Wiedźmin - krew elfów | S01E13 | finał sezonu
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów! 🔴 Nagranie wideo na YouTube. 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify. W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG 🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza ⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski 🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero Muzyka: - Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska - Karolina Koba https://linktr.ee/karolinakobamusic - Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic - Tabletopaudio RPG Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga
U mnie okej. I w przeglądarce i na streamie. Też jest tak? Dobra, super. W takim razie, Muriel, Przejmuj połeczkę. Pogoda nas nie rozpieszcza, więc pewnie konie jak do tej pory przez las czy przez jakieś krótkie dukty, którymi się gdzieś przemykamy, prowadzimy bardziej. Ja też trochę czekam na moment, kiedy satra będzie szła Może trochę dalej od reszty, ze Stefanem, ja prowadząc konia za OZD, podchodzę do niej, rozgarniając się już zresztą trochę tym śniegiem, zirytowana.
Naprawdę wolałabym. I taki miałam plan. Nawet myślałam, że jak przyniosę te miecze, to Wiedźmin się ocknie, ale nie zadziałało. Topór był skuteczniejszy. W momencie, kiedy dochodzi do czegokolwiek złego, co się dzieje z Wiedźminem, tracisz głowę Satra i narażysz nie tylko siebie. To jest bardzo ważne. Co według Ciebie miałam zrobić? Czekać na okazję.
Satra, ruszam pierwsza! Co robicie moi drodzy, widząc na dole tych kilka kat jeszcze względnie działających, względnie wyglądających na takie, gdzie po pierwsze unosi się dym z kominów, a po drugie kręcą się tam naturalnie jakieś elfy, chciałoby się powiedzieć ludzie, ale dobrze wiecie i też o tym w międzyczasie powiedziała wam Anna, która przecież zna tę okolicę dużo lepiej niż wy. Była już w tym miejscu. Chciała kierować się do wyrwy, ale kiedy dowiedziała się od was, co tam ją czeka, to poprosiło was, żebyście z powrotem odstawili ją tutaj.
Ale moim zdaniem jesteśmy na straconej pozycji. Bo oni prędzej czy później, a raczej prędzej, zobaczą, że tu jesteśmy. I tak czy inaczej dojdzie do konfrontacji. Mam szalony pomysł. Wiem, ja robię występ i odwracam ich uwagę, a wy zabieracie tego i tego drugiego i uciekacie? Jak nazywała się ta... Nie. Przepraszam Satra, zamyśliłem się. Powtórz. Nie, nie, nie, mów, mów. Jak nazywała się ta cała porucznik, pułkownik, kapitan? Mawr.
Jeżeli się nie mylę, to ten, którego szukam, wyjdzie na czujce. Może i jest krasnoludem, ale zręczny jest nie jego sukienkot. To może być nasze wejście. Jeżeli dorwę go na zewnątrz, nie wewnątrz, istnieje jakakolwiek szansa. To mój plan. Jeżeli macie lepszy, rzucajcie śmiało. Swojego bukmachera nie obstawię. Satra, czujesz gwałtowne pieczenie w okolicy tatuażu, który masz i zdarza ci się to po raz pierwszy. Coś mnie ugryzło.
Moriel, czujesz Jakieś wahanie się mocy, która gdzieś dookoła was się pojawia. Zaczyna teraz skupiać się wokół Satry. Przyglądam się temu bardzo uważnie, ale też przyglądam się co ty robisz, Satra? Muriel, jest jakaś moc, która atakuje tatuaże? Albo jakaś choroba, która atakuje tatuaże? Raczej pytanie, co Cię wiąże, co sprawia, że ten tatuaż jest tutaj? Podchodzę do Ciebie, wyciągam rękę po Twoje przedramię. Wyciągam rękę do Ciebie i widzisz tatuaż biegów z Edirn, takie rozchwiane A, które znasz, które jest pokryte drugim tatuażem, który składa się już w bardziej regularny trójkąt z przecinającym się okręgiem i prostą linią.
