Mentionsy Mentionsy
Gry Frejtaga
Gry Frejtaga

Wiedźmin - krew elfów | S01E10

10.05.2023 ·2 godz 36 min · 8 rozdziałów

Zabierzemy Was do świata znanego z książek i gier o Wiedźminie. Jednak w tej historii wydarzenia z poszczególnych tomów sagi będą pretekstem i tłem dla poczynań czwórki bohaterek i bohaterów. Zaczynamy od krwi elfów! 🔴 Nagranie wideo na ⁠⁠YouTube. ⁠ 📯 Sesje są transmitowane na Twitchu i YouTubie od 9 stycznia 2023 r. Odbywają się w każdy kolejny poniedziałek o godz. 20.30 przez okres dwóch miesięcy. Materiał po premierze będzie do obejrzenia również na YouTube oraz Spotify. W centrum naszej opowieści pojawią się: 🗡 Wiedźmin Yornvill z Kaer Trolde - Sonia Allan ze ⁠⁠⁠Zgubne Granie w RPG⁠⁠⁠ 🪕 Bardka Xattra Ningivard - ⁠⁠⁠Aga Ejsmont⁠⁠⁠ 🔮 Czarodziejka Muriel Szarowłosa - Natalia Ciesielska z ⁠⁠⁠Ustatkowanego Gracza⁠⁠⁠ ⛏ Krasnolud Cromwell Bolt - Michał Krzyżanowski 🎃 Bajać wspólnie z graczami będzie Tomek Frejtag. 📯 O odcinku: wideo, grafika: Sebastian Żarnowski z ⁠⁠⁠Sesja Zero⁠⁠⁠ Muzyka: - Olga Anna Markowska ⁠⁠⁠https://linktr.ee/olgamarkowska⁠⁠⁠ - Karolina Koba ⁠⁠https://linktr.ee/karolinakobamusic⁠⁠ - Bartek "Grensir" Supronik ⁠⁠⁠https://youtube.com/@GrensirMusic⁠⁠⁠ - ⁠⁠⁠Tabletopaudio RPG⁠⁠⁠ Więcej o Grach Frejtaga znajdziecie tutaj: ⁠⁠⁠https://linktr.ee/gryfrejtaga

2:00 · Rozważania Stefana o koniach 1

Paradoksalnie, ponieważ już nie podróżuje z samym Yornem, już nie podróżuje nawet z kilkoma osobami, które dołączyły w pewnym momencie poza Xattrą, ale teraz ich jest naprawdę całkiem spora gromada. I napotykane różne osoby na tej drodze, jak choćby ta wiwerna, której Stefan przeraził się jej. Zresztą koń też. Ale nawet taka wiwerna jest potrzebna w tym świecie. Tak jak koń Stefan, tak jak każdy z nich. W tej, w tym chaosie potrzebny też jest jakiś, jakaś harmonia. Patrzę tak jak kolejne, kolejni z nich budzą się.

12:00 · Rozmowa grupy po nocy 1

To jest zwykła dyskusja, Xattra. Nie wyrzucamy. Patrzę na Muriel. Sprawdzam, jak wygląda, czy wygląda trochę lepiej niż wczoraj. Jak się czuję. I myślę sobie o tym, że może gdyby Ronadin i Barret byli tam z nami, to może nie skończyłoby się to dla Muriel tak Ja wyjątkowo, bo pozwalam sobie na to, żeby nie zachowywać cały czas czujności, żeby tym razem nie

18:29 · Rozmowa Cromwella z grupą 2

Nie odpowiadam na to retoryczne pytanie. Widzę, że do czegoś się przydaliście. Patrzę na Ronaldina i po prostu sięgam po jeden z pakunków z racjami i potem rzucam ją w stronę Cromwella. Dokładnie, wykonuję taki ruch w tym kierunku. Mam duże oczy. Patrzę na Xattrę i mówię Cromwell! Siadam gdzieś na jakimś korzeniu. Rzucam mordercze spojrzenie Yornowi, słysząc jego oho.

