Ten szalony rok 2025! Podsumowanie Q&A
Miniony rok był niezwykły. Z jednej strony historia powróciła w swoje stare koleiny, koncertu mocarstw i powrotu stref wpływów, a z drugiej jak rzadko kiedy wydarzenia zdominowane zostały przez jednego tylko człowieka. O nim oraz o wielu wydarzeniach barwnego roku 2025 opowiadam w tym nagraniu "na żywo" z udziałem publiczności :) Pierwszy live na kanale w historii!Spis treści:(00:00:00) Wprowadzenie(00:02:59) Stany Zjednoczone(00:17:00) Polityka wewnętrzna Trumpa(00:29:32) Wojna celna(00:34:41) Presja na Ukrainę(00:41:31) Bliski Wschód(00:45:31) Atak na Wenezuelę(00:50:59) Presja na Bałtyku(00:55:41) Wojna hybrydowa(01:02:43) Rosja(01:12:11) Ukraina(01:21:29) Prognoza 2025 vs rzeczywistość(01:53:59) Pytania i odpowiedzi (Q&A)-------------------🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢🎥YouTube / @globalnagra 💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/albo postaw kawę:☕️ https://buycoffee.to/globalnagraGlobalna Gra to:🔍strona: https://globalnagra.plX : https://x.com/FilippDM
Oczywiście ten system był gwarantowany przez Stany nie za darmo. Byliśmy wszyscy tutaj klientami amerykańskimi i mówię o tym nie bez przyczyny, bo to się zaraz nam pojawi tutaj w tej opowieści Trumpa. I wszyscy na tym korzystali, Amerykanie jak najbardziej. W pewnym momencie było aż tak dobrze, że amerykańscy finansiści stwierdzili, przemysłowcy, że może taniej byłoby produkować w Azji. I tak nam dominujemy, więc zamiast płacić amerykańskim robotnikom dolara za, nie wiem, długopis dajmy na to, będziemy płacić 10 centów Chińczykowi w jakiejś tam fabryce. Jak pomyśleli, tak zrobili, no i tym sposobem doprowadzili do likwidacji amerykańskiej klasy średniej, amerykańskiej klasy w zasadzie najpierw robotniczej, a później, bo ta robotnicza aspiruje, blue collars, niebieskie kołnierzyki aspirują do dostania się tą średnią klasą.
I Amerykanie, którym nie podoba się system. Żołnierzy, którzy wracają, widzą, że jest bieda, że infrastruktura się sypie, też niezadowoleni, brak jakichś tam perspektyw godnej pracy, płacy i tak dalej, i tak dalej. I to nam się namnaża. Ja opowiadam o tym nie bez przyczyny, bo też Donald Trump jest tylko surferem tej fali rewolucyjnej, która wyniosłaby dowolnego Trybunału Ludowego. On po prostu świetnie na tej desce pływa emocji społecznych i jako showman wypromował się na tych emocjach, na takiej negacji tego systemu, mimo że jest człowiekiem establishmentu. No, ale dobra, uchodzi za self-made man'a. I ta fala wyniosła go do władzy, wyniosła go do władzy totalnej, bo też Społeczeństwo dało mu poparcie nie tylko przecież w tych elektorach, gdzie wygrał w większości stanów, gdzie miał po prostu większą liczbę elektorów, ale także w tym popular vote, czyli zwykłych, powszechnych wyborach, czyli miał większą liczbę głosujących na niego Amerykanów.
