Mentionsy Mentionsy
Grumpy Old Leads
Grumpy Old Leads

Grumpy Old Leads #08 | Drogi sprzęt, 30 FPS i 100$ za preorder. Co się stało z grami?

27.09.2026 ·1 godz 35 min

Czy gry kiedyś miały więcej duszy, czy po prostu jesteśmy coraz bardziej zrzędliwi? W najnowszym odcinku GrumpyOldLeads zastanawiamy się, dlaczego zamiast premier AAA wolimy odpalić pierwszego Dooma, Heroes of Might and Magic III, oryginalne Gears of War czy utonąć na setki godzin w SnowRunnerze i No Man's Sky.Rozmawiamy również o:- Hype na GTA 6, wersje za 100$ i problem z 30 FPS na konsolach- Uczuciach, których nie da się przeżyć dwa razy w grach wideo- Rewolucji handheldów: jak Steam Deck przywraca pasję do grania- Absurdach preorderów (i dlaczego Cyberpunk nauczył nas pokory)- Co dalej z rynkiem sprzętu i wykluczeniem graczy przez ceny🔗 Słuchaj nas również na platformach audio:• Spotify: https://open.spotify.com/show/0yEwDZGU2RvmxQNi67GJOp?si=ace9d216200a4664• Apple Podcasts: https://podcasts.apple.com/us/podcast/grumpy-old-leads/id1896928440

Chociażby GTA i co się dzieje wokół całego GTA 6. Już nie mówię o sławnym wycieku, który tak naprawdę nie był wyciekiem, o czym może za chwilkę sobie pogadamy, ale o tym, że gry są coraz droższe. Gry są wydawane już tylko i wyłącznie, znowu z powrotem, tylko i wyłącznie w 30 klatkach, tylko i wyłącznie na konsole. I mówię tu cały czas o GTA, które... Dla mnie to jest porażka. Tak jak Rockstar to zrobił marketingowo i nie tylko, to to jest porażka. Dwa, że owszem, fanów GTA jest cała masa. Ja się absolutnie z tym zgadzam, że fanów GTA jest cała masa.

Ja do tych fanów się nie zaliczam, na przykład. Absolutnie nie. Ostatnie GTA, które realnie mogę powiedzieć, że grałem, to jest GTA London. To była chyba dwójka. To jeszcze ten zrzut z góry. To jest 30 lat temu, jeżeli dobrze pamiętam. GTA London to był dodatek do jedynki. Czy nawet dodatek do jedynki, tak. Ostatniego GTA, którego naprawdę grałem dużo i chyba nawet przeszedłem, to był jeszcze pierwszy GTA z rzutem z góry. Wszystkie późniejsze GTA są dla mnie grami co najwyżej średnimi. Nie wiem. Ja rozumiem o co ci chodzi. Powiem ci szczerze, że jedynkę grałem i to grałem dużo, zarówno podstawkę jak i Londyn.

To była gra Na tamte czasy unikatowa. Tak. Na tamte czasy to była unikatowa gra. Bardzo, nie powiem, że rewolucyjna, bo tam rewolucji żadnej nie było, natomiast to, że mogłeś kraść samochodem, że uciekałeś przed policją, całość tego i ten względnie otwarty świat, bo jednak te miasta były duże. Tak. 2K zrobiła to samo, tylko w troszeczkę ładniejszej oprawie. Już była trochę gorsza od jedynki, nie oszukujmy się. No ale cóż pal licho. I potem nastąpiła era 3D. GTA 3D, a potem GTA 3, które było pierwsze 3D, a potem Vice City i bodajże San Andreas. I to jest koniec mojej przygody z GTA. Gdzie powiem Ci szczerze, latanie samolotem, jazda na motocyklach, to było fajne we wczesnych GTA 3D. Naprawdę to było fajne.

Ale potem próbowałem Na wszystkie strony czwórki, próbowałem piątki. No nie, po prostu nie. Po prostu nie. To już samo. Ja do piątki podchodziłem spokojnie ze sześć razy. Ja też też coś koło tego. I nie byłem w stanie przegrać to dłużej niż dwie do trzech godzin. A znacznie ja jestem człowiekiem, który w duże otwarte światy uwielbia grać. Co więcej ma trochę giereczkowe ADHD. Jak jest kropka trzeba pobiec. Więc ja jestem w stanie setki godzin w otwarte światy wsadzić, bez najmniejszego problemu. GTA absolutnie nie mój klimat. Nie, nie. Zgadzam się z Tobą, GTA to już przestał to być mój klimat i jakoś na szóstkę w ogóle nie jestem napalony, więc nawet nie mam zamiaru do niej jakoś tam wybitnie podchodzić.

