Grecka Tragedia, Odcinek 8
Dzisiejsza opowieść to gra emocji,gdzie za pozornymi znajomościami kryją się interesy, a za uśmiechem – wyrachowana kalkulacja. Dwie osoby znikają bez śladu. Sprawa, która początkowo wydaje się prosta, z czasem odsłania mroczne powiązania i bestialski mord.Przedstawiona w tym odcinku historia to jedna z najbardziej zaskakujących zbrodni jakie miały miejsce w Grecji w latach 90.Dziękuję, że jesteś i bądź!P.
Jego ojciec był szanowanym lekarzem, a rodzice robili wszystko, by wychować go na porządnego i odpowiedzialnego człowieka. Wszystko wskazywało na to, że chłopak zwiąże swoją przyszłość z finansami i handlem. Na początku roku 1991 Krabis poznał 27-letniego wówczas Mariosa Asymakisa. To trzecie ważne ogniwo w tej opowieści. Od tego momentu ci dwaj mężczyźni, Krabis i Asymakis, stali się nie tylko dobrymi kolegami, ale również zaczęli ściśle ze sobą współpracować przy różnego rodzaju przedsięwzięciach. Asymakis był prawą ręką Krabisa.
Policja zaczęła łączyć Krabisa ze sprawą zaginięcia przedsiębiorcy i jego pracownicy, jednak ze stanowczością obstawali przy twierdzeniu, że ten nie mógł działać w pojedynkę. Porwanie dwóch dorosłych osób, w tym rosłego mężczyzny, jakim był Nikolaidis, wymagało współudziału chociażby jeszcze jednego człowieka. Maria w trakcie przesłuchania pogrążyła również kilka innych osób. Podała ich nazwiska i powiedziała, że to właśnie oni pomogli Krabisowi w grudniu wydostać się z Grecji do Włoch. Mieli nimi być Marios Asimakis i Theodoros Kralis, czyli postacie, których sylwetki przybliżyłam we wstępie.
Zeznania Marii i Horaitu były tylko potwierdzeniem tego, do czego zdążyli już dojść ateńscy śledczy. Upłynnianie czeków na nazwisko Nicolaidisa przez jedną i tę samą osobę doprowadziło ich do Mariosa Asymakisa. Sporą część tych czeków znaleziono w jego mieszkaniu. Mężczyzna został dwukrotnie przesłuchany na początku kwietnia 98 roku. Wysnuto wówczas tezę, że za porwanie Jorgosa Nicolaidisa i Suli Kalathaki odpowiedzialny był Panagiotis Krabis wraz ze swoimi wspólnikami. 8 maja 1998 roku w okolicy Kitsilieriza, nieopodal miejscowości Sesi, oddalonej o 50 km na północny wschód od centrum Aten, doszło do makabrycznego odkrycia.
Profesor Nicolaos Spiropoulos biegły w dziedzinie odontologii Czyli dział medycyny sądowej, który wykorzystuje wiedzę o zębach i jamie ustnej do identyfikacji osób oraz analizy śladów oznajmił, że prawdopodobieństwo pomyłki jest w tym przypadku znikome. Żeby jednak wykluczyć jakiekolwiek wątpliwości, wykonano dodatkowo badanie DNA, które potwierdziło wynik badania odontologicznego. W tym momencie śledztwo dotyczące uprowadzenia zostało zakończone. Policja była pewna, że popełniono podwójne morderstwo. Panagiotis Krabis, Marios Asimakis, Theodoros Kralis i Ilias Mazarakis.
To 4 głównych członków zorganizowanej grupy przestępczej, która zajmowała się fałszerstwami, kradzieżami i oszustwami, a w rezultacie mogła zapisać na swoim niechlubnym koncie uprowadzenie i morderstwo. Każdy z nich z kryminalną przeszłością. Krabis to oszust finansowy i ukrywający się przed greckimi organami ścigania uciekinier, którego sylwetkę przybliżyłam we wstępie. Mariusz Asimakis to 34-latek, który upłynniał skradzione czeki Nicolaidisa. Znał się z Krabisem od początku lat 90. i mieli dobre relacje koleżeńskie. Jak wspomniałam wcześniej, Asimakis był prawą ręką Krabisa.
W grudniu 1997 roku W urzędzie miasta w Atenach udało mu się wyrobić paszport na swoje nazwisko, jednak ze zdjęciem Krabisa. Tym sposobem, z ogromną pomocą Asymakisa, Krabis mógł bez problemu przedostać się promem z Grecji do Włoch, a do samej Patry, skąd odpływają statki do włoskiej Ankony, zawiózł go właśnie Asymakis. To właśnie jemu na początku grudnia 97 roku Krabis miał zdradzić, że z pomocą Kralisa i jeszcze jednego mężczyzny o pseudonimie Doktor i prawdopodobnie z pomocą Marii Manichoraitu, czyli nauczycielki tańca, dokonali porwania Jorgosa Nicolaidisa i Suli Kalathaki.
