Mentionsy Mentionsy
Globalna Gra - Filip Dąb-Mirowski
Globalna Gra - Filip Dąb-Mirowski

Ormuz otwarty. Kto wygra rozejm?

17.04.2026 ·43 min 3 s

Cieśnina Ormuz została odblokowana. Stany Zjednoczone i Iran są coraz bliżej porozumienia. Czy w ciągu następnych kilku dni dojdzie do przełomu? Kto wygra rozejm?-------------------🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢🎥YouTube / @globalnagra 💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/albo postaw kawę:☕️ https://buycoffee.to/globalnagra🥤 https://suppi.pl/globalnagraGlobalna Gra to:🔍strona: https://globalnagra.plX : https://x.com/FilippDM

Ormuz odblokowany. Stany Zjednoczone i Iran są coraz bliższe porozumienia. Czy dojdzie do niego w ciągu następnych kilku dni, być może już w ten weekend? O tym porozmawiamy w dzisiejszym odcinku Globalnej Gry. Dzień dobry, witam Państwa. Nazywam się Filip Dąb-Mirowski i zapraszam do spędzenia ze mną następnych kilkudziesięciu minut. Drodzy Państwo, mamy piątek 17 kwietnia 2026 roku, godziny późno, późno popołudniowo, już prawie wieczorne. Nie tak dawno minister spraw zagranicznych Iranu, Islamskiej Republiki, złożył oświadczenie w mediach. Mianowicie... Według tego oświadczenia, cieśnina Ormus będzie otwarta dla frachtu komercyjnego do końca terminu zawieszenia broni, czyli do 22 kwietnia, pod warunkiem przestrzegania rozejmu, wliczając w to działania w Libanie.

Netanyahu to potwierdził w swoim wystąpieniu. Stwierdził jednocześnie, że działania będą kontynuowane w 90-kilometrowej strefie buforowej pomiędzy granicą izraelską dotychczasową, a rzeką Litanii. Więc podejrzewam, że tam jakieś strzelaniny, znając tutaj tą blisko wschodnią specyfikę, będą się toczyć, ale faktycznie może dojść do wstrzymania tych większych nalotów. A one, drodzy Państwo, były rekordowe właśnie po 8 kwietnia, kiedy to ogłoszono rozejm między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. No i właśnie od tamtej pory Teheran domagał się wprowadzenia tego rozejmu na całym Bliskim Wschodzie. No dobrze, no czyli to się udało i dlatego Arakci teraz nam oświadcza, że frakt komercyjny zostanie odblokowany.

Amerykanie argumentowali, że rejs ten miał udowodnić swobodę żeglugi oraz wyznaczyć nowy tor wodny dla fraktu komercyjnego. No i oczywiście miał także sprawdzić, gdzie te irańskie miny tak naprawdę się znajdują. Iran podczas negocjacji twierdził, że miny pogubił, zaminował, ale dla bezpieczeństwa właśnie fraktowców i tankowców cały ruch musi się odbywać po jego wodach terytorialnych, który on będzie po prostu koordynował. To jest taka gra w szachy negocjacyjna, drodzy Państwo, polegająca na tym, że Iran chciałby zachować kontrolę nad cieśliną Ormuz, choćby administracyjną, choćby de facto, a niekoniecznie prawną. Gdyby trzymać się prawa międzynarodowego, no to cieślina, jak to cieślina, musiałaby być otwarta, bez możliwości pobierania opłat, bez możliwości jakiejkolwiek jej regulacji.

Konsolidacja reżimu wobec tej presji zewnętrznej nastąpiła, przyznają to nawet media izraelskie i nie widać oznak tutaj jakiegoś rozpadania się, no przynajmniej nie teraz, może w jakiejś dłuższej perspektywie, kilku miesięcy, roku, nie wiadomo. Być może te zniszczenia infrastruktury irańskiej przełożą się na recesję gospodarczą i to jakoś w następnym cyklu doprowadzi do jakiejś rewolty. Ale to jest pieśń przyszłości. Tu tych efektów na dzień dzisiejszy, na dzisiaj po prawie się nie widać. Czy Iran utracił zdolności ofensywne do ostrzału państw Zatoki Perskie, do ostrzału Izraela, do ostrzału jakichś baz amerykańskich? Nie. Do zawieszenia broni 8 kwietnia nadal wystrzeliwał pociski balistyczne, nadal raził cele dronami.

