Forbidden Lands: Czystka Kruka - Pojmani (S3E01) | Sesja RPG (Raven's Purge)
Drużyna została podzielona. Część z nich pojmano. Czy Eirinie i Jabariemu uda się znaleźć niziołcze rodzeństwo? Gdzie są niesieni?🎲W co gramy?🎲Forbidden Lands to gra fabularna, która kładzie nacisk na przetrwanie w mrocznym, ponurym świecie fantasy w stylu sandbox. Gracze wcielają się w postacie poszukiwaczy przygód, eksplorujących przeklętą krainę pełną niebezpieczeństw, tajemnic i starożytnych ruin. Gra wykorzystuje unikalną mechanikę rzucania kośćmi "push-your-luck", gdzie gracze mogą ponownie rzucić kośćmi, aby poprawić wyniki, ryzykując jednak pogorszenie konsekwencji. Eksploracja jest kluczowa, a gracze tworzą mapę świata w miarę podróży, napotykając losowe wydarzenia i zarządzając zasobami, takimi jak jedzenie i woda. Forbidden Lands kładzie również duży nacisk na opowiadanie historii przez graczy, pozwalając na dużą swobodę i kreatywność w kształtowaniu narracji.🧙Kto gra?🧙Iwianna jako EirinaNojka jako NoxTimek jako LucienAinak jako JabariMizu jako MGChcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2
Cześć. Nojka jako Nox. Hej, hej, hello. Tymek jako Lucien. Hejka. Jabari jako Auuu. Znaczy, Ainak jako Jabari. Dobry uuu! I cóż, nam jest bardzo do śmiechu, ale niekoniecznie naszym bohaterom. Jeśli nie oglądaliście poprzednich odcinków, to bardzo do tego zachęcam, bo na pewno dowiecie się, dlaczego nasza drużyna została rozdzielona, gdyż Lucien i Nox zostali poruwani, a Eirina z Jabarim oraz oczywiście wiernym Jakulem... mają zamiar ich znaleźć. Zgadza się. A jeśli jeszcze o tym nie wiecie, to na pewno wiecie, ale Forbidden Lance zostaną wydane w Polsce przez Alice Games, więc jeżeli bardzo lubicie, no to mimo, że nie jesteśmy patronami, to ja i tak zachęcam, bo system jest po prostu genialny, więc totalnie, totalnie się tym zainteresujcie.
Uciekając, zostaliście z Lucienem porwani. Nox, proszę cię o rzut D66. Tak jest. Bo tego ostatnio nie robiliśmy, a trzeba jeszcze sprawdzić, jak bardzo cię uszkodziło. 34. to nie to. To nie jest na psychiczne. To było na dżigana, czy cięta? Na blunt force.
ale niektóre są młodsze niż inne. Przywołuje jej Akula. Jest przy tobie. To ruszajmy, nie ma czasu. No to w takim razie wyruszamy. Lucien, budzisz się.
Nox, budzisz się w końcu. Czujesz się okropnie. Zupełnie tak jakby twoje kości, zwłaszcza wokół kości ogonowej, jakby były bardzo spolałe. Czujesz, że jesteś niesiona, ale jesteś znacznie wyżej niż kiedy Lucien cię niesie. Czujesz też inny zapach, zapach potu mocnego, grzącego twoje nozdrza. Za tobą widzisz, że idzie dwójka orków. Jeden z nich opiera się o kostur, drugi zaś trzyma rękę na sejmitarze.
ale są w niej wycięte jakby wręcz bruzdy od łez. Ale jak napotyka twój wzrok i orientuje się, że to oznacza, że odsknęłaś, że już chyba lepiej, to wręcz promienieje radością. Max? Wszystko dobrze? Hmm... Myślę, że przez moment nie odpowiadam, po czym z taką zbolałą miną umieram. Skoro możesz znowu narzekać, to dobrze. Cicho tam! Jeden z orków potrząsa tobą, Lucien.