Patrz przykład, jeżeli śledziłeś Gamescoma, remastera Heroes of Trójki. Jeżeli dobrze pamiętam, to Ubisoft popełnił ten remaster. Popełnia, popełnia ten remaster i ja ostatnie dwa zdania na ten temat ci oddaję. To moim zdaniem, co oni pokazali, jest absolutną abominacją. Ja jako fan Herosów Trójki, który w Herosach Trójce ma w tysiącach godzin, Herosów trójki, które do dzisiaj żyją, mają dodatki robione przez fanów. Najnowszy pakiet Horn of the Abyss, fantastyczny, rozwijający, dodający nowych bohaterów, miasta i tak dalej. Plus Herosi The Olden Era, gra, która wyszła dwa miesiące temu.

Gra, która jest całkowicie nowym podejściem, nie robi tego Ubisoft, robi to inny całkowicie wydawca, nie pamiętam nazwy niestety, ale całkowicie nowe podejście, bardzo zbliżone ideologicznie do Heroesów 3, ale bardzo rozwinięte, bardzo unowocześnione i ta gra jest fantastyczna. I teraz tak jak mówię, absolutny hejt na deweloperów i wydawców, którzy zauważyli trend wśród ludzi i próbują bezcześcić, powiem wprost, ikony jakimi są właśnie Herosi i różne inne gry, które próbuje się w dzisiejszych czasach remasterować. Znaczy no słuchaj, zrobiono Ubisoft w popełnieniu dwa remastery w tym roku.

W najzwyczajniej świecie nie ma takiej części Assassin's Creed, które chciałbym przejść jeszcze raz. Wiesz co, to jest troszkę problem. Dzisiaj będzie sentymentalny odcinek. Ja pamiętam jak po raz pierwszy odpaliłem pierwszego Assassina. Ja też pamiętam. To była na tamte czasy gra, moim zdaniem, rewolucyjna. Najbardziej się zgadzam. Sposób budowania świata, sposób poruszania się po świecie, sposób interakcji z tym światem, historia, tło. Ja do dzisiaj pamiętam te uczucia, jak odpalałem Asasyna, jak biegałem po Arabii Altairem.

Czekam, chociaż ta gra już chyba wyszła, albo wyjdzie za niedługo. Ona się nazywa Blood of the Dawnwalker. To jest gra twórców Wiedźmina, jakby nie patrzeć. Chociaż w Polsce praktycznie wszyscy deweloperzy mogą się nazywać twórcami Wiedźmina, bo kiedyś nad nimi pracowali. Jedyną rzeczą, która mnie od tej gry na chwilę obecną absolutnie odrzuca, Jest fakt, że znowu po raz kolejny gra została zapowiedziana, że będzie można w nią grać tylko i wyłącznie w 30 klatkach. Pierwsze playtesty pokazały jak bardzo nie zoptymalizowana i rozpierdolona ta gra jest. I tylko to mnie po raz kolejny powstrzymuje przed kupieniem gry na premierę. A bardzo tą grę czekam, bo klimat, bo grafika, bo historia zapowiadana, która może się tam pojawić, może być naprawdę konkurencją, może nie taką wielką i absolutną, ale konkurencją dla Wiedźmina albo ludzi, którzy czekają na Wiedźmina 4.

I cały czas tu GTA 6, ale okej. Na co jeszcze czekamy? Czekamy na Gears'y, naprawdę. Tu się tutaj to oczekiwanie podzielam, ponieważ uznaję, że Gears'y to była naprawdę, jeżeli chodzi o Xboksa, Halo i Gears'y to były Dwie strzelanki, które zrobiły Xboksa. Naprawdę. I powiem Ci szczerze, idąc w kierunku tematu naszego odcinka, od dzisiejszego odcinka, chyba ściągnę albo kupię sobie oryginalne Gearsy i sobie w nie zagram jeszcze raz. To jest gra, w którą naprawdę mam ochotę zagrać. Jedynkę, dwójkę, trójkę. Jest remaster, jest zrobiony remaster pierwszych 3 części, jeżeli dobrze pamiętam. Tam jest jeszcze troszeczkę więcej tych gierców, natomiast nie, gierce są niesamowite, absolutnie się zgadzam.