Czy zmusili Iran do odblokowania? Iran teraz się godzi i moglibyśmy teoretycznie podpiąć to pod efekt działań zbrojnych, ale czy rzeczywiście? Już mamy zawieszenie broni trwające ile? 10 dni praktycznie? I dopiero teraz Ormuz zostaje odblokowany. Wydaje mi się, że Amerykanie ostatecznie nie zdecydowali się na interwencję zbrojną w desant na wybrzeża Ormuzu. Z jednej tak naprawdę przyczyny. Przyczyn jest więcej, ale myślę, że Donalda Trumpa osobiście mógł przekonać jeden epizod. Pamiętają Państwo jak w Wielkanoc wykonana została taka operacja ratunkowa? Kilkuset żołnierzy oddziałów specjalnych desantowanych w środku Iranu, dwa spalone Herkulesy, kilka śmigłowców, strącony A-10.

Pokoju, w którym Donald Trump idzie na ustępstwa, ponieważ chce jak najszybciej konflikt zakończyć. Weźmy pod uwagę, że prócz braku realizacji tak naprawdę tych pierwotnych założeń, tych maksymalistycznych założeń, no bo zawsze możemy podczepić tutaj, że zniszczone lotnictwo, że zniszczona marynarka wojenna. Okej, no zniszczone, były bombardowane jakieś zakłady, na pewno Iran doznał ciosu. Poważnego, ale jak na razie ustał na nogach i to jest problem. Amerykanie nie mają czasu. W tej chwili mamy rekordy cen na stacjach benzynowych. Mamy zaczynające się deficyty paliwa lotniczego na lotniskach, co grozi bankructwem linii lotniczych.

Teraz to trzeba odbudować infrastrukturę naftową, państw zatoki, turystyczną, przesyłową. I podobnie jest trochę także z Europą, na którą Donald Trump się obraził za to, że nie chciała wziąć udziału w siłowym odblokowaniu ciśniny Orbuz. Europejczycy podobnie twierdzili, że NATO jest sojuszem obronnym. Kwestia Iranu nie została postawiona na forum ONZ ani NATO. Nie konsultowano też się z nami przed atakiem. Nie mówiono nic o faktycznych celach, jakie są w realizacji. Nie daliście nam czasu na przygotowania. My w Europie mamy wojnę. Jak możemy się nagle angażować w już trwający konflikt, który wyraźnie nie idzie po myśli

Ale dość już tej dygresji, wróćmy do tematu Iranu. Ten konflikt, jak to właśnie starałem się Państwu wyłuszczyć, po prostu okazał się skrajnie nieopłacalny dla Donalda Trumpa. Tak naprawdę nie przyniósł mu żadnych profitów. No więc... Ta logika doprowadzenia do jak najszybszego wyskoczenia z tego konfliktu, zamknięcia sprawy i skierowania się na inne tory, chociażby na Kubę, którą wydaje się już się przygotowuje do interwencji.

Tylko czy ta ciśnina była zablokowana przed wojną? Była? Nie, nie była. Została zablokowana w wyniku działań wojennych. Przypisywanie tutaj sukcesu Donaldowi Trumpowi w odblokowaniu ciśniny wydaje mi się dużym nadużyciem. Cieszmy się. Ale to nie jest moim zdaniem coś, co można tutaj zapisać na plus Amerykanom, tym bardziej, że jest tu kilka warunków, o których chciałbym powiedzieć, jakie postawił Iran, a najwyraźniej Donald Trump zamierza je spełnić. Jeśli nie w całości, no to w dużej części. Powiedzieliśmy już o tym rozejmie, który ma obowiązywać cały Bliski Wschód. No i niewątpliwie tutaj, nie wiem czy się utrzyma, ale możemy przyznać, że Waszyngton starał się ten punkt zrealizować.

