Anna Nowakowska
Tamten rok zaczął się pomyślnie. Miałam 24 lata, świetnego faceta, z którym planowaliśmy wspólne życie i ustaloną datę ślubu. Z optymizmem patrzyłam w przyszłość, marząc o szczęśliwej rodzinie i gromadce dzieci. Zawsze dbałam o zdrowie i przykładałam wagę do regularnych badań profilaktycznych. I właśnie wtedy, podczas rutynowej kontroli, znaleziono zmiany na jajniku - niewielkie, ale wymagające wycięcia. Zlecone markery nowotworowe podręcznikowo mieściły się normach, i choć podczas zabiegu lekarze zdecydowali o usunięciu całego jajnika, czekałam na wyniki histopatologiczne ze spokojem, traktując to jako zwykłą formalność. Kiedy wreszcie były do odbioru, usłyszałam, by udać się na oddział do mojego lekarza. Weszłam do gabinetu, a lekarki aż się poderwały. Poprosiły, bym zaczekała, bo doktor jeszcze operował. Chciałam przyjść nazajutrz, ale nalegały, bym została. Jedna z nich wzięła mnie za rękę i zaprowadziła pod blok operacyjny. Zaniepokoił mnie ten pośpiech. Kiedy zobaczyłam lekarza wraz z ordynatorem, idących w moją stronę, wtedy wiedziałam, że dzieje się coś złego. „Pani Aniu, ma pani raka”. Na słowa ordynatora zamarłam. Po kilkunastu sekundach, ku zaskoczeniu wszystkich, odpowiedziałam tylko: „Dobrze, to co robimy?” Nie czułam strachu, nie czułam nic. W pierwszych chwilach potraktowałam to jak zwykłą chorobę, którą trzeba wyleczyć.
Anna Nowakowska przedstawiona jako bohaterka projektu, opowiadająca o swoim doświadczeniu z chorobą nowotworową.
Opis choroby nowotworowej jajnika i sytuacji, w jakiej została zdiagnozowana.
Opis diagnostyki, genetycznej analizy i znalezienie mutacji BRCA2.
Wartość regularnych preventywnych badań dla osób w grupie ryzyka i opis sytuacji Anna.
Zmiany w stylu życia i stylu życia po diagnostyce, motywacja do regularnych badań.
Opis operacji i pierwszych dni po operacji, reakcja na diagnostykę i leczenie.
Opis chemioterapii, reakcji na trudności i przełomowy moment w szpitalu.
Opis zmian w życiu i nowych celów po przeżyciu choroby, marzenia i nowe zainteresowania.
Opis powstania stowarzyszenia Sanitas i potrzeby, które ono spełnia.
Anna opowiada o znaczeniu opowiadania swojej historii i motywacji do szerzenia świadomości o profilaktyce nowotworu jajnika.
Anna wyjaśnia, że objawy nowotworu jajnika są często nieocenione i powtarza, aby wsłuchać się w swój organizm.
Anna opowiada o budowie stowarzyszenia i jego działaniach, takich jak terapie i promowanie zdrowego stylu życia.
Anna mówi o swoich marzeniach i terapii, która pomagała jej w trakcie choroby.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Tamten rok zaczął się pomyślnie. Miałam 24 lata, świetnego faceta, z którym planowaliśmy wspólne życie i ustaloną datę ślubu. Z optymizmem patrzyłam w przyszłość, marząc o szczęśliwej rodzinie i gromadce dzieci.
Zawsze dbałam o zdrowie i przykładałam wagę do regularnych badań profilaktycznych. I właśnie wtedy, podczas rutynowej kontroli, znaleziono zmiany na jajniku - niewielkie, ale wymagające wycięcia. Zlecone markery nowotworowe podręcznikowo mieściły się normach, i choć podczas zabiegu lekarze zdecydowali o usunięciu całego jajnika, czekałam na wyniki histopatologiczne ze spokojem, traktując to jako zwykłą formalność. Kiedy wreszcie były do odbioru, usłyszałam, by udać się na oddział do mojego lekarza. Weszłam do gabinetu, a lekarki aż się poderwały. Poprosiły, bym zaczekała, bo doktor jeszcze operował. Chciałam przyjść nazajutrz, ale nalegały, bym została. Jedna z nich wzięła mnie za rękę i zaprowadziła pod blok operacyjny. Zaniepokoił mnie ten pośpiech. Kiedy zobaczyłam lekarza wraz z ordynatorem, idących w moją stronę, wtedy wiedziałam, że dzieje się coś złego. „Pani Aniu, ma pani raka”. Na słowa ordynatora zamarłam. Po kilkunastu sekundach, ku zaskoczeniu wszystkich, odpowiedziałam tylko: „Dobrze, to co robimy?” Nie czułam strachu, nie czułam nic. W pierwszych chwilach potraktowałam to jak zwykłą chorobę, którą trzeba wyleczyć.