Mentionsy Mentionsy
Growth, Scale & Automate
Growth, Scale & Automate

ZROZUM swoje ciało i ODZYSKAJ energię! [DOKTOR WLEW - MATUESZ WINNICKI]

09.04.2025 ·1 godz 59 min · 12 rozdziałów

-----------------------------------------------🟢 Jesteś producentem i rozwijasz swój sklep internetowy? Porozmawiaj z nami jak możemy rozwinąć Twój e-commerce! 📅👉 https://bit.ly/invette-konsultacjaUmów się na 30-minutową konsultację z Jakubem Dąbrowskim lub Oskarem Szarkiem! 🔥☑️ Omówimy Twoje wyzwania, znajdziemy konkretne rozwiązania i podpowiemy, jak skuteczniej skalować sprzedaż w Twoim sklepie. Zarezerwuj spotkanie już teraz! 🛎️-----------------------------------------------Ciągłe zmęczenie, brak libido, zanik emocji - a badania mówią, że wszystko jest „w normie”?W tym odcinku podcastu Growth Scale Automate Oskar rozmawia z Mateuszem Winnickim, założycielem marki Doktor Wlew, o tym, jak styl życia i system zdrowia potrafią skutecznie wykończyć nawet najbardziej zmotywowanych ludzi.🟠 Dlaczego normy hormonalne są zaniżane i co to oznacza dla Twojego zdrowia?🟠 Jak rozpoznać, że działasz w trybie „walcz albo uciekaj” - i jak z tego wyjść?🟠 TRT - kiedy to realna terapia, a kiedy po prostu „bomba”?🟠 Czy kroplówki witaminowe naprawdę działają, czy to placebo dla klasy premium?🟠 Jak odzyskać energię, radość życia i wyjść z chronicznego przemęczenia?To rozmowa, która otwiera oczy i daje konkrety, a nie puste frazesy.#gsa #growthscaleautomate #invette #zdrowie #trt #witaminy #healthylifestyle #zdrowiepsychiczne #wypaleniezawodowe

0:00 · Witamy gościa i jego historię 2

Jest to taki troszkę fałszywy perfekcjonizm z racji na to, że... Pozostawia za sobą dużo trupów, zazwyczaj takich psychofizycznych. Na co dzień jestem właścicielem trzech klinik witaminowych, jestem autorem receptor suplementów, które wraz z firmą Alines produkujemy i staram się być dobrym ojcem i dobrym mężem. No to faktycznie, ról masz trochę i wszystkie są ekscytujące. Odnośnie wspomnianych suplementów, to dziękuję od razu za prezent na początku. Tutaj pozwoliłem sobie wyeksponować. Nie było to planowane, to jest moja spontaniczna aktywność. Natomiast zatrzymałbym się na chwilę przy kwestii tych aspektów biznesowych i klinik witaminowych, bo mam przekonanie, że to nie jest najbardziej popularna na świecie czy w Polsce forma działalności.

Powiedz o tym trochę więcej, skąd w ogóle koncepcja i pomysł na ten biznes? Pomysł jest dosyć przypadkowy, bo jeszcze gdy pracowałem w pogotowiu, to pojechałem na taką dodatkową fuszkę po pracy w podłączaniu zawodnika MMA. Zarobiłem fajne pieniądze jak na tamte czasy w bardzo krótkim czasie, co gdzieś tam przy rozmowie z żoną było takim fajnym zaczątkiem do tego, byśmy może spróbowali, bym spróbował coś takiego robić dodatkowo, chałupniczo. Udało się rozpropagować ten biznes, bo wtedy byłem fanem bardzo dużym kulturystyki i we Wrocławiu takim jednym z największych kotów, zresztą do tej pory dosyć znanym kulturystą Michałem Mikulewiczem, Big Mike'iem.

3:00 · Podróże w klinikach witaminowych 1

Z kruplówkowego świata, znaczy nie z kruplówkowego tylko z ratownictwa, ze świata pogotowia i z tej mojej głównego nurtu drogi. Staram się jakby nie robić marketingu na takich ludziach, więc jakby dogadujemy się, a ludzie, którzy już mają po tej drugiej stronie, którzy mają ochotę gdzieś tam zoptymalizować swoje zdrowie, no to tutaj mamy i jakieś plany na zasadzie trzech, czterech tygodni z rzędu. Czasami mam ludzi, którzy przychodzą raz w tygodniu od ośmiu lat, mam ludzi, którzy przychodzą okresowo, więc tak to wygląda. Tutaj odnośnie częstotliwości poddawania mam pytanie, jaka jest optymalna ilość, jak często należałoby się poddać takiej, żeby uzyskać wyraźny jakiś benefit, czy odczucie z tego tytułu? Powiem Ci tak standardowo, bo to jest standardowe pytanie i zawsze zaczynam od tego, wiem, że to jest marketingowo i biznesowo może niedobre, ale mówię, zrób pierwszą.

