Mentionsy Mentionsy
Gość Radia ZET
Gość Radia ZET

Wiceszef MON o kolejnej pożyczce SAFE: Ta transza nam nie wystarczy

02.10.2026 ·41 min 41 s

Paweł Zalewski o kolejnej pożyczce SAFE, obowiązkowym poborze, stałych bazach USA w Polsce, spotkaniu z Pentagonie i bezpieczeństwie Polski

Polska powinna lekceważyć słowne pogróżki płynące z Rosji, tak czy nie? Nie, natomiast powinna je rozważać w kontekście, który ma miejsce i traktować poważnie, ale nie powinna im ulegać. Chodzi o to, żeby nas zastraszyć, a my się zastraszyć nie powinniśmy. W kolejnych wyborach mogę startować z list PSL-u, czy nie? O, panie redaktorze. Uśmiechnął się pan. No tak, no bo chciałbym bardzo, aby to środowisko, o którym mówię, złożone było między innymi z PSL-u, ale Szymon Hołownia jest moim bardzo bliskim współpracownikiem. No nie jesteśmy dzisiaj w jednym klubie, ale przecież Nasza droga polityczna nas łączy. Ryszard Petru, Peulina Henning-Kloska, koledzy, koleżanki z dawnego Klubu Polski 2050.

Dlatego, że sprawa nie jest czarno-biała. Ja rozumiem argumenty pana posła Mencena. Natomiast odpowiadam w taki sposób, w jaki mogę odpowiedzieć na pana pytanie i nie chcę też wchodzić w dalsze szczegóły. To kiedy on mówi, zobaczmy ilu ludzi się stawi w swojej jednostce, dla ilu ludzi będą budy, dla ilu ludzi będą mundury, dla ilu ludzi będzie dowódca i będzie sprzęt i zobaczmy co wyjdzie. On mówi, że dojdzie do epickiej katastrofy. Pan może absolutnie zaprzeczyć tej wizji. Panie redaktorze, jest tak. Słowa padają w eter. Liczy się także intencja. Pan poseł Menten należy do środowiska, które jest zwolennikiem porozumienia się z Rosją.

To jest moja odpowiedź na pana pytanie. Natomiast powtarzam raz jeszcze, Wolałbym, aby ta troska o polską armię i to podważanie, a może inaczej, żeby ta troska o polską armię nie szła ramię w ramię z podważaniem polskiej racji stanu. Dlatego, że jeżeli tak się dzieje, a tak się dzieje w przypadku pana Mencena i jego kolegów, pana Brauna i innych, Rozumiem, że panowie się pokłócili, ale tak naprawdę prowadzą tą samą politykę, jeżeli chodzi o Rosję. Dlatego, że ta polityka jest groźna. Więc, jak mówię, trzeba wszystko czytać w kontekście i ja to czytam w kontekście, o którym powiedziałem przed sekundą. To spójrzmy na kontekst i przygotowywanie nowych instrumentów.

W lipcu NATO uznało, że Rosja jest długofalowym Długoterminowym zagrożeniem dla NATO, w tym także dla Francji, no bo Francja jest częścią NATO, że ta doktryna będzie obowiązywała niezależnie od tego, jaki prezydent będzie trwał tę funkcję, więc liczę na to, że tak się będzie działo. A tymczasem Rosja znów sięga po atomowe groźby. Słyszymy Putina, który mówi, jeśli obwodowi królewieckiemu grozi jakiekolwiek niebezpieczeństwo ze strony ewentualnych wrogów Rosji, To rozważy on użycie wszystkich broni dostępnych w arsenale. Pan się uśmiecha. Tak, tak. Uśmiecham się, bo ja oczywiście znam to stanowisko. Czytałem ten list. To jest wyraz słabości prezydenta Putina. Brakuje mu argumentów już?

Tak. Prezydent Putin, gdy nie ma argumentów, używa argumentu broni nuklearnej. I wie doskonale, że to nie Polska stanowi zagrożenie dla Okręgu Królewieckiego, tylko Rosja stanowi zagrożenie dla Polski, Litwy, Estonii, Łotwy i innych państw, także innych państw. Mamy dzisiaj informację o tym, że także państwa leżące nad Morzem Śródziemnym, Hiszpania, Francja, Włochy mogą być zaatakowane Dronami, a przecież wiemy, że tam poziom takiej dywersji cybernetycznej ma miejsce, czyli odbywa się codziennie, także jest bardzo wysoki codziennie, także to jest wyraz słabości.

