Wojna domowa w USA - na ile jest realna?
Wydarzenia w Minnesocie to kolejna w ostatnich miesiącach próba sił między władzami stanowymi a rządem federalnym. Kto zwycięży, jaki to ma wpływ na amerykański ustrój i dlaczego narasta ryzyko wojny domowej?Cały artykuł dostępny jest na stronie:https://globalnagra.pl/wojna-domowa-w-usa-na-ile-jest-realna/-------------------🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢🎥YouTube / @globalnagra 💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/albo postaw kawę:☕️ https://buycoffee.to/globalnagraGlobalna Gra to:🔍strona: https://globalnagra.plX : https://x.com/FilippDM
Drodzy Państwo, jedna z głównych obietnic wyborczych Donalda Trumpa to była oczywiście walka z nielegalną imigracją. To jest taki IDFx, zresztą jeden z bezsprzecznych sukcesów pierwszych miesięcy jego prezydentury w drugiej kadencji, bo tą imigrację faktycznie udało się znacznie ograniczyć. Jak ta sprawa wyglądała krok po kroku? Przypomnijmy sobie, że najpierw chodziło już w zasadzie w pierwszych godzinach. Prezydent Trump podpisał dekrety takie wykonawcze, na mocy których uszczelniono granicę południową z Meksykiem i to z użyciem wojska, nastąpiła jej militaryzacja.
Donald Trump w swoich wypowiedziach zwracał uwagę głównie na taką ciężką przestępczość. Zorganizowano w rodzaju gangów, które dokonywały różnego typu zabójstw na przykład oraz na handel narkotykami. To było jakby tutaj główny argument świadczący za koniecznością brutalnego przystąpienia do tych deportacji, ponieważ mamy po prostu do czynienia z osobami niebezpiecznymi, mówił Trump. No i faktycznie w pierwszym okresie dynamika tych działań służb przyniosła gwałtowny wzrost zatrzymań. Tak jak mówiłem, pożądanym efektem ubocznym było to, aby zniechęcić tych kolejnych potencjalnych imigrantów oraz skłonić
Ostatecznie agentom udało się deportować jakieś 600 tysięcy osób w 2025 roku, ale ten milion jest coraz, coraz bliżej. Takie właśnie przeszacowanie zdolności ICE i pozostałych służb do prowadzenia deportacji miało swoje konsekwencje. Tutaj zaznaczmy, że na początku nawet 60% Amerykanów popierało działania służb antyimigracyjnych I generalnie był to realny problem, który znajdował też odzwierciedlenie w preferencjach wyborczych Amerykanów, więc nie bez przyczyny Donald Trump akurat na tym haśle zdobył sobie bardzo wiele punktów procentowych pozwalających mu na wygranie wyborów. No ale właśnie, wróćmy do ICE-u.
To tam najpierw dochodzi do zamieszek i jest to trochę po części związane z brutalnością i z szerokością stosowanych przez ICE działań, jak też lokalną specyfiką. Jest to stan rządzony przez demokratów, stan, który najbardziej się chyba sprzeciwia polityce Donalda Trumpa, więc już tutaj mieliśmy tarcia na linii władze stanowe a rząd federalny. Druga sprawa, no jest to oczywiście stan z ogromną diasporą latynoamerykańską, głównie meksykańską, no bo też Kalifornia jest relatywnie młodym stanem w zasobach amerykańskich blisko granicy z Meksykiem, więc tutaj kulturowo jakby tą diasporę mamy bardzo, bardzo rozbudowaną i też stanowiącą dość pokaźny procent siły robotniczej czy pracowniczej.
Ryzykuje, nie wiem, pozew, różne nieprzyjemności. Mógłby być w normalnych czasach relegowany ze służby. Ale czasy nie są do końca normalne, dlatego że temu... W tej polityce nacisku na wyniki towarzyszy także zapewnienie o bezkarności. To znaczy, że władze DHS-ów, władze Departamentu Sprawiedliwości czy wreszcie sama administracja Bełego Domu w osobie J.D. Vance'a czy Donalda Trumpa staje murem po prostu za tymi funkcjonariuszami mówiąc, że oni mają do tego prawo, wykonują swoje obowiązki, Wszelkie oskarżenia są po prostu nieprawdziwe, pochodzą od jakichś tam oszalałych lewaków lub po prostu przestępców, którzy tutaj wykorzystują naiwność mediów nieprzychylnych obecnej administracji do tego, żeby właśnie kreować tutaj taką narrację nieuczciwą o tym, że ten ICE coś źle robi.