7:20 · Klienci i ich profile 1

Na to jestem otwarty i mam takich klientów, co robią regularnie kroplówki już od lat. A można za dużo w siebie wlać, że tak się kolekwialnie powiem? Na pewno można. Hiperwitaminoza, jest to opisany proces już w książkach medycznych. Robię to 10 lat i jeszcze nie widziałem osoby, która mogłaby się przewitaminizować, bo po drugiej stronie na pewno nie ma u mnie, wśród mnie i w mojej firmie, wśród moich pracowników nie ma na pewno takich procedur, które by na to pozwoliły, żebyśmy sobie coś takiego zrobili. Są oczywiście klienci, którzy przychodzą i mówią, że chcą czegoś więcej, żeby czegoś dołożyć. Zawsze wtedy odpowiadam, że tutaj się nie płaci za produkt, tylko za usługę i dlatego dobieramy tak po wywiadzie odpowiednio o terapię, żeby nie było, że komuś coś się stanie.

11:20 · Częstotliwość podawania kroplówek 1

I teraz gdzieś tam od roku, ponad roku, próbuję różnego rodzaju kampanii, pozyskiwanie tego kontaktu. I powiem ci szczerze, że mam wrażenie, że Troszkę do tej pory dotychczas dreptałem właśnie w takim świecie bicia piany i obiecywania nie wiadomo czego. To jest usługa, która jest intymna. To jest usługa medyczna. Nie można jej reklamować za bardzo, bo są obostrzenia po prostu prawne, które nam zabraniają i wiążą nam ręce. Do tego Kroplówka nie jest taka, że ktoś przyjdzie do mnie z ulicy, zapuka i mówi Dzień dobry, ja chcę tutaj na kroplówkę, bo musisz mieć wywiad lekarski.

20:49 · Rozwiązania dla klientów 3

Jest to zawsze fajne pole do tego, żebyśmy sobie porozmawiali. Do niedawna było tak, że ja na tej kroplówce rozwiązywałem ludziom wszystkie problemy świata, dawałem im rozwiązania i ci ludzie jakby wracali na kilka kroplówek albo jakieś tam kontrolne spotkania i było OK. Ale po pierwsze, Klienci tego nie doceniali. Mam porównanie, jak doceniają to ci, którzy przychodzą na typową konsultację. Po drugie, ja się przepalałem intelektualnie bardzo mocno i tak energetycznie każdego dnia, konsultując parę osób na kroplówce, rozmawiając, robiąc kawę, podłączając pod kroplówkę. Do tego ta osoba i tak nie miała tych informacji wszystkich do przetworzenia w 100% możliwości, więc gdzieś to umykało.

I też powiem Ci, że nie zarabiasz wtedy takich pieniędzy jak możesz. Więc ja totalnie odpuściłem konsultowanie ludzi. Robię to ewentualnie z jakiejś pasji. Takie konsultacje jeżeli chodzi o dietoterapię, jeżeli chodzi o optymalizację zdrowia, hormonoterapię, suplementację, o to jak przygotować do zawodów sportowych, do kompetycji jakiejś. Mi się wydaje, że całkiem płynnie przeszedłem w coaching, ale nigdy się tak nie nazywam, bo ani nie jestem po żadnych kursach. Nie mam do tego jakby takich narzędzi na papierze, które by potwierdziły, ale po prostu pracuję z ludźmi 10 lat, wiem jak funkcjonują i myślę, że wielu mogę po prostu te mechanizmy próbować pomóc rozwiązać. I w związku z tym moja żona totalnie przejęła dietoterapię i tego typu rzeczy.