Klimat tego, to jest prosta gra w konstrukcji, natomiast klimat tej gry I to jak ona jest zrobiona, naprawdę jest kawał dobrego kodu. Gearsy też były rewolucyjne w swoim czasie. Wtedy chyba tak. Tak, bo to był pierwszy cover shooter. Taki pełnowymiarowy, wielki, fabularny, ładny graficznie cover shooter. I właśnie od Gearsów zaczął się cały renesans strzelanek z tą mechaniką krycia się za przeszkodami. Tak, no bo to było TPP przecież. Tak. Jest, jest. Przynajmniej mam nadzieję, że nadal będzie, no ale to tam pal licho. Nawet Gearsy 500, które graliśmy nawet razem w co-opie, przy okazji ten co-op, który był prześwietny w Gearsach, naprawdę.

I właśnie też dlatego, sam wiesz w jakie gry ja aktualnie gram. Raz ze względów na sprzęt, który mam, nie oszukujmy się, jest to jeden ze względów, który mnie ogranicza jeżeli chodzi o granie w pewnego rodzaju gry. Natomiast to co ostatnio, jedna twoja polecajka i drugi tytuł, który teraz ogrywam namiętnie. Oj ty trafiłeś. Tak, gdzie ja trafiłem. Ja wiem, że ślepiej, jak to było, że nawet ze wstuty zegarek dwa razy na dobę, dobrą godzinę pokażę i tak dalej, ale to nawet nie chodzi o to. W przypadku No Man's Sky ta gra ma support od ilu? Ośmiu, dziesięciu lat? Tak. I cały czas wychodzą do niej darmowe dodatki. Nie tyle nawet darmowe dodatki.

Trzeba takie rzeczy podkreślać i trzeba się cieszyć z naszych osiągnięć. Dodatkowy bonus dla CD Projektu za odkupywanie sprzętu deweloperom. Super. Czy za providing tego, co im ukradli. Więc tego typu rzeczy, jak właśnie gry typu właśnie No Man's Sky. Która naprawdę ma już kawał czasu i ludzie mówią, że dopiero teraz przypomina to, co miała przypominać od samego początku. To był wielki flop przecież jak ona wyszła. Absolutnie tak, pamiętam. Ja byłem na No Man's Sky napalony od samego początku, bo właśnie ta gra obiecywała coś, czego ja do tej pory pamiętam, czego nie było tak naprawdę, bo było oszukiwane.

Ale... Boże, ta gra się chyba nazywa Privater. Z lat 90 latało się po kosmosie i handlowało. Water też, ale był, Jezu, jak on się nazywał, była taka gra, była taka gra, była taka gra, ona była też właśnie jak No Man's Sky, miałeś tysiące, jeżeli nie miliony światów, ja nie pamiętam jak ona się teraz nazywała, tysiące, jak nie miliony światów, ona była w bardzo prostej grafice, jakieś pseudo 3D z poligonów tak naprawdę i to bardzo dużych poligonów. I nie było tam milionów światów, bo ona bardzo dobrze to oszukiwała, ale dawała wrażenie olbrzymiego, a nawet nieskończonego wszechświata. No Man's Sky było właśnie na tamte czasy grą, która obiecywała powrót do tego, a tak jak oni wybili se zęby i wyjebali się o drzewo, to jest po prostu aż historyczne, ale mimo wszystko i tu trzeba oddać temu studiu niesamowitą chwałę za to, że

No to słuchaj, jest tak jak jest, nie ma problemu, trzeba szukać sukcesu, jak sam wiesz, znalazłem. Kolejny swój substytut, który też jest rozwijany od 2020 roku, też ma rzeszę wyznawców. Jak ty to określasz? Darksoulsy dla petrolheadów. Tak, Darksoulsy dla petrolheadów, tak. Grump Snowrunnera. Bardzo, że się tak wyrażę, intensywnie Grump Snowrunnera. Na tą chwilę, jeżeli ktoś by się pytał, nie, Hard Mode jeszcze nie, na tą chwilę uczę się mechaniki na normalu. Jest to gra, która mi daje niesamowitą satysfakcję. Daje mi niesamowitą satysfakcję, niesamowitą frajdę i to jest kolejna gra, która ma 6 lat i do której ludzie nadal wydają dodatki.

