S01E01 - O podcascie i o nas słów kilka
Odcinek 1 Julia i Marek opowiadają o swoim pomyśle na podcast o Australii, o poznaniu na ławce pod ogrodem botanicznym (nie ma w tym nic romantycznego), o swoich pasjach i drodze do miejsca, w którym są dzisiaj.
Takie mam przeczucie. To prawda. Jesteśmy bardzo różni, mamy różne życia. Kiedyś byliśmy bardziej podobni. Julka postanowiła dorosnąć i mieć rodzinę i dzieci i wszystko. Więc teraz nasze życia się bardzo różnią, ale tak naprawdę poznaliśmy się przez naszą pasję do podróżowania. I jakąś tam pasję do pisania, bo poznaliśmy się na zlocie blogerów polskich w Brisbane właściwie. W Brisbane. I właśnie chyba z tych osób, które się tam wtedy spotkały, jestem jedyną osobą, która nadal tego bloga prowadzi, wszyscy zaprzestali. I tak naprawdę tylko z tą mam kontakt, z tych osób, z których się spotkaliśmy, ale to jest ciekawa historia. Spotkanie było zorganizowane w ogrodzie botanicznym w centrum Brisbane.
To chyba ty byłeś taki cheeky, że zadzwoniłeś właśnie na kogoś tylko specjalnie, żeby zobaczyć czy ja zareaguję na ten polski język i to było 10 lat temu. Chyba, może 9. Więc obydwoje byliśmy dosyć świezi w Brisbane i obydwoje wtedy mieszkaliśmy w Brisbane, bo ja już dzisiaj nie mieszkam w Brisbane, niedaleko, na Sunshine Coast. Ja w sumie nigdy nie mieszkałem w Brisbane, bo mieszkam na południu. Na południu jest taka dzielnica, jedna z biedniejszych dzielnic i ja zawsze mówię, że mieszkam na południu Brisbane, ale tak naprawdę mieszkam w Logan i to też nie jest tak naprawdę część Brisbane. W Australii, jeżeli nie wiecie, bardzo ciężko się definiuje, gdzie się mieszka, bo tutaj suburbs przeplatają się.
Suburbs, czyli właśnie takie osiedla? Nie wiem, jak to nazwać. Dzielnice? Dzielnice, ale w sumie dzielnice mają swój własny kod pocztowy i jak piszesz kartkę czy piszesz list, to używasz tylko nazwy dzielnicy. Nie używa się na przykład Kangaroo Point Brisbane, tylko używa się tylko Kangaroo Point. I dlatego ta granica bardzo mocno jest zatarta. Czy mieszkasz w Brisbane, czy koło, ale wszyscy mieszkamy tutaj gdzieś blisko. W promieniu 150 kilometrów, a na Australię to jest blisko. To prawda, to jest blisko. Zupełnie inaczej są te miasta jakoś skonstruowane. Są bardziej takimi metropoliami. No, mów, mów. Myślę, że tę metropolię to właśnie też jest w ogóle ciekawy temat na jeden z naszych podcastów.
No i że ja pracuję w IT, no to dla mnie takim marzeniem to było pojechać gdzieś tam do Kalifornii, gdzie to IT się narodziło, gdzie wiem, że jest IT, gdzie mówię po angielsku. Ale jednak kolega do mnie przyszedł i powiedział, Marek, a czemu nie Australia? I ja w tamtej chwili nie wiedziałem nic o Australii. Ja naprawdę, ja się go pytałem, co ja tam będę robił, bo ja się na krowach przecież nie znam, to przecież gdzie my tam zatrudniam w Australii, co ja będę robić? A on mówi, nie, przestań, tam są normalne komputery i ludzie, i ludzie normalnie żyją. No i oczywiście poszukałem trochę o Australii. Pierwsze rzeczy, co znalazłem to oczywiście o pająkach, ale też właśnie znalazłem bloga Karola Nowaka, jeszcze jak kiedyś prowadził, właśnie na temat Brisbane i na temat tego robactwa całego i okazało się, że tego robactwa nie ma tak tam dużo.