Wiesz co, udajcie dookoła was rozwiać tę magię, co sprawia, że Jeżeli ta magia jest taką promieniującą na pozostałych, na to wygląda, i pozostali są widoczni w zakresie tej magii, to w tym momencie udaje się tylko doprowadzić do takiej sytuacji, że satra jest widoczna. Satra cały czas jest pod działaniem tej magii i nie udaje się w żaden sposób wpłynąć teraz na tę moc, która jest skumulowana wokół jej tatuażu, ale jakby z obszaru
Ostrzegania magicznego znikacie wy. Jest tylko satra. Dla tej osoby, która... Bo to jest ewidentnie coś na zasadzie kompasu. Słyszałaś o czymś takim i słyszałaś, że... Czyli wiesz, że zwykle... Te coś najpotężniejsi magowie są w stanie wytworzyć tego typu zaklęcie i przenieść je na ciało w sposób dożywotni. Dobrze, moje pytanie brzmi czy źródłem tego, czy źródłem tego jest ten tatuaż?
Tak. Czy zniszczenie tego tatuażu na mój stan wiedzy byłoby rozwiązaniem problemu? Nie. Czy to zaklęcie jest już zbyt zaawansowane? Musiałabyś znać zaklęcie, które byłoby w stanie odkręcić jego działanie. Fizyczne zniszczenie, nawet na dobrą sprawę pozbycie się ręki fizycznie i usunięcie go, Nie zdejmie tak naprawdę działania tego czaru. Całe jej ciało jest przesiąknięte po prostu działaniem tego zaklęcia i zostało aktywowane. Twoja stabilność satra spada o 1.
Ale to znaczy, że może też nie słyszeć. Jest bardzo dobrze znany głos w głowie, słyszysz Satra. Anienko Sadro. Dawno się nie widzieliśmy. Ostatnie nasze spotkanie. Trochę mnie pobolało. Trochę ten sztylet nie tam chyba gdzie powinien wszedł kogoś takiego z takim doświadczeniem. Oczekiwałoby się, żebyś zrobiła to śmiertelnie. Tak, jak dobrze mi cię widzieć. A teraz słuchaj, głupia suko. Zdejdziesz tam razem ze swoimi, bo inaczej wystrzelamy was jak kaczki.
Nie mam broni, pokazuje. Ubrany jest w płaszcz, taki wełniany, z długimi rękawami. Oczywiście w tych rękawach może się kryć wszystko, oczywiście za pazuchą również. Zdejmuje kaptur. Śnieg pada. Widzicie krótko obszerzonego mężczyznę z blizną na twarzy. Podchodzi teraz na tyle blisko, że jest człowiekiem tak w ogóle. Jest na tyle blisko, że jesteście w stanie zobaczyć jego twarz. Uśmiecha się tak niewybrednie. Satra jest tam na górze, prawda?
Nie znam nikogo o imieniu Satra, jak przesłyszę. Ciekawy mnie za to, co robi człowiek w takim miejscu. Czasami mamy udać się na odpoczynek, a nagle ktoś stwierdza, że mamy się pojawić w zupełnie innym miejscu. Powiedzcie im, że jest tutaj zgrzyt. I że pomogę wam. W tym momencie Cromwell chce wymienić spojrzenie z Ronadinem i chce, żeby to wyglądało, jakby się coś dziwili albo próbowali się ze sobą porozumieć, a on tak naprawdę chce zyskać tę sekundę, żeby się rozejrzeć wokół, żeby się zorientować w tej sytuacji, bo on mówi, że idzie bez broni, ale Cromwell bardzo dobrze wie, że tam gdzieś w zakamarkach kryje się znacznie więcej łuków i kurz.
Gdzieże on odsłania rękę i dostrzegacie tatuaż. Dostrzegacie ten sam tatuaż, który pokazała Satra. On nie musi kłamać, Ronadin. On jest w pozycji, kiedy nie musi kłamać. Sprytnie to sobie wszystko urządziliście, prawda? Ja wiem, czy sprytnie. Ja nie chciałem tu być. Ale pewne interesy... raczej konflikt interesów sprawił, że się tu znalazłem. Nigdy w normalnych warunkach nie pytałbym o Satrę, bo my się nie znamy. Rozumiesz, krasnoludzie? My się nie znamy.
Widzicie na pewno, że zarówno Rona Dean, jak i Cromwell spotkali się z kimś, kto podszedł do nich naprzeciw. I w pewnym momencie odwinął rękaw, pokazując coś. Z tej odległości nie widać tego tatuażu. Ale pokazał tę samą rękę, na której ty masz Satra tatuaż. To ktoś z Edir. Zaraza, co oni tu robią? Czy to wasza umowa mogła się jakby zmienić?
On... zanim... zanim próbowałam wbić mu sztylet pod żebra, to mówił, że Że Shajka z Edir mnie szuka, że Katia mnie szuka. Myślałam, że albo że blefuję, albo że Katia mnie szuka, bo to była jedyna osoba, z którą utrzymywałam kontakt. Z której nie zabiłabym z zimną krwią. Z nich wszystkich. O, no to gotowe od samego początku, Satra.