Mam tutaj doniesienia, zobaczymy, no może Państwo już wiedzą więcej, ja na razie tutaj w godzinach prawie wieczornych, piątkowych, no jeszcze tego nie wiem, ale Axios donosił, że rozmawiał z anonimowymi urzędnikami amerykańskiej administracji. Iran zobowiązał się do zrealizowania wieloletniego zakazu wzbogacania uranu i do porzucenia prac nad bronią jądrową. Tutaj będą tylko wyjątki w tych pracach z zakresu energetyki jądrowej czy też w ogóle sektora nuklearnego do wzbogacania uranu na potrzeby medyczne i pracy tego reaktora cywilnego, o którym kiedyś Państwu mówiłem, który tam znajduje się na wybrzeżu, który jest zbudowany jeszcze przez Amerykanów 40 lat temu.

On potrzebuje po prostu 20% wzbogaconego uranu i prawdopodobnie w tej razie Amerykanie na to się zgodzą. W zamian za te ustępstwa Iranowi zostaną odmrożone jego aktywa finansowe. Tu się liczy, że nawet może być to około 20 mld dolarów. Tylko co Amerykanie tak naprawdę uzyskają w zamian za to, co właśnie powiedziałem? Donald Trump przestawia tę rezygnację z opracowania broni jądrowej jako sukces. Podobnie to wzbogacenie uranu i oddanie zapasów, bo to też jest ważny element. Tylko jeśli sobie cofniemy się tych 40 dni, te dwa miesiące dajmy na to pamięcią, do Genewy na przykład, to tam Iran dokładnie do tego samego się zobowiązywał.

Mało tego, no broń jądrowa. Oczywiście, że Iran opracowywał narzędzia, poszczególne elementy broni jądrowej, ale sama deklaracja z tego, że chcą pozyskać broń jądrową nigdy z ich ust nie padła. Wręcz Hamenei... Miał to politykę, że opracowywano wszystkie elementy, które mogą służyć, te śrubki do skręcenia sobie później pocisku balistycznego z bronią jądrową, ale nigdy faktycznie ich nie skręcono. I to był być może jego śmiertelny problem, ale to już zostawmy historykom. Znaczy, śmiertelny błąd chciałem powiedzieć. Teraz Trump mówi, że Iran się zobowiązał, że jednak nie będzie miał tej broni jądrowej, no tylko... Co się zmieniło?

Właśnie dlatego, że mówili inaczej. No a dzisiaj znowu to negocjujemy. No właśnie, no więc czy to są jakieś sukcesy? Iran pozyska, jeśli Iran odzyska w zasadzie te finanse swoje zamrożone, no to mam wątpliwości, kto tu więcej na tym wygrał. No ale dobrze, Donald Trump zyskuje przynajmniej tyle, że retorycznie może powiedzieć, proszę bardzo, takie ustępstwo uzyskałem, ale faktycznie mam problem, żeby się zgodzić na taką interpretację, na taką ocenę faktów. Co nam ta wojna przyniosła? Czy nie dało się tego wszystkiego osiągnąć w Genewie? Co teraz jest prezentowane jako zwycięstwo?

Także ja zachowam tutaj pewną rezerwę. Zróbmy to już podsumowanie. Gdyby faktycznie na takich, a nie innych warunkach teraz... Doszło do tego porozumienia, to wydaje mi się, że one byłyby mimo wszystko zbliżone do tych żądań Teheranu z pierwszej tury negocjacji. Ja państwu przypomnę jakie one były. Po pierwsze zakończenie wszystkich działań zbrojnych przeciwko Iranowi. Ok, chyba się udało. Po drugie zakończenie wszystkich konfliktów regionalnych. Tutaj Liban, Irak, Jemen i tak dalej. No Liban już mamy odhaczony, Jemen w zasadzie tam się nic nie dzieje, w Iraku było to wszystko wygaszane. Po trzecie, zniesienie sankcji, pierwotnych i wtórnych. Zobaczymy jak to się tutaj rozwinie, bo tutaj jest też pewnie potrzebna współpraca organizacji międzynarodowych.

