Wiolka Walaszczyk bez cenzury
Wiolka Walaszczyk bez cenzury - uwielbiam jej twórczość, bo jest bezkompromisowa i nie bierze jeńców. Rozmawiamy o przeszłości, polskiej scenie stand-upowej, o tym co bawi Polaków i z czego właściwie można się śmiać a z czego nie wypada. Zapraszam bardzo serdecznie![współpraca reklamowa] MNIEJ KALORII. MNIEJ SŁODYCZY. NOWY, LŻEJSZY SMAK! 🥥🌴Poznaj COCONAUT Classic w nowej odsłonie 💦Zamów taniej z kodem PACIOREK15 → https://sklep.coconaut.com#reklamacoconautSuper Duolingo za darmo na 2 tygodnie dla nowych użytkowników:https://www.duolingo.com/superpass?invite=BDHTZTB5CWWKTNJY6VGLPJNPHY
Ja byłam dziewczyną Jezusa na maksa i się czułam świetnie w tym kościele. W pewnym momencie zetknęłam się z paroma księżmi. Wiadomo, że nie można generalizować, bo są i fajni księża, i są jakieś tragiczne typy. Ale ja natknęłam się na paru tragicznych typów i uznałam, dobra, no to ja nie chcę po prostu brać w tym udziału. Przekalkulowałam, że ja stoję na tych firmówkach, widzę tych ludzi i gram do kotleta. Do nich za bardzo nie dociera to, co ja mówię. Może trafia do trzech czy czterech typów. Reszta ma takie, weź ku... już idź, bo my chcemy walić wódę i nos. Czy twój stand-up jest feministyczne? Ja mam inny wstyd. Ja mam zupełnie dzień-dzień wstyd. Wstyd, że ja powiem k***a, bo wyjdę z dekoldem albo za krótką spódniczką, kochani. Mama i tata nie oglądają mojego stand-up.
Nawet bracia? Nie no, z braćmi to się biłam akurat, tak? Ale właśnie to chodzi o to, że na zewnątrz nie wypada. No wiadomo, w domu bierzemy własne brudy. Dokładnie. Wiadomo. I nawet jak mówię, jak mi dokuczano czy gnębiono, to ja byłam taka, wiesz, taka byłam, a dobra, oddaj głupio mu trzy dni odpustu, nie? Że bez sensu, nie ma sensu. Jezus kazał być dobrym człowiekiem. Wierzyłaś w to? O Jezu, bardzo długo. Okej. Mi się wydaje, że tak do 25 roku życia byłam bardzo praktykująca. To jest bardzo fajny moment, który sobie wybrałaś, bo generalnie się mówi, że w okolicach tego wieku kończy się kształtować chemia w mózgu.
No, widzisz? Wiesz co, no to ja tak byłam bardzo praktykująca do 25 roku, że tak na maksa. I świadomie to nie jest tak, że mnie tam rodzice kijem zmuszali do tego, żeby chodzić do tego kościoła. Bardzo się udzielałam, śpiewałam w chórkach i tak dalej. Totalnie zespół... Mówisz do ministranta byłego, także... Marzyłam o tym, żeby być ministrantem, ale mnie nie dopuścili. Miałem rybkę, naklejkę z rybką na gitarze. No to ja też. Ja byłam dziewczyną Jezusa, na maksa. Więc totalnie bardzo długo, bardzo długo. I się czułam świetnie w tym kościele. Ale w pewnym momencie Czy to był jakiś moment właśnie? Parę momentów. Parę gongów dostałam takich na odsłucenie, wiesz, bo nagle człowiek wychodzi z takiej bańki.
Ja tak miałam, że wyszłam po prostu z bańki, w którą sama weszłam i... Kurde, no nie chcę teraz tak, wiecie, określać, że religia to jak bańka, absolutnie, ale w moim przypadku to było praktykowanie tej religii, to była bańka. Zetknęłam się z paroma księżmi. Wiadomo, że nie można generalizować, bo są i fajni księża i są kurwa jakieś tragiczne typy. Ale ja natknęłam się na paru tragicznych typów i uznałam, dobra, no to ja nie chcę po prostu brać w tym udziału. I też do mnie dotarło po wielu latach, gdzie byłam źle traktowana przez innych ludzi, że ja muszę postawić granice i nie będę już grzeczną dziewczynką, która się boi Jezusa i co powie Matka Boska.