Tak, zgadzam się, zgadzam się, ale to wiesz, to jest... Wiesz, Łukaszu, przyjacielu Drogi, to jest właśnie jedna z tych rzeczy, która mnie osobiście bardzo boli. Ja wiem, że w świecie, w którym każdy chce zarobić, w świecie wielkich korporacji i tego wszystkiego, pieniądz musi krążyć, pieniądz musi się obracać i nie wiadomo jeszcze, ile argumentów trzeba podać, żeby to zostało spełnione. Przeraża mnie budżet GTA. Naprawdę nie wiem jak można wydawać takie pieniądze na stworzenie gry. Przeraża mnie. Fun fact, jeżeli chodzi o GTA. Sprawdzałem parę dni temu sprzedaż preorderów. Najlepiej na chwilę obecną sprzedają się najdroższe wersje GTA typu stodolców.

Ja nawet nie wiem co tam jest. Pewnie jakaś skórka dodatkowa czy nie wiadomo co. I najlepiej sprzedają się na chwilę obecną i w większość, chyba w większość 60% sprzedanych preorderów GTA to są te najdroższe wersje 100$. Przepraszam teraz, ale kurwa macie. No dokładnie. I to już nawet nie chodzi czy to jest 100$ czy to jest 400 zł. To już nawet nie chodzi o to. Ja się z Tobą zgadzam. Tylko what the fuck ludzie. Tak. Na grę, której zapowiedziana, że nie będzie chodziła w 60 klatkach na konsolach. Na grę, która nie wyjdzie na peceta przez następny rok. Bardzo dobrze wiemy dlaczego.

Bo gdyby pececiarze dostali tak niedorobioną grę, moim zdaniem nie zoptymalizowaną, jaką będzie GTA 6. Bo jeżeli ona nie potrafi na PS5 Pro chodzić w 60 klatkach, to ta gra jest po prostu rozpieprzona na cztery wiatry, jeżeli chodzi o optymalizację. Ona graficznie będzie prześliczna, ale optymalizacyjnie będzie horrorem. I w momencie, gdyby pececiarze coś takiego dostali, To by się rozpętało. Moim zdaniem Rockstar próbuje kupić sobie czas, zobaczyć co się podzieje na słabszych sprzętach, czyli na konsolach. Na podstawie tego zoptymalizują kod i za rok wypuszczą całkowicie fajnie działającą w 60 klatkach grę na peceta. I sprzedają ją po raz drugi na konsole, bo stwierdzą, że a tutaj wam wydamy teraz wersję Enhanced, która będzie kosztowała 20 dolców więcej i zarobią na tym jeszcze więcej kasy.

Dlatego tak bardzo nie cierpię i nienawidzę tego, co się dzieje wokół GTA 6. Przepraszam za off topic. Znaczy się nie, to jest jak najbardziej jedna z tych rzeczy, o których chciałem podyskutować, bo możemy mówić o starych grach, Że jest odwrót od nowych tytułów, że są oczekiwania, a tu się okazuje, że te oczekiwania z jednej strony są, a z drugiej ich nie ma. Bo jeżeli GTA 6 sprzedaje się najlepiej w najdroższym opakowaniu, no to co to znaczy? No. Coś to znaczyć musi. I absolutnie śmieszyła mnie ta sraczka cała, która była przez ostatnie tygodnie z wyciekiem gameplayu i informacji o GTA. Kurwa, przepraszam znowu.

To jest GTA 6. Będziesz jeździł samochodem po mieście chłopkiem, jednym, drugim, trzecim, strzelał do innych, robił misje. Tam nie będzie nic innego w tej grze. I cały hype, który był na to, o będzie wyciek, o Jezus Maria. Boże jedyny, to jest GTA. Była GTA 5, będzie 6 i będzie 7. Czym się ludzie naprawdę tak srają, za przeproszeniem, bo już naprawdę temat GTA 6 mnie tak irytuje, głupota i bezmyślność ludzka mnie tak irytuje w stosunku właśnie na przykładzie GTA 6, że po prostu nie dzierżę, aż się uniosłem. Ja Cię rozumiem, ja Cię rozumiem, ja Cię rozumiem.