Czy już nie wiem ile. Długo czasu tutaj jestem. Mamy dzisiaj dwuletniego synka. Mieszkamy na Sunshine Coast. Teraz nie w Brisbane, tak jak mówiłam, więc to życie nasze jakoś się tutaj fajnie toczy i układa. Ja bym tego tak bardzo nie rozróżniał, jeżeli chodzi o Sunshine Coast, bo dla kogoś, kto jest spoza Australii, to Brisbane jest koło Sydney, więc Sunshine Coast jest jeszcze bliżej. Tak naprawdę jest tysiąc kilometrów. Ale Marek, Marek, Marek. No słucham. Aha, bo ty się czujesz. No, no, no, no. Nie, nie, nie, nie, nie. My tutaj jesteśmy, jak sam powiedziałeś, żeby... Uczyć i edukować Australii. Więc Sunshine Coast i Brisbane to są dwa różne miejsca. No ale tak, ja się też czuję bardziej w Sunshine Coast. Sunshine Coast jest nad oceanem, a Brisbane nie jest nad oceanem.
To jest chyba taka główna różnica. Oprócz tego to są dwa fajne miejsca. My się nigdy nie planowaliśmy tutaj przeprowadzać, tak wyszło. I jedyne czego żałuję to, że wcześniej nie mieliśmy takiej okazji, żeby się wyprowadzić na Sunshine Coast, bo mieszka nam się Tutaj super i to jest zdecydowanie dobry wybór na miejsce do życia dla osób, które mają małe dzieci. Ja się całkowicie zgadzam. W ogóle, jeżeli ktoś nie kojarzy, jak wygląda rozłożenie, bo Brisbane, jak już powiedziałem, jest tysiąc kilometrów na północ od Sydney, ale to są takie jakby trzy metropolie duże, może cztery, ale trzy są ważniejsze, czyli Sunshine Coast na północy Brisbane, Brisbane oczywiście tam, gdzie jest Brisbane i na południu mamy Gold Coast, czyli Surfers Paradise i takie bardziej imprezowe miejsce. Więc Surface Paradise jest fajny dla młodych ludzi, żeby się wyszaleć, tam się dużo dzieje i tak dalej.
Brisbane jest tak pomiędzy, jest bardzo biznesowym centrum i ludzie raczej mieszkają w Brisbane, dlatego że mają tam pracę. A Sunshine Coast jest takim właśnie fajnym miejscem, czy to żeby mieszkać z dziećmi, czy to w ogóle żeby z rodziną wyjechać sobie na wakacje, to Sunshine Coast jest naprawdę fajnym miejscem. I ja bardzo lubię też w ogóle to miejsce, gdzie ty tam mieszkasz. Zdarzało mi się tam robić house-sitting akurat parę domów dalej. I sobie codziennie mogłem wychodzić na spacery i widzieć ocean i w ogóle fajnie było, więc rozumiem, dlaczego tak jest. Miłość to miejsce. Ale tak jak mówisz, to jest właśnie ciekawe, że ludzie tak... Dzisiaj może już trochę więcej, więc no Brisbane, ale mimo wszystko, jeśli myśli o Australii, to jest pierwsze Sydney, Melbourne z tych dużych miast.
No później może Brisbane, jak ktoś zrobi trochę właśnie, poczyta trochę i szuka jednak miasta, gdzie jest lepsza pogoda i orientuje się, że Melbourne, jeśli chce się uciec od szarugi europejskiej, polskiej pogody, to niekoniecznie jest dobrym wyborem, to nagle trafia, o jest Brisbane, gdzie przez większość roku świeci słońce. W tej części Australii mamy klimat subtropikalny, no i właśnie przez większość roku jest po prostu ciepło i dlatego chyba Dlatego chyba lubię tutaj być, bo podobnie jak Ty, niekoniecznie tęsknię za zimą i niekoniecznie brakuje mi tego takiego jesienno-zimowego życia. Zupełnie nie. Ja też, zresztą też tak jak ty, lubisz robić rzeczy poza domem, outdoorowe, czyli na świeżym powietrzu.
