzeb, to myślę sobie, że ten stream pokazał, że nie, że jednak w tych młodych ludziach jest bardzo dużo potrzebnego kolektywnego działania, wspólnego działania, działania wychodzącego poza jednostkę.
To pokazuje, że te potrzeby, które moim zdaniem są potrzebami absolutnie głębszymi niż nawet kwestia społeczeństwa czy wychowania, nie są zaspokojone. Mam takie poczucie, że jeśli ktoś by wyciągnął rękę właśnie po tę potrzebę wspólnego działania i to wspólnego działania właśnie ponad podziałami, to jest bardzo ważne, to udałoby mu się przemówić do bardzo wielu młodych ludzi. Kiedy myślę na przykład o tym, co mamy tutaj, mieliśmy na ekranie, to bardzo wyraźnie widać, że to jest też takie poczucie, że można sobie podać rękę, że można sobie zapomnieć, Że można się różnić, ale działać razem. I wydaje mi się, że kiedy tak na przykład myślę o tym, jak młodzi ludzie podchodzą w Polsce bardzo często do postulatów lewicowych, chociaż większość wyborców lewicy to ludzie młodzi, to właśnie mam takie poczucie, że lewica im nie zaspokaja tej potrzeby, tak? Czyli działania ponad podziałami. Dlatego, że bardzo często w tych narracjach lewicowych, nie mówię, że wszyscy tak myślą, jest bardzo duży nacisk składzony na to, że jednak są osoby, z którym pogodzić się nie sposób, działać wspólnie nie sposób.
Ludzie lubią się wzruszać, ludzie lubią paradoksalnie funkcjonować właśnie tam, gdzie bardzo często wchodzi estetyka kiczu, bardzo często tam, gdzie wchodzi taki schemat. Między innymi dlatego organizacje robiące zbiórki bardzo często piszą posty w taki bardzo schematyczny sposób, który jednak łapie za serce. Ludzie lubią być łapani za serce, młodzi ludzie, starsi ludzie. To jest jeden z tych elementów, który rzeczywiście działa. Ja tutaj nie mówię, że to jest Złe samo w sobie, tylko raczej obserwuję, jak to wygląda w społeczeństwie. Trudne narracje się nie sprzedają, ale te łapiące za serce tak. Więc mamy tę chęć zrobienia czegoś właśnie dla tych biednych dzieci. Podejrzewam, że gdyby był stream dla zwierząt, nie zebrałby aż tak dużo, ale zebrałby bardzo, bardzo dużo. Oczywiście są grupy, w których taka grupa osób będzie chciała pomagać mniej. Podejrzewam, że gdyby to był stream na osoby objęte bezdomnością czy na osoby w trudnej sytuacji finansowej, nie poszłoby to tak dobrze.
Natomiast dzieci Idą super. Ten stream jest z jednej strony, właśnie to co mówiłam, jakimś wyrazem wspólnotowej potrzeby, a z drugiej strony jest bardzo mocno osadzony w właśnie tym antywspólnotowym nurcie politycznym, który mówi, że państwo nie działa, podatki są złodziejstwem. Ogólnie rzecz biorąc politycy nie umieją sobie poradzić z problemami tak dobrze jak ludzie. System tak naprawdę służy tylko temu, żeby politycy zarabiali. Wszystko co jest związane z polityką jest z góry skażone. No i jest tam gdzieś w tle takie poczucie, że należałoby wywrócić stolik, łącznie z tym, że na przykład WOŚP stał się takim elementem, który potem w tej dyskusji o zbiórce był często krytykowany właśnie za to, że no wy dajecie tyle pieniędzy, robicie tą imprezę w całej Polsce, a tutaj proszę, można to zrobić samemu w małym mieszkaniu i do tego wszystkiego jesteście powiązani z politykami, a tu polityków nie było i to jest bardzo ważne, bo ci politycy się w ogóle nie znają, państwo się w ogóle nie zna.
Widać, że ludzie oddolnie powinni takie Co prawda to nie jest jeden do jednego program Konfederacji, absolutnie, ale jest w tym taki przebrzg właśnie takiego myślenia o wywracaniu stolika, o tym, że elity są zepsute, o tym, że tak naprawdę my sami powinniśmy to robić, że państwo nas okrada, że te podatki nie są w żaden sposób przekładalne na to, jak się nam żyje. No i zobaczcie, nawet ci, którzy działają charytatywnie, ale działają w zgodzie z politykami, są mniej skuteczni niż po prostu normalny przedsiębiorczy chłopak z Internetu. I to jest fascynujące, bo te dwie myśli zasadniczo rzecz biorąc są sprzeczne. I wydaje mi się, że one wynikają z dwóch bardzo różnych zjawisk. Z jednej strony mamy ewidentny dowód na to, że młodzi ludzie są empatyczni. Są empatyczni i mają potrzebę wspólnotowości. I wygląda na to, że to jest tak głęboko wpisane w naturę ludzką, ale nie tylko.
