Mentionsy Mentionsy
Globalna Gra - Filip Dąb-Mirowski
Globalna Gra - Filip Dąb-Mirowski

Ormuz otwarty. Kto wygra rozejm?

17.04.2026 ·43 min 3 s

Cieśnina Ormuz została odblokowana. Stany Zjednoczone i Iran są coraz bliżej porozumienia. Czy w ciągu następnych kilku dni dojdzie do przełomu? Kto wygra rozejm?-------------------🟢Podoba Ci się moja praca? Wesprzyj mnie na:🟢🎥YouTube / @globalnagra 💙 https://patronite.pl/GlobalnaGra⚙️ https://globalnagra.pl/wsparcie/albo postaw kawę:☕️ https://buycoffee.to/globalnagra🥤 https://suppi.pl/globalnagraGlobalna Gra to:🔍strona: https://globalnagra.plX : https://x.com/FilippDM

To jest ważne podkreślenie, drodzy Państwo, ponieważ dopiero wczoraj, w czwartek, premier Izraela, Benjamin Netanyahu, zgodził się na zawieszenie działań zbrojnych w Libanie, a dokładnie wstrzymania bombardowań libańskich wiosek i miast. No, to był jeden z warunków, których... Które Teheran przedstawił Waszyngtonowi jako konieczny przed rozpoczęciem kolejnego etapu rozmów, kolejnych negocjacji. No i to się udało. Wyraźnie zostało dopięte. Mało tego Donald Trump we wpisie w swoich mediach społecznościowych, w Truth Social napisał, że Izraelowi zabroniono dalszych bombardowań. Ja chyba nie przypominam sobie podobnego tonu wcześniej.

Przeciwnie, to raczej Tel Awiw potrafił tutaj ten ogon machać psem, czyli sterować Waszyngtonem w sposób korzystny dla Tel Awiwu, niekoniecznie korzystny dla Stanów Zjednoczonych. Także to powinien być dla nas pewien wskaźnik tego, co się dzieje, że mamy do czynienia raczej z autonomiczną decyzją Donalda Trumpa. Zmierzającą do realizacji scenariusza, którego kiedyś nazwałem separatystycznym pokojem. Bo to też jest tak, że jeśli wierzyć mediom izraelskim, w Tel Awiwie niespecjalnie się ucieszyli z takiego diktum. Podobno decyzja nie była z nimi konsultowana i Amerykanie po prostu zadzwonili. Nie z prośbą tylko z żądaniem, czy raczej z podanym sucho faktem, że odtąd następuje rozejm i macie zaprzestać swoich dalszych działań.

No ale właśnie, część z nich to jest frakt irański. I teraz Arakci mówi, że zniesie blokadę dla Cieśliny Ormuz, jeśli warunki rozejmu zostaną zachowane. A Donald Trump w swoim wpisie podaje, że blokada amerykańska pozostanie w mocy aż do podpisania porozumienia, co powinno nastąpić w następnych kilku dniach. No na to Teheran już się sroży, że w takim razie to będzie naruszenie rozejmu i blokada zostanie przywrócona. Wszystko nam się tutaj trochę chwieje, no ale zobaczymy jeszcze jak to się ułoży. Fakt jest taki drodzy Państwo, że jeśli spojrzymy na bilans tego co się dzieje. No to chyba dojdziemy do porozumienia, że tu się Amerykanom, mam wrażenie, nie wszystko udało, prawda?

Czy zmusili Iran do odblokowania? Iran teraz się godzi i moglibyśmy teoretycznie podpiąć to pod efekt działań zbrojnych, ale czy rzeczywiście? Już mamy zawieszenie broni trwające ile? 10 dni praktycznie? I dopiero teraz Ormuz zostaje odblokowany. Wydaje mi się, że Amerykanie ostatecznie nie zdecydowali się na interwencję zbrojną w desant na wybrzeża Ormuzu. Z jednej tak naprawdę przyczyny. Przyczyn jest więcej, ale myślę, że Donalda Trumpa osobiście mógł przekonać jeden epizod. Pamiętają Państwo jak w Wielkanoc wykonana została taka operacja ratunkowa? Kilkuset żołnierzy oddziałów specjalnych desantowanych w środku Iranu, dwa spalone Herkulesy, kilka śmigłowców, strącony A-10.

