Czy wszyscy cierpimy na polityczny alkoholizm?
- Lepiej jest, kiedy armią baranów dowodzi lew, niż jak armią lwów dowodzi baran. Niestety, zbliżamy się coraz bardziej do momentu, w którym armią baranów dowodzić będą barany - mówi Robert Gwiazdowski w najnowszym podcaście wideo. W kolejnym odcinku "Gwiazdowski mówi Interii" felietonista odwołuje się do książki Drew Westena "Mózg polityczny". Porównuje zmiany w przekazie politycznym do alkoholizmu, który dopiero z biegiem lat zmienia człowieka zupełnie. Prognozuje także, że czeka nas oligarchia w demokracji i przypomina, że negatywne emocje nie zawsze królowały w polityce.
Dlaczego tak się dzieje? Jak przeczytamy książkę Westena, ale najpierw sięgniemy po prace na przykład Antonio Damasio, czy Tomasello, czy de Walla, o tym jak funkcjonuje nasz mózg, no to więcej zrozumiemy. Zrozumiemy między innymi to, dlaczego będąc bombardowanymi różnym przekazem, wybieramy coraz gorzej. No i tu wcale nie chodzi o Stany Zjednoczone. Bo przecież nas za rok czekają wybory prezydenckie. No i dziś mniej więcej połowa z połowy wyborców, bo tylu liczy elektorat PiS, z utęsknieniem oczekuje kogo wskaże Jarosław Kaczyński.
I oni pójdą na niego głosować. Nie dlatego, że będą wierzyć w jakieś niesamowite zdolności tego kandydata, którego dzisiaj nie znamy, tylko będą głosować partyjnie. Za PiS-em. Nawet nie za Jarosławem Kaczyńskim. Za PiS-em. No bo jak Jarosława Kaczyńskiego nie będzie, a PiS będzie, to w dalszym ciągu część wyborców tak będzie głosowała. Troszeczkę inaczej jest po drugiej stronie sceny politycznej, bo jak Donald Tusk zniknął z Polski, no to notowania Platformy Obywatelskiej znacznie spadły, ale, mimo że go nie było, w dalszym ciągu Dokonywali podobnych wyborów jak wyborcy w Stanach Zjednoczonych. Pamiętacie Państwo, że świetną, świetną kandydatką na prezydenta była pani Kity Wabłońska.
Wąskie grono decydentów. Kogo dostaną wyborcy PiS jako kandydata na prezydenta w 2025 roku zadecyduje jednoosobowo Jarosław Kaczyński. Jeszcze gorzej niż w Stanach, bo tam jest więcej demokracji, bo jednak więcej osób będzie podejmowało decyzje niż w przypadku PiS w Polsce. Opowiadam o tym wszystkim, bo Westen przypomina starą anegdotę z czasów wyborów 1952 roku, gdy kandydatem demokratów przeciwko bohaterowi wojennemu, generałowi Dwightowi,
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podajemy temat odcinka i opisujemy wakacyjną przerwę w programie.
Analiza funkcjonowania mózgu politycznego i porównanie z alkoholizmem.
Przedstawianie przykładu Bill Clinton i jego kampanii wyborczej z 1992 roku.
Analiza wyborów prezydenckich w Polsce i wpływ partyjności na głosowanie.
Przedstawianie przykładu Donald Trumpa i jego wpływ na wyborców.
Porównanie politycznych emocji z alkoholizmem i opisanie ich zjawisk.
Analiza stanu demokracji i jej funkcjonowania w obecnej sytuacji politycznej.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
- Lepiej jest, kiedy armią baranów dowodzi lew, niż jak armią lwów dowodzi baran. Niestety, zbliżamy się coraz bardziej do momentu, w którym armią baranów dowodzić będą barany - mówi Robert Gwiazdowski w najnowszym podcaście wideo. W kolejnym odcinku "Gwiazdowski mówi Interii" felietonista odwołuje się do książki Drew Westena "Mózg polityczny". Porównuje zmiany w przekazie politycznym do alkoholizmu, który dopiero z biegiem lat zmienia człowieka zupełnie. Prognozuje także, że czeka nas oligarchia w demokracji i przypomina, że negatywne emocje nie zawsze królowały w polityce.