Odcinek 139 I ten brak zaufania do państwowości, brak zaufania do polityczności to jest druga rzecz, która jest no jednak mimo wszystko w naszym społeczeństwie bardzo silna. Mam bardzo długie tradycje, bo aż rozbiorowe, bo tak naprawdę to wciąż u nas jest, tak jak nie ufaliśmy władzom rozbiorowym, bo były obce, tak potem zasadniczo rzecz biorąc nigdy nie mieliśmy szansy, właściwie nigdy, no mieliśmy bardzo krótką szansę, żeby nauczyć się znowu naszym władzom ufać w dwudziestoleciu, potem mieliśmy władze narzucone przez Związek Radziecki i to sprawiło, że tak naprawdę mamy społeczeństwo, które z jednej strony
Ma swoje wspólnotowe potrzeby bardzo mocno zapisane w sobie, ale z drugiej strony wyjątkowo nie ufa państwu i jego organom. I tak naprawdę jak patrzymy na tych młodych ludzi, na ich komentarze względem tego wszystkiego, no to widać jakąś taką bardzo moim zdaniem niebezpieczną tendencję do myślenia, że no ten system, który mamy tak naprawdę służy tylko bardzo niewielu osobom, że tak naprawdę się nie przekłada w jakikolwiek sposób na dobrostan No, całego społeczeństwa. Jest to bardzo ciekawe, że hasło o tym, że Polska jest dwudziestą gospodarką na świecie, które powinno budzić dumę narodową, jest używane jako mem. Określenie, że Polska jest dwudziestą gospodarką na świecie nie pasuje do wizji rzeczywistości. Do wizji rzeczywistości, w której Polska jest krajem tak naprawdę niewydolnym, źle pracującym, zawodzącym na każdym kroku, zarówno w kwestii opieki zdrowotnej, jak i w kwestiach socjalnych swoje społeczeństwo.
To jest tendencja, która jest bardzo mocna, zwłaszcza wśród tych młodych ludzi. Także dlatego, że nie da się ukryć, że młody człowiek jest zawsze w bardzo trudnej sytuacji względem społeczeństwa, to znaczy zwłaszcza dwudziestoparolatkowie wchodzą na rynek pracy. Ten rynek pracy, ja nie pamiętam kiedy był określany jako dobry dla nowego młodego pracownika. No i wchodzisz na ten rynek pracy, bardzo często ubożejesz, zwłaszcza jeśli twoi rodzice już ci nie dopłacają, musisz płacić za wynajem. Nagle orientujesz się jak droga jest prywatna, opieka zdrowotna, ale zamiast myśleć sobie okej, To może państwowa powinna być lepsza, czujesz głęboką frustrację, że jak to jest, że z twojej i tak nie za wysokiej pensji musisz płacić podatki, co prawda, że są to obciążenia, a ty z tego nic nie masz, tak? Bo masz poczucie, że z tego nic nie masz, także dlatego, że bardzo często nie łapiesz się na różne programy pomocowe, no które są przeznaczone dla osób, które zarabiają mniej niż ty, albo są przeznaczone dla rodzin, albo są przeznaczone dla osób starszych i masz takie poczucie, że jesteś w takim limbo, w którym państwo ci tylko zabiera i nic ci nie daje, no i nie chcesz tego.
I fakt, że te dwie rzeczy funkcjonują jednocześnie moim zdaniem bardzo utrudnia nam analizowanie tego, co tak naprawdę dzieje się w polskim społeczeństwie. Bo jasne, mamy tę tendencję, no widzimy jak rośnie Konfederacji, jak rośnie Konfederacji Korony Polskiej, to są partie prawicowe, to są partie, które bardzo często właśnie są przeciwne systemowi państwowemu, to są partie, które odcinają się chociażby od tego socjalnego dziedzictwa PiSu, no bo PiS był jednak partią dosyć socjalną. Widzimy, jak patrzymy na przepływy wyborców, to to są bardzo często te procenty, które traci PiS, zyskują te partie, czyli innymi słowy tym, co się nie podoba wyborcom PiSu, to jest głównie, no nie tylko to, że są długą władzę, ale między innymi właśnie ta socjalna część ich działań, a z drugiej strony jest jednak ta potrzeba, żeby robić coś razem. Jest też wiara w ogóle, że korporacje, że duże firmy powinny tak naprawdę się dołożyć.