To chodziło o jakieś na przykład problemy z cukrzycą, z nieprzyjmowaniem leków, jakieś zawały serca i tym podobne. Kilka było też zdaje się pozbawienia się życia przez te osoby, targnięcia się na własne życie. Co przy skali ogólnej, no 600 deportacji, 30 kilka przypadków, no to może nie jest dużo, niemniej uwaga medialna jak najbardziej była tutaj Mamy zamieszkina w Kalifornii. Widzieliśmy zresztą te meksykańskie flagi, które powiewały, palone samochody. Gavin Newsom odmawia tego wprowadzenia Gwardii Narodowej i pomocy ICE, w związku z czym Donald Trump podejmuje decyzję o federalizacji kalifornijskiej gwardii i wyprowadza je na ulice Los Angeles.
Agencji Federalnych przed zamieszkami. Może też brać udział w tłumieniu zamieszek. To nie może w żaden sposób tym agentom federalnym pomagać. To jest istotne, ponieważ ten konflikt właśnie o użycie Gwardii Narodowej, do czego ma prawo i kto ją tak naprawdę powinien zarządzać, Stany czy prezydent, no to się nam będzie jeszcze powtarzać. Zanim sądy zakwestionowały działania rządu, Donald Trump sfederalizował, no i wysłał lub nie wysłał, bo to różnie było, gwardzistów do kolejnych miast, w tym przede wszystkim stołecznego Waszyngtonu, ale tam akurat miał do tego prawo, bo dystrykt Columbia, Rządzi się jakby tutaj specyficznym prawem, które daje prezydentowi większą swobodę wyboru.
Tam akurat gwarciści przeznaczeni byli do zapewnienia porządku publicznego, ale poprzez walkę z przestępczością. To znaczy ich obecność miała doprowadzić do zmniejszenia się takiej drobnej przestępczości po prostu w sposób, poprzez odstraszanie. W kolejnych przypadkach Chicago, New Orleans, Portland. Decyzja o aktywowaniu Gwardii Narodowej została zablokowana przez sądy. No i oczywiście Donald Trump nie krył złości, a w ostatnim dniu roku, 31. grudnia ubiegłego roku, zapowiedział wycofanie wojsk tam, gdzie one zostały rozmieszczone.
To było różnie, nie wchodźmy tutaj w szczegóły, części faktycznie pełnili jakieś tam funkcje wokół budynków. Names mentioned in English. No ale pojawiła się tutaj konieczność jakiejś dalszej demonstracji ze strony Trumpa. Trzeba było pokazać, że jednak to on kontroluje sytuację i dalej będzie realizował tą politykę antyimigracyjną, co przynosiło mu do pewnego momentu dodatkowe punkty poparcia.
Donald Trump... No właśnie, może tutaj powiedzmy o jeszcze jednym, bo jest coś takiego jak Insurrection Act, czyli ustawa o powstaniu, która pochodzi z 1807 roku i pozwala na federalizację Gwardii Narodowej i faktycznie użycie jej przeciwko... No mówiąc dosłownie do stłumienia wewnętrznej rewolty, czyli wejścia do Stanów i działania przeciwko ich mieszkańcom. No ale właśnie w przypadku jakby tutaj regularnego powstania. Donald Trump wielokrotnie gubernatorom groził, że... Popchnięty do ostateczności, będzie w stanie tą ustawę uruchomić i będzie właśnie, gdyby ta przestępczość wzrosła, o której mówił Donald Trump, no to powrót Gwardii Narodowej opierałby się właśnie o Insurrection Act, czyli o podstawę mówiącą o tłumieniu po prostu rebelii.
Miasto będące zupełnie na przeciwległym biegunie do tego jaką politykę realizuje administracja Donalda Trumpa. A co szczególnie ważne, drodzy Państwo, tam gubernatorem jest niejaki Tim Walz, który był współkandydatem w tej kampanii prezydenckiej Kamali Harris. On był tą osobą, która miała pełnić funkcję wiceprezydenta. Co więcej, Tim Walz... Ma problemy natury takiej politycznej. Chodzi o to, że w Minneapolis, w Minnesota toczą się już od zresztą dłuższego czasu, po kilku ładnych miesięcy postępowania w sprawie defraudacji środków publicznych przeznaczanych na pomoc socjalną, na przykład dokarmianie dzieci, także pomoc tutaj dla właśnie imigrantów, szereg różnych programów.
