Gwiazdowski mówi Interii: Chory system, czyli dlaczego banki upadają?
Dziś jest tak, że 5 proc. tych pieniędzy światowych to są pieniądze, które zostały wyemitowane przez banki centralne, a 95 proc. to te, które zostały wykreowane w systemie pieniądza kredytowego. Właśnie na podstawie zobowiązania, że ktoś odda dług, można udzielać następnej pożyczki. Żyjemy w świecie absurdu, w świecie opartym na długu. To jest zły system, ale w ogóle nie ma pomysłów na to, jak go można naprawić – mówi Robert Gwiazdowski w najnowszym odcinku podcastu wideo „Gwiazdowski mówi Interii”.
Dzień dobry wieczór Państwu. Dzisiaj będzie o pieniądzach, bo poprzedni weekend upłynął pod znakiem bankructwa Silicon Valley Bank. Dzień dobry wieczór. Tu Gwiazdowski mówi, Robert Gwiazdowski, a mówi Interii. Zapraszam do swojego podcastu. To znaczy, nic się w zasadzie nie stało, bo sekretarz skarbu i prezes Fed powiedzieli, że gwarantują depozyty w upadłym banku. No ale powstają takie pytania. Po pierwsze, co się stało z tymi depozytami, że trzeba je gwarantować? Po drugie, jak je się gwarantuje?
Chcieliśmy pożyczyć młotek, to sąsiad musiał mieć młotek, żeby nam pożyczyć młotek. Jak chcieliśmy pożyczyć pieniądze, to sąsiad musiał mieć pieniądze, żeby móc pożyczyć nam pieniądze. Tymczasem, jak idziemy do banku, To bank nie musi mieć pieniędzy, żeby nam pożyczyć pieniądze. To jest taka ciekawostka. Bo jak idziemy do banku, żeby zdeponować w skrzynce bankowej, w depozycie bankowym, bardzo cenny dla nas młotek, mający znaczenie sentymentalne albo historyczne, no i chcemy go dobrze schować. Możemy też tapkę złota, ale zostajemy przy młotku. No to wkładamy ten młotek albo sztabkę złota do szefiku, mamy kluczyk, możemy go wyjąć kiedy chcemy.
A jak przynosimy do banku pieniądze i je tam wpłacamy do kasy, to one nie leżą w tym depozycie, ich tam nie ma. Przez ten cały czas, na który jest ten nasz depozyt. Dlaczego ich tam nie ma? No bo one zostały pożyczone. Pożyczone komuś, kto przyszedł, żeby z banku pożyczyć. Myśmy zanieśli pieniądze do banku i nazywa się to depozytem, chociaż to nie jest depozyt, bo depozyt to butem młotek. Tylko to jest pożyczka. My pożyczamy pieniądze bankowi, żeby on dalej mógł pożyczać.
Ale w systemie finansowym współczesnym nazywa to się po naszą stronę nie depozytem. No jak faktycznie pożyczyliśmy bankowi 100, no to bank powiedzmy obiecał nam, że nam odda 105 za jakiś tam czas. No i w rachunkach banku to wygląda tak. Bank ma aktywo w postaci tych 100, ma zobowiązanie na przyszłość te 5, co to nam ma oddać górką. Natomiast w pasywach ma nasz rachunek, który nam otworzył, na którym jest to 100, które myśmy do banku przynieśli. Ale przychodzi do banku następny klient.
I mówi, drogi banku, wypatrzyłem u sąsiada samochód. Mam super okazję, chcę go kupić. Pożycz mi, bo teraz nie mam 100 tysięcy złotych. No i bank sprawdza. Czy ten klient będzie w stanie mu oddać te 100 i oczywiście odsetki. Sprawdził, doszedł do wniosku, że przewidywalny przypływ pieniędzy u tego potencjalnego klienta będzie na tyle wysoki, że on może mu tego kredytu udzielić, zwłaszcza, że bierze zastaw na ten kupowany samochód.
No i sytuacja jest następująca. Otóż bank Wypłaca pieniądze temu, kto sprzedaje, ale niekoniecznie musi mu je wypłacać gotówką, bo przelewa na jego rachunek. Gdzie? W banku. Może nawet w swoim własnym banku albo w jakimś innym. Nie ma znaczenia, dlatego że cały system bankowy działa tak, jakby to był jeden bank. No i coś się teraz dzieje w księgowości banku. Bank ma aktywo. Cały czas ma aktywo. 100 tysięcy. Co to ja przyniosę do tego banku?
