Dariusz Michalczewski vs Mark Prince - Kariera "Tigera"
Mistrz WBO wagi półciężkiej Dariusz "Tiger" Michalczewski miał przed sobą kolejne wyzwanie - obrona pasa przeciwko niepokonanemu Mark'owi Prince! Kto wyszedł z tego starcia zwycięsko, Prince czy Michalczewski - to w tym odcinku z serii Kariera "Tigera"! Społecznościówki: Grafikę wykonała Izu, możecie Jej kanał na YouTube znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/channel/UChvaeB4LpZLcfFvyxfQt5jw Instagram: https://www.instagram.com/puscizczelusci/ Twitter/X: https://twitter.com/PuscizCzelusci
Prince Park Rangers został zamordowany w 2006 roku w wieku 15 lat, gdy chciał uratować swojego kolegę od nękania ze strony 16-latka, który to przybójcę dźgnął Kiana Prince'a nożem w serce. Z tego powodu Mark Prince otworzył Kian Prince Foundation, fundację, która ma na celu zwalczać przestępstwa popełniane nożami, jak i z innymi formami przemocy nieletnich. Śmierć Kiana Prince między innymi przyczyniła się do różnych reform w Wielkiej Brytanii. Zwiększono wiek w jaki można kupować noże tamże z wcześniejszych 16 lat na 18. Kian Prince nadal jest upamiętniany przez drużynę QPR. Od 2019 roku do 2022 roku stadion właśnie tej drużyny piłkarskiej Loftus Road zmienił nazwę na Kian Prince Foundation Stadium.
Tiger w drodze do walki z Markiem Princem pokonał walijczyka Nickiego Pipera. Piper w swojej karierze m.in. walczył o pas WBC wagi super średniej, lecz przegrał z Nigellem Bennem, a także walczył już o pas WBO wagi półciężkiej i to ze znanym nam z pierwszego odcinka tej serii Leonzerem Barberem. Nicky Piper był genialnym bokserem, lecz w trochę innym znaczeniu. Był członkiem Stowarzyszenia Mensa zbierającym ludzi o wysokim ilorazie inteligencji, a Piper miał 153 IQ. Może i Piper miał rozwiniętą lewą i prawą półkulę mózgu, lecz to lewy i prawy sierpowy Michalczewskiego były bardziej przydatne w tej walce. Tiger praktycznie pierwszym ciosem, czyli lewym sierpowym powalił Waliczyka na deski, a jeszcze w pierwszej rundzie na dodatek, aby jego lewa ręka nie czuła się samotna, to prawą ponownie powalił Pipera na deski.
Jednakże Piper wytrzymał do końca siódmej rundy, gdzie po gongu jego narożnik poddał walkę, a dokładnie jego promotor, dobrze znany w świecie boksu Frank Warren. Piper po walce z Tigerem zakończył swoją profesjonalną karierę. Następnie Michalczewski pokonał kanadyjskiego boksera Darena Zenera. Walkę z Michalczewskim sędzia przerwał po szóstej rundzie przez rozcięcia u Zenera. Przed walką z Markiem Princem Michalczewski zmierzył się jeszcze z Włochem Andreą Magim, doświadczonym w walkach o tytuły. Walczył także z Lionzerem Barberę o pas WBO wagi półciężkiej w 1993 roku, a także z Henrym Maskę o pas IBF wagi półciężkiej. Przegrał na punkty obydwie walki, a Maskę w wywiadzie dla The Ring opisywał Magiego jako najszybciej poruszającego się boksera z jakim się zmierzył.
Kolejny odcinek. Mark Warren odwołał walkę, więc przejdźmy do Tiger kontra Prince. Prince ze skromnym wejściem do ringu, a Michalczewski klasycznie Eye of the Tiger, a na wejściu prawdziwy tygrys w klatce, który zdecydowanie był przerażony ilością błyskających świateł i dymu. Zaczynając od pierwszej rundy Prince bardzo aktywny na nogach, próbujący zaskoczyć Tigera różnymi seriami ciosów, a Michalczewski niewzruszony, szukający lewych prostych. Pomysłem Prince'a na tę walkę były głównie podbródkowe i trzeba przyznać, że na wysoką gardę Michalczewskiego były nawet efektywne, gdyż no uderzenia na górę były często zbijane przez Tigera.