Właśnie dlatego zacząłem taką robotę. Śmiało, panienko. Też miałaś mało zabawek, jak byłaś młoma? Znam to. Patrzę na Cromwella, biorąc od Xattry tę zabawkę. Patrzę na Cromwella, może lekko zaskoczona. Utrafiłeś samosadną. Więc to ciekawe. Kto by pomyślał, że coś łączy czarodziejkę, gedłyn, krasnoludem z Mahakamu.

49:26 · Rozmowa o koniach 1

W tym momencie marszczę brwi. Czy to jest ten moment, kiedy zaraz powiesz, że mamy tam kogoś... Nie pytaj mnie w ten moment, tylko po prostu zapytaj mnie normalnie. Nie, nie będziemy... Czy mamy po kogoś wrócić? Absolutnie nie. Nikogo więcej poza druidem tam nie było w momencie, kiedy... Kiedy go uwolniałyśmy z Xattrą? Ja bezceremonialnie w tym momencie sięgam do twojej głowy i po prostu odgarniam twoje włosy i zaczynam patrzeć na tę ranę, czy się dobrze zrasta, czy nie. Yorn, co ty robisz? Zastanawiasz się, czy bredzę? Czy to jest to, o co chcesz zapytać? Nie, tego nie powiedziałam.

52:52 · Rozmowa Muriel z Cromwelem 9

I oto słyszycie pisk czarodziejki. Sattra, mówi Ronadin. Nieźle się tam bawią. Zobacz, jakie piski. No właśnie słyszę. Idź może zobacz, co się dzieje. Poradzą sobie beze mnie. Jakoś świetnie sobie radzą do tej pory. Poradzą sobie bez ciebie, ale czy ty poradzisz sobie bez nich?

Widzę, że deliberować na ten temat zamiaru nie masz. Dobrze, przyjmujesz krasnoludzkie zwyczaje. Ta gra bardzo szybko uczy, w jaki sposób się gada. Jeśli chcesz, żebym elaborowała, mogę. A chcesz? Nie jest to mój ulubiony temat. Nie przepadam za zabijaniem ludzi. Może to będzie dla ciebie dziwne, ale ja też nie. Ale czasami to jest najprostsza metoda, żeby załatwić sprawy. I wiele mówi o tych, którzy się nią posługują. To prawda. Zattra pije. No, to jest mocny trunek. On bardzo miło wchodzi, zwłaszcza z jakimiś ogórkami, które też przytargał.

Właśnie właśnie takich. Właśnie sięgam do jego włosów i wyciągam jedną z tych kołązek, które się gdzieś tam zawierbundziły. Masz na pamiątkę, podaję ci. Z Zattra? Czy mi się zdaje, czy Yorn jakby... Może magicznie odżył jakoś, co? Takiego wesołutkiego go nie widziałem od... W sumie nigdy go nie widziałem takiego wesołutkiego. Ronadin! Takiego dobrego kawału dawno nie słyszałam. Obejmuję Ronadin ramieniem. Ja nie zszartowałem.

Futrzakły jeden, jak pić nie potrafisz, to nie marudź. I pociąga od razu. On znowu to zrobił. No rozmawiam ze sobą. Mówiłem, że rozmawiam ze sobą. Cały czas jestem sam na trakcie, więc gadam ze sobą. Ja myślę, że... Nazywasz siebie przeklętym futrzakiem? No brodę mam. Tak pieszczotliwie do siebie mówię. Futrzak. Myślę, że raczej chodziło o to, że oszukujesz, bo miałeś nie odpowiadać i pić, a tu widzę, że krasnoludzka natura wychodzi i sięgam po ten dzban i zabieram. O! Mam pytanie do Muriel! Ale kolejka poszła dalej, Xattra. Patrzę na Ronadina, który powinien był dostać gąsiorek.

Wszyscy wiemy, że małe czarodziejki i małe krasnoludy nie mają za bardzo czym się bawić. A no nie mają. Tro, co cię gryzie? To pytanie? W grze? Musi być w grze. Przyjmuję dzban i wypijam duży łyk. Domyślasz się też, Zattra, co będzie jak wstaniesz? Na razie siedzisz, a jak wstaniesz to będzie karuzela.