Ma pasywo w postaci mojego rachunku, na którym widnieje 100 tysięcy, które jest wypłacane komuś, kto kupił Kto sprzedał samochód, ale ja jako ten kupujący zobowiązałem się przecież do tego, że oddam bankowi 110. No bo mnie jako depozytariuszowi, czyli pożyczkodawcy banku, bank obiecał, że odda 105 za wpłacone 100, a ja jakbym był kredytobiorcą, to bym obiecał, że oddam bankowi 110 za wpłacone 100.
To oczywiście nie koniec, bo ten, który ma ten samochód, miał ten samochód, teraz ma pieniądze, coś z tym pieniędzmi robi. Sprzedał samochód, bo na coś te pieniądze potrzebował. Na cokolwiek, nieważne. Wydał te pieniądze. Jak wydał te pieniądze, to one powędrowały do kogoś innego. Ten ktoś inny, co zrobił z tymi pieniędzmi? No wpłacił je do banku, albo one w ogóle przeszły przez rachunek bankowy. I tak oto dzieje się historia. Bank z niczego. Tworzy pieniądz kredytowy. Oczywiście są jeszcze pieniądze tak zwane M0, te najsilniejsze. To są te, które emituje bank centralny, czyli drukuje.
Zazwyczaj drukuje. Jakieś tam pieniądze w tej gotówce przecież są, aczkolwiek trwają takie pomysły, żeby te pieniądze w ogóle zlikwidować. Żeby karty kredytowe też zlikwidować, żeby dowód osobisty był połączony z tym kontem w banku, oczywiście dla naszej wygody. Tak samo jak dla naszej wygody stworzono ten chory system finansowy. Jego tworzenie było rozłożone na lata. Rokiem 1913, a 1913, a rokiem 1971. W roku 1913 utworzono Fed.
Skąd się wziął ten Fed, czyli ten system rezerwy federalnej? Otóż z tego powodu, że kilka lat wcześniej, w roku 1907, zbankrutował Kickebroker Trust Company. No i zrobił się kryzys finansowy. Banki ogłosiły wakacje bankowe. Co to znaczy wakacje bankowe? No wakacje znaczy nie pracujemy. Nie przychodźcie po swoje depozyty do naszego banku, bo zamknięte, pójdźmy na urlop. A tak naprawdę nie mamy tylu pieniędzy, żeby wam wszystkim oddać te pieniądze, co wyście nam przynieśli w depozytach. Sytuacja była na tyle dramatyczna jak na tamte czasy, że jak ktoś miał gotówkę, żywą gotówkę z nadrukami tych prezydentów Stanów Zjednoczonych, to był the king.
No bo jak ktoś potrzebował tej gotówki, to pożyczał tę gotówkę w zamian, na przykład dolarów, w zamian za 104 dolary w depozycie, który on miał w tym banku. No dla tego pożyczającego ryzyko jakieś było. Było ryzyko, że ten bank już się nie otworzy i tych pieniędzy on nie zobaczy. Ale ten zysk 4 dolary na 100 dolarach to był na tyle intratny, na tyle interesujący, że on to ryzyko podejmował. Pojawiły się w obiegu drewniane pieniądze. Rynek dawał sobie radę. I w roku 1908 wszystko wróciło do normy.
I tak to pozostało do dziś. Stanowienie pieniądza, czyli jego drukowanie. Bo dziś to jest tak, że 5% tych pieniędzy światowych to są te pieniądze, które zostały wyemitowane przez banki centralne. A 95% to są te, które zostały wykreowane w systemie pieniądza kredytowego. Właśnie na podstawie zobowiązania do tego, że ktoś odda dług, można udzielać następnej pożyczki. Gdyby nie było długu, nie byłoby pieniędzy. Żyjemy w świecie absurdu, żyjemy w świecie opartym na długu. Tak właśnie się zdarzyło w Silicon Valley Bank.
Jak się ona zmienia i co się generalnie dzieje wtedy na rynku, nie finansowym rynku, tylko na rynku, bo system finansowy jest jednym z elementów rynku. Proszę zwrócić uwagę, że u nas mówi się ciągle o rynkach finansowych, nie mówi się o rynku pietruszki albo rynku samochodów, Ciągle na okrętkę powtarza się sformułowanie rynki finansowe to albo rynki finansowe tamto i że bez tych rynków w zasadzie nie ma życia. Tak, nie ma życia, no bo wyobraźcie sobie, że nie ma długu, no to nie ma pieniędzy, bo już nie ma z czego robić, bo nowe pieniądze robi się na długu. W systemie bankowym. Oczywiście może to przyjąć bank centralny. U nas w Konstytucji jest napisane, że to bank centralny emituje pieniądz.
