Isaac "Pitbull" Cruz vs Lamont Roach Jr. - zasłużony remis!
Lamont Roach Jr. z drugim remisem w tym roku! Najpierw kontrowersyjny przeciwko z Tankiem Davisem, a teraz wyrównana walka z Pitbullem Cruzem. Isaac Cruz narzucił swoje tempo w pierwszej części starcia, przez co się zmęczył i Roach zaczął nadrabiać rundy. Jak się okazało, nadrobił na styk.O'Shaquie Foster kontra Stephen Fulton miało być walką 50/50, a okazało się 95/5 - Foster zdeklasował Fultona, przewidywał wszystko co ten planował w ringu i pokonał.Erislandy Lara nie był zachwycony zastępstwem za Żanibeka Alimchanuliego - Johan Gonzalez nie był godnym rywalem, mimo że się starał. Lądował na deskach w 1 i 12 rundzie, a Lara cały czas wyglądał na znudzonego podczas walki.Jesus Ramos i Shane Mosley Jr. dali fajną walkę, ale to Ramos miał więcej w zanadrzu. Mosley Jr. jedynie popisywał się prawym krzyżowym, co nie starczyło.
Isaac Pitbull Cruz i Lamont Roach remisują. Według mnie zasłużony remis było to starcie dwóch połów. W pierwszej Roach z jakiegoś powodu chciał pojedynkować się na blisko z Pitbullem i przez to był liczony w trzeciej rundzie, a w drugiej części walki Pitbull nie był aż taki aktywny przez zużycie energii w pierwszych rundach, a Roach w końcu zaczął korzystać ze swojej umiejętności kontrowania rywala. Walka była do wygrania z obu stron, więc mogą żałować pojedynczych, wyrównanych rund. Pitbull utrzymuje swój tytuł tymczasowego mistrza WBC wagi superlekkiej. Oczywiście Pitbull klasycznie podwójna garda, bujanie się na boki i ciągła presja. Roach z lewymi prostymi na odepchnięcie, głównie na gardę Cruza. Roach kontrował Cruza, ale ten po prostu zgarniał ciosy i wlatywał z kilkoma swoimi, przez co wychodził na plus. Chociaż jeden lewy sierp od Roacha pod koniec pierwszej rundy zachwiał Pitbulem, przypomniała się przegrana Cruza z Valenzuelą i ciągłe takie akcje.
Roach sam siebie zamykał na linach, niepotrzebnie stał na wymiany z Pitbulem. W połowie trzeciej rundy Roach pożałował wymian z Pitbulem, dostał lewym sierpem i musiał zrobić podpórkę ręką, przez co był liczony. Za bardzo nie rozumiałem taktyki Roacha w pół dystansie, trochę taki Floyd ze staniem z wysuniętym barkiem, ale rzadko kiedy strzelał krótkim prawym, po prostu sam się zarzółwiał i przez to Pitbull go obijał na blisko. Po tym knockdownie trochę zmienił podejście na tej płaszczyźnie, według mnie na lepsze. Stał frontalnie i częściej była taka klasyczna bójka czoło w czoło, ale to nadal forma walki, którą preferuje Pitbull. Muszę naprawdę pochwalić w tej walce selekcję ciosów Cruza, gdzieś tak w piątej rundzie dodał do arsenału częste podbródkowe, co było reakcją na nową, wysoką gardę Roacha w pół dystansie. Za to uderzenia Lamonta były takie skrytobójcze, pomimo przewagi Pitbulla to jednak Meksykanin gdzieś tam częściej chwiał się na nogach.
Bo Roach pomocniejszych od Cruza prowokował, krzyczał żeby dawać więcej. Nie wiem co się stało na początku szóstej rundy, po przepuszczeniu od Roacha Pitbull utknął schylony i dawał się obijać. I w tym starciu coś kliknęło u Roacha, wyczuł doskoki Cruza i go efektywnie kontrował szczególnie wspomnianymi lewymi sierpami, w defensywie był bardzo aktywny i łapał na gardę ciosy od Pitbulla. W sensie wcześniej jego obrona też była dobra, ale przepuszczała pojedyncze ciosy, Cruz jednocześnie spowolnił, o wiele częściej clinchował i musiał oszczędzać energię. W siódmej rundzie Pitbull pozbył się dodatkowych punktów za knockdown z trzeciej, walnął w nerkę Roacha i sędzia za to mu odjął punkt. Fauli trochę było w tej walce ze strony Cruza, więc nic dziwnego. Co ciekawe w końcówce ósmej to Pitbull zaczął walczyć na wstecznym, zamienili się rolami i Cruz szukał kontr. Na nogach dobrze sobie radził, jest ta zwinność, tylko trochę zbyt mocnymi ciosami próbował ustrzelić i nie trafiał.