Zamyka ci twarz. Mhm, to myślę, że to nie jest dla niego problem żaden. To samo dzieje się po chwili z tobą, Lucien. To nie jest pierwszy raz, kiedy jesteś karmiony, ale przynajmniej... Ale to nie pomaga. Nie jest to smaczne, ale zaspokaja głód. Czy możecie chociaż powiedzieć w końcu, gdzie idziemy? Do domu. Waszego domu? Tak. Największy z orków powoli podchodzi do was i przygląda się wam z góry. Jego kły wystają. W ogóle to, co na pewno zwróciliście uwagę, to jest to, że oni mówią bardzo niewyraźnie.
My zostaliśmy tak rzuceni samopas gdzieś na boku? Tak, ale cały czas ktoś na was zerka. Spokojnie możecie rozmawiać tutaj po głosem, ale jeżeli będzie jakiś ruch fałszywy, co już zresztą się zorientowałeś, Lucien, to na pewno ktoś zaraz do was podejdzie. A daleko od siebie leżymy? Nie. Myślę, że to jest tak, że jakieś pół metra od siebie. to chciałbym przypoznać pół metra bliżej, żeby chociaż plecami przeoprzeć i trochę ogrzać. Bez problemu.
Ale nie mówię tego i tylko spoglądam na Luciana, bo wygląda na zmartwionego, a poza tym w sumie to cieszę się, że żyję, więc może te niewygody nie są aż tak złe jak potencjalna śmierć. I robię takie duże, żółte oczy. Powiedziałabym, że w normalnym wydaniu byłyby to pewnie jakieś sarnie, spojrzenie, ale w przypadku Nocx jest to wielki wyszczerż żółtych ślepi, bo gobliny nie należą do najładniejszych, prawda? A na pewno białka, które zazwyczaj ładnie się błyszczyły, teraz są trochę przekrwione. A skóra Nox trochę się rozjaśniła, Lucien. Może nie do swojego normalnego koloru, ale na pewno już nie jest aż tak ciemna.
Ale myślę, że ciężko jest mi długo utrzymać koncentrację. Jesteś bardzo, bardzo zmęczona na pewno. Zresztą, Lucien, ty też. Nie jesteś w stanie powiedzieć, jak długo szliście zresztą, bo co jakiś czas dostawałeś w łeb od nich, kiedy tylko coś powiedziałeś. Wydaje ci się, że to jest pierwszy raz, kiedy oni się zatrzymali. Ale może to jest w końcu dobry czas, żebyś i ty odpoczął. Są napędzani nienawistą z zachodu, która ich przywołuje. Czy i ty udajesz się na spoczynek? Myślę, że totalnie. W ogóle ta rozmowa, końcówka była taka wymuszona, podtrzymywana.
Mam nadzieję, że to ci pomoże. Za to Lucien wydaje się jakiś taki bardziej... przytłumiony. Jakby się martwił. No teraz to już chyba... Ale to dobry znak. Oboje żyją. Przynajmniej tu jeszcze żyli. No dobrze. To co teraz? Poszłamy dalej? Dalej. Mam tego zapachu orków już tak dość, że mam ochotę ich wszystkich wybić.
A skubani są bardzo szybcy. Wydaje się, że dyprzeci im po piętach, ale za każdym razem idą dalej i dalej i mają kolejne dni. Myślę, że przemyślimy Was nieco dalej na mapie i spotkamy Was za chwilę. Pozerknijmy, jak się czuje teraz Nox oraz Lucien. Jesteśmy daleko, rany. Kolejne obozowisko. Po raz kolejny zostaliście rzuceni. Tym razem jednak jeden z orków podchodzi do was.
Już mniej więcej rozpoznajecie ich imiona. Tym razem podchodzi do was Ragga, nazywany Benkartem. Jest to łowca i ma taką jedną dziwną rzecz, że przemawia non stop do swojego łuku. Podchodzi do ciebie Lucien i rozcina twoje więzy na rękach. I wkłada ci łuk z pękniętą cięciwą. Napraw. Napraw słodką murrę. Ale na łukach jeszcze nie znam. Napraw.