Tam jest dość relatywnie duża diaspora somalińska. Liczy się, że około 100 tysięcy osób pochodzenia somalińskiego tam mieszka. No i fakt, że tutaj mamy defraudację środków, dużą grupę imigrantów, demokratyczny stan i wszystko tu się pięknie narracyjnie spina. Oznaczał, że przesądziło o tym, że Donald Trump po prostu tutaj chciał dokonać tej demonstracji. No i był to, trzeba przyznać, całkiem niezły plan. Już w grudniu 2025 roku zaczyna się taka narracja, dość nieładna, nie wiem czy jak mi tutaj YouTube na to zareaguje. No w każdym razie odpalona zostaje operacja Metro Search. Ile jest realna?
Burmistrz tutaj używa bardzo nieparlamentarnego zwrotu zaczynającego się na F, w telewizji zresztą to mówi, publicznej. No a sami obywatele stanu apelują do lokalnej policji o pomoc po prostu, żeby ich chroniła przed tym bezprawiem ICE'u, który przecież nie ma prawa ich ani legitymować, ani zatrzymywać, a już na pewno zabijać. Policja jest jednak zbyt mała, bo tam jest 600 funkcjonariuszy takiej regularnej policji w samej Minneapolis, a tymczasem tych agentów było ponad 2000. No więc policja mówi, że sorry, ale nic nie możemy zrobić. Trump w tym czasie wydaje rozkaz 1500 żołnierzom 11 Dywizji Powietrzno-Desantowej z Alaska, bo panowie są...
No ale właśnie, jak pojawiają się te nagrania i sytuacja robi się coraz bardziej napięta, wchodzi ta Gwardia Narodowa po stronie... Stanu Minnesota aktywowana przez gubernatora, co dodajmy oznacza, że już Donald Trump nie może jej od tak sfederalizować, bo ona już tam pełni tę swoją funkcję. Pilnuje porządku. Zresztą Maltz to zrobił bardzo sprytnie, bo zabezpieczył biuro ICE, czyli jakby zapewnił porządek, a protestujących obywateli zaczął uspokajać w ten sposób, że żołnierze rozdawali im gorące napoje i pączki. Pokazując, że oni są tutaj przyjacielscy, są jakby do nich nastawieni przychylnie. Co miało tak, że dać im poczucie pewnego bezpieczeństwa w stosunku do tych funkcjonariuszy federalnych.
Pamiętacie Państwo, shutdown był. I osiągnięto pewien kompromis, więc te ustawy nadal są głosowane. No i jeśli ta ustawa w sprawie finansowania Departamentu Sprawiedliwości, a w niej zawiera się także zwiększenie funduszy ICE, nie zostanie do końca stycznia zaakceptowana, to oznacza to kolejny shutdown budżetu. Już od początku lutego, więc ogromny, ogromny problem. Przecież tak dużo czasu i wysiłku poświęcone zostało na znalezienie kompromisu, a tu się okazuje przez naprawdę głupotę urzędników mamy kolejny kryzys, który to wszystko wywali w powietrze. Mamy wreszcie to złożenie pozwu przez władze stanowe do Sądu Federalnego przeciwko właśnie tym decyzjom Donalda Trumpa.
Tutaj głównie zdaje się była podnoszona dziesiąta poprawka, czyli naruszenie suwerenności stanowej. No i sondaże. Jeśli spojrzeć tutaj tak przekrojowo, no to powiedzmy sobie, że średnia sondażowa mówi spadek poparcia dla Donalda Trumpa spadł do 38%. Jak mówiłem państwu, 60 Amerykanów 60% Amerykanów, prawie 57% w czerwcu, popierało działania ICE.
