Książka „Stacja Zima. Rzecz o represjonowanych zabajkalskich lamach”
Cechą wyróżniającą buddyzm tybetański, nawet na tle innych tradycji buddyzmu mahajanistycznego, jest szczególnie wysoka, granicząca z czcią, pozycja społeczna lamów. Buddyzm rozpowszechniał się na Zabajkalu od XVII wieku i szybko wpisał się w kulturę regionu. Na początku XX wieku, nowoczesne buriackie elity postanowiły wykorzystać buddyzm jako jedną z podstaw modernistycznej idei narodowej. Dość prędko okazało się to mrzonką. O przemocowej inżynierii społecznej, która miała doprowadzić do stworzenia nowego społeczeństwa ludzi radzieckich mówi dr Albert Jawłowski - autor książki „Stacja Zima...”.Rozmawia Piotr Kędziorek.
Niektórych właśnie w tych koncesjonowanych w Związku Radzieckim strukturach buddyjskich niektórym udało się do tych klasztorów dwóch, które odtworzono. Większość z nich trafiła do swoich rodzinnych wiosek. No i teraz zaczęła się bardzo ciekawa rzecz, a mianowicie ludzie doskonale pamiętali kim oni są. Część z tych lamów to byli lekarze, MCI lamowie. To Państwo być może wiecie, że z pewnością tak, że istnieje coś takiego jak medycyna tybetańska, różne jej lokalne warianty. I na przykład w klasztorach buddyjskich tej medycyny uczono, więc jeżeli na przykład na wsi gdzieś był facet, który potrafił postawić diagnozę, jeszcze leczyć do tego, a najbliższa klinika rejonowa była dość daleka, a poza tym... To się udawano do lamy.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.