Janusz i Grażynka - Przywitanie z Afryką
Że jemu potrzebne, niech weźmie. No tylko, że żeby on to dostać, to że dostęp im do konta, żeby podał. Swojego czy MBP? No co to za różnica? W sumie niewielka. No i Duduś tam podał, wiadomo, podpisał, wpłacił koszty manipulacyjne i no... i nic. Dlaczego mnie to nie dziwi? Słuchaj, no ale prezes do niego mówi, co tak siedzisz ty? Jedź tam i osobiście dopilnuj sprawy. I? No i pojechał. Prezes jeszcze mówi, jak tam będziesz, to weź tam trochę tego gazu, weź tego węgla, przywieź to weź tu tutaj trochę. Ale myśmy wykonali skok cywilizacyjny. Kraj, Polska, kraj stojący na węglu, żebra o węgiel w Afryce. No czad. Tak. Czad. Dokładnie to był czad. No ten afrykański gaz, co Duduś go załatwił, to czad.
No czad, ale po co Grażyna go załatwiał? Piznik lapiński dają takiego czadu tu, na miejscu, że wystarczy podłączyć rury do siedziby NBP i dobiła piz na Nowogrodzki, to zagazujemy całą Europę. Tyle tego. Albo lepiej Grażyna. Zamiast pierdzieć w stołki państwowych spółek, niech podłączą te swoje cztery spasione litery i produkują. Produkują. Ale w Nord Stream 2 czy w Baltic Pipe? A jaka różnica? Gdziekolwiek.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Agata, tu widać kobiecą rękę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Agata, tu widać kobiecą rękę."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.