Chopek biega, jeździ samolotem, samochodzikiem, motorem i strzela do dziwek. No, kurwa. Naprawdę? Musimy hype'ować takie rzeczy? Znaczy, widzisz, no... To jest... Zaczęliśmy od tego... Ja Ci sam powiedziałem, że ja fanem GTA nie jestem, więc ja też nie do końca rozumiem, powiem Ci szczerze. Ja też nie do końca rozumiem, ale najzwyczajniej w świecie przeraża mnie to, że się dajemy jako ludzie tak robić wciula, wiesz? Tak. Tak się wciula dajemy robić i to na własne życzenie, wiesz? Tak. Bo gdybyśmy stwierdzili, że słuchajcie, ta gra jest za droga, jest przewidywalna, jest absolutnie niczym nie zaskakująca,

I my się nie zgadzamy na to, żeby za to tyle płacić jako gracze i pokazać ten środkowy palec. Ja nie mówię, że często, ale od czasu do czasu pokazać tym deweloperom ten środkowy palec i powiedzieć weźcie się ogarnijcie. To może by coś z tego było, wiesz? Tylko pamiętaj, że tego rodzaju gry jak GTA, one wychodzą poza bańkę giereczkowa. To są gry, to już nawet nie są gry, to są wydarzenia medialne. I tego nie można GTA odmówić. Skala, rozmiar, rozmach, rozpoznawalność marki GTA wychodzi daleko, daleko, daleko poza giereczkowo. I tutaj, nawet jeżeli giereczkowo by się skrzyknęło całe, co jest niemożliwe, bo giereczkowo jest bardziej podzielone niż linuxowo i open source, ale nawet jeżeli by się skrzyknęli, to to będzie 10, 15, może 20% z całej sprzedaży GTA.

A reszta to są mamy, babcie, dziadkowie, ciotki, którym dzieciaki od naprawdę lat wiercą dziurę w brzuchu Kupią to GTA 6, wydadzą tą stówkę i niech się dzieciak cieszy. Mówię o dolarach cały czas. I to jest całkowicie problem tego rodzaju produkcji, że ci deweloperzy, tacy wielcy jak Rockstar, oni się nie nauczą. Ja w życiu kupiłem jednego preordera. Ja się wiele, wiele lat przed preorderami broniłem, bo absolutnie w nie nie wierzyłem. Ale uwierzyłem w jeden hype train, na który wszedłem i ten hype train nazywa się Cyberpunk.

Wiem. Na ten hype train naprawdę wielu ludzi weszło. I ten hype train i ten preorder, przynajmniej na samym początku jak cyberpunk wyglądał, tak oduczył mnie do końca prawdopodobnie życia kupowania preorderów, jak nic w życiu. I troszkę chcąc skończyć temat GTA 6, żeby nam całego odcinka nie zajął, Chciałbym, bardzo bym sobie życzył, aby case GTA 6 w bardzo podobny sposób bardzo wiele osób nauczył nie wierzenia deweloperom i nie kupowania preorderów. Znaczy się nie, to już w ogóle jest tak, ale GTA 6 jest dokładnie tym... GTA 6 dla giereczkowa jest tym samo co Ubisoft.

No widzisz. No widzisz. Ale nie, wracając troszkę, bo trochę zaczęliśmy hejtować i poszliśmy z off-topicu, ale wracając do giereczkowania. Ale słuchaj, a co to, pohejtować sobie nie można? Wracając do gier, przeglądam sobie właśnie moją bibliotekę gier na Steamie. Patrzę co ostatnio grałem. Grałem ostatnio pierwszego DOOMa. To jest gra, która ma już trochę lat. DOOM 1 mówisz? Z tej nowej generacji DOOMa, ale DOOM 1. Gramy w No Man's Sky kilka razy, bo jak zaczynaliśmy to tak. Kilkuletnia gra.

Cały czas walczę jeszcze z Assassinem Valhalla. Kilkuletnia gra. Jak Ci idzie Assassin Valhalla? No na chwilę obecną jestem w innej grze, ale jestem w połowie. Znaczy inaczej, tym razem Valhalla mnie nie odrzuciła, po prostu zmienił mi się chwilowo gust, ale do Valhalla wrócę, ja wam skończę. Mam nadzieję. To było na ciebie, whatever comes first. Tak, i co ja tu jeszcze gram? Najnowszą grą, którą mam zakupioną i w którą regularnie gram to jest Ark Riders. To jest taka strzelanka, extraction shooter co-opowy. I ona też wyszła rok temu. I to jest najnowsza gra, którą mam, którą jeszcze gram. Mortal Kombat X, to też jest już parę lat dobrych. I dużo, dużo mniejszych indie gier, jak Call of the Lamb, Guild of the Dungeoneering, Hellslave, Balatro.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.