Ja w tym momencie mówię, ale Zattra wiesz, że Stefan nie będzie mógł jechać przez las. Co masz na myśli? To, że mogę cię nieść, ale znowu mi się plecy otworzą. Na razie tak nigdzie nie jedziemy. Spójrz na niego. Pokazuję na Ronadina, który leży obok mnie. Ale... No ja właściwie mam do ciebie pytanie, Yorn. Mogę cię prosić na stronę? Patrzę na ciebie nieco sceptycznie. Prosić możesz.

Więc ja bym chciała, żebyś ty z nim porozmawiał, bo ja nie wytrzymam w końcu. Ja mam długi ląd, ale jak już się podpalę, to wiesz co się dzieje. Ja mam resztki instynktu samozachowawczego, więc nie komentuję tej uwagi o długim lądzie. Tylko kiwam głową. Znaczy, ja z nim zawsze rozmawiam. Mogę z nim porozmawiać jeszcze raz, nie ma problemu. A wiesz, Xattra, jak mówi do siebie, to nie będzie pierwszy i ostatni raz. Ale Yorn, zwykle jak mówisz do siebie, to kontynuujesz mówienie do siebie, a nie robisz tak, że mówisz coś i robisz przerwę na wypowiedź.

Xattra. Podchodzę do Ciebie te dwa kroki, tak kładę Ci rękę na ramię i tak Cię delikatnie klepię. Cromwell jest... Jak to mówią? Każdy ma swoje... właściwości. Trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie się... Skąd go znasz? Kontrakt mieliśmy. Gdzie to było? Chyba Kedwen. Na co? Karawana chyba? Coś mieliśmy ochraniać, a potem przepływała się jakaś krąpa.

Trzymaj to. Aha. Biorę i trzymam. I nie oddawaj mi, dopóki nie skończę. Nie skończysz czego? A potem możesz to przeczytać, bo teraz, skoro już to masz w rękach, a tam jest wszystko napisane, to już teraz nie mogę stchórzyć. Ktoś mi powiedział, że żałuję się bezczynności, a nie działania. Zatra... Teraz musisz mnie uważnie posłuchać. Zgubne Granie w RPG, Xattra Ningivard, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Zgubne Granie w RPG, Z

104:55 · Powieść Xattry 4

Nie powinienem cię wtedy... całować, nie... Ja... Zattra, ja... pamiętam jak... A ja wyślałam, że powiesz, że nie powinieneś był iść z tą inną kobietą na siennik! Ale jestem kurwa... Przecież to ty pierwsza... Co ja pierwsza? Byłam wynajęta jako Bartka, Yorn! Zawołali mnie, żebym dalej grała, więc poszłam dalej grać! A zanim skończyłam, ty już byłeś z kimś innym!

Zawsze byłem Xattra. I jestem. I będę. Bo jak pomyślę o tym, że kiedyś rzeczywiście możesz nie chcieć już... Chciałbym móc znaleźć słowa, na które zasługujesz, Xattra.

Tak, wszyscy jesteśmy. Tak się składa. Tak się składa, że i ja jestem na tym samym tropie. Mam wrażenie, że źle zaczęliśmy. Od samego początku starałem się wyłożyć otwarte karty z gwinta. I ja kogoś szukam, i wy kogoś szukacie. Myślałem, że to rozwiązuje całe sprawy. W życiu, w życiu nie byłem z nikim tak otwarty. Ale ta panna, która z wami podróżuje, ona umna jest. Mądra, podejrzliwa. Podoba mi się to. Lubię chyba ją. Dobrze, panie krasnoludzie, bo gdyby nie lubił pan Xattry, to moglibyśmy mieć problem.

No, mówię. Od nich. No to może... Może czas na swoją. Wiesz co mówią? Coś się kończy, coś się zaczyna. Czujesz jak Xattra, która parła się z twoimi plecami o twoje plecy, kiwa głową. Tak. Czas na moją lutnię. W końcu nie wytrzymuję i zerkam ci przez ramię. Po czym zaraz dodaję, nie, nie, nie powinna była na to patrzeć.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.