Natomiast ja podejrzewam, że o ile Europa miałaby tutaj wpływ na cokolwiek, to jeśli Amerykanie już machnęliby na to ręką, to łatwo by poszło o zniesienie sankcji europejskich, a w związku z tym także tych ONZ-owskich. Po czwarte, uznanie prawa Iranu do wzbogacenia Uranu na potrzeby cywilne. Najwyraźniej, jeśli wierzyć Axiosowi, no to to jest właśnie tutaj teraz na stole i na to Amerykanie przystaną. Po piąte, kontrola nad żeglugą w cieślinie Ormuz, czyli uznanie roli Iranu w zapewnieniu bezpieczeństwa i koordynacji frachtu. No to jest krytycznie ważny punkt, który nadal jest przez Teheran w ten sposób ustawiany w negocjacjach, że może już nie będą brać na razie tego myta.

No ale gdyby Amerykanie zgodzili się na oznanie tej administracyjnej zwierzchności Ormuzu, nad Ormuzem Teheranu, no to w przyszłości takie porozumienie można by przecież trochę zmodyfikować. Już byłoby na piśmie, że w umowie tutaj dwustronnej, popartej międzynarodowo, że Iran ma Kto wygra rozejm? Names mentioned. Kto wygra rozejm?

Punkt 6. Ograniczenie lub wycofanie sił USA z Bliskiego Wschodu. Wydaje się to nieosiągalne, bo jakże Amerykanie mogliby się na taki dyktum zgodzić, ale wiecie co Państwo? De facto, zobaczcie, z Syrii się zwinęli, być może będą się zwijać z kolejnych państw. Być może to nastąpi trochę per procura, czy też pośrednio, bo po prostu państwa arabskie uznają, że lepiej się dogadać teraz z Iranem i zamknąć amerykańskie bazy.

Kto wie? Może jednak pozwolą na to my to? Wydaje się, że Donald Trump teraz nie chce się na to zgodzić. No ale co przyniesie przyszłość? Czy znowu zmieni zdanie? Ta wypłata tych odszkodowań to jest kwestia ciekawa. Wydaje mi się, że może być ona spięta właśnie ze znoszeniem sankcji. Po prostu z tym, że Iran będzie mógł odetchnąć i będzie mógł liczyć na jakieś inwestycje zagraniczne, legalne. Punkt ósmy. Uwolnienie wszystkich zamrożonych aktywów finansowych Iranu. A no dobrze, czyli tutaj mamy już ten punkt właśnie na stole. To nie, to cofam to co powiedziałem. Punkt dziewiąty. Zobowiązanie do nieagresji wobec Iranu w przyszłości. Być może Stany Zjednoczone faktycznie się do tego zobowiążą. Nie chce mi się wierzyć, że doprowadzi do tego Izrael. Tak czy siak... To akurat, bo to już jest takie strategiczne, takie geopolityczne na cały region negocjacje.

One się będą toczyć, mogą się toczyć jeszcze wiele miesięcy. Na obecny konflikt to nie będzie miało żadnego wpływu. No i wreszcie ostatni punkt dziesiąty. Porozumienie musi być uznane międzynarodowo. No musi być, ponieważ tutaj Iran się trzyma, stara się trzymać tej litery prawa międzynarodowego z tego względu, że to później może rodzić... Podstawę prawną właśnie do legalizacji kontroli nad Ormuzem i w ogóle do legalizacji statusu Iranu jako równoprawnego aktora polityki międzynarodowej, czego Amerykanie nie chcieli. Państwo, zostawiam ocenę, na ile z tych 10 punktów one już zostały zrealizowane. Mi się wydaje, że istotna ich część faktycznie może być teraz zrealizowana. No i skoro większość z nich

Uważam, że patrząc na to jak nieobronione zostały państwa arabskie, Jak co Donald Trump mówi o NATO, no to chyba lepszej okazji być by nie mogło, żeby zrobić coś podobnego, co zrobił w zaistniałych okolicznościach Iran, czyli doprowadzić do Konfliktu punktowego, no ja nie mówię, że Iran doprowadził, ale w konflikcie punktowym jakby Stany Zjednoczone i Iran, no jednak rozszerzył cały ten układ porozumienia na cały region, na wszystkich swoich sojuszników. I tak samo Rosja atakując, zdajmy na to, Łotwę, będzie chciała rozszerzyć szersze porozumienie na cały region, czyli na Białoruś, na Ukrainę, być może Mołdawię i nastąpi podział tej strefy wpływu.

Pokazano wszystkie 20 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.