Otóż ta baza jest nam potrzebna dlatego, że pokazuje, iż interesy amerykańskie w Polsce mają charakter strategiczny, a nie koniekturalny, czyli okresowy. Jest sygnałem dla Rosji, że Amerykanie nie stosują polityki altruistycznej, ale stosują politykę realnej obrony swoich strategicznych interesów i że atak na Polskę, to już dzisiaj mamy, bo mamy dzisiaj bazy rotacyjne, a także niewielkie bazy stałe, tu mówimy o większej bazie, ale że ten atak na Polskę będzie atakiem na Stany Zjednoczone, I powtarzam raz jeszcze, że to jest stały pogląd polityki amerykańskiej, a nie koniunkturalny związany z jakąś sytuacją obecną. No i teraz słyszymy prezydenta Trumpa, który mówi tak, możliwe, że to się wydarzy, że baza będzie.

Czytam, że od 37 do nawet 150 tysięcy złotych za godzinę lotu taki jest koszt poderwania myśliwców. Wielu Rosjanie atakują. Ile nas to kosztuje w skali miesiąca, panie ministrze? To kosztuje nas wiele milionów złotych. Natomiast problemem też, i to doskonale Rosjanie wiedzą, ale warto, my to też musimy wiedzieć, ja to też muszę powiedzieć w opinii publicznej. Otóż to nie jest tylko i wyłącznie koszt paliwa. To jest także zużywanie się silników. I Rosjanie wiedzą, że testując nasze siły zbrojne, nasze lotnictwo, zużywają, i robią to celowo, to jest też ich cel, zużywają resursy naszych silników. I tak naprawdę to jest większy problem. Cena paliwa jest rzeczą bardzo ważną, ale dla mnie największym problemem są te resursy.

Jestem przekonany, że szef sztabu podjął decyzje, które mają doprowadzić do sytuacji, w której bezpieczeństwo będzie na najwyższym poziomie z mniejszym Z użyciem silników. To mogę powiedzieć. Panie Ministrze, Pan Tomasz pyta. Premier od kilku tygodni straszy Polaków atakami Rosji, a jednocześnie rozbrajamy się przekazując broń na Ukrainę, w tym rakiety do systemów Patriot. Jak nie będziemy mieli uzbrojenia, to jak będziemy się bronić? Pyta słuchacz. Jest kwestia rozciągnięcia w czasie tych potencjalnych ataków. Wiemy, że dzisiaj możemy być częścią ataku, który nie będzie miał charakteru pełnoskalowej wojny.

Gdzie na przykład nie będą użyte czołgi. Rozumiem, że tak sobie ją wyobrażamy. Rosja do tego nie jest zdolna, bo to jest dzisiaj nierealne. Natomiast jest realny atak, który będzie miał inny charakter. Ja już przestałem używać tego sformułowania atak hybrydowy, bo on też niczego nie pokazuje. Wiemy, do czego Rosjanie są zdolni. Pokazali w 2014 roku na Krymie. Jak nie czołgi, to czego mogą użyć w takim scenariuszu, o którym Pan mówi? Zielone ludziki, że tak powiem, tak zwane, na Krymie zrobiły swoje. W Polsce to jest niemożliwe, to jest jasne. Natomiast mamy informacje wiarygodne, ale także obserwujemy.

Panie redaktorze, jeżeli 30 lipca, po raz pierwszy w historii relacji Związku Sowieckiego i Rosji, Rosja jest następcą prawnym Związku Sowieckiego, dochodzi do Tego, że na teren NATO Rosjanie uderzają rakietą, to co ja mam powiedzieć więcej? No i słyszy pan odpowiedź czy komentarze, że NATO reaguje zbyt łagodnie, zbyt zachowawczo, za mało. Panie redaktorze, ja się z tym nie zgadzam, dlatego że NATO reaguje w moim przekonaniu w sposób racjonalny, pokazując Rosjanom granice. To jest tak, jest drabina eskalacyjna.

I my na tej zrabini eskalacyjnej reagujemy adekwatnie do zagrożenia. Dlaczego Rosjanie zaczęli używać tego argumentu broni jądrowej, jeżeli chodzi o Królewiec? Dlatego, że mają świadomość, że jesteśmy przygotowani w NATO na taką sytuację, że okręg królewiecki de facto nie stanowi dla nas zagrożenia. Ale słyszy pan pomysł, propozycję, żebyśmy zestrzeliwali rakiety, drony już na terytorium Ukrainy, nie czekając aż wlecą do Polski. Rozważamy taki scenariusz? Panie redaktorze, to proszę potraktować to jako moje prywatne słowa.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.