Mark Prince wyginał się i próbował uderzeń z każdej strony, a Michalczewski bezlitośnie jab za jabem trafiając brytyjskiego zawodnika. Michalczewski w tej walce był bardzo cierpliwy, niczym taki robot zaprogramowany na konkretny cel. Defensywnie dał się wystrzelić Prince'owi, który to już trochę zaczynał na oślep uderzać. Ta walka to była po prostu klasyczna jakość kontra ilość. Szczególnie początkowe rundy tej walki, ale w tym przypadku jakość przeważała. Prince w defensywie za to stosował taktykę bujania się na boki, dzięki czemu Michalczewski mógł potrenować celność ciosów, a niestety dla Prince'a była ona bardzo dobra w tej walce. Prince nawet ok radził sobie z tą klasyczną presją Michalczewskiego tak do trzeciej rundy, a już tam chyba troszkę zaczynał się męczyć i wtedy musiał już się częściej bronić w narożniku.
Tak już przy temacie tej presji Michalczewski nią właśnie wyeliminował jeden z większych Oddech atutów Prince'a, czyli siłę uderzenia. Prince musiał pogodzić się ze słabszymi właśnie, lecz częstszymi uderzeniami, które to nie robiły zbyt wielkiego wrażenia na Michalczewskim, a przy okazji ta presja także nie dawała praktycznie momentu na oddech dla Prince'a. Tiger ciągle trafiał go tymi lewymi prostymi, a Prince niestety nie miał odpowiedzi na to uderzenie, po prostu musiał przyjmować lewy za lewym. Gdy Michalczewski zbliżał się do pół dystansu, główną bronią Prince'a były uderzenia w korpus. Chciał przekierować obronę Tigera na dół, aby zaskoczyć go nagłym sierpem czy to podbródkowym. Jednakże no Michalczewski w tej walce można powiedzieć, że miał wybitny refleks i był w stanie blokować i dół i górę, przez co Prince no tak naprawdę tylko obijał jego gardę i pięści.
A w siódmej rundzie już Michalczewski pokazał, jak ustawia przeciwnika pod nokauty. Zaczynał już szukać, już chyba wyczuł, że Prince odpada z tej walki, czyli wiele lewych, a później prawych wchodziło i było widać po Prince'ie, że coraz to mocniej odczuwa ciosy Michalczewskiego. Ta siódma runda i te prawe sierpowe Michalczewskiego chyba odebrały mu siły kompletnie i chęć do walki. Było to widać w ósmej rundzie, gdzie Prince chwiał się nawet po własnych ciosach i było czuć, że już nokaut się zbliża. Co chwilę musiał się wspomagać linami, odbijać się od nich, aby stanąć ponownie do pionu, a jego garda już praktycznie nie istniała, trzymał ręce nisko. Pod koniec ósmej rundy Michalczewski trafia dobrym prawym sierpem Prince'a, który to ledwie utrzymuje się na nogach. Michalczewski już odłożył pięści do kabury, myślał, że Prince upadnie, ale ten jednak nie był liczony.
Ale po chwili Tiger kończy tę walkę potężnym lewym sierpowem, który to posyła Prince'a twarzą na liny, a nawet sprawia jej, by Prince wypadł z ringu po tym uderzeniu. I tak oto w ósmej rundzie Michalczewski nokautuje Marka Prince'a broniąc swój pas WBO wagi półciężkiej i podbijając swój bilans do 38 zwycięstw bez porażki. Była to niepozorna walka tak naprawdę, Prince pokazał się z dobrej strony, pokazał się z dobrej strony przez przyzwolenie Michalczewskiego na to, ponieważ Michalczewski pokazał jak zneutralizować rywala w tej walce, był przygotowany na niego, mogę to określić, że praktycznie idealny gameplan ze strony Tigera na takiego typowego siłowego pięściarza jak Prince, czyli dać mu się wymęczyć, nie dać za mocno się zamachnąć za pomocą
Prince to co robił w pierwszej rundzie próbował już w piątej, szóstej, siódmej, ósmej. Warunki były inne, już tutaj Tiger stawiał warunki walki. Chciał robić ciągle to samo Prince, a w późniejszych rundach, gdy już brakowało mu sił, nie próbował jakoś wybić z rytmu Michalczewskiego. Ta walka to trochę była taką przechadzką po parku dla Michalczewskiego, że robił swoje, nie musiał się jakoś gimnastykować, żeby rozgryźć Prince'a. No i tę walkę Michalczewski wygrał przez te swoje lewe proste, lewe dżaby, które rozbiły Prince'a kompletnie. Tu mieliśmy porównanie między Prince'em a Michalczewskim, że mieli powiedzmy tę samą odległość na wykonywanie ciosów i jaka była ogromna różnica w sile. Każdy ten lewy Michalczewskiego, można powiedzieć, sprawiał spore wrażenie na Prince'ie, a te uderzenia Prince'a, różne podbródkowe, proste, inne takie, to tak naprawdę Michalczewski przyjmował jak gdyby nigdy nic.