Po wielogodzinnym przetrzymywaniu, a być może nawet i torturowaniu, sprawcy otrzymali od ofiary piny do kart oraz dane do rachunków bankowych. To właśnie Krabis dokonał kradzieży tych wszystkich dokumentów z mieszkania Nicolaidisa, używając jego kluczy. Wszedł również w posiadanie charakterystycznej brązowej skórzanej torby zawierającej czeki, akcji i udziały, i który to neseser Asymakis widział u Krapisa na jednym ze spotkań, podczas którego ten przekazał mu czeki do zrealizowania. Theodoros Kralis to szemrany typ, który w kretyńskim więzieniu Alicarnassos odsiadywał wyrok za kradzieże samochodów i szantaże na ich właścicielach celem wyłudzenia gotówki w zamian za oddanie aut.
Nie użyto pistoletu, który specjalnie na tę okoliczność został zakupiony. Prawdopodobnie miał on być straszakiem na pozbawienie życia w momencie, kiedy nie otrzymaliby żądanych od Nicolaidisa informacji. Marios Asymakis zezna później, że po całym zajściu wyczyścił ten pistolet najstarannie jak umiał, żeby nie było na nim śladów jego linii papilarnych. Broń ta była użyta wcześniej w innych dwóch zabójstwach i nie chciał zostać powiązany z żadną z tych zbrodni. Tutaj rola Mazarakisa dobiega końca. Po zabójstwie zapadł się pod ziemię. Grecka policja podejrzewała, że doktor uciekł z kraju i ktoś mu w tym skutecznie pomógł.
Ojciec wychowywał mnie i moją siostrę w wielkiej biedzie. Urodziłam syna i wychowałam go najlepiej jak umiałam, a ten okazał się mordercą. Nie chcę takiego dziecka. Wspólnik i prawa ręka krabisa Marios Asymakis otrzymał karę 25 lat pozbawienia wolności za bezpośredni udział i podwójne zabójstwo. Matka skazanego Mariosa wyraziła swój wielki żal i łączyła się w bólu z Kiety po jej stracie, ale ubolewała również nad swoją. Odsiadka dla jej syna bowiem oznaczała, że ona też poniekąd straciła swoje dziecko. Żałowała Mariosa, że ten był tak naiwny i dał się zmanipulować Krabisowi.
Mnie jednak bardziej przekonuje wersja przedstawiona przez matkę dziewczyny. Otóż pracowała ona ponad miesiąc u Nicolaidisa i widząc z kim prowadzi interesy i jakiego typu są to biznesy, chciała odejść. Była zaręczona, a latem 1998 roku miała wyjść za mąż. Po ślubie wraz z przyszłym mężem mieli w planach wyjechać do Stanów Zjednoczonych. W momencie porwania Nicolaidis był żonaty, jednak żył w separacji z małżonką, dlatego łączenie go w związek z Sulą było tak łatwe. Ale czy prawdziwe? Pana Iotis Krabis i Marios Asimakis odwołali się od wyroku i do ponownej rozprawy doszło w marcu 2005 roku.
Sąd apelacyjny w Atenach utrzymał wyrok sądu pierwszej instancji w mocy. W pewnym momencie swojego życia Pana Jotis Krabis zapragnął żyć lekko i dobrze, nie podejmując przy tym żadnego zatrudnienia. Obce pieniądze były łatwym łupem. To pragnienie sprawiło, że dokonał dużo nietrafionych wyborów, przez co wielu ludzi padło ofiarami jego oszustw i fałszerstw, a w rezultacie on sam. Kary dożywotniego pozbawienia wolności nie dokończył. Do informacji publicznej podano, że opuścił mury więzienne i w niedługim czasie po tym zmarł na zawał serca. Marios Asymakis po wielu latach odsiadki został wcześniej wypuszczony na wolność, jednak nijak nie mógł odnaleźć się w życiu poza murami więziennymi.
Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Dzisiejsza opowieść to gra emocji,gdzie za pozornymi znajomościami kryją się interesy, a za uśmiechem – wyrachowana kalkulacja.
Dwie osoby znikają bez śladu.
Sprawa, która początkowo wydaje się prosta, z czasem odsłania mroczne powiązania i bestialski mord.
Przedstawiona w tym odcinku historia to jedna z najbardziej zaskakujących zbrodni jakie miały miejsce w Grecji w latach 90.
Dziękuję, że jesteś i bądź!
P.