No właśnie budzi moje zastanowienie. Ale nie chcę tu się oddawać spekulacjom. Temat ciekawy, może do nas jeszcze tutaj wróci, wypłynie. Fakt jest inny. Mimo braku oficjalnych strat w ludziach, jednak były duże straty sprzętowe. Samoloty się zakopały na tej pustyni, trzeba było je rozwalić. Tych kilkuset czy nawet kilkudziesięciu, bo trudno powiedzieć ilu tam miało podróżować tymi konkretnymi samolotami, żołnierzy amerykańskich mogło zostać... Odseparowanych i okrążonych gdzieś tam w tym irańskim interiorze. Mogła być katastrofa, mogło być krwałość. Ja myślę, że to wszystko mogło przekonać ostatecznie Donalda Trumpa. Kto wygra rozejm? Kto wygra rozejm?

Pokoju, w którym Donald Trump idzie na ustępstwa, ponieważ chce jak najszybciej konflikt zakończyć. Weźmy pod uwagę, że prócz braku realizacji tak naprawdę tych pierwotnych założeń, tych maksymalistycznych założeń, no bo zawsze możemy podczepić tutaj, że zniszczone lotnictwo, że zniszczona marynarka wojenna. Okej, no zniszczone, były bombardowane jakieś zakłady, na pewno Iran doznał ciosu. Poważnego, ale jak na razie ustał na nogach i to jest problem. Amerykanie nie mają czasu. W tej chwili mamy rekordy cen na stacjach benzynowych. Mamy zaczynające się deficyty paliwa lotniczego na lotniskach, co grozi bankructwem linii lotniczych.

No a wszystko to przy ogromnie dołujących notowaniach Donalda Trumpa i zbliżających się w wyborach midterm do kongresu. To po prostu bardzo kiepsko wyglądało. Dodajmy do tego cały efekt Trumpa związany ze stosunkami sojuszniczymi. No jeśli państwa Zatoki Perskie, o tym mówiłem już kilkukrotnie, są niszczone, a Amerykanie nie są w stanie temu zapobiec, nie są w stanie stanąć w ich obronie. Mało tego, prowadzą wojnę, która nie była z nimi konsultowana, w którą zostali mimo woli wciągnięci. No to jak wygląda to amerykańskie odstraszanie? Jak wyglądają te wydatki wielomiliardowe, które państwa arabskie przeznaczały na amerykańską gospodarkę i osobiście na Donalda Trumpa? Gdzie jest zwrot z tej inwestycji?

Teraz to trzeba odbudować infrastrukturę naftową, państw zatoki, turystyczną, przesyłową. I podobnie jest trochę także z Europą, na którą Donald Trump się obraził za to, że nie chciała wziąć udziału w siłowym odblokowaniu ciśniny Orbuz. Europejczycy podobnie twierdzili, że NATO jest sojuszem obronnym. Kwestia Iranu nie została postawiona na forum ONZ ani NATO. Nie konsultowano też się z nami przed atakiem. Nie mówiono nic o faktycznych celach, jakie są w realizacji. Nie daliście nam czasu na przygotowania. My w Europie mamy wojnę. Jak możemy się nagle angażować w już trwający konflikt, który wyraźnie nie idzie po myśli

Donald Trump się poważnie obraził, nazwał NATO papierowym tygrysem, ale w ostatnich dniach widać wyraźną eskalację w jego retoryce. No bo na przykład powiedział, że Włochy nie chciały pomóc na USA, w związku z czym my nie pomożemy w chwili próby Włochom. Tu jest jeszcze taki personalny trochę konflikt z Giorgią Meloni, która stanęła w obronie papieża, którego z kolei Donald Trump zaatakował, przy okazji przyjmując tutaj, no podając takiego mema, taką grafikę wygenerowaną przez AI, na którym Upozorowany był na Jezusa Chrystusa, Zbawiciela.