Osoby, które mają więcej powinny się dokładać same z siebie do tej wspólnej puli żebyśmy zebrali więcej. Znamy ten system. Zresztą chyba Jan Kleosia była o krok od wynalezienia podatków na tym streamie, kiedy powiedziała, że gdyby mózg i inni bogacze oddali część swoich dochodów, to mielibyśmy pieniądze. Ale to pokazuje, że z jednej strony dokładnie te potrzeby, które stoją za podatkami są w ludziach. Ludzie chcą, żeby firmy dawały pieniądze.
Ta potrzeba jest. Ta potrzeba jest. Ona jest silniejsza od tych wszystkich trendów. I fakt, że partie polityczne w Polsce nie za bardzo są w stanie ją zagospodarować, no pokazuje, że jest w społeczeństwie bardzo dużo energii, która nie ma swojego ujścia albo znajduje właśnie ujście w takim miejscu jak tego typu stream. Chociaż tutaj od razu powiem, że jest dla mnie ciekawe, jak wiele frustracji on przyniósł, dlatego że Zaraz po tym, jak ten stream się zakończył, to zaczęto omawiać kwestie związane z tym, kto się na tym streamie pojawił, kto się nie pojawił, kto się jak zachował. Jakby wróciliśmy do codzienności, co też pokazuje, że jedną z potrzeb, potrzeb, którą ewidentnie ten stream zapewnił, jest potrzeba karnawału. Tutaj był taki karnawał charytatywności, ale w ogóle jest potrzeba takiego czasu specjalnego. Czasu wyjętego z normalności, po którym to wracamy do zwykłego funkcjonowania. To znaczy wracamy do plotkowania o tych influencerach, o złej opinii, od lajkowania, od lajkowywania.
Wracamy do business as usual, jakby powiedzieli Amerykanie. Ale ta potrzeba tego charytatywnego karnawału jest bardzo duża i podobnie, niezaspokojona. I mam wrażenie, i to jest moje takie głębokie wrażenie, Odcinek 139 Miałam wrażenie, że wiele osób te uczucia miało, kiedy trwało to Cancer Fighters, ten stream i to jest moim zdaniem rzecz, która jest bardzo istotna. To znaczy, że ta potrzeba nie znika, że ta potrzeba w społeczeństwie jest i teraz jak myślę o wyborach przyszłego roku i jak będziemy po nich analizowali i pytali siebie, co to mówi o społeczeństwie, kim są ci ludzie, to wydaje mi się, że może się okazać, że jest bardzo wiele sprzeczności w wyborach politycznych i decyzjach politycznych, a pewnych postawach moralnych, pewnych postawach światopoglądowych, co moim zdaniem jest w ogóle kluczem do całego
Odcinek 139 Trochę obok tego, co czuję, z głębokim przekonaniem, że jakoś to będzie. Co podobno jest hasłem, które w ogóle charakteryzuje polskie społeczeństwo, że jakoś to będzie. Z głębokim przekonaniem, że być może uda się wynegocjować z nimi, żeby trochę przyznać swój światopogląd albo, że to nie jest idealne, ale na kogoś zagłosować trzeba. To są takie moje uwagi po tym streamie, zresztą muszę powiedzieć, że obserwowanie jak teraz rozlicza się influencerów z tego jak się na tym streamie zachowali, pokazuje mi, że także ta narracja o tym, że obecność takiej akcji charytatywnej zawsze jest pozytywna dla influencera czy dla firmy jest mimo wszystko troszeczkę uproszczona.
Ewidentnie widać, że jest pewien standard zachowania, który jest niepisany, trzeba go wyczuć, jak należy się w takiej akcji charytatywnej zachować. Samo pojawienie się w tej akcji, czy samo przekazanie pieniędzy jest niewystarczające. Istnieje całe decorum uczestnictwa w tego typu wydarzeniu, które tworzy się troszeczkę na bieżąco. I jeśli człowiek się do tego decorum nie dostosuje, to może więcej stracić niż zyskać, nawet jeśli dał bardzo dużo pieniędzy. Więc to też jest moim zdaniem bardzo ciekawe, bo widziałam bardzo wiele narracji, które mówią, że to jest taki prosty schemat, że ktoś wystąpi, nabije sobie punktów i potem dzięki temu będzie mógł te punkty monetyzować. Tak, w jakimś stopniu tak, mój poprzedni odcinek absolutnie się w to wpisuje, ten schemat i w ogóle nagrałam go w idealnym momencie, ale jeśli zachowa decorum i problem z tym jest taki, że to nie jest ustalone, nikt nie wie jak ono wygląda, internet sam na bieżąco decyduje jakie zachowanie było okej, a jakie nie i jeśli internet zadecyduje, że twoje zachowanie w obliczu tego karnawału charakteryzacji nie było zgodne z niepisaną zasadą, to więcej stracisz, nie zyskasz.
