Mentionsy Mentionsy
Gry Frejtaga
Gry Frejtaga

Wiedźmin - krew elfów | S01E13 | finał sezonu

04.06.2023 ·3 godz 5 min · 15 rozdziałów

Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów! 🔴 Nagranie wideo na ⁠⁠⁠⁠YouTube.⁠⁠ 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify. W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze ⁠⁠⁠⁠⁠Zgubne Granie w RPG⁠⁠⁠⁠⁠ 🪕 Bardka Xattra Ningivard - ⁠⁠⁠⁠⁠Aga Ejsmont⁠⁠⁠⁠⁠ 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z ⁠⁠⁠⁠⁠Ustatkowanego Gracza⁠⁠⁠⁠⁠ ⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski 🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z ⁠⁠⁠⁠⁠Sesja Zero⁠⁠⁠⁠⁠ Muzyka: - Olga Anna Markowska ⁠⁠⁠⁠⁠https://linktr.ee/olgamarkowska⁠⁠⁠⁠⁠ - Karolina Koba ⁠⁠⁠⁠https://linktr.ee/karolinakobamusic⁠⁠⁠⁠ - Bartek "Grensir" Supronik ⁠⁠⁠⁠⁠https://youtube.com/@GrensirMusic⁠⁠⁠⁠⁠ - ⁠⁠⁠⁠⁠Tabletopaudio RPG⁠⁠⁠⁠⁠ Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: ⁠⁠⁠⁠⁠https://linktr.ee/gryfrejtaga

22:09 · Planowanie akcji 1

Jest to częściowy sukces. Więc też pytanie jest jedno i jest jedno proste. Czego mogę tutaj użyć na swoją korzyść w razie czego? Chcę moją przewagę. Powołać się na to, że znasz Boniventa. To jest dla ciebie prawdopodobnie jedna z albo jedyna Twica. Wciąż jesteś tu anonimowy.

67:01 · Konfrontacja i walka 14

Benevent z opuszczonym, wielkim, krasnoludzkim toporem po prostu zmierza stopniowo w waszym kierunku. A w tym czasie, Yorn, wypluwasz dziwną maś. I teraz nie tracąc w ogóle świadomości do końca, a przede wszystkim nie tracąc... jakby w jakiś sposób... Masz poczucie, że jesteś tutaj cały czas fizycznie, Widzicie, jak coś zaczyna się obok samego Yorna materializować, jak coś zaczęło się jakby odrywać od niego.

Ja najpierw jeszcze chwilę porozglądam. Krasanów, zwraca się do ciebie Cromwell. Chyba, że Muriel. Reagujesz? Croissant zwraca się do ciebie, Cromwell. Ciebie! Co ci przyszło do tego głupiego broda tego łbła, żebyś tu ruszył? Zwąchałeś się z tymi psami? Benevent, pomóżcie mu.

Pomóżcie mu. I nie zobaczysz mnie nigdy więcej. Nie wierzę ci. Kiedy nasi ruszą na Wiedźmina i resztę, nie będziesz stał z opuszczonymi łapami, tym bardziej, że mówisz o nim przyjaciele, czy że jest twoim przyjacielem. Więc nie łkaj jak oni. Nawet zaczynasz przybierać kształt psa. Może tak, Benevent. Może nie. Benevent. Nie ma go.

Ty też im możesz tego nie dać. Pamiętam, jak śmierdzi kozie gówno. Pamiętam też, jak śmierdzi twoja dupa. Jak jesteś urżnięty, a ja muszę cię podnosić. Pamiętam to wszystko, bracie. Bardzo piękne słowa, Benevent. Tylko wiesz, co nas różni? To, że ty masz jakąś rodzinę. A ja bardzo bym chciał mieć. Zbliża się ten mężczyzna, elf, razem z nim krok w krok idzie z napiętą huszą

Gnom stają za Beneventem. Elf bez większego... bez jakichś emocji konkretnej, nawet bez słowa, klepie po ramieniu Beneventa. On tak zdryga się. Możesz odejść. Powiedziałeś i zrobiłeś, co miałeś, a teraz koniec pieprzenia. Oczywiście, Muriel, widzisz przed sobą Bajzla. Ja się nie na bajzlu skupiam w tym momencie. Ja próbuję o dłuższej chwili użyć... Próbuję zajrzeć do głowy tej istocie. Chcę się z nim skontaktować i przemawiam do niego, bo czuję, że jest magiczna.

I wykorzystuję swój ruch i pęd, żeby wyrzucić przed siebie ostrze jak tylko dobiegnę do nich. W tej dwójki, czyli kogo? Tutaj. Przesuń na mapie. Dobra, czyli wyprzedzasz Beneventa i będziesz próbował uderzać w Baisla i Vinciego, który nie zdąży załadować duszy. I po prostu jak do nich dopadnę. A w sumie zobaczymy. Zobaczymy, więc pododawaj, pamiętaj o minus jeden od twojej poważnej rany, ale jednocześnie pamiętaj o tym jakie modyfikatory dodatnie daje ci mewa plus twoja broń plus jeszcze tak plus jeszcze to, więc dodaj sobie to wszystko, rzuć.