Bardzo możliwe. Też mnie to niezmiernie ciekawi. Myślę, że jak Satra... Patrzę w jej kierunku. W kierunku tych, co schodzą. Jak Satra tutaj podejdzie, to uspokoi się, jak mnie zobaczy. Nigdy bym jej nie zdradził. I nigdy tego nie zrobię. Nie znam niestety żadnej satry, więc nie potrafię ci upewnić tym wszystkim. Zresztą, jak mówiłeś ty, ty też żadnej nie znasz, prawda? Tam, pokazuję palcem na jedną z tych chat, w której unosi się akurat z komina dym.
Naliczyłem siedmiu, którzy celują w naszym kierunku. A poza tym cały ten gość. Jakiś zbyt spewien siebie. Nie chodzi nawet o to, że ma tyły. Satra, kiedy schodzisz coraz bliżej, to w momencie, w którym najpierw widzisz, że ten mężczyzna idzie tyłem, widzisz jego po samej posturze, ale Cholera, ty zapamiętujesz takie szczegóły.
Staję. Satra! Proszę cię. Rozmawiajmy. To czemu odchodzisz, skoro chcesz porozmawiać? Powiedziałem twoim kompanom, którzy ci nie znają, że miejscem do rozmowy będzie tamta chata. W tamtej chacie pewnie jest ktoś inny, a na razie jesteśmy tutaj my i moi koledzy, którzy mnie nie znają. Może łaskawie wyjaśnisz mi, co się dzieje? Dobra. Ruszę w twoim kierunku. W porządku.
Palce mnie świeżbią do złożenia ich w znak. Czekam z drugą dłonią ostentacyjnie na rękojeści i po prostu patrzę na niego. Czyli, żeby było jasne... Zostaję z tyłu, tak jak prosi mnie Satra, ale jestem gotowa, gdyby coś... Bardzo uważnie to obserwuję, gdybym zobaczył, że ktoś się szykuje do ataku, to natychmiast rzucę się do akcji. Cromwell? Mała Wiedźminka może i potrafi robić mieczem, ale jeszcze strzały odbijać nie potrafi. A tam jest sporo strzałów krytyk, więc Cromwell patrzy na te wszystkie zakamarki i obstawia, jak szybko zdołałby się tam rzucić.
Wkazuję ci, że nie ma żadnej broni. Satra, mogę tu usiąść. Mogę się odkręcić. Mogę zrobić wszystko, co chcę, żebyś poczuła się bezpiecznie. Zgrzyt. My się nigdy nie czujemy bezpiecznie i wiesz o tym. Wiem. Wyciągam zawartość. Widzisz pergamin z pieczęcią, zalakowane. Prawie dostaję zaza rozbieżnego, próbując zerkać cały czas na zgrzyta i czytać to, co tam jest napisane. W sensie odbezpieczasz, bo tam jest, wiesz, on jest zalokowany.
Satra natomiast upada na ziemię obok. Na chwilę traci przytomność, na kilka sekund, może kilkanaście. W tym momencie Yorn zaczynasz czuć, Jak coś zbiera Ci się w Twojej klatce piersiowej. Jak coś zbiera Ci się wokół Twoich żeber. Jak przechodzi Ci gdzieś w okolicach krtani. I wydaje z siebie przeraźliwy dźwięk. Najpierw to jest dźwięk pojedynczy, a potem krzyk, wrzask. Ból, który rozdziera Ci po prostu wnętrzności. I czujesz jak coś zaczyna po prostu z Ciebie jakby wypełzać. Zaczynasz się krztusić.
W sensie cała ta magia, która teraz jest odbija się od niej i kiedy Satra dochodzi do siebie, kiedy Wiedźmin też dochodzi do siebie na swój sposób oraz Cromwell wygłasza długie i siarczyste przemowy. To ja w tym czasie próbuję się dowiedzieć kim, czym to jest i co chcę zrobić. I oczywiście odzywam się do niego w starszej mowie. To koniec, słyszysz? Tak być musi. To znaczy?
