Dominikanie na Dalekim Wschodzie
Jak wyglądają dominikańskie misje na Dalekim Wschodzie? Kto i w jaki sposób głosi wszędzie, wszystkim i na wszystkie sposoby? O doświadczeniach Krzysztofa Popławskiego OP z pobytu w Chinach i na Tajwanie, jego (nie)samotnych eucharystiach, wolontariacie i o tym, czego Kościół może uczyć się od społeczeństw Dalekiego Wschodu posłuchasz właśnie w tej rozmowie. Gość: Krzysztof Popławski OP Rozmawia: Sandra Krawczyszyn
W jaki sposób należy w ogóle mówić o pobycie ojca w Chinach na Tajwanie? Jakie struktury wysyłają ojców z Polski na misje? Czy to są misje Dominikanów per se, bo tutaj mówimy akurat o zakonie, czy są to misje zrzeszające w ogóle Osoby odpowiedzialne za kościół katolicki czy w ogóle misje chrześcijańskie? Jak to się rozróżnia? Jeżeli chodzi o ten konkretnie mój pobyt na Tajwanie i w Chinach, on był związany z projektem naszego zakonu, z projektem dominikanów. W latach 90-tych ówczesny generał Timothy Radcliffe chciał stworzyć taką wspólnotę międzynarodową, która by się przygotowywała do pracy w Chinach.
Ja się do tej wspólnoty zgłosiłem i właśnie dlatego w 2002 roku tam wyjechałem. Było nas wtedy pięciu, Hiszpan, Niemiec, jeden Tajwańczyk i dwóch Polaków. Naszym celem było przygotowanie się do pracy, czy właściwie do pobytu w Chinach kontynentalnych, bo trudno tam mówić o pracy w takim sensie duszpasterskim. Stąd też na Tajwanie pierwsze dwa lata poświęciłem na naukę języka w szkole językowej w Taipei przy Fuzhen, przy Uniwersytecie Fuzhen. Tu od razu można powiedzieć na początku, zasadnicza różnica w funkcjonowaniu kościoła na Tajwanie, a w Chinach jest taka, że
Możemy powiedzieć, że na Tajwanie Kościół jest wolny w takim sensie, że także cudzoziemcy mogą tam pracować i posługiwać. Natomiast w Chinach jest bardzo jasno określone prawo związane z tym, że jedynie księża lokalni mogą pracować duszpastersko i mogą być tam oficjalnie jako kapłani. Tak więc ja po tych dwóch latach na Tajwanie wyjechałem do Chin, właśnie do Xiamenu, by tam kontynuować naukę języka chińskiego jako student, czyli de facto tam nie podejmowałem żadnej pracy duszpasterskiej, ani też nie mogłem jej podjąć, co zostało mi na początku od razu zakomunikowane, kiedy otrzymywałem pozwolenie rocznego pobytu w Xiamenie.
Tak więc w pewnym sensie była to misja na Tajwan i też z myślą o Chinach nasza dominikańska. Natomiast już na miejscu zarówno na Tajwanie jak i w Chinach ta współpraca międzyzakonna także z ludźmi świeckimi jest już bardzo szeroka. A już w samych Chinach od takich okazji do spotkań Nie tylko związanych z katolikami, ale w szerszym pojęciu chrześcijanami było już dużo więcej. To tak anegdotycznie powiem, że bardzo lubiłem chodzić na takie zajęcia do kościoła protestanckiego, gdzie Amerykanie, z którymi się zaprzyjaźniłem, małżeństwo protestantów, uczyło języka angielskiego.
Nie zawsze to robiłem, raczej rzadko, ale wspominałem, że jestem księdzem, to część z nich nie rozumiała o co chodzi, co to w ogóle znaczy, kim ja jestem. Więc jak mówiłem tak w przybliżeniu, że to trochę jak buddyjski mnich, ale w kościele katolickim, to było to dla nich w jakiś sposób zrozumiałe. Ale tak naprawdę to najważniejsze odkrycie i chyba najpiękniejsze doświadczenia związane ze spotkaniami tam, to było odkrycie, że pewne podstawowe doświadczenia mamy takie same. Kiedy mówimy o samotności, o miłości, o tym co w życiu jest ważne, o rodzinie, o różnych doświadczeniach przemijania, to bez żadnego kontekstu religijnego możemy się spotkać.
