Mentionsy Mentionsy
Jednogłośna Decyzja
Jednogłośna Decyzja

Isaac "Pitbull" Cruz vs Lamont Roach Jr. - zasłużony remis!

07.12.2025 ·11 min 48 s

Lamont Roach Jr. z drugim remisem w tym roku! Najpierw kontrowersyjny przeciwko z Tankiem Davisem, a teraz wyrównana walka z Pitbullem Cruzem. Isaac Cruz narzucił swoje tempo w pierwszej części starcia, przez co się zmęczył i Roach zaczął nadrabiać rundy. Jak się okazało, nadrobił na styk.O'Shaquie Foster kontra Stephen Fulton miało być walką 50/50, a okazało się 95/5 - Foster zdeklasował Fultona, przewidywał wszystko co ten planował w ringu i pokonał.Erislandy Lara nie był zachwycony zastępstwem za Żanibeka Alimchanuliego - Johan Gonzalez nie był godnym rywalem, mimo że się starał. Lądował na deskach w 1 i 12 rundzie, a Lara cały czas wyglądał na znudzonego podczas walki.Jesus Ramos i Shane Mosley Jr. dali fajną walkę, ale to Ramos miał więcej w zanadrzu. Mosley Jr. jedynie popisywał się prawym krzyżowym, co nie starczyło.

Lara kontra Crawford, dla mnie byłoby to ciekawe starcie, na pewno test tego typu dla koneserów, ale Crawford wygrałby. I ostatnia walka w tym omówieniu, Jesus Ramos kontra Shane Mosley Jr. o tymczasowy pas WBC wagi średniej. Ramos odwrotna, Mosley klasyczna, Mosley aktywniejszy z ciosami, szukał prawych, ale to Ramos trafiał mocniej krótkimi sierpami. Ramos w drugiej uaktywnił jab, a Mosley pracował na nogach i szukał różnych kątów na przebicie się prawym. W trzeciej rundzie Ramos ładnie wleciał po ciosie Shane'a, szybki prawy sprowadzący i na chwilę Mosley osłabł. Mosley był nastawiony na ofensywę i przez to jego obrona była słaba, odkrywał się i był podatny na kontry, szczególnie te na wyciągnięcie go działały. Za to Ramos trzymał twardo gardę i mógł przyjmować od juniora więcej ciosów. Czwarta runda była o wiele bardziej otwarta, chętniej się bili, a w połowie tego starcia Moseley ładnym ciosem z dołu ucelował pochylonego do przodu Ramosa, ale Ramos pod koniec rundy się zemścił, prawe sierpy sprowadzącej szły nad jabłem Shane'a.

Kontynuował z tymi ciosami w piątej, ale zbyt pewnie się poczuł, obniżał gardy i dostał mocnym prawem od Moseleya powtórkę z poprzedniej rundy, byleby przetrwać pod linami i clinch. Jeśli chodzi o wymiany, to umiejętności defensywne decydowały o przewadze Ramosa, może trzymanie gardy to prosta sprawa, ale robiła różnicę. Ramos też różnicował swoje ciosy, haki na ciało praktycznie ciągle wchodziły. Mosley chyba liczył, że ostatecznie zajedzie rywala i ten padnie ze zmęczenia, ale to Ramos przeważał. Chociaż Shane w środkowych rundach bardziej uruchomił swój jab, szczerze potrzebował właśnie takiego ciosu na przeczekanie niż próby ciągłych wymian. Im dalej walkę, tym Ramos był pewniejszy siebie, zyskiwał luz, był zwinniejszy na nogach. Rzadziej trzymał wysoko gardę, bo poczuł, że może coś ugrać. U Shayna na pewno podobały mi się te prawe proste, mocne i co jakiś czas przywracały go w tej walce, że to tak określę.

Większość z nich robiła duże wrażenie na Ramosie. Była to najciekawsza walka z tej gali, częste wymiany mogły cieszyć oko i ta chęć z obu stron, że muszą za wszelką cenę wygrać. Ramos na pewno był lepszy, ale Mosley zagrażał mu mocnymi ciosami i nie można było go wyliczać z tego starcia. W mistrzowskich rundach rozpoczęła się wojna, w jedenastej po lewym od Ramosa Moseley prawie był ścięty z nóg, kompletnie obniżył ręce pokazując, że musi odpowiedzieć na ofensywę ofensywą. Końcówka tej rundy mogła się źle skończyć dla Shane'a, ale wytrzymał. W dwunastej Ramos złapał flow, odleciał juniorowi i dociągnął tę walkę do swojego zwycięstwa na punkty, zostaje nowym tymczasowym mistrzem WBC wagi średniej. Dobra bitka, ale Ramos zyskał zdecydowaną przewagę w drugiej połowie walki i Moseley nie był w stanie go dogonić. Shane miał przebłyski, na pewno potrafiłby zaskoczyć niejednego, ale poza tym nie miał pomysłu na ruchliwego i sprytnego Ramosa, który atakował z każdego kąta i ciągle znajdował się gdzieś indziej.

Dlatego nie widzę, aby młody Moseley miał szansę zostać mistrzem jak ojciec, a Ramos kto wie, teraz może zawalczyć z Carlosem Adamesem, co powinno być fajną walką. Nie wiem, czy dałby radę z głównym mistrzem, ale potencjał na pewno jest. I to by było na tyle z tego omówienia gali Roach kontra Pitbull. Jeśli się nie zgadzacie z remisem, to jak myślicie kto powinien wygrać w tym main evencie? A tak to trzymajcie się i do następnego.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.