A okazuje się, że nie bank centralny, tylko na licencji banku centralnego ten pieniądz, no nie emitują tylko kreują, ale to na jedno wychodzi, tak jak z tym drukowaniem, luzowaniem ilościowym, banki komercyjne. Taki system. Jest ratowany co jakiś czas, bo bez tego systemu przychodzi klęska. No i wracając znowu do Silicon Valley Bank, zapowiedziano Ochronę tych depozytów, które pojawiły się w banku z tych pieniędzy, które Fed nadrukował, z tych dolarów, które Fed nadrukował w trakcie kolejnej tury luzowania ilościowego podczas pandemii, czyli od 2019 roku do 2020 roku, ale również z tych, które były drukowane od 2008 roku.
Oczywiście poziom druku. Z lat 2020-2022 w stosunku do poziomu druku z lat 2008-2019 to jest inna bajka. Ilościowa. Wydrukowano tych pieniędzy znacznie więcej. Przestaliśmy już liczyć ile ich wydrukowano w ramach zarządzania systemem na rynkach finansowych. No ale my nie wiemy co na technikach finansowych się dzieje i dlatego co chwila będą wybuchały takie sytuacje jak Silicon Valley Bank. Depozyty zostaną zagwarantowane, a kto je będzie gwarantował? No ci sami podatnicy, którzy ratowali banki w roku 2008-2009.
Bo w Stanach Zjednoczonych nie ma systemu gwarancyjnego. On jest u nas. U nas jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Więc jak coś się złego dzieje z bankiem, to w Polsce ratuje ten bank, bankowy fundusz gwarancyjny, który ma pieniądze z banków, które muszą do niego odprowadzać odpowiednie opłaty. W Stanach musi od razu interweniować bank centralny, czyli Fed, z błogosławieństwem sekretarza skarbu. U nas jest bankowy fundusz gwarancyjny, który jednak nie gwarantuje wszystkiego, bo proszę zwrócić uwagę, że jak z banku dodawało Silicon Valley Bank, to zapowiedziano wszystkie depozyty są gwarantowane, a nasz bankowy fundusz gwarancyjny nie gwarantuje wszystkich depozytów, tylko tych do 100 tysięcy euro.
Jak miałeś więcej, to spadaj. Więc sami rozumiecie, że nie opłaca się trzymać więcej, a trzymanie więcej jest ryzykowne. Ryzykowne jest z tego powodu, że coś się może wydarzyć. Co się może wydarzyć? Kto przypuszczał dwa tygodnie temu, że może zbankrutować Silicon Valley Bank? Oni pewnie przypuszczali. Nie na darmo, proszę Państwa, Chief Administrative Officer w banku Silicon Valley Były financial officer, financial officer w banku,
To jest ciągle to samo towarzystwo. Oni zajmują się pobudzaniem gospodarki poprzez kreację pieniądza. Tylko, że gospodarka funkcjonuje również bez pieniądza. Daje sobie radę, jak w 1907 roku. Gdy pojawiły się pieniądze drewniane, bo nie bez powodu państwo ustanowiło monopol pieniężny. Jak? Prosto. Otóż legalnym środkiem płatniczym są pieniądze emitowane w danym kraju przez jego bank centralny.
I co to oznacza? To oznacza tyle, że podatki musimy płacić w tym pieniądzu, w żadnym innym. Jeżeli podatki, to mniej więcej 50% PKB, to mamy monopol tego pieniądza sam w sobie. Nikt z innymi pieniędzmi nie wejdzie. Nie jest to niby zakazane, ale jednak Nieopłacalny. Mało tego. Sądy. Sądy w każdym państwie jak zasądzają jakieś świadczenia pieniężne, to oczywiście w pieniądzu emitowanym przez bank centralny. Jak pożyczyłem od sąsiada pieniądze i nie mogę mu zwrócić, bo nie mam, to mogę się z sąsiadem umówić, że Oddam mu coś, na przykład młotek, który mam w banku w depozycie, bo on jest duże warto.