To się zresztą katolikom bardzo nie spodobało. Papież też to krytykował. Trump krytykował papieża za to, że nie walczy z przestępczością. Nieważne. Ważne jest to, że tutaj ten konflikt wydawałoby się z taką bliską mu osobą politycznie, właśnie z Giorgią Meloni, prawicową polityką zdecydowanie, która tutaj starała się trzymać blisko całego ruchu MAGA. No i proszę bardzo. Wybucha to wszystko twarz amerykańskiego prezydenta, a mało tego temat NATO. NATO, które tutaj okazuje się zupełnie Amerykanom niepotrzebne i mówi amerykański prezydent tak Grenlandia, wszystko zaczęło się przez Grenlandię, gdyby nie Grenlandia to inaczej byśmy rozmawiali. W tym kontekście właśnie ten Elbridge Colby w Rammstein mówi, że Europejczycy muszą w trybie pinnym przejąć całą odpowiedzialność za konwencjonalną obronę kontynentu od Amerykanów.

W tym muszą koniecznie, i to jest krytycznie ważne, podkreślam, przejąć produkcję uzbrojenia także na potrzeby Ukrainy, bo Amerykanie nie będą w stanie w takim stopniu jak dotychczas jej zapewnić. To jest, drodzy Państwo, bardzo poważny komunikat, który powinniśmy sobie wziąć i do serca, i do umysłu, bo ma bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo. Jak nagrywałem poprzedni materiał o tym, że musimy myśleć o NATO bez USA, to to było jeszcze w antycypacji tego, co właśnie następuje. Teraz widzimy, że komunikaty idą otwartym, zupełnie tekstem, tak, żebyśmy mogli się przygotować. Jeśli my tego teraz... Nie zrozumiemy, to będzie tylko i wyłącznie nasza wina, a nie polityki Donalda Trumpa.

Ale dość już tej dygresji, wróćmy do tematu Iranu. Ten konflikt, jak to właśnie starałem się Państwu wyłuszczyć, po prostu okazał się skrajnie nieopłacalny dla Donalda Trumpa. Tak naprawdę nie przyniósł mu żadnych profitów. No więc... Ta logika doprowadzenia do jak najszybszego wyskoczenia z tego konfliktu, zamknięcia sprawy i skierowania się na inne tory, chociażby na Kubę, którą wydaje się już się przygotowuje do interwencji.

Zobaczymy jak to nastąpi. Zawsze mi się wydawało najbardziej logicznym wyjściem. Tylko że Donald Trump nie bardzo na te logiczne rozwiązania się w przeszłości godził. To, że teraz mamy odblokowanie cieśliny Ormuz, która... Czy to można uznać za sukces, powiedzcie mi Państwo, bo jest to na pewno pozytywne. Ja się z tego cieszę. Już widać po cenach ropy Brent, która spadła poniżej 90 dolarów za baryłkę. Już było 86 chyba nawet. Może, jak Państwo to oglądają, jest jeszcze niżej. To się nam wszystkim powinno po prostu podobać. Rynki na to czekały. Jest super. Czy to się dowiezie, to jeszcze zobaczymy, ale okej, pozytyw.

Tylko czy ta ciśnina była zablokowana przed wojną? Była? Nie, nie była. Została zablokowana w wyniku działań wojennych. Przypisywanie tutaj sukcesu Donaldowi Trumpowi w odblokowaniu ciśniny wydaje mi się dużym nadużyciem. Cieszmy się. Ale to nie jest moim zdaniem coś, co można tutaj zapisać na plus Amerykanom, tym bardziej, że jest tu kilka warunków, o których chciałbym powiedzieć, jakie postawił Iran, a najwyraźniej Donald Trump zamierza je spełnić. Jeśli nie w całości, no to w dużej części. Powiedzieliśmy już o tym rozejmie, który ma obowiązywać cały Bliski Wschód. No i niewątpliwie tutaj, nie wiem czy się utrzyma, ale możemy przyznać, że Waszyngton starał się ten punkt zrealizować.