Dzisiaj bylibyśmy już w zupełnie innej sytuacji i to było powstrzymywanie narzucone przez Amerykanów. Styczeń 2024 roku, Donald Trump dochodzi do władzy. I zapowiada rewolucję, zapowiada zmiany, zapowiada sanacje, zapowiada zerwanie z wyrodniałym liberalizmem, z lewactwem. Zapowiada Lepsze życie, złoty czas dla Ameryki, radykalna zmiana. MAGA, ja już to kilkukrotnie mówiłem, dla mnie to jest taki odpowiednik bolszewików. Czyli środowiska, które jest niezadowolone na płaszczyźnie głównie materialnej, ale także
Podsumowanie Q A. Names mentioned. I wprowadzają zmiany, nie patrząc się na konsekwencje. I to jest, myślę, chyba najważniejsze. Donald Trump, który dochodzi do władzy w drugiej kadencji, jest politykiem, którego nic nie krępuje. Ma całkowitą władzę, jest otoczony lojalistami, lojalistami, którzy są także dziećmi rewolucji, w związku z czym nie mają doświadczenia, nie mają wiedzy, nie są wyedukowani do... Stanowisk, na które zostają mianowani. W zasadzie mamy tylko kilka wyjątków.
Każde słowo ma tam podwójne, a nawet potrójne znaczenie i nie to, które jest to oficjalnie deklarowane. Podobno teraz taka seria artykułów się ukazała, gdzie to chyba Wall Street Journal publikował, gdzie Putin w zasadzie tak zaaranżował całą sytuację, żeby to właśnie Witkow stał się tym człowiekiem kontaktowym i żeby administracja amerykańska to zaakceptowała. I to się w pełni udało. Do tego jeszcze przejdę. Niemniej chcę wam po prostu tutaj zaznaczyć, że mamy do czynienia z administracją absolutnych rewolucjonistów. Nawet jeśli Donald Trump nie będzie jej przewodził, znajdzie się ktoś inny na to miejsce. Natomiast Mimo, że świat powraca w te znajome kolejne rywalizacji i polityki siły, no niestety, musimy to zaakceptować tak czy siak, w których tkwił dotychczas, no to jednak musimy tutaj brać pod uwagę, że amerykańska polityka pomimo deklarowanych celów jest po prostu, może być nieskuteczna, może być błędna przede wszystkim, właśnie dlatego, że zajmują się nią ludzie, którzy nie powinni tego robić.
Naprawdę jest tego dużo. Zdaje się, że Instytut Pokoju, który jako jedna z niewielu instytucji ocalała po właśnie tych czystkach w soft power amerykańskim, teraz nazywa się Instytut Pokoju im. Donalda Trumpa. Już przyczepili wielki napis. Ale idźmy dalej. Dalej mamy coś, co wiem, że ma zwolenników wśród niektórych tutaj naszych nawet widzów moich myślę, to jest Gwardia Narodowa na ulicach. To się w jakiejś mierze podobało, ponieważ W początkowej fazie wyprowadzono ją po to, żeby sobie poradzić po prostu z migracją. To, co Donaldowi Trumpowi się udało i to też musimy powiedzieć w kontekście tej polityki krajowej, to jest walka zdecydowana z migracją.
Zamknięcie południowej granicy też wysłaniem zresztą armii. Powołanie tego ICE całego, które jest odpowiedzialne za wyłapywanie nielegalnych migrantów na terenie całego kraju. Armia została Czy też Gwardia Narodowa została zadysponowana po to, żeby jakby chronić tych agentów. Tak było przynajmniej w Los Angeles na początku. Tam zresztą były zamieszki meksykańskie, nie wiem czy to pamiętacie. Tu widać to na zdjęciu na tej planszy. Sąd to, o ile pamiętam, tam później obalił, teraz tych agentów jest tam dużo, dużo mniej, no ale ta sytuacja powtarzała się w kolejnych, kolejnych kilku stanach i prawdopodobnie ona dalej będzie, tutaj Trump dalej będzie stosował tą swoją możliwość, przy czym prawnie jest to niepewne, bo czasami chodzi np.
o walkę z przestępczością, tak było z militaryzacją dystryktu Columbia, czyli stolicy amerykańskiej, tylko tam to jest specyficzny stan, on nie rządzi się tymi samymi prawami. Mieliśmy co? Mieliśmy chyba Michigan, tak? No i w Louisianie. W większości dotyczy to Stanów, gdzie rządzą demokraci. Moim zdaniem, i o to toczą się sprawy w tych sądach, jest to nadużycie władzy, bo armia nie może być Nie może być używana do wypełniania zadań służb cywilnych. Nie może realizować tego typu działań, a zwłaszcza nie może realizować ich przeciwko obywatelom. Gdyby nastąpił jakiś stan wyjątkowy i też Donald Trump wielokrotnie z tego uprawnienia stosował, no to wtedy Wprowadzamy armię, żeby przywróciła pokój, bo policja sobie na przykład nie radzi, prawda?
