Po chińsku jeszcze. No, prezes mówi, że to było prawdziwe wejście smoka. Ale że majteczki w kropeczki to Verdi. Co? Nawet nie wiedziałam. Strasznie ten Werdi siadł przemowi, wiesz, no strasznie te majteczki. Śpiewa i śpiewa do dzisiaj. Ale nie, nie wiedziałam, że Werdi to był Chińczyk. No ja się uczę. Jak Andrzej, ja się cały czas uczę. Grażyna! Chińczyk Werdi, no. Grażyna to świętokradztwo! Majteczki i kropeczki w operze to tak jakby podczas mszy nasikać na ołtarz. Janusz, po pierwsze, w ogóle kiedy ty w operze byłeś? A po drugie, ja bym z Przemkiem rozmawiała. To kulturalne balety były? Tak, tak. Kulturalne? Tam się lał tylko Chopin? Tak.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.