Gwiazdowski mówi Interii. Odc. 2: Konstytuta-prostituta. Józef Piłsudski plus Robert Gwiazdowski
Robert Gwiazdowski powraca w drugim odcinku podcastu „Gwiazdowski mówi Interii”, w którym pyta o demokratyczność naszej konstytucji i zastanawia się czym jest sprawiedliwość społeczna.
Odbyły się na to wybory prezydenckie. Wygrał Lech Wałęsa. Tadeusz Mazowiecki, który przegrał wybory z Kretesem, bo nie wszedł nawet do drugiej rundy, podał się do dymisji. Premierem został Jan Krzysztof Bielecki i zaczęto przygotowywania do kolejnych wyborów, teraz już demokratycznych, a rzeczywiście odbyły się w 1991 roku wybory demokratyczne. Jedyne wybory demokratyczne, jakie się odbyły w czasie Rzeczypospolitej. Dlaczego jedyne? No bo Nie było żadnych ograniczeń. I to strasznie przeszkadzało naszym politykom. A może politykierom? Po Sejmie pałętali się przedstawiciele jakichś różnych mniejszości. Wcale nie narodowych, tylko różnych politycznych.
No i ten wniosek przeszedł, bo inny poseł zamknął się w toalecie sejmowej, krótko mówiąc dostał sraczki. Nie wiadomo czy dostał, ale na głosowanie nie przyszedł. Rząd Hanny Słockiej upadł, Lech Wałęsa rozwiązał Sejm i podpisał ordynację wyborczą, tę nową, tę, która została na tym samym posiedzeniu przegłosowana. Nowe wybory odbyły się w 1993 roku. I ich proporcjonalność polegała na tym, że Sojusz Lewicy Demokratycznej, który dostał tam 20% głosów, uzyskał 37% mandatów.
No ale Piłsudski znowu prezydentem nie dostał. Jak zaczęto pisać Konstytucję w 1993 roku, To wszyscy myśleli, że Wałęsa zostanie prezydentem, więc pisali ją, jak twórcy konstytucji, marcowej tak, żeby prezydent nie miał żadnych uprawnień. No ale Wałęsa prezydentem nie został. Został nim przewodniczący Komisji Konstytucyjnej, którym był Aleksandr Kwaśniewski. Ten, który pisał taką konstytucję, żeby prezydent nie miał żadnych uprawnień. No ale jak już został prezydentem, to trzeba było tę konstytucję tak troszeczkę podrasować, żeby prezydent miał jakieś uprawnienia. Jak się skończyło, wszyscy wiemy. Efekt jest taki, że kłócili się nasi przywódcy o fotel w samolocie, jak Lech Kaczyński, prezydent, i Donald Tusk, premier, udawali się w 2007 roku do Brukseli.
A prezydentem był wówczas Lech Wałęsa. A większość Komisji Konstytucyjnej, na której stał Aleksander Kwaśnicki, miał zupełnie inny obóz polityczny, więc wtedy głosem Andrzeja Rzeplińskiego wcale się nie przejmowano. Ta formuła demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasadę sprawiedliwości społecznej, ma jeszcze swój początek. Co to jest państwo prawne? Bez względu na to prawa czy prawne, to mniej więcej wiadomo. Od czasów Platona, Cycerona, Locke'a, Pufendorfa, Kant'a, von Humboldta wypracowano w kulturze europejskiej i amerykańskiej
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Robert Gwiazdowski przedstawia historię Tour de Konstytucji i jej cel.
Gwiazdowski omawia krytykę konstytucji 3 maja i jej postępowość.
Gwiazdowski opisuje proces uchwalenia konstytucji 1997, w tym role różnych partii politycznych.
Gwiazdowski omawia próby osiągnięcia kompromisu wewnętrznie i zewnętrznie podczas uchwalenia konstytucji.
Gwiazdowski analizuje artykuł 2 Konstytucji, jego interpretację i konsekwencje.
Gwiazdowski omawia rolę Trybunału Konstytucyjnego i kwestie związane z sprawiedliwością społeczną w konstytucji.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Robert Gwiazdowski powraca w drugim odcinku podcastu „Gwiazdowski mówi Interii”, w którym pyta o demokratyczność naszej konstytucji i zastanawia się czym jest sprawiedliwość społeczna.