Więc absolutnie nie wśród imigrantów. No to spowodowało po prostu opór także wśród republikanów i stąd tak duży spadek. No a dodajmy, że idą nam midtermy, czyli wybory połówkowe, które odbędą się w listopadzie, w związku z czym poparcie dla republikanów w Minnesota jest praktycznie zerowe w tym momencie. Jest chyba kilkunastoprocentowa przewaga demokratów i wszyscy kandydaci republikańscy mają zerowe, zerowe szanse na jakąkolwiek tutaj elekcję w tych... W tym zbliżającym się plebiscycie poparcia. No więc Donald Trump 26 stycznia nagle zmienia narrację. Odtąd wycofuje się z obrony funkcjonariuszy i przychyla się do tych głosów, które mówią, że trzeba przeprowadzić rzetelne śledztwa.
Teraz narracja jest taka, że błędy i wypatrzenia się zdarzają, więc wyjaśnijmy je. Oczywiście, tutaj trzeba się nad tym pochylić. Oni są bardzo tutaj zapracowani, mówi Trump, w związku z czym mogło się tak zdarzyć. Następnie wykonuje telefon do gubernatora Timo Wolsa, rozmawia z tym burmistrzem Frejem i deskaluje napięcie na linii stan rząd federalny. Domine Soty wysłany zostaje tzw. za, od granicy, czyli Thomas Homan. To jest taki wieloletni funkcjonariusz służb granicznych, który działał, zdaje się był szefem ISU za prezydenturę Baracka Obamy. Ileś tam lat był jeszcze policjantem chyba, tak zaczynał w ogóle karierę. Także przeszedł różne szczebla, z różnych pieców chleb zajadał i znany jest jako fachowiec.
I zresztą pan Frey, burmistrz Minneapolis także był tym burmistrzem. I także na ulicę Minneapolis została wprowadzona Gwardia Narodowa. Wtedy Walz chyba sam o tym zadecydował ku zadowoleniu Trumpa. Chociaż Trump chciał to zrobić, chciał federalizować i wtedy Walz go uprzedził. No i ta Gwardia faktycznie pacyfikowała, rozbijała te protesty. I teraz nagle mamy podobną sytuację, tylko że to nie jest taki znowuż koniunkturalizm, moim zdaniem, ze strony Timo Wolsa, dlatego że on już zapowiedział, że w związku z tym skandalem nie będzie się ubiegało o kolejną reelekcję jako gubernator, tylko po prostu jak się zakończy jego kadencja, to tyle, odejdzie z urzędu i już pójdzie na emeryturę.
Więc nie on tutaj jakichś specjalnych punktów sobie wyborczych nie zbije i nie ma powodu. Jednocześnie wprowadza to Gwardię Narodową, ale nie przeciwko obywatelom, jak to było poprzednio, czy przeciwko protestującym, tylko właściwie w ich obronie. Czyli następuje tutaj zupełne odwrócenie sytuacji. Donald Trump, który wtedy także był prezydentem, no on był trochę obok tego protestu Black Lives Matter, co prawda wspierał policję, no ale właśnie tam... Pod Pręgierzem była policja, były lokalne te służby policyjne. Pamiętamy Defund the Police, te pomysły, żeby tam zabrać finansowanie policji, bo jest taka niedobra, żeby w ogóle rozwiązać służby policyjne. On wtedy występował w ich obronie, ale tutaj rząd federalny niewiele miał z tym wszystkim wspólnego. Jacyś tam policjanci zatrzymując George'a Floyda przydusili go, co się skończyło tragicznie, ale odium, problemy rasowe amerykańskie to było zupełnie coś obok tego, co robił Trump.
Teraz jest odwrotnie. Teraz Donald Trump jest w centrum wydarzeń. To on je animuje, to on je powoduje. No i właśnie, zobaczcie Państwo, czyli cały ten eksperyment, nie wiem czy eksperyment, a ta próba tutaj demonstracji siły w Minnesota najwyraźniej została przez Donalda Trumpa przegrana, zakończyła się porażką, po prostu doprowadziła do bardzo poważnych reperkusji, które może pogrzebać cały ten jego sukces programu antyimigracyjnego. No ale to nie jest wszystko, bo musimy spojrzeć trochę szerzej na to, co się dzieje. Żadne z tych pojedynczych wydarzeń takich właśnie tam, czy to w Los Angeles, czy w Minneapolis, czy nie wiem, jak w Orlando będzie, czy w Chicago, wszystko jedno gdzie, ono nie może samo z siebie doprowadzić do wojny domowej, tak?