Więc no, po prostu, polska szkoła boksu. Można być dumnym. Z tymi lewymi oczywiście. No wiadomo, na pewno Michalczewski był świadom siły Prince'a i w ogóle, ale z lepszym bokserem to nie wiem, czy by to przeszło, to co Michalczewski roił, ponieważ w walce, którą dominował, to jednak te, nie wiem, może kilka rund oddał Prince'owi, który gdzieś tam mógł tymi seriami szybko walnąć. No aktywność była zdecydowanie po stronie Prince'a, tak w pierwszej połowie walki. Zabrakło tego planu u Prince'a, no bo szczerze jak już dostajesz te sześć, siedem rund z tej swojej prawej strony tym lewym, no to kurczę musisz chyba pomyśleć, że coś jest nie tak, że coś zmienić, bo na początku nie było tak źle, ale... No chyba po prostu zabrakło głównie doświadczenia w takich walkach.
Michalczewski w wielu wywiadach mówił, że jego występ w walce z Princem najprawdopodobniej był jego najlepszym. Czuł wtedy, że stał się bokserem kompletnym, walczącym w pełni świadomie. Dzięki ogromnej pewności siebie poczuł się wtedy jak ten mistrz świata. W felietonie dla Boxing News Online tak oto Mark Prince opisywał walkę z Michalczewskim, tak w wolnym tłumaczeniu z mojej strony. Pamiętam, że walczyłem przeciwko Dariuszowi i myślałem, co do cholery, ten facet widzi wszystko, co mam zamiar przeciwko niemu użyć? Po prostu wydawał się taki groźny. Boksowałem nie do poznania i większość ludzi twierdzi, że to była moja najlepsza walka. Ale Dariusz był wytrawnym profesjonalistą. Czytał ciosy i nawet jeśli został trafiony, jakoś radził sobie naprawdę dobrze. Walka z nim wiele mnie nauczyła, dzięki temu stałem się lepszym zawodnikiem.
I tak oto Dariusz Michalczewski pokazał, że jest królem tej dywizji pokonując Marka Prince'a. A co u Michalczewskiego się działo jeszcze w 1998 roku? W wywiadzie dla kanału Przygody Przedsiębiorców opowiadał, że w tym roku zarejestrował markę Tiger, która to jak wiemy jest jednym z czołowych producentów napojów energetycznych w naszym kraju. A także w tym samym roku Michalczewski przy okazji otwarcia klubu Ground Zero w Warszawie imprezował z nikim innym jak Dennisem Rodmanem. To już trochę taka tradycja w tej serii. Niestety za oceanem Roy Jones Junior już wyrównał osiągnięcie Michalczewskiego i też już był zunifikowanym mistrzem świata wagi półciężkiej, więc można stwierdzić, że Michalczewski i Jones już równo biegli w tym wyścigu w wadze półciężkiej. Jeśli podobał Wam się ten odcinek, to poproszę o lajki, subskrypcje, komentarze.
Może tym razem zarzucę temat, co sądzicie na temat obrony defensywy Michalczewskiego, tego zbijania ciosów, bo naprawdę jest to kreatywny sposób na defensywę. Wiadomo, taki obusieczny miecz, ponieważ rywal powiedzmy ma łatwiej, aby Ciebie uderzyć, ale z drugiej strony, jeśli ten refleks w walce z Princem miał na najwyższym poziomie, no to te uderzenia za dużo nie robią. Więc do następnego odcinku z serii Kariera Tigera. Trzymajcie się.
Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Przedstawienie Dariusza Michalczewskiego i Marka Prince'a oraz ich historii.
Opis biografii Marka Prince'a, jego walki i aktywności poza ringiem.
Opis walki Michalczewskiego z Nickiem Piperem i jego konsekwencji.
Opis walki Michalczewskiego z Andreem Magim i jego konsekwencji.
Analiza i opis walki Michalczewskiego z Prince'em, jej konsekwencji i efektów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mistrz WBO wagi półciężkiej Dariusz "Tiger" Michalczewski miał przed sobą kolejne wyzwanie - obrona pasa przeciwko niepokonanemu Mark'owi Prince! Kto wyszedł z tego starcia zwycięsko, Prince czy Michalczewski - to w tym odcinku z serii Kariera "Tigera"!
Społecznościówki:
Grafikę wykonała Izu, możecie Jej kanał na YouTube znaleźć tutaj: https://www.youtube.com/channel/UChvaeB4LpZLcfFvyxfQt5jw
Instagram: https://www.instagram.com/puscizczelusci/
Twitter/X: https://twitter.com/PuscizCzelusci