Ale jeśli policja sobie radzi i nie dochodzi do takiej sytuacji, no to nie można. Nie można używać Gwardii Narodowej do pilnowania porządku w miastach. Dlatego ja myślę, że ma to osiągnąć efekt dyscyplinujący wobec wszystkich przeciwników politycznych. To jest celowo używana... Siła w ramach tej poszerzonej interpretacji wykładni, poszerzonej władzy wykonawczej. O, to tak jest. Donald Trump przede wszystkim rządzi rozporządzeniami. Ja sobie nawet tutaj spisałem i mogę państwu powiedzieć ile on tutaj tych w tym roku przyjął. Zobaczcie, rządy rozporządzeniami uprawia. No właśnie, tak sobie zapisałem.
To jest tak, że w tym roku wydało 225 rozporządzeń. Wiecie ile zrobił ich poprzedniej kadencji? Poprzedniej kadencji pierwszej, przez całą kadencję, a nie przez jeden rok niecały, tak jak mamy teraz, było to, drodzy Państwo, 170 chyba ponad trochę. Chyba ponad trochę 170. Barack Obama przez 8 lat swoich rządów podpisał tych rozporządzeń 280. 8 lat! A tu mamy Donalda Trumpa w drugiej kadencji, niecały rok 2025. Zobaczcie, jaka to jest różnica.
Donald Trump mało co przepycha przez Kongres. Jeśli może, to unika. Mamy inne ciekawostki takie, które tutaj moim zdaniem ogólnie świadczą o tym, że No on popada w autorytaryzm, tak? Mamy prześladowania przeciwników politycznych. Biden co prawda część z nich ułaskawił, no ale to jakby tam i tak nie przeszkadza w wszczynaniu różnych postępowań prokuratury, które jak na razie są nieskuteczne. Chodzi tutaj między innymi o Adama Schiffa, Comeya, tego byłego szefa FBI, Jonesa, Bellion. Mamy też rugowanie określonych mediów. Z dostępu do Białego Domu mamy tutaj różne nieprzyjemności dla ABC, NBC, CNN, NPR, Politico, BBC.
W Pentagonie to najlepiej widać, bo tam praktycznie wywalono wszystkie największe agencje światowe, a prowadzono jakieś takie no-names z Internetu. Głównie przychylne wobec MAGA albo właśnie z nich się wywodzące, albo na przykład jakieś tam telewizje indyjskie zdaje się. Tutaj sobie sprawdzam jeszcze, dlatego chwilę minczę, żeby popatrzeć. No tak, to już w zasadzie powiedzieliśmy. Też zauważcie Państwo, że i to przejdziemy chyba do polityki zagranicznej, ale To co Donald Trump robi na arenie międzynarodowej ma bardzo duże znaczenie dla polityki krajowej. Mamy inflację, wynikającą z masowo nakładanych ceł.