To jest, nie róbmy tutaj aż takich skrótów myślowych. Chodzi tutaj o szerszy proces. Donald Trump w swojej drugiej kadencji prosto stosuje założenia strategii Project 2025, tak? To jest taka wielka teoria zmiany ustrojowej Stanów Zjednoczonych przygotowana przez Heritage Foundation, czyli konserwatywnych republikanów, nazwijmy to, która forsuje teorię tzw. jednolitej władzy wykonawczej. Ja to już wielokrotnie Państwu mówiłem na tym kanale i także poruszam w artykułach. Ona ma dać prezydentowi w zasadzie nieograniczoną władzę. Może robić wszystko, nie jest kontrowany ani przez sądy, ani przez kongres. To się objawia właśnie nieskrępowanym działaniem służb, ręcznym sterowaniem postępowaniami prokuratorów, swobodnym odwoływaniem kierownictwa agencji federalnych, ignorowaniem kongresu, obchodzeniem postanowień sądów poprzez... no czy to tam... nie jest tak do końca, że on ignoruje te postanowienia sądów, ale sobie je obchodzi i szeroko interpretuje ustawę na przykład, tak?
Wyciąga jakąś insurrection act albo inne i mówi, że na tej podstawie on może zadziałać właśnie w tej kwestii, co nie jest jakby o tym... Ustawodawcy nie myśleli kiedy pisali ten dokument, natomiast Donald Trump twierdzi, że tak. I to znowu wymaga kolejnego postępowania przed sądem, a w tym czasie mija kilka miesięcy i Donald Trump sobie tam swoje cele realizuje. To wszystko są elementy kompleksowej strategii przewidzianej w tym projekcie, zmierzającej do rozmontowania systemu konstytucyjnych hamulców i równowagi. Checks and balances. I ono przecież chronić obywateli przed presyjnym systemem władzy. Działania antyimigracyjne pokazują na ten proces, ten szeroki proces dotyczący wszystkich tutaj sfer działalności państwa jak w soczewce, bo tutaj wszystko elegancko nam się w tej skali mikro prezentuje.
Działania służb, tego jak obywatel co może wobec władz, czy są szanowane jego prawa czy nie, jak działają sądy. Czy można deportować, pozbawiać się obywatelstwa i tak dalej. I tutaj jeszcze kompetencje między Stanami a rządem federalnym. Wszystko tu się świetnie nam pokazuje i dlatego jest to tak intensywne. Dlatego to tak pozwala nam na badanie problemu, co się tak naprawdę dzieje ze Stanami Zjednoczonymi. A chodzi tutaj o zmianę ustrojową, o przejście z demokracji do autorytaryzmu. Ja to mówię z pełną odpowiedzialnością. Donald Trump jest osobą, której odpowiada system autorytarny. Tak jak w biznesie prowadzi się Jako szef dużej firmy wszystko za pysk, tak samo on chce prowadzić Stany Zjednoczone. To widać we wszystkich objawach jego działalności, choćby w tym rządzeniu rozporządzeniami wykonawczymi, omijaniem kongresu.
Obywatel ma szereg uprawnień, ma szereg obowiązków, ale też jest chroniony poszczególnymi mechanizmami ustrojowymi przeciwko prześladowaniom. I to wszystko może się z dnia na dzień rozmontować, jeśli ta koncepcja projektu 2025 Zostanie przeforsowana. Na razie ta amerykańska demokracja jest broniona. No broni się na po prostu wokandzie sądów federalnych. One raz po raz te wszystkie decyzje Donalda Trumpa utrącają. Czekamy teraz na decyzje w sprawie na przykład nałożenia CEU. Ona jest ciągle tutaj prolongowana, ciągle jest odraczana.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Wydarzenia w Minnesocie to kolejna w ostatnich miesiącach próba sił między władzami stanowymi a rządem federalnym. Kto zwycięży, jaki to ma wpływ na amerykański ustrój i dlaczego narasta ryzyko wojny domowej?
Cały artykuł dostępny jest na stronie:
https://globalnagra.pl/wojna-domowa-w-usa-na-ile-jest-realna/
-------------------
🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢
🎥YouTube / @globalnagra
💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra
⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/
albo postaw kawę:
☕️ https://buycoffee.to/globalnagra
Globalna Gra to:
🔍strona: https://globalnagra.pl
X : https://x.com/FilippDM