Mamy tak, że ktoś do nas przychodzi do gabinetu, rozmawiamy. Ja mówię, słuchaj, masz jakieś badania? Nie mam. No to ja mam podpisaną umowę za laboratoria. Mam skierowanie. Dostajesz 25-30% na starcie w dół. Zrób sobie kilka badań. Wyślę Ci na maila nasze pakiety. Ewentualnie cokolwiek byś nie chciał zrobić, to ja Ci to zlecę dodatkowo. Następnie z tymi wynikami przyjdziesz na konsultację. Czasami pierwsza jest wstępna, bezpłatna, tak żeby po prostu oczarować klienta i powiedzieć mu, na czym stoi, kto jest po drugiej stronie. Rozszyfrować mu to, co z tego wynika. Dokładnie. I co ma kilka kluczowych pytań, wszyscy mówią, serio, skąd wiesz? Przepraszam, nie jesteś wyjątkowy.

32:34 · Biznes i rozwój 5

Ja nie wchodzę w kompetencje lekarzy. W życiu tego nie chciałem robić. Dwa, jest bardzo dużo narzędzi będąc specjalistą. Ja jestem ratownikiem medycznym, jakby wykształconym po Akademii Medycznej we Wrocławiu, więc jestem medycznie przygotowany do tego, żeby ratować ludzkie życie i znam bardzo dobrze fizjologię w tym kontekście, ale też pasjonuję się biochemią, pasjonuję się różnymi aspektami jakby medycyny. Co daje mi możliwość interpretacji zachowań, czy też dolegliwości innych ludzi. Ale oczywiście te wszystkie rzeczy muszą być potwierdzone badaniami. Ja nie powiem, ktoś mi przyjdzie i powie, mimo to już nie mam siły, ile kroplówek mam zrobić.

Więc generalnie cały czas gdzieś tam przeplata się nasza droga medycyny klinicznej z medycyną holistyczną albo alternatywną. I wydaje mi się, że jakby to jest głównym naszym celem na miejscu. Można zrobić sobie jakby zastrzyki z osocza bogatopłytkowego w kontuzjach. Możemy terapie hormonalne zastępcze zrobić. Jest duży wachlarz współpracy. Generalnie coś Ci dolega, to zapraszam serdecznie. Nie wyjdziesz bez pomocy. I to jest w ogóle fajne, bo to się wszystko jedno z drugim łączy, ale tutaj jak tego słucham i już troszkę żeśmy taki wstęp trochę nieświadomie do tego zrobili, to mam takie pytanie, jak to generalnie widzisz, czy XXI wiek i styl życia ludzi XXI wieku drastycznie jakby nie wpływa na to, że twój biznes będzie mocno puchł i to, co generalnie robisz?

Znaczy ja jestem przekonany, że ja mam dożywotnią pracę, ale to nie jest też tak, że ja nie mam się rozwijać. Uważam, że Im bardziej rozwija się nasz świat, tym bardziej rozwija się destrukcja człowieka. I teraz to jest jedyna polaryzacja, która mi się podoba, że ludzie się dzielą na tych, którzy o siebie dbają i o siebie nie dbają i dysproporcja pomiędzy nimi jest katastroficznie duża. Katastroficznie z perspektywy osoby, która o siebie nie dba, ale mega fajna z perspektywy tej, która jest świadoma, bo za zdrowiem, za wyspaniem, za dobrym samopoczuciem idzie rozwój duchowy, idzie rozwój intelektualny, idzie w ogóle rozwój. I ten rozwój nie nadmuchany, nie sztuczny, nie na siłę, nie utkany, powiedzmy, fałszywą chęcią bycia kimś.

I dlatego myślę, że stabilnym, ponieważ gdzieś tam po drodze miałem bardzo dużo konkurencji. Otwierały się kliniki, zamykały. Ludzie mówili, że coraz większy boom jest na to, a ja myślę, że konkurencja w tym momencie jest tylko i wyłącznie czymś dobrym, ponieważ ona sprawia, że musisz się trzymać na baczności, nie możesz odpuszczać. Nie, zdecydowanie. Natomiast mam też takie spostrzeżenie, że ludzi z deficytami, które trzeba będzie rozwiązać i ty będziesz mógł to zrobić, będzie drastycznie przybywać, więc tutaj mamy podobny punkt widzenia. Natomiast tutaj znowuż wchodzi właśnie kwestia przy rozwijaniu biznesu, że w momencie, kiedy ty rozpoznajesz tego klienta, tam wychodzi szereg generalnie rzeczy i ty jakby nie potrzebujesz załatwić tego w wyniku tego problemu.