Chyba wtedy w 2000, na przełomie 2004-2005 roku, Była głośna sprawa, że jest pierwszy lot z Taipei do Pekinu, a teraz właściwie na Tajwanie i z Taipei, i z Kaohsiungu można dolecieć do większości tych największych miast w Chinach. Gdzie można szukać informacji na temat kościoła w Chinach i na Tajwanie? Bo tak jak mówiłam jeszcze przed naszą rozmową, wydaje mi się, że jest to dość mało popularny temat. My jako synologowie, ja jestem po synologii, więc akurat kojarzę Chiny z tym wymiarem filozoficznym, konfucjańskim, taoistycznym.
Niewiele się mówi o kościele czy chrześcijaństwie, chociaż Tych jezuitów znamy, ale mało jest informacji na temat współczesnych działań, także czy jest jakieś takie miejsce, gdzie polecałby Ojciec szukać? Tak, w Polsce w latach dwutysięcznych powstało Stowarzyszenie Synikum, które zajmuje się pomocą Kościołowi w Chinach, a także właśnie czymś, co moglibyśmy nazwać takim propagowaniem tego, co się dzieje w Kościele w Chinach. I to jest stowarzyszenie, które funkcjonuje w Polsce, więc wystarczy w Google wpisać synikum i takie informacje można uzyskać.
Jeżeli chodzi też o działalność kościoła katolickiego dla tych, którzy znają niemiecki czy angielski, taką instytucją niezwykle ważną jest Monumenta Serica. To jest taka instytucja naukowo-badawcza prowadzona przez księży werbistów w Niemczech, ale mająca też swoje korzenie, mająca też swoje jednostki na Tajwanie. A w ogóle wszystko wyrosło z Uniwersytetu Katolickiego, który był w Pekinie, założony tam w 1937 roku, który potem po przewrocie w Chinach, po zdobyciu władzy przez komunistów, został przeniesiony na Tajwan. Więc te dwie, po polsku to mówi się Sinicum i Monumenta Serica, którego obecnie szefem jest polski werbista Zbigniew Wesołowski, to są takie podstawowe źródła tych wiadomości na temat Kościoła w Chinach.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Jadeitowy Podcast zaczyna się z powitaniem i przedstawieniem gościa, ojca Krzysztofa Popławskiego, dominikanina, który mieszkał w Rzymie i pracował w Chinach i na Tajwanie.
Ojciec opisuje swoje pobyt na Tajwanie (2002-2004) i w Chinach (2004-2018), a także sposób wysyłania misjonarzy z Polski do tych krajów.
Ojciec wyjaśnia, jak struktury misji dominikańskiej działają i jak misje chrześcijańskie są zorganizowane w Chinach i na Tajwanie.
Ojciec opisuje swoje doświadczenia podczas pobytu na Tajwanie i w Chinach, a także cel swojej podróży do Chin.
Ojciec opowiada o swoich doświadczeniach w adaptacji do kultury i języka chińskiego, a także o rozmowach z różnymi ludźmi.
Ojciec opisuje swoje doświadczenia jako dominikanina na Tajwanie i w Chinach, a także odkrycia związane z kulturą i religią.
Ojciec opowiada o swoim doświadczeniu odprawiania Eucharystii w samotności i znaczeniu tego doświadczenia.
Ojciec opowiada o wpływie swoich doświadczeń na misję dominikańską, a także o zmianach w Chinach od jego powrotu.
Ojciec podaje źródła informacji na temat kościoła w Chinach i na Tajwanie, takie jak Stowarzyszenie Synikum i Monumenta Serica.
Ojciec podsumowuje swoje doświadczenia i dziękuje za rozmowę. Podaje informacje na temat dalszych źródeł informacji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jak wyglądają dominikańskie misje na Dalekim Wschodzie? Kto i w jaki sposób głosi wszędzie, wszystkim i na wszystkie sposoby? O doświadczeniach Krzysztofa Popławskiego OP z pobytu w Chinach i na Tajwanie, jego (nie)samotnych eucharystiach, wolontariacie i o tym, czego Kościół może uczyć się od społeczeństw Dalekiego Wschodu posłuchasz właśnie w tej rozmowie.
Gość: Krzysztof Popławski OP
Rozmawia: Sandra Krawczyszyn