To też pokazuje, że kiedy próbujemy analizować tego typu zjawiska społeczne, które tworzą swoje zasady na bieżąco, to jest bardzo dużo elementów, które trzeba brać pod uwagę i wydaje mi się, że bardzo wiele analiz, przynajmniej chwilowo, myślę, że może powstaną takie głębsze, analizuje to bardzo powierzchownie, na zasadzie, ok, przyszły firmy więc zyskają, nie wszystkie, przyszli influencerzy więc zyskają, nie każdy i że jakby ta antysystemowość tego działania jest problematyczna, to prawda, ale wydaje mi się, że trzeba podrążyć głębiej i zastanowić się, jak to się stało. Osobno ale razem czyli kilka uwag po streamie
To jest potrzeba, zwłaszcza wśród młodych ludzi, zgoda. Więc mają poczucie prawdopodobnie, że żyją w świecie wielkich podziałów, wielkich niezgód, wielkich sporów, których nie rozumieją albo które uważają za niewystarczająco ważne, żeby ze sobą nie rozmawiać i chcą pojednania. I to jest moim zdaniem bardzo, bardzo ciekawe, bo mieliśmy całe takie pokolenie, które bardzo dużo mówiło o tym, że są nieprzekraczalne linie, że jednak nie wolno, że pewne osoby trzeba cancelować. No i widać, że to młode pokolenie tego nie chce, że młode pokolenie chce, żeby wybaczać. Chcę wybaczenia i pojednania. Boże drogie, jakie chrześcijańskie dzieci z tego wychodzą. Ale być może dobrze. Wybaczenie, pojednanie i wspólnota. Co wychodzi z tego wszystkiego? Jak to zmonetyzujemy politycznie? Nie wiem. Czy to w ogóle znajdzie swoje jakieś polityczne przełożenie?
To jest też ważne. To nie są złe potrzeby. To nie jest potrzeba okrucieństwa, to nie jest potrzeba wyżycia się, to nie jest potrzeba odcięcia się od społeczności. To są dobre, szlachetne i, jak już zwróciłam uwagę, często chrześcijańskie potrzeby, więc może warto się nad tym pochylić. I na tym ja się pochylam i to jest dla mnie najważniejsze, a pieniądze trafią do chorych dzieci, no i to nie jest, nie ma w tym nic złego, tak? I wydaje mi się, że fakt, że od razu poleciliśmy w dyskusji o podatkach jest też dowodem na to, że tę dyskusję bardzo łatwo prowadzić tak na wierzchu, bo ponownie, i to jest, wracając do potrzeby tych młodych ludzi, ponownie to jest takie bardzo polaryzujące, a tymczasem właśnie tam jest taka potrzeba głęboka, żeby tej polaryzacji nie było, żeby jakoś to zasypać, żeby się jakoś spotkać gdzieś w połowie, więc może o to w tym wszystkim chodzi. To wszystko w tym podcaście. Jeśli Wam podobało, podajcie go dalej. Jeśli Wam się nie podobało, to jak zwykle przepraszam, nie wszystko co mówię musi do Was trafiać.
Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastu i tematyka dyskusji.
Analiza zbiórki charytatywnej Cancer Fighters i jej znaczenia.
Analiza potrzeby wspólnotowości i indywidualizmu wśród młodych ludzi.
Analiza, jak zbiórka charytatywna mówi o potrzebach i postawach społeczeństwa.
Analiza relacji między polityką a zbiórką charytatywną.
Analiza potrzeby karnawału charytatywności i jej znaczenia dla społeczeństwa.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mój dzisiejszy odcinek to próba wyjścia w dyskusji o streamowym wydarzeniu roku poza prostą dychotomię dobre/złe a przejście w rozmowę o tym czego właściwie dowiadujemy się o społeczeństwie i jego potrzebach. Jest tu też rozważanie polityczne bo e choć na streamie charytatywnym polityków nie było, to wszystko rozgrywa się w sferze pomiędzy obywatelami a państwem. Jednocześnie podkreślam, to jest próba pewnych interpretacji i pewne intuicje dotyczące tego - jak wiele jest w tym wszystkim niejednoznaczności - zwłaszcza w ocenie na szybko.
Zaznaczam też, że choć przywołuję pewne opinie i diagnozy to nie zawsze jest tak, że sama się stuprocentowo ze wszystkim zgadzam - referując pewne przekonania nie zawsze je podzielam.