Ale jak bank chce im ponosić pieniądze, których nie ma, to to jest legalne. Mimo że on ich nie ma. On dopiero ma je mieć. Taki system funkcjonuje sobie i funkcjonuje, ale on nie może funkcjonować w nieskończoność. To kiedyś się musi zawalić. Tylko pamiętajmy teraz, że Ameryka jest daleko. A polskie banki są blisko. Polskie banki odnotowały w 2022 roku rekordowe zyski. 13 miliardów złotych. No i świetnie. Tylko skąd się wzięły te zyski?
No te zyski wzięły się głównie z tego, że podwyższono stopy procentowe. Bank Centralny, Narodowy Bank Polski podwyższył stopy procentowe. A dlaczego Narodowy Bank Centralny podwyższył stopy procentowe? Ano dlatego, że wcześniej nadrukował kupę pieniędzy. W związku z tym pojawiła się inflacja, więc jak się pojawiła inflacja, to trzeba było dokonać posunięcia, żeby ograniczyć dostępność, żeby podrożały te pieniądze, bo jak pieniądze drożeją, No to ich dostępność jest mniejsza. Zresztą w Stanach było dokładnie tak samo. Silicon Valley Bank skarżył się na to, że podwyżka stóp procentowych przez Fed doprowadziła do tego, że aktywa, które on miał, musiał przecenić.
Bo podwyżka stóp procentowych spowodowała zmiany kursów obligacji i innych aktywów znajdujących się w banków, m.in. tych kryptowalut. W Polsce jest podobnie. Polscy banki też mają jakieś swoje aktywa. Wśród tych aktywów to są głównie kredyty, zobowiązania do wpłaty kredytu. Generalnie rzecz biorąc, część kredytobiorców kredytów nie spłaca. I to jest tak kalkulowane ryzyko, dlatego wszyscy inni muszą płacić troszeczkę większe marże, troszeczkę większy procencik, no bo wiadomo, niektórzy nie spłacą. Trzeba będzie windykować, to kosztuje, nawet po windykacji nie wszystko się ściągnie.
Ale teraz się okazuje, że nie będą spłacać tych kredytów, Z odsetkami oczywiście, nie przypadkowi kredytobiorcy tylko cała grupa. Chodzi o kredytobiorców frankowiczów. I tu pojawia się BFG, Bankowy Fundusz Gwarancyjny w kontekście Getty Banku, bo kredytobiorcy mają pretensje do BFG, że on nie chce im wypłacić tego, co Getty Bank w świetle orzecznictwa sądowego powinien im zapłacić. No ale, proszę Państwa, BFG To są pieniądze wszystkich innych klientów banków, bo banki na tym BFG się zrzucają.
Okazuje się zatem, że jak zbankrutował bankster w postaci Getty Banku, no to nie ten Getty Bank ma zapłacić, No tylko BFG. To jest mechanizm zabezpieczania płynności na całym rynku finansowym. Ale to wcale nie jest idealny mechanizm, bo ten mechanizm powoduje, że ryzyka są różnie rozłożone. Jeżeli to są ryzyka indywidualne, to one się rozkładają inaczej niż gdy pojawia się ryzyko systemowe, a w przypadku kredytów frankowych to jest ryzyko systemowe. Oczywiście banki sobie nagrabiły, wielokrotnie zresztą. Tak jak opisuje cały ten system, to się nie wzięło z niczego, to się wzięło z pewnego chytrego planu, który powstał właśnie na początku XX wieku.
Gdy Rothschildowie, Morganowie doszli do wniosku, że fajnie by było mieć możliwość stanowienia pieniądza, żeby się nie martwić o to, kto stanowi prawo. Tylko, że najpierw trzeba było ustanowić takie prawo, żeby mieć prawo stanowienia pieniądza i nie martwić się, kto stanowi inne prawa, bo wtedy i tak już będzie od tych banków zależało. Więc banki sobie nagrabiły. Ostatnio usłyszałem nawet, że banki ponoszą ciężar tych wakacji kredytowych. Mówiłem o wakacjach bankowych, jak banki się zamykały i mówiły nie ma pieniędzy, nie wypłacamy, dzisiaj nie pracujemy.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy do gospodarki poprzez tworzenie pieniądza i sytuację Silicon Valley Bank.
Analiza systemu bankowego i procesu tworzenia pieniądza kredytowego.
Opis historii Fed, druku pieniądza i zmian w systemie finansowym.
Analiza systemu finansowego, inflacji i jej wpływu na banki.
Opis gwarancji depozytów i porównanie systemów gwarantowania w Polsce i Stanach Zjednoczonych.
Refleksje nad systemem finansowym i propozycje na jego poprawę.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.