Ile żyć żyjesz? Czyli o współczesności
Jest pytanie: Ile żyjesz żyć? I czy wyrabiasz? XDW ciągu jednego życia przywdziewamy zaskakująco wiele ról. Jesteśmy czyimiś dziećmi, bywa, że stajemy się rodzicami; jesteśmy rodzeństwem, partnerami, budujemy zawodowe ścieżki, pielęgnujemy relacje towarzyskie, a równolegle prowadzimy to ciche, domowe życie, utkane z prozaicznych obowiązków. Do tego dochodzi jeszcze świat mediów społecznościowych – nieograniczona przestrzeń, w której możemy podglądać codzienność i przygody ludzi, których często nawet nie znamy.Po co to robimy? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Nie deprecjonuję tych potrzeb – przeciwnie, wskazuję jedynie, że warto je sobie uświadomić. Co mi to daje? Dlaczego jest to dla mnie ważne? Czy na moim talerzu codziennych spraw jest jeszcze miejsce – i z ilu właściwie talerzy składa się cała zastawa, na której próbuję pomieścić wszystkie życia, jakie rozkładam na stole?Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy ten stół naprawdę wszystko uniesie? A może część talerzy trzeba odstawić na mały stolik-dostawkę, bo zwyczajnie się nie mieszczą? Wiem, że bywają momenty, gdy stoły uginają się pod ciężarem – życie nie jest bajką. Ale na podium priorytetów zawsze są tylko trzy miejsca. I to od nas zależy, komu i czemu je oddamy.Nie straciłam krytycyzmu. Wiem, że nie wszyscy wyjedziemy w Bieszczady, by odciąć się od mediów – i nie o to tu chodzi. Kluczowe jest raczej nauczyć się korzystać z nich tak, by nam służyły, a nie ciążyły. By, w gąszczu bodźców i równoległych żyć, które prowadzimy, świadomie decydować, gdzie kładziemy akcent – w zależności od sytuacji i aktualnych potrzeb.W które z tych wielu żyć potrzebujesz dziś zanurzyć się najbardziej?Za możliwość realizacji i dystrybucji podcastu dziękuję bardzo Patronom i Patronkom <3Montaż: Eugeniusz Karlov
No i zaczęłam sobie przeglądać, jak to się zmieniło na przestrzeni czasu. Oczywiście pozdrawiam wszystkich tych millennialsów, którzy pamiętają, jak to było żyć bez internetu, bez social mediów. Bez komórki z internetem myślę, że jak będziemy opowiadać o tym przyszłym pokoleniom, to oni naprawdę złapią się za głowę i będziemy brzmieć jak jakiś solidny skansen. No ale znalazłam badania CBOS-u, które pokazywało, że młodzi poniżej 25 roku życia mają konta w wielu mediach społecznościowych. Nie tylko młodzi, ja jeszcze nie jestem taka stara, też mam wiele kont, dobra? Wprawdzie tego TikToka jakoś jeszcze nigdy nie załapałam, ale według CBOS-u zdecydowana większość młodych ludzi regularnie korzysta z Instagrama, YouTube'a i też z Facebooka i to jest w ogóle 70% takich młodych ludzi.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jest pytanie: Ile żyjesz żyć?
I czy wyrabiasz? XD
W ciągu jednego życia przywdziewamy zaskakująco wiele ról. Jesteśmy czyimiś dziećmi, bywa, że stajemy się rodzicami; jesteśmy rodzeństwem, partnerami, budujemy zawodowe ścieżki, pielęgnujemy relacje towarzyskie, a równolegle prowadzimy to ciche, domowe życie, utkane z prozaicznych obowiązków. Do tego dochodzi jeszcze świat mediów społecznościowych – nieograniczona przestrzeń, w której możemy podglądać codzienność i przygody ludzi, których często nawet nie znamy.
Po co to robimy? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Nie deprecjonuję tych potrzeb – przeciwnie, wskazuję jedynie, że warto je sobie uświadomić. Co mi to daje? Dlaczego jest to dla mnie ważne? Czy na moim talerzu codziennych spraw jest jeszcze miejsce – i z ilu właściwie talerzy składa się cała zastawa, na której próbuję pomieścić wszystkie życia, jakie rozkładam na stole?
Najważniejsze pytanie brzmi jednak: czy ten stół naprawdę wszystko uniesie? A może część talerzy trzeba odstawić na mały stolik-dostawkę, bo zwyczajnie się nie mieszczą? Wiem, że bywają momenty, gdy stoły uginają się pod ciężarem – życie nie jest bajką. Ale na podium priorytetów zawsze są tylko trzy miejsca. I to od nas zależy, komu i czemu je oddamy.
Nie straciłam krytycyzmu. Wiem, że nie wszyscy wyjedziemy w Bieszczady, by odciąć się od mediów – i nie o to tu chodzi. Kluczowe jest raczej nauczyć się korzystać z nich tak, by nam służyły, a nie ciążyły. By, w gąszczu bodźców i równoległych żyć, które prowadzimy, świadomie decydować, gdzie kładziemy akcent – w zależności od sytuacji i aktualnych potrzeb.
W które z tych wielu żyć potrzebujesz dziś zanurzyć się najbardziej?
Za możliwość realizacji i dystrybucji podcastu dziękuję bardzo Patronom i Patronkom <3
Montaż: Eugeniusz Karlov