Przypaść do niego. Schwycić go za fraki i zabrać stąd jak najdalej. Tak jak pozostali też powinni zacząć się wycofywać. Bo jesteśmy jak kaczki tutaj. Dobra, w takim razie rozumiem, że ty po prostu zaczynasz biec w kierunku Yorna. Widzisz tylko, jak Benevent odkręca się i tak dosłownie kilka centymetrów zamachuje się w powietrzu jakby w twoim kierunku. Wsiamać! Nie konie bajzel! I widzisz, że tak staje taki wryty, kompletnie nie wie co zrobić w tym momencie. Satra? Ja trochę jestem rozbita teraz tym, co mam zrobić.

W tej sytuacji... Czy muszę użyć ruchu obeznaj się, żeby wiedzieć jak najlepiej go zaatakować? Czy biec do niego ze sztyletami, czy rzucić sztyletem z odległości? Nie masz czasu na to. Nie masz czasu na rozeznanie się. Tu musi być twoja decyzja. Dobrze, to biegnę w kierunku Yorna i w międzyczasie, w ostatniej chwili chcę zmienić trajektorię i zamiast do Yorna pobiec do Rienza i próbować ciąć sztyletem. Dobrze, przesuń w takim razie w okolice Beneventa siebie. I sztylet chcę wyciągnąć w ostatniej chwili, przez całą drogę chcę biec do Yorna, krzycząc...

Co robisz Satra? Ja chciałam się jeszcze Ja chciałam jeszcze tam naparzać Ryensa. Nie, ho. Jeżeli Ronadin próbuje mnie odciągnąć, to ja w takim razie jeszcze próbuję rzucić sztyletem, celując w twarz. Rzucasz tym sztyletem i on upada dosłownie przed nim. No i przejdźmy do Beneventa, który jest tutaj blisko. Benevent zaczyna się wycofywać, ale Rins staje za nim.

Wręcz po prostu kładzie mu rękę na ramieniu, dociskając go do siebie i coś szeptem mówi do niego. Ty, Yorn, jesteś dokładnie w tym miejscu, więc jesteś stosunkowo blisko od samego Rinsa. Ty, Cromwellu, nie zatrzymasz tej siły, którą ma w sobie Yorn. Nie ma takiej opcji. Co robi Benevent po tym, kiedy usłyszą jakieś dziwne słowa? Jego oczy zalewają się ciemnością.

Ostrze Beneventa, ponieważ on tym swoim dwuręcznym toporem po prostu zamachuje się w kierunku Yorna, który naturalnie jest szybszy i ten topór po prostu wbija się w Twój bok. Teraz Yorn zyskujesz na czasie. Benevent kompletnie nie jest sobą. Dla niego stojący obok Cromwell To ktoś, kogo trzeba unicestwić. Opanujcie się obaj, albo sam wam wbiję rozumu do łba. A potem zeżrę wasze serca, aż nie zaczniecie zachowywać się normalnie.

Myślę, że nie da się otrząsnąć całkowicie z tej całej magii. Ale da się z tego wytrącić. Te oczy Beneventa, które stały się na chwilę czarne, one na moment migają. Jakby coś się nagle zmieniło. Stają się na krótki moment brązowe, na tyle, żeby się zawahał i odszedł od krok. I... Chciałbym, żeby podobna rzecz stała się u pewnego Yornvilla Sker Trolde, ale Yorwin Sker Trolde nie jest BN-em, na którego mogę sobie opisać, więc wolałbym przenieść tą odpowiedzialność na tego tutaj Wiedźmina. Dobra. I posłuchać, czy faktycznie to szkolenie i eliksiry są aż tak potężne. Czy potężniejsze jest przeznaczenie.

Mdleje. Więc po prostu jesteś złapana w objęcia Ronadina. Cromwell? Benevent i Yorn w pewnym momencie są ściśnięci w clinchu. Żaden z nich nie uderza już w tym momencie. I Benevent Nawet czujesz, Yorn, jak jego mięśnie wiotczeją, jak puszcza. Jak ta twarz, która przed chwilą wydawałaby się martwa pod wpływem działania magii, teraz zaczyna przeradzać się w twarz, która jest pełna strachu.

To jest akcja, w której można pomóc. Bo to faktycznie jest jedyny przeciwnik, który został, a Benevent opuścił swój topór. A Cromwell doskonale pamięta, dlaczego te oczy jego brata nagle zrobiły się czarne. Pewien Sukinsyn musi umrzeć dzisiaj, który tutaj stoi, a któremu ktoś wyraźnie nie skończył roboty, przepływając mu mordę na dwie części. Więc chcę spojrzeć na Wiedźmina, mruknąć coś niezrozumiale, wziąć ten topór i stanąć obok niego. Jeżeli Wiedźmin może nie zwracać na to uwagi, ale on ma wsparcie w tym wszystkim. Wsparcie może mu pomóc. Mogę sobie rzucić, bo jest Ruch Pomóż lub Przeszkódź, który dodaje modyfikator jako asysta.

168:37 · Samuel i Cromwell 1

Nad tobą niż Beneventa, który zrywa się. Podchodzi do ciebie do legowiska, na którym leżysz. Czujesz zapach medykamentów, spirytusu. Widzisz, jak na jego twarzy pojawia się ten dziecięcy grymas, który pojawiał się, kiedy byliście jeszcze dzieciakami. Pełen przyjaźni, jakiejś niewinności, ale też psoty. Patrzy na ciebie i widzisz, jak z jego Benevent.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.