Mentionsy Mentionsy
Jamrozek wrażliwie
Jamrozek wrażliwie

Wojtek Sawicki: "nie chce być bohaterem tylko dlatego, że żyję".

07.10.2025 ·53 min 46 s · 12 rozdziałów

W tym odcinku podcastu „Jamrozek Wrażliwie” gościem Kuby Jamrozka jest Wojtek Sawicki – twórca „Life on Wheelz”, który od lat pokazuje, że niepełnosprawność nie odbiera odwagi ani poczucia humoru. W szczerej rozmowie opowiada o życiu z ciężką chorobą, o miłości, seksualności i małżeństwie, o rozwodzie przeżywanym publicznie oraz o codzienności z asystentami, którzy stają się częścią najbardziej intymnych chwil. To poruszająca opowieść o wolności, bliskości i odwadze bycia sobą.

23:53 · Trudności w relacji i rozwód 3

Wcześniej jeszcze jadłem ustami i też respirator 24 godziny na dobę, więc... Dużo się zmieniło w moim życiu i ktoś pomyślał, że na gorsze też mi się tak wydawało, ale ostatecznie te zmiany poruszyły moją codzienność. Przestałem się dbać o to, że się uduszę, przestałem też spędzać kilka godzin dziennie nad talerzem, męcząc się i po prostu cierpiąc, płacząc nad talerzem, bo nagle mógł ktoś mnie zakarmić strzykawką i nie było problemu. Dużo godzin zyskałem w ciągu dnia i okazało się, że to czego najbardziej się bałem, właśnie odebranie mi tych możliwości, nie wiem, samodzielnego jedzenia, samodzielnego oddychania, pozwoliły mi na pełniejsze życie, jakkolwiek paradoksalnie to zabrzmi.

Tak, żeby wyjść z domu. Pamiętam, wtedy jeszcze miałem taki duży respirator i więcej. Kilka osób trzeba było wyjść z domu i wszystko było wielkim trudem. Wszystkie procedury, które dzisiaj wykorzystuję, właśnie wymyśliłem z Agatą. Bez względu na to, jak skończy się nasz związek, Agata zawsze będzie dla mnie ważna, bo ona w jakiś sposób mnie uracowała. To Wojtek, jakie fajne rzeczy zrobiliście razem, których sobie nie wyobrażałeś, że kiedykolwiek będziesz robił? Bo ta woda to już wiem, bo widziałem na fotach.

Co jeszcze? Byłem na festiwarach muzycznych z Respiratorem. Wyjechałem za granicę do Berlina. Pierwszy raz właśnie byłem za granicą, nie wiem. Tyle było tych rzeczy. Nie wiem od czego zacząć w ogóle w zasadzie. Wesele było. Wesele było na jachcie. Były, nie wiem... Oświadczymy właśnie pracowanie z asystentami, wózek elektryczny, który byłem w stanie sam sterować, czy chodzi o odzyskanie głosu, dzięki czemu dzisiaj możemy swobodnie porozmawiać przez wiele lat też. Nie mówiłem, a właśnie dzięki determinacji, jakimś staraniom Agacy, która zawsze mnie

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.