Ja generalnie chciałbym po prostu w swojej misji dawać ludziom informacje, być opiniotwórczym zdrowotnie, ale wiąże się to też często z jakimś tam hejtem i myślę, że to jest takie nie do końca określone u mnie, czy być w tym, czy nie być w tym. Wiesz, myślę, że z perspektywą czasu ci się to rozstrzygnie, natomiast na pewno jakby, wiesz, budowanie świadomości, bo mam przekopytę o tym, powiedziałeś to słowo, to świadomość. Jakby mój odbiór tego jest taki, że to świadomość jest takim głównym czynnikiem, nie? Że często jakby, my też świadomie unikamy tej, powiedzmy to, brudnej prawdy na temat tego, że stan, w którym aktualnie jesteśmy, no jest sumą naszych wyborów, naszych postaw.

42:15 · Deficyty zdrowotne i ich powodowanie 7

I pyta się mnie o kroplówkę. I jedno z pierwszych trzech pytań jest, ile to kosztuje. To ja już wiem, czy ten klient jest do poprowadzenia totalnie za rękę drukowanymi kwadratowymi zdaniami. Żeby wiedział, że to jest to, za tyle płaci, to jest na pewno potrzebne, że te badania są tutaj z 30% rabatem. Nie mam z tym problemu. Może ktoś jest zarobiony, ale wywodzi się z czasów, gdzie nie miał. I ja dlatego przez to, że tyle lat współpracuję z kimś, to troszkę wychodzę z tego oceniania, ale patrzę na to szerzej, że ktoś jest polepiony z jakichś tam przeżyć. To też jest kluczowe, żeby na to popatrzeć i za tym będzie wyszła jakaś taka autentyczność, żeby kogoś nie oceniać, bo sam mam takie rzeczy, że gdzieś tam prowadzę sobie te trzy firmy, a zdarza mi się powiedzmy zasypiać wieczorem i zastanawiać się, kurczę, czy ja to ogarnę wszystko, czy będę miał na to kasę, żeby to utrzymać i w ogóle jakby totalnie z dupy argument, ale to się dzieje po prostu.

Takie mamy rzeczy. No nie no, wiesz, ten wewnętrzny krytyk jest wszechobecny, to myślę. Przed jeszcze nagraniem to akurat się podzieliliśmy spostrzeżeniami, też to, wiesz, wybrzmiało, bo dopóki się tym, wiesz, nie podzielisz szerzej, no to ci się wydaje, że jesteś wyjątkowy z tymi myślami, z tymi wątpliwościami, nie? A jednak uzewnętrznie się powoduje, że złagodzisz trochę i zaczynasz jakby pozyskiwać narzędzia do tego, żeby sobie z tym poradzić, nie? Natomiast ja mam takie spostrzeżenie i też jakby widzę na swoich wynikach badań, I pogłębiając to dalej, czytając to w internecie, to że normy właśnie tych badań, tych hormonów i tych w ogóle parametrów, one są zaniżane. I teraz pytanie, czy, nie wiem, to jest kwestia labu i mi się tak wydaje, i tak samo tych ludzi, którzy gdzieś taką narrację w komentarzach stosują, czy to rzeczywiście jest stan faktyczny?

Siedzimy, gadamy, jest lepiej, zaczyna się otwierać, zaczyna się uzupełniać niedobór, wypełniamy łożysko naczyniowe płynem i witaminy z grupy B łagodzą układ nerwowy, nagle zaczynamy gadać, kurczę, czemu tak walisz, co nie? Często tak wadły jadujesz? Nie, tam wiesz, nieczęsto, rzadko, jakby raz na dwa, trzy tygodnie wyjdę, co nie? A mówię, okej, to pytanie jakby, czy to jest twoja decyzja, czy masz taki lifestyle? Nie, no to moja decyzja, wiesz, jak to lubię, ja, wiesz, ja lubię, co nie, wyjść z kolegami, lubię się pobawić, wiesz, to jest spoko, impreza, dobre jedzenie, wiesz, ale jest spoko, jest fajna ekipa. Ja mówię, dobra, to zastanów się, czy jakby to już nie jest jakby w kontekście nałogu. Nie, no co ty, nie, nie, stary, nie mam z tym problemu w ogóle, ja to po prostu lubię. Ja mówię, ja wiem, każdy alkoholik i narkoman lubi to, co robi, dlatego jest alkoholikiem i narkomanem. Po prostu wszystko, co robisz nałogowo, lubisz to robić po prostu, bo to ci daje dopaminę.