Bo to też jakaś paranoja, tylko zacznę stawiać granice i ja muszę się zacząć bronić, bo nie zawsze Jezus mnie obroni. I... No i się zaczęłam przepoczwarzać w takiego kurwa już Wioliksa, który sobie nie pozwoli. Jest duży i zionie ogniem. Jest duży i zionie ogniem wtedy, kiedy trzeba, nie? Nie, no wiadomo. Ale tym ogniem też trzeba umieć jakoś tak zapanować nad tym ogniem. Kurde, mówię bardzo ogólnikowo, bo nie chcę tutaj podawać konkretnych sytuacji. Ale też mówię o tym, też w tym materiale mówię do bab, żeby się kurwa przebudziły i przestały dawać sobą sterować z różnych stron. Właśnie ze strony religii, właśnie ze strony domu, facetów, że trzeba mieć kurwa swój łeb, swój mózg, nie bać się go używać i z odwagą i troszeczkę większą pewnością siebie.
Tam nie wiem ile czasu mieliście na te różne zadania, że kurde jesteś w stanie popatrzeć na to z innej strony i to jest takie zajebiste. To jest impro, nie? To jest impro i ja kocham takie rzeczy. Powiem ci, że dużo frajdy dał mi ten program przede wszystkim. O Jezus, nie powiem jak dziecko. I właśnie to, że są dwie minuty i właśnie mój oddech, a to wtedy szybko. Jezus, kochałam to, kochałam to i bardzo się cieszę. I powiem ci, że ta telewizja wypadła dobrze. Dobrze wypadła jako współpraca dla mnie. Chodzi mi o to, że nie blokowali mnie jakoś super, że jak ja chciałam jakieś durne odpały robić i np. w stroju nurka wyjść na ramówkę, to sobie wyszłam w stroju nurka na ramówkę i byłam bardzo fajnie przyjęta.
Mhm, moje ulubione, ja też tak parę razy, to jest bombienie. To jest bombienie, tylko że nie ma biletów, nie? Jezus, ja tyle razy zbombiłam też w życiu codziennym, to jest mega śmieszne. Ja uważam, że to jest super. To jest super, kurwa, bo ja wtedy sobie wychodzę z siebie, patrzę na tę sytuację. Tak, i to jest śmieszne w chuj. To jest ta scena w filmie, w której wszyscy by mieli bekę. Oglądając to. Tak, oglądając to. Oczy widzą, jak dobrze to powiedziałaś. Tak, ja zawsze, jak kurwa gdzieś zbombię, rzucę jakiś żart i ludzie zrobią... Okej. No i zazwyczaj to są za mocne żarty, coś tam, że śmiejemy się z jakiegoś wypadku albo czegoś, tak? Z dzieci. No z dzieci, kurwa, no z dzieci to wiadomo, nie? A co na to twój stary? Bo ja mam zawsze z Karoliną takie, wiesz, widzę tylko wzrok Karoliny mojej żony na sobie, mam takie, widzę, że jest takie...
No ale u mnie to było normalne, naturalne, ale to, że mam poczucie humoru, to jest konsekwencja mojego śmiesznego taty, moich śmiesznych braci. A byłaś córeczką tatusia? Jesteś? Znasz to pojęcie, nie? Córeczka Zatusia. Może jeżeli jesteś jedyną... Córeczka tatusia mi się kojarzy z... O, o, coś wdepnąłem mocno, co to jest? O nie, no dawaj. Z dawanią dupy za pieniądze. Jezus Maria, nie, nie, dobrze, to ja wyjaśnię szybko określenie córeczka tatusia, jak może Gdańsk jednak Pomorze i Małopolska są bardzo daleko od siebie. Ja wiem, o co się chodzi, przepraszam, ale przepraszam, musiałam to zrobić, to było silniejsze ode mnie. Ja wiedziałam zupełnie, o co ci chodzi. Słuchaj, nie byłam córeczką tatusia. Nabokow się śmieje, no. Nie byłam córeczką tatusia. Nie byłaś.
No ja jednak wolę robić komedię i się bawić też dobrze na tej scenie, a nie spięta, nie? Bez sensu. W ogóle to nie ma sensu. A czy, żeby się to wydarzyło, to czy ty przeszłaś przez jakiś taki etap, no nie wiem, że te imprezy nie tylko były nudne i nieciekawe z twojej perspektywy, ale że, no nie wiem... Jezus, no po prostu pamiętam, jak Paciorek opowiadał swoje anegdoty z imprez firmowych, że no wszyscy wiekuliście najebani. A on to opowiadał z takim... Jednak uśmiechem. Nie na sensie, że he he, oni po prostu są z napierdolenia, ja mówię żarty, jest wszystko okej. Ale wyobrażam sobie, że dla kobiety występującej to jednak może być nieco inny obraz. Jak to często z facetami i kobietami jest, na te same historie patrzymy inaczej, no bo... Wiesz co? Nie no... To nie było, że jakieś... Często te występy były naprawdę fajne, bo mi się udawało kupić tego widza, nie?
