#416: O Samsonie, Darwinie i pladze zwolnień w Epicu
No właśnie. Epic Games zwalnia dużą liczbę osób, tysiąc osób. To jest naprawdę potężny cios dla pracowników. Redukcja obejmuje około 20% załogi, co jest naprawdę dużym, dużym, dużym cięciem. Czyli 5 tysięcy zatrudnią, tak? No właśnie, więc fatalnie. Do tego, słuchajcie, w wszystkich działach. To nie jest tak, że zwolnieni są tylko pracownicy konkretnego działu, ale niestety bardzo równomiernie zwalniają. Do tego wszystkiego, co można powiedzieć, no jeszcze przyszły do tego wszystkiego podwyżki pakietów oldolcowych, czyli tej wirtualnej waluty fortnite'owej, a wszystko w ogóle się składa na to, że firma niestety nie zarabia tyle, ile by chciała.
I musi, co zrobić? No musi jakoś sobie to wszystko wyrównać, w tym wypadku akurat optymalizacją jest zwolnienie pracowników. No Fortnite już nie jest tak bardzo popularny, jak jeszcze był rok temu czy dwa lata temu. Jednak liczba graczy troszkę spada, liczba osób, które wydaje pieniądze w Fortnite spada, przez co Epic tak bardzo dobrze nie zarabia, jak zarabiał wcześniej. Zarabiał nieprawdopodobnie dobrze, bo... Ja się wtrącę, bo myśmy współpracowali z Epiciem od samego początku Fortnite'a, czyli od 2017 tak naprawdę roku robiliśmy Fortnite'a po polsku. No i myśmy też stali się ofiarą, można powiedzieć, cięć, tylko w ubiegłym roku i tak z dnia na dzień powiedziano nam, już nie robicie, do końca miesiąca robicie, a później już nie robicie.
do końca obsługę medyczną. To tutaj koniec się niestety zbliża. No tak. Słuchajcie, teraz wypadałoby się zastanowić, co dalej z Epiciem. Jak już wspomniał Epic, to jest wielka firma. Firma, która zarabia na dwóch głównych produktach. Na silniku, czyli Unreal Engine i na oczywiście Fortnite. Tak jest. Słuchajcie, w ostatniej dekadzie zarobili 40 miliardów dolarów. Z tego połowę przyniósł właśnie Fortnite, więc ogromną kasę. Fortnite przynosił gigantyczne pieniądze. Pamiętam jak dostawałem informację od kolegi, który zarządzał lokalizacją tam w Stanach, że co tydzień generuje tam kilkadziesiąt milionów dolarów.
No właśnie. Ale no niestety, no słuchajcie, wszystko kiedyś się kończy i w tym wypadku Fortnite może dalej jest popularny, ale już na przykład rozmawiałem z kilkoma znajomymi mojej córki, czyli nastolatkami, które w takie gry grają, no to już Fortnite jest pomału passe troszeczkę dla nich. Ja też grałem dużo w Fortnite'a, tylko że Fortnite zaczął być tak rozbudowany, stawał się wręcz takim gigantycznym placem zabaw. Coraz trudniej było znaleźć dla siebie miejsce. Im ktoś był starszy, tym Fortnite chyba coraz bardziej go odpychał i dodatkowo bardzo ułatwiał zabawę
Początkującym, co z jednej strony jest dobrze, ale z drugiej strony było to frustrujące dla osób, które były już zaawansowane. Tak, mi się wydaje, że w pewnym momencie Fortnite stało się taką bardziej platformą do zabawy. Tak jak Roblox trochę, wiesz? Powstały tam możliwości do kreowania własnych etapów i własnych gier. Tak jest. No i po prostu najnormalniej w życiu się... I teraz tak, zwolnienia zwolnieniami. Co później? Jak w ogóle uratować tą firmę?
Pośrednio może skończyć się rozdawnictwo w sklepie Epicowym, tylko że niestety to jest dosyć ważny element tego sklepu i jedna z, poza odpaleniem Fortnite'a, czyli przyciskiem włącz grę, Moim zdaniem sklep Epica, jeśli nie zostanie gwałtownie przestrukturyzowany, to w ogóle nie ma szans ze sklepem ani Goga, ani tym bardziej ze Steamem. Popatrz, jeśli ludzie Czekają, aż wyjdzie gra na Steamie, mimo że jest już na Epicu, bo nie chcą zainstalować tego programu startowego Epica, bo on tak naprawdę nie oferuje nic więcej oprócz uruchomienia gry. A na Steamie masz poradniki, masz możliwość nagrywania, masz dyskusję, masz warsztat.
O nie. Przeglądanie naszego sklepu to jest gra trudniejsza niż Dark Souls. No właśnie. Wracając do Epicu. Cudowne to było. Powiem tak, do czego służy sklep Epica? Do odbierania co piątek darmowych gierek, które ostatnio też potrafią być z niższej półki, zauważyłem też to, albo się powtarzają już pomału. Druga sprawa, do odpalania Unreal'a, jeżeli ktoś, silniku. No i do, jak ktoś gra w Fortnite'a, to odpalania Fortnite'a i tak naprawdę przynajmniej z moich spojrzeń do tego służy ten sklepik. No właśnie. Jak przestaną pojawiać się darmówki, ludzie mogą też zapomnieć trochę o Fortnite'cie i to będzie taka próba testu, czy ten sklep w ogóle ma rację bytu i ma jakikolwiek sens.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Gry i przygotowania do odcinka.
Zapraszam! Czy wśród moich drogich widzów są grający w War of Warships?
Rozmowa o zwolnieniach w Epicu i sponsorskim segmentie.
Opinię i perspektywy na grę Crimson Desert.
Opis konkursu na wejściówki do imprezy Replay Fest.
Opowieść o grze Tormented Soul i jej problemach z BC250.
Koniec odcinka i podziękowania do słuchaczy.
Rozmówca opowiada o problemach z gierą na PlayStation 5, a następnie odrzuca propozycję testowania BC250.
Rozmówca podziela się swoimi doświadczeniami z gry Darwin's Paradox, podkreślając jej piękno graficzne i problemy techniczne.
Rozmówca sugeruje testowanie gry na BC250 i podziela się swoimi planami na temat testowania nowych gier.
Rozmówca szczegółowo opisuje grę Samson, jej problemy techniczne i proponuje aktualizację gry.
Rozmówca kontynuuje opinię na temat gry Samson i propozycje dotyczące BC250.
Podczas rozmowy omówiono zwolnienia w firmie Epic Games, ich skutki oraz przyszłe perspektywy firmy i jej produktów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Zapraszam! Czy wśród moich drogich widzów są grający w War of Warships?"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.