No, nie ma problemu. A ile te badania? Zależy, jak obszerne i nie masz problemu z kwotą z 900, 1000 złotych i to tak po rabacie będzie już to takie z półtorej koła byś zapłacił. Kurde, co tak drogo? Nie, nie wiem. Ja zobaczę, może pójdę do rodzinnego, tam coś wypiszę. I wiesz, ocieram się w tym momencie o jakąś taką granicę absurdu, bo ludzie wydają strasznie dużo pieniędzy na melanż, na alkohol, na gadżety, na ciuchy, a jak masz sprawdzić, co jest u ciebie w środku, Co bezpośrednio wpływa na twoją długowieczność, na twój stan zdrowia, na twoją psychikę, to w tym momencie to jest jakby często nie do przejścia, więc staram się też jakby tutaj ludzi uświadamiać. Nie, to duża, mam przekonanie, edukacja i właśnie uświadamianie co z czego wynika i zdanie sobie sprawy, że jakby czas i zdrowie w efekcie to jest poza jakąkolwiek walutą.

Poza walutą. Niestety to jest trudne, bo nie widzisz efektu szybko, nie jest to rozrywka. Dlatego w kontekście tego marketingu YouTube'a, co robisz, mam przekonanie, że to jest absolutne coś, co się musi pojawiać. Między innymi ten podcast po to jest, żeby zaadresować te problemy XXI wieku. Dalej idąc, wynika mi takie przekonanie i pytanie, które mam Przekonanie, że gdzieś już żeśmy o tym mówili w trakcie tej rozmowy, że te wszystkie współczesne choroby, takie dość popularne, czyli tarczyca, otyłość, jakieś przewlekłe zmęczenie, to jest wszystko wypadkowa, patrz punkt pierwszy, tego trybu życia? Tak, dokładnie, bez dwóch zdań. Chodzi o to, że wszystko zaczyna się taką kulą, powstaje taki zwany efekt kuli śnieżnej.

O czymś, że ktoś umarł albo ktoś został zawał i udarł. Po prostu są faceci, którzy mają 50 lat i w ogóle nic ich nie cieszy. Są zajechani psychicznie i wolą tylko szklankę albo gdzieś tam wyjechać z kumplami. Są kobiety, które czują się niekochane, niedocenione, grube, nieatrakcyjne, obrzęknięte, bo po prostu przez całe swoje życie nie dbały o siebie, tylko o wszystkich innym doko. A to naprawdę nie jest trudne, żeby się zatrzymać i to zrobić. No i wiesz, jeżeli o tym słucham, to mi się, wiesz, zaraz takie frazesy, nie, typu brak libido, brak empatii, brak odczuwania takich emocji, nie, co tam jeszcze, w ogóle brak takiej, wiesz, dobroci do drugiej osoby i te wszystkie kaskady... Krótki ląd, szybkie denerwowanie się, co nie? Tak, tak. I to sobie człowiek, wiesz, wszystko wytłumaczy, A wiesz, dużo nerwów, dużo stresów mam, nie?

Podanie kroplówki, zrobienie samych badań, czy tam powiedzmy aktywności pod tytułem godzina, dwie dziennie, właśnie zaangażowania w formę kroplówki czy treningu personalnego, no nie naprawi mi sama tych wszystkich deficytów, o których tutaj wspomnieliśmy, czyli kwestie tego libidu, odczuwania emocji, kwestii snu. Albo wyprowadź mnie z błędu, ale mam przekonanie, że trochę więcej trzeba pogrzebać. Jasne, jak najbardziej. Chodzi o to, że nawet bym powiedział, że te badania, kroplówka i ten sport to są dodatki. I to jest coś, co fajnie jak będzie, ale na samym początku najważniejsze są podstawy. Podstawy to znaczy, że trzeba zadbać o sen. Jakby mi się wydaje, że wszyscy ludzie z mojej branży o tym mówią, ale też zdaję sobie z tego sprawę, że bardzo dużo osób tego nie wie.