On potrzebuje po prostu 20% wzbogaconego uranu i prawdopodobnie w tej razie Amerykanie na to się zgodzą. W zamian za te ustępstwa Iranowi zostaną odmrożone jego aktywa finansowe. Tu się liczy, że nawet może być to około 20 mld dolarów. Tylko co Amerykanie tak naprawdę uzyskają w zamian za to, co właśnie powiedziałem? Donald Trump przestawia tę rezygnację z opracowania broni jądrowej jako sukces. Podobnie to wzbogacenie uranu i oddanie zapasów, bo to też jest ważny element. Tylko jeśli sobie cofniemy się tych 40 dni, te dwa miesiące dajmy na to pamięcią, do Genewy na przykład, to tam Iran dokładnie do tego samego się zobowiązywał.

Mało tego, no broń jądrowa. Oczywiście, że Iran opracowywał narzędzia, poszczególne elementy broni jądrowej, ale sama deklaracja z tego, że chcą pozyskać broń jądrową nigdy z ich ust nie padła. Wręcz Hamenei... Miał to politykę, że opracowywano wszystkie elementy, które mogą służyć, te śrubki do skręcenia sobie później pocisku balistycznego z bronią jądrową, ale nigdy faktycznie ich nie skręcono. I to był być może jego śmiertelny problem, ale to już zostawmy historykom. Znaczy, śmiertelny błąd chciałem powiedzieć. Teraz Trump mówi, że Iran się zobowiązał, że jednak nie będzie miał tej broni jądrowej, no tylko... Co się zmieniło?

Na co Teheran się godził? 2017 rok, pierwsza kadencja Donalda Trumpa wypowiada, zrywa tą umowę jednostronnie jeszcze państwom europejskim zabrania jej honorowania, bo one w pierwszym odruchu chciały ją jeszcze dalej ciągnąć. To się później nie udało. No więc co teraz mamy w drugiej kadencji Trumpa? No mamy tu bombardowania z czerwca 2025 roku, kiedy to cała ta zasoby tego uranu, przecież i cały program jądrowy miał zostać zniszczony. Eksperci mówili, maksymalnie 8 miesięcy zanim można będzie powrócić do tego programu, nie można mówić o całkowitym zniszczeniu. Donald Trump się upierał i hek zet, że nie, już na wieki wieków amen zostało wszystko zniszczone. Zwolnili analityków tam z wywiadu.

Właśnie dlatego, że mówili inaczej. No a dzisiaj znowu to negocjujemy. No właśnie, no więc czy to są jakieś sukcesy? Iran pozyska, jeśli Iran odzyska w zasadzie te finanse swoje zamrożone, no to mam wątpliwości, kto tu więcej na tym wygrał. No ale dobrze, Donald Trump zyskuje przynajmniej tyle, że retorycznie może powiedzieć, proszę bardzo, takie ustępstwo uzyskałem, ale faktycznie mam problem, żeby się zgodzić na taką interpretację, na taką ocenę faktów. Co nam ta wojna przyniosła? Czy nie dało się tego wszystkiego osiągnąć w Genewie? Co teraz jest prezentowane jako zwycięstwo?

Ok, zrobię zastrzeżenie, nie mamy jeszcze porozumienia, nie wiemy czy do niego dojdzie, nie wiemy na jakich warunkach, więc oczywiście ja tutaj działam w pewnym przypuszczeniu. Nie wiem na pewno, staram się na podstawie dzisiaj posiadanej wiedzy ocenić, Jak mogłoby wyglądać? Jeśli tutaj coś się zmieni, to wtedy powrócimy do tematu. Być może zmienię swoją ocenę. Na razie wydaje mi się, że to w najlepszym razie jest prusowe zwycięstwo, które niewiele tak naprawdę Amerykanom dało, a wręcz dużo zniszczyło. No bo co się stało? Zobaczcie, jak zdewastowany został Bliski Wschód i amerykańskie właśnie sojusze. Inwestycje, które miały być robione w Ameryce wielomiliardowe, teraz pójdą po prostu na odbudowę państw arabskich, tej infrastruktury. Nie wiem, czy one się dalej będą godzić właśnie na inwestowanie w Donalda Trumpa, jeśli ta inwestycja nie przyniosła zwrotu.

