74. Gra o sumie zerowej
Wrażenia z US Open i Scandinavian Mix. Mamy też ogłoszoną dwunastkę reprezentantów na Klubowe Mistrzostwa Polski Mężczyzn Dywizji 2!
Osiem uderzeń przewagi nad drugim zawodnikiem to była ogromna zaliczka. Wystarczyło tylko na spokojnie dowieźć ten wynik. Przynajmniej tak się mogło wydawać. Lynn Grant nawet nie biła się o zwycięstwo, nawet nie wiem, czy o tym myślała, bo przed ostatnim dniem była o ładnych kilka pozycji niżej, I może właśnie ten całkowity brak presji pomógł ich zagrać koncertowo, bo 65 w ostatniej rundzie i jeszcze spektakularny chip-in na osiemnastym, no to była poezja. Tymczasem gdzieś tam dalej, w ostatniej grupie Sebastian Soderbergh walczył ze swoimi upiorami i stresami we własnej głowie i tak nie trafiał kolejnych patów. I w pewnym momencie Lin Grant Poszła na rozgrzewkę, bo ta przewaga Soderberga zaczęła tak bardzo topnieć, że mogło, mogło nawet dojść do dogrywki.
No i na ostatnim dołku sytuacja była już jasna. Soderbergowi zostało jedno uderzenie przewagi. Robi para, wygrywa turniej. Bogej, jeśli by mu się noga powinęła, oznacza dogrywkę. Jego approach wyglądował w piachu, ale to dramatycznie. Zbliżenie kamery powodowało, że trudno było na to patrzeć. Prawie cała piłka zagrzebała się w piachu i wydaje mi się, że gdyby to nas trafiło, to nie wiem czy większość z nas przypadkiem nie miałaby w ogóle problemów, żeby wyjść z bunkra za pierwszym razem. Soderbergowi się udało. Potem miał pad na para, ale taki kilkumetrowy, to było ciut za daleko. No i tak może z półtorej stopy mu zabrakło. No, czyli jednak dogrywka, tak się przynajmniej wszystkim zdawało. A tu psikus. Soderberg nie trafił z tych kilkudziesięciu centymetrów.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.