Mentionsy Mentionsy
Jarosław Gibas
Jarosław Gibas

Kolekcjonowanie rozczarowań #420

24.10.2025 ·10 min 27 s

Zapraszam do lektury moich książek wydanych przez wydawnictwo Tathata: https://www.fundacjahs.org/sklep/ Zapraszam do lektury moich książek wydanych przez wydawnictwo Helion: https://sensus.pl/autorzy/jaroslaw-gibas/14859A Oferta moich szkoleń video: https://akademiahs.fundacjahs.org/courses/ Oferta moich otwartych szkoleń i warsztatów: Warsztat autoterapia: https://jaroslawgibas.com/warsztat-autoterapia/ Akademia terapii transpersonalnej: https://jaroslawgibas.com/att/ Realizacja video mini-wykładów jest możliwa dzięki środkom i zasobom Fundacji Hinc Sapientia https://www.fundacjahs.org. Jeśli uważasz, że publikowane tutaj mini-wykłady są przydatne i warto kontynuować ich produkcję to możesz ją wesprzeć darowizną na cele statutowe fundacji lub wesprzeć nas korzystając z serwisu Patronite zostając patronem tego cyklu: https://patronite.pl/FHS Dziękuję:-) Jarosław Gibas

Kiedy zaś system uczy się, że każde przewidywanie kończy się rozczarowaniem, co związane jest z bólem, wygasza uwalnianie dopaminy, co ma swoje konsekwencje np. w motywacji oraz w uczeniu się. Taki system nie dysponuje już ani paliwem motywacyjnym, ani też najmniejszą chęcią uczenia się. A to oznacza, jak mówi dr Shimei, koniec poczucia, że jesteśmy żywi. I owszem, nasze ciało żyje, ale umysł nie jest już w stanie doświadczać radości, przyjemności czy pobudzenia na myśl o czymkolwiek co nowego mogłoby się nam przydarzyć. Czy tego typu ponure konsekwencje mogą powstawać na nasze własne życzenie? I owszem, jeśli stajemy się kolekcjonerami rozczarowań, czyli wówczas, kiedy nasza koncentracja zogniskowana jest na jedynym możliwym zakładanym planie A i nie bierze pod uwagę tego, że brak realizacji planu A może oznaczać wdrożenie planu B, który może nie jest tak atrakcyjny jak A, ale również niesie ze sobą wiele możliwości, przyjemności czy rozwiązań.

Stąd zasadne wydaje się pytanie, czy w ogóle da się z tym coś zrobić, a jeśli tak, to co? Po pierwsze trzeba usunąć przyczynę problemu, bo bez tego nie ma co liczyć na pozbycie się skutków. A to oznacza, że nie ma innego wyjścia jak zaprzestanie kolekcjonowania rozczarowań, a najlepszym sposobem na to jest rozpoczęcie pracy nad taką konstrukcją zamierzeń, w której zawsze bierze się pod uwagę plan B. jednak skonstruowany w taki sposób, by jego atrakcyjność nie była zerowa, ale by kryło się za nim coś wartościowego, istotnego, co nie zostanie odnotowane przez system jako całkowita porażka, ale raczej jako inne wyjście, inny sposób realizacji siebie, z którego również można zaczerpnąć odpowiednią dawkę satysfakcji i przyjemności.

To tylko kwestia odpowiedniego ustawienia proporcji znaczeń i założeń, czyli takiego wymyślenia planu B, by spełniał te warunki. Po drugie, co dr Jason Shimej nazywa rekonwalescencją, należy popracować nad przywróceniem zdolności do ponownego pragnienia. To trudna przeprawa z samym sobą i wymagająca sporo energii i czasu, ale może być wspomagana przez zawsze obecny i owszem mniej atrakcyjny, a nie w ogóle pozbawiony uroku plan B. Bo tak jak system oduczył się wyrzutów dopaminy w oczekiwaniu na nagrodę, tak na powrót musi się tej sztuki nauczyć. Niestety innej drogi nie ma. Pozdrawiam.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.