Kto wie? Może jednak pozwolą na to my to? Wydaje się, że Donald Trump teraz nie chce się na to zgodzić. No ale co przyniesie przyszłość? Czy znowu zmieni zdanie? Ta wypłata tych odszkodowań to jest kwestia ciekawa. Wydaje mi się, że może być ona spięta właśnie ze znoszeniem sankcji. Po prostu z tym, że Iran będzie mógł odetchnąć i będzie mógł liczyć na jakieś inwestycje zagraniczne, legalne. Punkt ósmy. Uwolnienie wszystkich zamrożonych aktywów finansowych Iranu. A no dobrze, czyli tutaj mamy już ten punkt właśnie na stole. To nie, to cofam to co powiedziałem. Punkt dziewiąty. Zobowiązanie do nieagresji wobec Iranu w przyszłości. Być może Stany Zjednoczone faktycznie się do tego zobowiążą. Nie chce mi się wierzyć, że doprowadzi do tego Izrael. Tak czy siak... To akurat, bo to już jest takie strategiczne, takie geopolityczne na cały region negocjacje.

No to chyba ten bilans wychodzi na plus. Tak jak mówię, patrząc na to, co było wcześniej, przed rozpoczęciem tego konfliktu, no jakoś nie chce mi się wierzyć, że on się w ogóle Amerykanom opłaca. Naprawdę. No tutaj bilans jest, wydaje mi się, skrajnie niekorzystny. Jakkolwiek w tej całej katastrofie, to wyjście, zakończenie teraz szybko tego konfliktu będzie dobrym rozwiązaniem dla Waszyngtonu. To jest jak najbardziej wskazane i rozsądne wyjście z całej tej sytuacji i myślę, że to co teraz Donald Trump nadaje w swoich mediach, jaką postawę prezentuje, to co mówi, Świadczy o tym, że on chce jak najszybciej pozbyć się tego problemu.

No bo jeśli... Spójrzmy na to jeszcze inaczej. Zbliżenie Stanów Zjednoczonych z Rosją jest faktem. Administracja Donalda Trumpa wspierała Wiktora Orbana, który szczęśliwie uważam dla Europy poluk w zupełnie swoich wyborach. Nic to nie dało, ale który był agentem wpływu Kremla. Teraz mamy jeszcze kolejne umizgi i promowanie osoby Milorada Dodika, który jest separatystą serbskim na terenie Bośni i Hercegowiny i dąży do jej rozbicia. On znowu dostaje wsparcie od struktur, czy tak można powiedzieć, osobiście od rodziny prezydenta, bo tam był Donald Trump Junior, wizytował w Banialuce do Dika.

No to gdzie tu są te sojusze? Kto tu z kim trzyma? I czy taka Ameryka jest nam potrzebna? Ja to mówię, wiecie państwo, z pełnym bólem serca. Ja szanuję amerykańskich żołnierzy, którzy stacjonują nawet w Polsce i tu są gotowi bić się ramię z nami i nas bronić, no ale nie oni decydują, tylko decyduje prezydent. I dziwi mnie po prostu ta polityka, którą nawet w sposób taki grzeczny jak na niego tutaj prezentował Wramsztajn Elbridge Colby, bo ona prowadzi po prostu do odpięcia się, do budowy tych autonomicznych zdolności Europy, a w związku z tym do stworzenia geopolitycznego biegunu z... Unii Europejskiej, tak? Z szerzej rozumianej Europy, która z takimi Stanami Zjednoczonymi wcale nie musi chcieć współpracować, tym bardziej jeśli Donald Trump ciągle powtarza Grenlandia, Grenlandia, Grenlandia.

Uważam, że patrząc na to jak nieobronione zostały państwa arabskie, Jak co Donald Trump mówi o NATO, no to chyba lepszej okazji być by nie mogło, żeby zrobić coś podobnego, co zrobił w zaistniałych okolicznościach Iran, czyli doprowadzić do Konfliktu punktowego, no ja nie mówię, że Iran doprowadził, ale w konflikcie punktowym jakby Stany Zjednoczone i Iran, no jednak rozszerzył cały ten układ porozumienia na cały region, na wszystkich swoich sojuszników. I tak samo Rosja atakując, zdajmy na to, Łotwę, będzie chciała rozszerzyć szersze porozumienie na cały region, czyli na Białoruś, na Ukrainę, być może Mołdawię i nastąpi podział tej strefy wpływu.

Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.