Później trochę poprawił ten styl walki, rzucał uderzenie i schodził na bok. Fajnie to wyglądało, ale jednak Roach przewidywał takie akcje, oddawał mu jeden za jeden i utrzymywał przewagę w drugiej części walki. Przez co też trochę zabawiał się z Cruzem, zachęcał go do ataków jak toreador. Ciekawa była ta zmiana stylu Cruza, zobaczenie go w innej odsłonie, ale widać, że było to zrobione na takim trochę wywaleniu, byleby coś robić w ringu. W ostatnich sekundach jedenastej Cruz ponownie się obudził, chyba wystarczająco wypoczął i ruszył ponownie do mocnej ofensywy, co kontynuował w dwunastej. Jeden sędzia dał wygraną Pitbullowi i pozostała dwójka remis 113-113. I ja się w pełni zgadzam z tą dwójką, u mnie to samo wyszło. No i jak zawsze widziałem dyskusję na temat CompuBox i statystyk ciosów. Powiem tyle, jak ktoś jest wielkim zapaleńcem tego, to niech obejrzy Pacquiao kontra Marquez nr 3 i niech mi powie, że Juan wygrał tylko jedną rundę, bo tak CompuBox wyliczył.
Roach kontra Pitbull to była walka dwóch połów. Pierwsza to błąd taktyczny Roacha i próby bicia się z Pitbullem, chociaż trzeba przyznać, że Cruz i tak swoją presją wywołał u Roacha kontynuowanie tej taktyki, a druga połowa to zmęczenie Pitbulla i oddawanie rund Roachowi. Może Tank po tym knockdownie z trzeciej przekona się do rewanżu z Roachem, że jest on do znokautowania. U Pitbulla oczywiście te same problemy, za mały na super lekką i osoby potrafiące kontrować nie mają z nim problemu. Roach umie, tylko próbował coś głupiego, w drugiej części walki pokazał wygrywając zdecydowanie rundy. Rewanż między tymi panami byłby ciekawy, chociaż jestem zdania, że to Roach mógłby wyjść zwycięsko z drugiej walki. Tak naprawdę jedynym problemem Cruza w tym starciu to była kondycja, do piątej rundy świetnie wyglądał, a Roach do poprawki ma te taktyczne szczegóły, co raczej łatwiejsze jest do ogarnięcia niż limity fizyczne.
Powiedziałbym, że Roach popełnił ten sam błąd, co w walce z Tankiem, czyli trochę za późno ruszył do przodu, trochę za dużo dał Pitbullowi i ten mógł właśnie sobie nabić wystarczającą przewagę, żeby dociągnąć do decyzji i tam liczyć, że sędziowie docenią jego presję. Lecimy dalej z walkami z tej gali. O Shaquie Foster kontra Stephen Fulton o tymczasowy pas WBC wagi lekkiej. Fulton przestrzelił wagowo, a mieli się bić o tytuł należący do Fostera w wadze super piórkowej. Starcie mistrz kontra mistrz, bo Fulton ma pas WBC w piórkowej. Więc za karę Fulton dostał szansę zostania mistrzem w cięższej kategorii wagowej. Ciekawa zagrywka ze strony WBC, żeby wynagrodzić go za niespełnienie warunków do walki, ale na szczęście sprawiedliwość go dopadła, a raczej O Shaquie. Tak jak można było się spodziewać, walka na prosto od początku, Fulton z szarpanymi ruchami jakby bardziej kupował z myłki Fostera, ale to Stephen z szerokimi sierpami pierwszy ruszył do ataku.
Dlatego nie widzę, aby młody Moseley miał szansę zostać mistrzem jak ojciec, a Ramos kto wie, teraz może zawalczyć z Carlosem Adamesem, co powinno być fajną walką. Nie wiem, czy dałby radę z głównym mistrzem, ale potencjał na pewno jest. I to by było na tyle z tego omówienia gali Roach kontra Pitbull. Jeśli się nie zgadzacie z remisem, to jak myślicie kto powinien wygrać w tym main evencie? A tak to trzymajcie się i do następnego.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Lamont Roach Jr. z drugim remisem w tym roku! Najpierw kontrowersyjny przeciwko z Tankiem Davisem, a teraz wyrównana walka z Pitbullem Cruzem. Isaac Cruz narzucił swoje tempo w pierwszej części starcia, przez co się zmęczył i Roach zaczął nadrabiać rundy. Jak się okazało, nadrobił na styk.O'Shaquie Foster kontra Stephen Fulton miało być walką 50/50, a okazało się 95/5 - Foster zdeklasował Fultona, przewidywał wszystko co ten planował w ringu i pokonał.Erislandy Lara nie był zachwycony zastępstwem za Żanibeka Alimchanuliego - Johan Gonzalez nie był godnym rywalem, mimo że się starał. Lądował na deskach w 1 i 12 rundzie, a Lara cały czas wyglądał na znudzonego podczas walki.Jesus Ramos i Shane Mosley Jr. dali fajną walkę, ale to Ramos miał więcej w zanadrzu. Mosley Jr. jedynie popisywał się prawym krzyżowym, co nie starczyło.