Wybacz, ale ten rzut strategiczny jest ważny, bo to ja też muszę to widzieć dobrze, tak jak moja postać to widzi. Satra wciąż wygląda na wstrząśniętą, w jakimś takim dziwnym stanie stagnacji, a Wiedźmin rzuca się w swoim instynkcie, a ich jest tutaj więcej. Tutaj jest mnóstwo gdzieś tam łuków i kurz, więc ta pozycja będzie rozważna. Tak jak z opisem, trzeba chronić swoją hansę. A żeby to zrobić trzeba w pierwszej kolejności ściągnąć stąd Wiedźmina, który już tam wprawił cały ten chaos. Ja go chcę stamtąd wyciągnąć. Bo stąd się trzeba wycofać, bo jest niebezpieczne miejsce. Tu się nie da być. Zaraz tu będzie więcej przeciwników. Wyciągnąć? To znaczy co chcesz zrobić w swojej akcji?
Przypaść do niego. Schwycić go za fraki i zabrać stąd jak najdalej. Tak jak pozostali też powinni zacząć się wycofywać. Bo jesteśmy jak kaczki tutaj. Dobra, w takim razie rozumiem, że ty po prostu zaczynasz biec w kierunku Yorna. Widzisz tylko, jak Benevent odkręca się i tak dosłownie kilka centymetrów zamachuje się w powietrzu jakby w twoim kierunku. Wsiamać! Nie konie bajzel! I widzisz, że tak staje taki wryty, kompletnie nie wie co zrobić w tym momencie. Satra? Ja trochę jestem rozbita teraz tym, co mam zrobić.
Słychać krzyk Rinsa. Który zaczyna zbierać wokół siebie na wysokości mniej więcej 10 metrów chmury. Zniszczę was! Trzmaty! Zniszczę was wszystkich! Widząc, że ci oprawcy jego Po prostu jeden z nich upada na kolano, drugi próbuje jeszcze coś zrobić, ale nie jest w stanie się przebić przez tą ochronę, którą zrobiła Muriel. W tym momencie Ronadin zyskuje na czasie i odciąga ciebie Satra do tyłu.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróżnicy opuszczeni Starej Świątyni, gdzie Wiedźmin gaworzył z zjawą, a Muriel wykorzystała swoją moc, aby zdemolować budynek i uwolnić jeńców.
Opis podróży bohaterów i ich docierania do Minerva, zniszczonego miasta, gdzie spotykają się z elfami i innymi nieludźmi.
Muriel i Satra rozmawiają o akcji w jaskini i Muriel podświetla odwagę Satry, sugerując jej ostrożność w przyszłości.
Gracze debatują o stanu Barretta i Ronadyna, a Muriel podkreśla potrzebę ostrożności w walce.
Opis sytuacji w Minervie, zniszczonego miasta, gdzie elfy i inne nieludzie zatrzymują i torturują jeńców.
Bohaterowie planują akcję przeciwko Bajzlu, debatując o sposobie działania i potencjalnej szansie na dogadanie.
Gracze opisują swoje akcje i walki, zwracając uwagę na atak Rinsa i jego efekty. Yorn próbuje zająć uwagę Rinsa, podczas gdy inni gracze starają się uniknąć ataków.
Sein podjęwa decyzję o ratowaniu Muriel, mimo że to nie jest łatwa decyzja.
Muriel opowiada o swoich wspomnieniach i o tym, jak to wszystko wpłynęło na nią.
Cromwell opowiada Samuelowi o sytuacji, w jakiej się znaleźli, i o śmierci młodego ziołka.
Orzech rozdziela się na dwie połowy, a niziołka zrozumiewa, że to jest sygnał.
Yornville opowiada o swoim bólu i o decyzji, aby radzić sobie samemu.
Katia próbuje pomóc Muriel, ale ta odmawia jej pomocy.
Muriel umiera, a jej krew wpływa na ziemię, podczas gdy szepty i myśli bohaterów zaczynają się rozmnażać.
Szczątki Muriel zaczynają się rozprzestrzeniać, a wilk mówi o wolności.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów!
🔴 Nagranie wideo na YouTube.
📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify.
W centrum naszej opowieści pojawią się:
🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze Zgubne Granie w RPG
🪕 Bardka Xattra Ningivard - Aga Ejsmont
🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z Ustatkowanego Gracza
⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski
🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag.
📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z Sesja Zero
Muzyka:
- Olga Anna Markowska https://linktr.ee/olgamarkowska
- Karolina Koba https://linktr.ee/karolinakobamusic
- Bartek "Grensir" Supronik https://youtube.com/@GrensirMusic
- Tabletopaudio RPG
Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: https://linktr.ee/gryfrejtaga