61:11 · Dyscyplina i jej znaczenie 5

Więc trzeba też umieć to sprzedać, często. Ale takie kluczowe rzeczy, które wpłyną na Ciebie, to na pewno ten sen, na pewno wyrzucenie przetworzonego jedzenia albo ograniczenie go, na pewno Te wszystkie fast foody, które są wrzucane do naszych układów pokarmowych, zajmują bardzo dużą część życia osób, które nie mają świadomości żywieniowej i nie mam czasu. Nie mam kiedy przygotować. Wiesz, to jest drogie. Nie mam na to kasy. Totalne wymówki. To jest nieprawda w ogóle. To jest nieprawda. Na pewno odpowiednie nawodnienie, uprawianie sportu, jakiegokolwiek. Sportem jest wyjście na spacer i nagle się okazuje, że jeżeli jesteś korpo-gościem na home office, to możesz w Decathlonie sobie kupić z przesyłką do domu, nawet nie musisz tam jechać, bieżnie za 800 zł, w której możesz iść do 6 km na godzinę.

I możesz sobie podczas cola albo podczas jakiegoś powiedzmy spotkania pracy możesz iść przez 45 minut. Możesz iść szybkim tempem. Wykonasz pracę, lepiej się będziesz czuć, lepsza perystaltyka jelit, lepsze dotlenienie mięśni do pracy mózgu. Same benefity. Fajnie, że o tym mówisz, bo teraz w ogóle to skomentuj, bo ja mam takie przekonanie, że tej aktywności intelektualnej, powiedzmy, i zmęczenia z tego tytułu wynikającego, ciężko jest zbilansować, czy tam zregenerować inną aktywnością intelektualną. Tutaj musi wejść po prostu aktywność fizyczna, żeby się zregulować. Ja tak to widzę, nie wiem, czy to jest prawda. Fajnie jakbyśmy w ogóle postrzegali ludzkie ciało jako przez pryzmat maszyny, co nie?

Dodać troszkę cytryny i obserwuj, jak się czujesz. Obserwuj swój umysł, obserwuj swoje samopoczucie, flaki, czy zaczyna coś tam się dziać. I wiesz, na podłogę i robisz 5 minut z Bogańskim. 5 minut rano, serio? Nie znajdziemy 5 minut? Właśnie ja wiesz, miałem też skontrować się spacerem, każdąkolwiek formą aktywności fizycznej. Nie mam czasu, bo muszę pracować. Okej, no to wstań pół godziny wcześniej, to się połóż pół godziny wcześniej. Ja się oczywiście zgadzam, nie zbieram do rytoryki. Nie, nie, wiesz, jakby chodzi o to, że to trzeba zrobić, po prostu jakby skontrować to z tymi ludźmi i generalnie... Nie musisz nic zmieniać. Nie chcesz? Możesz być gruby, możesz być chory, możesz być nielubiącym siebie, ale możesz też się czuć dobrze.

Tak, bo to wiesz, ważne, żeby to wybrzmiało w moim odczuciu, że to się po prostu nie wyklucza, nie? W sensie to nie są rzeczy, które są zarezerwowane dla DZIENNIKARZ No pewnie, że tak. I wiesz, żebyśmy też jakby nie mieli tutaj złudzeń. Ja też się borykam z tym, że totalnie mi się tego nie chce robić. Ja po gdzieś tam 15 latach chodzenia regularnie na siłownię na myśl o ciężarach dostaję torsi. Ja tego nienawidzę. Nie chce mi się już tego robić. Dziś kocham biegać i dlatego, że daje mi wolność taką, że jak mam przestrzeń, to idę.

Ale zacząłem już tutaj wdrażać w swoim życiu jakąś tam formę rywalizacji samemu ze sobą. I jakby chęci osiągnięcia w tym sporcie czegoś, jakichś nowych czasów, jakichś lepszych pułapów tlenowych. Więc gdzieś tam mam trenera, który już obliguje mnie do takiej regularności, do tego, żebym ja sobie to wbił w grafik, bo bardzo łatwo jest zapomnieć o tym, że masz mieć coś dla siebie czas, bo przecież zarabiasz pieniądze, robisz firmę, rozwijasz ją. I też chciałbym, żeby to wybrzmiało Też nie dajmy sobie jakby wmówić, że musimy być w swoim życiu na jakimś poziomie, na wielu płaszczyznach na jakimś wysokim poziomie. Jeżeli jesteś młodym ojcem, który rozwija firmę, nie musisz mieć kraty na brzuchu.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.