I nam się to podoba. Grażyna, na łapówkę dla Tuska nie ma dowodów przecież. Jak nie ma dowodów, zeznania W są. Są? Są. Niewiarygodne. Ale jak W oskarżył nas, że my z Ruskimi, to dla was były bardzo wiarygodne. To mówiliście, o, to jest szlachetny człowiek. Ja już nic z tego nie rozumiem. Jan, myśl. No myślę i myśl. Popatrz, ja ci to wytłumaczę. Było ich trzech. W każdym z nich inna krew. Był Marcin W., Ziobro Z. i Tusk T. W. walnął ruskie G w PiS. T. chciał to G wykorzystać przeciw Z. T się ucieszył, mówił u, wuj jest super, wuj jest szlachetny, patrzcie na w. T mówi, że wuj jest wiarygodny i wpada w pułapkę, bo nie wie, że w międzyczasie Z uciął sobie krótką pogawędkę i dał mu tu ruskie G w pazłotku prosząc, by wrzucił wentylator na T. W się godzi i ogłasza, że dał łapówkę T, bo tak chcieli ruskie.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.