Ja spojrzę tylko na czat, co piszecie. No tak, tutaj sprawa Epsteina to oczywiście jest ważna. Wiele spraw obyczajowych. Zresztą wystarczy prześledzić to, co Trump pisze na swoim Truth Social, żeby nie mieć tutaj specjalnych złudzeń. Co do prezydenckiej retoryki postrzegania świata, ja myślę, że ona jest bardzo radykalna i też... Nie upatrujmy tutaj, drodzy Państwo, to mnie tak właśnie denerwuje i to z Krzysztofem Wojczalem się w tym spieram, nie tylko z nim, ale z nim głównie, o to, że naprawdę tutaj nie ma dowodu na to, że istnieją jakieś szachy 5D. Nie uważam, żebym był tutaj jakiś zaślepiony niechęcią do Donalda Trumpa, bo długo też
Przez pierwszą połowę tego roku i zanim doszedł do władzy, to widziałem te zagrożenia, które niesie taka radykalna rewolucja, ale mimo wszystko uważałem, że tak jak w pierwszej kadencji, ta druga będzie w jakiś sposób limitowana, że tam się znajdą profesjonaliści, którzy być może jakoś to ułożą. Tego niestety nie widać. Widać za to, że Donald Trump jest całkowicie niekontrolowalny przez swoje otoczenie i to determinuje całą politykę państwa. I robi to w taki sposób, która nie jest korzystna ani dla, moim zdaniem, Stanów Zjednoczonych, ani dla reszty świata. No ale dobra, to jeszcze o tym będziemy mówić. Zajmijmy się teraz tą wojną celną. Tutaj króciutko, wszyscy pamiętamy ten dzień wyzwolenia, pamiętamy ile było hałasu, a fakty są dzisiaj takie, że Stany musiały się wycofać trochę, zawieszenie broni z Chinami.
W zamian za dostawy soi Midwest się burzył, rolnicy nie mieli gdzie sprzedawać swoich upraw i w związku z czym Trump musiał przekalkulować tutaj tą swoją postawę. Chińczycy wyczekali, Chińczycy się nie poddali, Chińczycy się napięli, nie nakładali dodatkowych taryf na Amerykanów, ale też nie kłaniali się. I moim zdaniem to starcie, ten pierwszy etap został tutaj przez Amerykę z Chińczykami przegrany. Soja została... Zakontraktowana w zamian za co Trump zgodził się na wysłanie tych najnowszych chipów, no prawie najnowszych, ale jednak nowoczesnych chipów H200 na sprzedaż Chińczykom. Chińczycy oficjalnie zaczęli kręcić nosem, że to im niepotrzebne, oni mają lepsze.
Tak naprawdę nie mają tutaj lepszej technologii. Jest im ona potrzebna, ale nie chcą pokazywać, że w czymkolwiek od Amerykanów zależą, że jest dokładnie odwrotnie. Wydaje się, że to im się chyba udało, te chipy Będą kupowane. Dla mnie to jest dziwne, bo jednak pomogą Chińczykom nadrobić dystans technologiczny pomiędzy Ameryką a Chinami. Nie wiem, czy Trump kalkuluje, że za rok to nie będzie miało znaczenia, kiedy się skończy ta umowa. Czy też uważa, że jest jakiś inny skok technologiczny, który tutaj zaraz wysforuje naprzód Stany Zjednoczone? No nie wiem.
To jeszcze zostawmy do oceny. W każdym razie... Chińczycy zgodzili się kupić soję, a otrzymali chipy. Z tych umów celnych, które zostały podpisane, na przykład Unia Europejska podpisała większość jest drodzy państwa takimi memorandami albo w ogóle umowami ramowymi. I one z wyjątkiem Wietnamu i Kambodży w zasadzie nie weszły jako takie w życie. Nadal są negocjowane. A co śmieszniejsze jest, czekamy teraz na w styczniu albo w lutym będą wyroki sądów amerykańskich, które pokażą, Czy nałożenie ceł tak masowych rozporządzeniami przez Trumpa w ogóle było legalne? Bo prawdopodobnie nie było. Polityka celna musi przejść przez Kongres, tutaj tej drogi nie było.
W związku z czym może się okazać, że z dnia na dzień wszystkie te umowy okażą się po prostu nieważne i cały ten szantaż będzie do niczego, a cła, które zostały zapłacone będą musiały zostać przez amerykański rząd zwrócone. Oczywiście Trump może próbować Przepchnąć jakąś inną ustawę przez kongres wtedy, naprawić tą sytuację kolejną ustawą, ale jednak blamaż będzie ogromny, jeśli to nastąpi, a to jest realne zagrożenie. Dlatego moim zdaniem, dlatego tak dużo państw gra na zwłokę teraz, nie podpisuje umów, ponieważ liczą, że po prostu okażą się one nielegalne. Na pewno są specjaliści od prawa amerykańskiego, którzy takie analizy dla poszczególnych rządów wykonały. I analizy te prawdopodobnie muszą przynajmniej jakiś procent nadziei, nie wiem, 30, 40, czy 50, czy 60 kierować ku temu, że warto czekać, warto się opierać na razie, bo może Amerykanie sami siebie tutaj pokonają.