I Brisbane jest fajne, że może nie można wszystkiego robić w ten sam sposób przez cały rok, no bo w lecie na rowerze się nie jeździ w dzień, tylko wieczorem i z samego rana, bo jest za gorąco w dzień, a w zimie się jeździ w środku dnia, bo rano jest za zimno. Ale jak ktoś lubi jeździć na rowerze, czy lubi sporty wodne, czy lubi coś, to Brisbane jest takim fajnym miejscem i rzeczywiście niedocenianym. Ja myślę, że to się zmieni, bo za parę lat będziemy mieli tutaj olimpiadę, więc ja myślę, że Brisbane po prostu ponownie zagości na mapach i w telewizorach i wszędzie i ludzie zaczną się dowiadywać, o, to może nie do Sydney czy do Melbourne, tylko do Brisbane. Chociaż ja akurat lubię to, że Brisbane jest trochę mniej znane, bo ja mam wrażenie, że wszyscy imigranci, nie tylko Polacy, ale wszyscy inni imigranci, którzy przyjeżdżają do Australii, to różnica między tymi, którzy są w Brisbane, a różnica między tymi, którzy są w Sydney czy Melbourne jest diametralna, ze względu na to, że mam wrażenie, że
90% ludzi, których znam w Brisbane, którzy się tu przeprowadzili z innego kraju, chcą tu zostać. Oni tu już się zaaklimatyzowali, wiedzą czego chcą, wiedzą żeby się przeprowadzić właśnie w to miejsce, a nie tak jak ci ludzie, którzy wiesz przyjeżdżają na chwilę do Sydney, studiują przez pół roku, przez rok i wracają do swojego kraju, więc ma to też dobre strony, że nie jesteśmy tak znani. Ale oczywiście, ma mnóstwo dobrych stron, chociaż myślę, że jesteśmy już, Brisbane jest już raczej na tej takiej wzrostowej ścieżce, jeśli chodzi o rozpoznawalność, wydaje mi się, od kilku lat. Co widać chyba po wieku na przykład polskiej emigracji, wydaje mi się, że tutaj To nie jest oparte na żadnych statystykach, raczej takie moje spostrzeżenia, że tutaj bardzo dużo mieszka młodych Polaków w Brisbane i w okolicach Brisbane.
Nie mówię, że w Sydney czy Melbourne mieszka mniej tych Polaków. Nie o to mi chodzi, ale jakby stosunkowo do tej starszej Polonii wydaje mi się, że tutaj w Queensland, na południu Queensland, gdzie jest Brisbane, mamy jednak stosunkowo więcej młodych osób, które tutaj się sprowadziły właśnie po 2000 roku i stanowią tą taką młodą emigrację. Takie mam poczucie. Jeśli ktoś słucha nas z Sydney, z Melbourne, z Adelaide, z Perth i chciałby coś w tym temacie dodać, to też po prostu dajcie znać. Powiedzieć, że się nie znamy. Powiedz, że się nie znamy, że nie mamy racji. Ja myślę, że jeżeli chodzi o porównywanie do Sydney czy do Melbourne, to tam jedno. Ja nie znam też statystyk, więc nie jestem w stanie powiedzieć, ale w stosunku do tego, co było jak my, żeśmy przyjechali nawet te 10 lat temu, to tej Polonii Młodej było dużo, dużo mniej.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Julia i Marek przedstawiają się i wyjaśniają powód powstania podcastu o Australii.
Julia opowiada o swoim blogu i blogowaniu na TikTok.
Marek opowiada o swoim blogu i blogowaniu na TikTok.
Julia i Marek opowiadają o swoim zamiłowaniu do podróży i blogowania.
Julia i Marek opowiadają o przepróbowaniu podcastu.
Marek opowiada o swoim przyjeździe do Australii i jego karierze.
Julia opowiada o swojej podróży dookoła świata i spotkaniu z mężem.
Julia i Marek opowiadają o swoich miejscach zamieszkania w Australii.
Julia i Marek opowiadają o Brisbane i Queensland.
Julia i Marek opowiadają o Working Holiday dla Polaków.
Julia i Marek opowiadają o swojej pasji do podróży i roadtrips.
Julia opowiada o swojej książce i podróży dookoła świata.
Julia i Marek opowiadają o swoim wieku i nowych etapach życia.
Rozmowa o życiu w Australii i możliwościach podróżowania, podkreślając różnice w podejściu do życia między Polską a Australią.
Opowieść o zmianie podejścia do pracy i życia, od abstrakcyjnej kariery do bardziej wolnego stylu życia, który umożliwia podróżowanie i realizację marzeń.
Rozmowa o dalszych planach podróży, w tym podróżowanie przez Europę, do Islandii, Nowej Zelandii i Antarktydy, oraz o korzyści płynących z zdalnej pracy.
Podsumowanie rozmowy i zakończenie podcastu, z wyrażeniem nadziei na kontynuację i nowe odcinki.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Odcinek 1
Julia i Marek opowiadają o swoim pomyśle na podcast o Australii, o poznaniu na ławce pod ogrodem botanicznym (nie ma w tym nic romantycznego), o swoich pasjach i drodze do miejsca, w którym są dzisiaj.