Był jakiś event. I nagrywałam to kurwa na pięć kamer. No psychiczna baba. Zapłaciłaś za to. Tak. Dużo. Świetnie sobie radzisz. Wiem, wiem. Właśnie ja tak mam, kurde. Ale cieszę się, że ci ludzie mieli komedię i wszyscy byli zajarani. Typ z Australii przyleciał i mówił, że strasznie chciał zdążyć na ten event i że był taki dziadziuś taki, miał sześćdziesiąt parę lat. I w ogóle Australijczyk, który nie rozumie po polsku, nie? Ja się pytałam, czy ty to wszystko rozumiesz? I on powiedział tak, bo przecież słyszysz, że mówię do ciebie po polsku. Ja mówię, a faktycznie. A ona, to czemu stoisz na rękach, nie? Ale śmieszne było to, bo leciały mu łzy. I ja mówię, o Jezu, nie płacz, kochanie, Jezus, słodki jesteś. A on, nie, ja niedawno tu miałam udar i tak zostało. Ja myślałam, że się do mnie wzruszasz.
Może będę mówiła też dalej o kutasach, ale w inny sposób. Z większą czułością. Jakoś tak milej po prostu. Milej z czułością. Więc mam takie plany. Zobaczymy. Będę się starać. Będę się starać. Super. Naprawdę, Karol. Bardzo zajebiste, że tak o tym mówisz. W ogóle nie spodziewałem się, że taki będzie wątek w tej naszej rozmowie, ale to ja kibicuję na maksa. Zastanawiałam się, czy o tym mówić, ale z drugiej strony, kurwa, mam takie plany, to nic nie zmieni. Najwyżej mi nie wyjdzie. Jezus, ludzie. Milion rzeczy nie wychodzi ludziom i świat idzie dalej. Gdybyśmy byli teraz takim, wiesz, amerykańskim podcastem, to w ogóle takie zdanie by nie przeszło. Jak to nie wychodzi? Wyjdzie ci! You're gonna make it! Go girl! You're the best girl! No właśnie chyba też fajną lekcją jest to, że nie zawsze wszystko wychodzi. Jezu, no dlatego... I to nie jest fiasko, to jest tylko przystanek, nie?
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Wiola Walaszczyk rozmawia o swoim stand-upie i feministycznych tematach.
Wiola Walaszczyk omawia komentarze do jej występów i decyzje dotyczące cenzury.
Wiola Walaszczyk opowiada o swoim nowym programie 'Cała Mleczarnia z Przesławia' i problemach z komentarzami.
Wiola Walaszczyk opowiada o swoim doświadczeniu w katechetyce i zmianie wierzenia.
Wiola Walaszczyk opowiada o zmianach w swoim osobistym doświadczeniu i kompromisach w stand-upie.
Wiola Walaszczyk opowiada o tworzeniu opowieści w stand-upie i terapii ADHD.
Wspomnienia o depresji i korzystaniu z kaczuszki jako narzędzia do koncentracji i kontrolowania myśli.
Opowieść o relacjach z partnerem i zadowoleniu z kariery w komedii, w tym opowieść o współpracy z TVN i Taskmaster.
Refleksje na temat przyszłości, relacji z rodzicami i decyzji kariery, w tym opowieść o decyzji odrzucenia doktoratu i kontynuowanie kariery w komedii.
Wiola opowiada o relacjach z rodzicami, ich reakcjach na jej karierę komediową i imprezy firmowe, które uważa za nudne.
Wypowiedzenia się w komentarzu i dziękowania po rozmowie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wiolka Walaszczyk bez cenzury - uwielbiam jej twórczość, bo jest bezkompromisowa i nie bierze jeńców. Rozmawiamy o przeszłości, polskiej scenie stand-upowej, o tym co bawi Polaków i z czego właściwie można się śmiać a z czego nie wypada. Zapraszam bardzo serdecznie!
[współpraca reklamowa] MNIEJ KALORII. MNIEJ SŁODYCZY. NOWY, LŻEJSZY SMAK! 🥥🌴Poznaj COCONAUT Classic w nowej odsłonie 💦Zamów taniej z kodem PACIOREK15 → https://sklep.coconaut.com#reklamacoconautSuper Duolingo za darmo na 2 tygodnie dla nowych użytkowników:https://www.duolingo.com/superpass?invite=BDHTZTB5CWWKTNJY6VGLPJNPHY