Mentionsy Mentionsy
Historia bliska
Historia bliska

O przyczynach Markowi Stremeckiemu opowiada Zbigniew Gluza

08.12.2025 ·30 min 53 s

W Historii bliskiej rozmowa Marka Stremeckiego ze Zbigniewem Gluzą o Liście 59: pierwszym tak dużym proteście przeciwko polityce Edwarda Gierka. Co doprowadziło do protestu, czyje nazwiska znalazły się wśród podpisów? Jaka była reakcja ówczesnych władz?

Podcast Polskiego Radia. Jedynka. To jest radio. 5 grudnia 1975 roku Edward Lipiński, jeszcze przedwojenny ekonomista, złożył w Kancelarii Sejmu list podpisany początkowo przez 59 osób i pod taką nazwą został potem zapamiętany. Sygnatariusze, intelektualiści protestowali w nim przeciwko planowanym zmianom w Konstytucji, a zmiany były nie byle jakie. Ostatni bardzo zasłużony dla propagowania historii kwartalnik Karta przypomina o tym bardzo, bardzo ważnym wydarzeniu. Zapraszam na program Historia bliska Marek Stremecki. Spotkania w jedynce.

Była demokratyczna, mimo że rzeczywistość PRL-owska nie była demokratyczna w żaden sposób, ponieważ nie było wolnych wyborów ani w ogóle żadnych objawów demokracji. Sejm był fikcją. To było takie podkreślenie, koncept, który doprowadziłby i w pewnym sensie doprowadził do tego, że w Konstytucji wpisana jest jeszcze większa podległość społeczeństwa wobec partii i PRL-u wobec Sowietów. Bo potem jeszcze dodali ten akcent, że tego braterstwa związanego z Sowietami. Taka podległość zapisana wprost, no była także zaskakująca dla samych partyjnych, bo oni nie do końca rozumieli, dlaczego władze po prostu taki gest robią.

Pisało potem, to się rozrastało i były kolejne listy. Ten pierwszy 59, ja tylko parę nazwisk Stanisław Barańczak, Jacek Bierezin, Andrzej Drawicz, Korda Filipowicz to pisarze, Stefan Kisielewski felietonista, Jacek Kuroń, Edward Lipiński, o którym wspominałem, że to on był jako senior, zanosił ten list do Kancelarii Sejmu, Jan Józef Lipski, Adam Michnik, Halina Mikołajska, wielka aktorka. To są osoby, które potem będą kor tworzyć. To jest jakby taki założycielski mit trochę tego koru. Siłanowicki, Józef Szczepański, Wisława Szymborska, może niektórzy zapominają, Adam Zagajewski znowu i Wojciech Ziembiński. Zupełnie trochę z innej bajki politycznej. Oni wszyscy jakoś bardzo poczuli, że jest to odpowiednia chwila, żeby zaprotestować.

Po prostu taki pozów. Mam na to, panie Zbigniewie, znakomity cytat z dzisiaj wspominanej karty, którą wydaliście. Byłą w PRL-u 5 grudnia 75. Taki tytuł jest z okładki. To Henryk Jabłoński mówił w Sejmie. Trudno mi bez wzruszenia. Mówić o tysiącach listów i depesz, jakie codziennie napływały do pierwszego sekretarza Komitetu Centralnego, Marszałka Sejmu Rady Państwa Komisji, do gazet, radia i telewizji. Można tę olbrzymią korespondencję podzielić na kilka bardzo nierównych grup. Przytłaczająca większość wypowiedzi Wykazywała zrozumienie intencji projektu, akceptowała go, udzielała mu swojego poparcia. Dla najmniej licznych, stanowiących bardzo niewielki ułamek procentu, debata nad projektem konstytucji była tylko pretekstem do zamanifestowania swej wrogości wobec socjalizmu i państwa ludowego.

I o tym dzisiaj rozmawialiśmy. Bardzo Panu dziękuję Panie Zbigniewie. Jedynka. To jest radio. 50 lat temu, 6 grudnia, żadne media oczywiście nie informowały o liście protestacyjnym podpisanym przez 59 intelektualistów, o czym dzisiaj rozmawialiśmy z panem Zbigniewem Gluzą. Nie informowały też specjalnie później, mówimy o polskich mediach. Najwyżej pośrednio, gdy towarzysz Gierek, wspominając o masowym poparciu dla zmian w konstytucji PRL, zwrócił uwagę na grupę ślepych I zacietrzebionych antykomunistów nazywając tych, którzy podpisywali listy. Kiedy Edward Lipiński maszerował do Kancelarii Sejmu z listem protestacyjnym Warszawa żyła zupełnie czym innym.

Nie miały specjalnie czego sprzedawać, wszystko szlankowało. Dopiero w latach 90., a właściwie to naprawdę 2000., z okazji Mistrzostw Europy Piłce Nożnej w Polsce, w Warszawie, ten dworzec poprawiono bardzo i dzisiaj już na nim nie ma zapachu, a toalety są takie, jak we wszystkich miejscach, prawie w Polsce, bardzo eleganckie. Szkoda. że 5 grudnia 3 dni temu media przypominając o tym otwarciu dworca trochę zapomniały o tym, że 50 lat temu Edward Lipiński niósł do Sejmu protest skromny, ale bardzo ważny intelektualistów, którzy mówili nie, nie tej konstytucji, nie większemu poddajnictwu Związkowi Sowieckiemu.

Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.