Fujka. Ale w sumie zawsze wiedziałem, że jesteś obrzydliwy. Ano. Z drugiej strony. Może i jest ona obrzydliwa, ale przynajmniej nakarmiona. Zauważyłeś, Lucien, na pewno, że oni mają taki zwyczaj pakowania większości rzeczy jeszcze wieczorem? Więc jeśli chcesz coś zrobić z tą osełką, no to to jest ten moment, kiedy oni się posilają przy pysznie pachnącym ognisku. W ogóle, myślę, spróbowałbym sobie wsunąć też, nie wiem, spodnie w kieszeń. Mhm. Myślę, że kawałek kamienia, którym byłbym w stanie potem coś ewentualnie naostrzyć bez ich wiedzy, może się nie przyda.
twierdza oka róży spogląda na miasto z klifu powyżej z którego rzekomo rządzi samozwańczy cesarz klanów orków Rokka pierwszy i największy tu trafiliście wy Lucian i Nox a jakiś czas później wy Eirina i Jabari widzicie to w oddali To tu prowadzą ślady. To tu znajdziecie swoich towarzyszy. Żywych? Bardzo duża szansa. Czy bezpiecznych? To dowiemy się na kolejnej sesji.
Co też byłoby ciekawe i myślę, że obie opcje są dość ciekawe dla Luciena. Najka ark, najka pitch. Tak, bo z jednej strony, gdyby stracił Nox, to był ciekawy ark, ale z drugiej strony, mając też świadomość, że w każdym momencie może ją stracić, to też może być ciekawe. Też inna sprawa, że no to tak czy siak go zmieniło, no. Uświadomił sobie parę rzeczy. Ej, gdzie były te ekspy? Na środku. Takie jasno niebieskie. Był taki moment tego Sad Luciana i takiej bardzo emocjonalnej sceny. Miałam takie oooo, że to nie umiega. Dokładnie.
Jeszcze udało się. Czy któreś z was cierpiało z powodu swojego Dark Secret? Lucien. Zawsze. Trochę. Ja myślę, że cierpiałeś. Tak. Wtedy się okazało, że ten sekret trzeba wyciszyć. Powoduje dużo cierpienia. Czy ryzykowaliście życie dla innego bohatera gracza? Ta podróż to jedno wielkie cierpienie i ryzykowanie życiem dla nich. Ja chyba nie ryzykowałam dla nikogo. Wszyscy ryzykowali dla nas.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Drużyna została podzielona. Część z nich pojmano. Czy Eirinie i Jabariemu uda się znaleźć niziołcze rodzeństwo? Gdzie są niesieni?
🎲W co gramy?🎲
Forbidden Lands to gra fabularna, która kładzie nacisk na przetrwanie w mrocznym, ponurym świecie fantasy w stylu sandbox. Gracze wcielają się w postacie poszukiwaczy przygód, eksplorujących przeklętą krainę pełną niebezpieczeństw, tajemnic i starożytnych ruin. Gra wykorzystuje unikalną mechanikę rzucania kośćmi "push-your-luck", gdzie gracze mogą ponownie rzucić kośćmi, aby poprawić wyniki, ryzykując jednak pogorszenie konsekwencji. Eksploracja jest kluczowa, a gracze tworzą mapę świata w miarę podróży, napotykając losowe wydarzenia i zarządzając zasobami, takimi jak jedzenie i woda. Forbidden Lands kładzie również duży nacisk na opowiadanie historii przez graczy, pozwalając na dużą swobodę i kreatywność w kształtowaniu narracji.
🧙Kto gra?🧙
Iwianna jako EirinaNojka jako NoxTimek jako LucienAinak jako JabariMizu jako MG
Chcesz nas wesprzeć? Wejdź na www.patronite.pl/imaginariumrpg i zapoznaj się z naszą ofertą dla Patronów!
Będziemy wdzięczni za każdą łapkę, subskrypcję i komentarz!Zajrzyj na nasze media społecznościowe!Twitch: https://www.twitch.tv/imaginariumrpgFB: https://www.facebook.com/imaginariumPLInstagram: https://www.instagram.com/imaginariumpl/Discord: https://discord.gg/3HAmecGFF2