To było trochę inaczej. To Amerykanie się rozwijali z europejską pomocą i dzięki temu W ramach jakiejś kohabitacji, w ramach relacji partnerskich cały ten konstrukt jakby działał. Teraz im się to przestało podobać, w związku z czym Donald Trump skreślił jednym pociągnięciem całość tych relacji. No skreślił po prostu tak. Zrzucił z piedestału i teraz buduje te relacje od nowa. Ale to zbudowane... Przez dziesięciolecia zaufanie bardzo, bardzo trudno będzie odbudować. Lecimy dalej, żeby nie przedłużać, bo nie wiem, chyba skończymy po prostu po trzech godzinach. Kolejną sprawą jest szantaż wobec Ukrainy.
Bo mieliśmy, prawda, wojnę celną, już wymieniono. Teraz mamy szantaż wobec Ukrainy. Rzecz dość, wydaje się, zaskakująca. Oczywiście Donald Trump był już krytyczny, zwłaszcza przed jego otoczeniem, przed dojściem do władzy wobec Ukrainy, że wydają za dużo Amerykanie, że to nie jest ich wojna, że to Biden doprowadził, więc dlaczego ma trwać, dlaczego mamy się łączyć. Od początku uważam, że to jest po prostu błędna definicja oparta o złe przesłanki, nieprawidłowe. To nie jest wojna tylko Rosji z Ukrainą. To jest wojna Rosji o nowy ład bezpieczeństwa w Europie. Wojna traktowana jako starcie z całym Zachodem. Poprzez trupa Ukrainy Rosjanie chcą tutaj odbudować swoją pozycję. Nie jest to żadną tajemnicą, że celem Putina jest...
Wszystkim się będzie sprawa opłacać. Będziemy współpracować. Przypominam tylko, że Niemcy też coś takiego zrobili podczas zimnej wojny. Później z Nord Streamem to próbowali. No i efekt był jaki był. Rosjanie po prostu wykorzystali te zachodnie środki do tego, żeby się uzbroić i zaatakować. I nie inaczej będzie w tym przypadku. Obecna amerykańska administracja tego nie rozumie. My tutaj czujemy za to pistolet na plecach i stąd się biorą niesnaski. No tak, tylko żeby to było możliwe, żeby ten reset w relacjach z Rosją kolejny, Obama przecież robił poprzedni, prawda? Tak nam się to nie podobało, a teraz Trump proponuje nam nową jego wersję, jeszcze gorszą tak naprawdę. No więc, żeby to było możliwe, no to trzeba wywrzeć presję na Ukrainę.
Sam Donald Trump cytuje jeden do jednego takie powiedziałbym headliny, kawałki z Russia Today i tam różnych innych propagandowych rosyjskich kanałów. Europa w tym ujęciu postanowiła tutaj grać na zbliżenie jednak z Amerykanami i na przytakiwanie Trumpowi, ale czy te efekty zostały naprawdę takie osiągnięte, jakie byśmy sobie życzyli? Moim zdaniem niekoniecznie. Lepsze efekty przynosi opór i to robiła Ukraina, trochę robiła na miękko Europa i tylko tym sposobem, pokazując Trumpowi, że jednak nie ma wszystkich kart w ręku, że my też jakieś mamy, chociażby te fundusze rosyjskie, które są za... W kwocie 210 miliardów zamrożone jednak w Europie, a nie w Stanach, więc Amerykanie nie mogą nimi dysponować.
