Janusz i Grażynka w RMFFM. Janusz, Janutek, weź ty wstań, już zrób mi herbatę. Ubuduba, ubuduba, aż oczy bolą patrzeć, jak na wszystkim się zna Sasin Jacek. Ciągle pracuje, a to wybory organizuje, elektrownię atomową buduje, igrzyska europejskie przypilnuje, a jak trzeba, to agencję kosmiczną powoła. Jajka usmasz, jajka. Na wszystkim się zna, wszystkiego dopilnuje i jeszcze inni wtykają mu szpilki. To nie ludzie, to wilki. Dziękuję, do widzenia. Co ty, Grażyna do lodówki gadasz? Masz... co? To jest Janusz, nie jakaś lodówka, tylko to jest inteligentna pisowska lodówka. Wiesz, że rano ona mnie obudziła i mówi do mnie Grażynka wstawaj, trzeba laurkę dziękczynną dla Jacka Sasina za to, że nas zatomował.
Wy na niego tak gadacie, gadacie, a tu proszę. On sam samiusi do Ameryki i Korei poleciał i przywiózł dwie elektrownie atomowe. Nikomu się to nie udało. Nikt w ogóle nigdy niczego nie przywiózł, a on po prostu pojechał i pach jest. W plecaku przywiózł? W dupaku, wiesz? Decyzję o budowie przywiózł. Wiesz co Grażynka, bo Sasin to jest taki wasz Murphy z Żoliborza. No to ładna, Murphy z Żoliborza. Prawo Murphyego Sasina brzmi, jeśli ma się coś udać, to na pewno się nie uda Grażyna. On to nie powinien się brać za elektrownię. Bo? No jeszcze w dodatku atomowe. Elektrownia w Ostruence? Miliard wpia. Kopertowe wybory? Siedemdziesiąt dużych baniek w Klery. A jak to wybuchnie? A, tam Janusz, przestań. Dostrzegacie, wiesz, belkę wokół innego Sasina, bo sami macie jazzkę w dupie.
Drugie prawo Murphyego Sasina, Janusz, brzmi. Nie wierz w cuda. Polegaj na nich. Elektrownia mu się uda. W pobliżu znajduje się Licheń. Ochrona z niebios tej elektrowni jest tak jakby zapewniona. Nie jesteśmy durni. Nie budowalibyśmy gdzieś, gdzie nie mamy ochrony. Jezu, chyba uklęknę. Tak. Janusz, wizyta Jacentego w Korei to był naprawdę wielki sukces. Wy to docenicie po latach. Tak, tak, tak. Zamiast fajerwerków na powitanie, pan Kim na jego cześć wystrzeliwał rakiety. Ten z północy, żeby Sasina odstraszyć, bo się bał, żeby na Półwyspie Koreańskim nie stało się co złego. A oczep się Janusz od Jacka. Zobaczysz, on nam tak to wszystko załatwi, że Koreańce będą nam prąd do tej elektrowni to po prostu przez internet wysyłać. Wiatrami, o tak będzie się lał.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.