No trochę tutaj coś pokazaliśmy, tak? Znowu, znowu jest tutaj dążenie. Na koniec tego roku widzimy po tych wielu, wielu miesiącach fatalnych negocjacji, widzimy ponowną unifikację, ale nie wiadomo jak ona, jak ta konsolidacja Zachodu się długo utrzyma. Ja podejrzewam, że niezbyt długo. Idźmy dalej. Mieliśmy presję na wydatki NATO, 5% od czerwca i to się faktycznie udało. Miało być 3,5% jeszcze zanim się tutaj Trump wszedł na urząd, no ale później strony, jakby tutaj członkowie sojuszu sami uznali, że no dobra, to będziemy dążyć do tych 5% i to Trump był usatysfakcjonowany, a mimo to Amerykanie stawiają się trochę obok NATO. Teraz jak czytamy te dokumenty z negocjacji, to Amerykanie ustawiają się jako arbitrzy między NATO a Rosją, podczas gdy to przecież jest najpotężniejsze państwo sojuszu.
Ani sytuacja z Iranem też nie została rozwiązana, dlatego że zobaczcie Państwo, no mieliśmy naloty po to, żeby powstrzymać rozwój irańskiego programu nuklearnego i w jakim stopniu to się udało, ale raczej tylko jeśli chodzi o opóźnienie w tych badaniach. Niby część tych materiałów zbogaconego uranu została zasypana w górze, tam gdzie Amerykanie bombardowali, ale jednak część została ewakuowana też. Czy wirówki zostały zniszczone? Być może w jakiejś części, ale nie wszystko. Jest już gotowy materiał. I teraz to co robi Iran, to opracowuje pociski balistyczne, o czym raportują różnego rodzaju służby. Tutaj chyba powrócimy do tematu. Nie została tam kropka na D postawiona, głównie dlatego, że Trump chciał szybkiego zwycięstwa i je szybko ogłosił.
Od presji na Grenlandię, na Kanadę i na Meksyk. No ale zaskakująco później... Przyznam, że jakoś nie widziałem tego kierunku, jak się zastanawiałem nad tym rokiem, ale Wenezuela się akurat nadaje znakomicie. Dlaczego ona się tak świetnie nadaje? Właśnie ze względu na ten cały przemyt i tą przestępczość zorganizowaną. I ze względu na fakt, że jest to sytuacja, jest to sprawa niezakończona jeszcze w poprzedniej kadencji. Już wtedy Donald Trump się sposobił tutaj do inwazji na Wenezuelę, natomiast został powstrzymany przez tamtą kadrę, tamtą administrację, która była bardziej sprofesjonalizowana i w związku z tym powiedziała Panie Prezydencie, no to się nie opłaca, to się nie uda, nie warta jest tutaj skórka wyprawki, powstrzymajmy się.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
sponsorujcie i wtedy obiecuję Wam, że będę się profesjonalizował.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„sponsorujcie i wtedy obiecuję Wam, że będę się profesjonalizował."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Miniony rok był niezwykły. Z jednej strony historia powróciła w swoje stare koleiny, koncertu mocarstw i powrotu stref wpływów, a z drugiej jak rzadko kiedy wydarzenia zdominowane zostały przez jednego tylko człowieka.
O nim oraz o wielu wydarzeniach barwnego roku 2025 opowiadam w tym nagraniu "na żywo" z udziałem publiczności :) Pierwszy live na kanale w historii!
Spis treści:
() Wprowadzenie
() Stany Zjednoczone
() Polityka wewnętrzna Trumpa
() Wojna celna
() Presja na Ukrainę
() Bliski Wschód
() Atak na Wenezuelę
() Presja na Bałtyku
() Wojna hybrydowa
() Rosja
() Ukraina
() Prognoza 2025 vs rzeczywistość
() Pytania i odpowiedzi (Q&A)
-------------------
🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢
🎥YouTube / @globalnagra
💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra
⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/
albo postaw kawę:
☕️ https://buycoffee.to/globalnagra
Globalna Gra to:
🔍strona: https://globalnagra.pl
X : https://x.com/FilippDM