Photo London. Rozmowa z Michaelem Bensonem
Michael Benson w duecie z Faribą Farshad wymyślił, i od 10 lat organizuje, Photo London. To m.in. targi fotograficzne, wystawy, warsztaty i spotkania z artystami.
Głębia ostrości. Witam Państwa bardzo serdecznie w Głębie Ostrości. Dziś brytyjskie spotkanie z Photo London, dorocznym świętem fotografii odbywającym się w maju w Somerset House nad Tamizą. Targi prezentują zarówno zdjęcia współczesne, jak i klasykę XX oraz XIX wieku. Równolegle odbywają się wykłady, warsztaty, spotkania z fotografami oraz wydawcami książek. Pomysłodawcami imprezy jest artystyczny duet Fariba Farshad i Michael Benson, którzy tworzą firmę Candlestar. Zaprosiłam Michaela do Głębi Ostrości, żeby opowiedział nam o samym wydarzeniu, ale też o tym, co słychać w świecie fotografii, o trendach, o cenach, o tym, co może państwa zainteresować.
Zapraszam do wysłuchania tej rozmowy. I'm Michael Benson and I'm one of the founders of Photo London. Photo London 10 lat temu Michael w 2015 roku stawiało pierwsze kroki. Takie małe dziecko. Dziś jest dojrzałym festiwalem. Jak udało ci się wraz z Faribą spełnić przez te lata potrzeby zarówno publiczności, jak i galerii, muzeum, jak i kolekcjonerów i całego środowiska fotograficznego? To było chyba duże wyzwanie. Poczułem się w tej chwili lekko przerażony skalą tego festiwalu, kiedy tak powiedziałaś. Tak, to była ogromna praca i wyzwanie.
Zofia Kulig czy David Bailey to są artyści, którzy rozumieją to, co robią. Zresztą wystarczy przejść się po stoiskach podczas takich targów jak Photo London. Artyści zapraszają nas do swojego świata wyobraźni. To zupełnie inna historia niż ładne, tak zwane ładne zdjęcia robione przez amatorów. Dlatego nie zgadzam się z tym hasłem, uważam, że jest zupełnie inaczej. Chciałabym wspomnieć jeszcze o innej rzeczy. Przez jakiś czas zmagałam się sama ze sobą z różnicą w definicji fotograf versus artysta, który używa fotografii jako narzędzia.
Czy ty widzisz tę przeciwstawność w pojęciach? Staramy się w czasie trwania Photo London zacierać te różnice. Zapraszamy takich artystów jak Gavin Turk, który zajmuje się również rzeźbą, brytyjski artysta, czy Isaac Julian, też brytyjski, tym razem reżyser, zafascynowany fotografią. Staramy się więc umieszczać sztukę współczesną i fotografów razem, zasypywać te różnice. To widocznie, szczególnie widoczne w tych targach. Rzeźba, malarstwo i fotografia mogą współistnieć. Wspomniany David Bailey koloruje swoje fotografie, używa pędzla, więc tak, myślę, że robimy wiele, żeby zacierać te różnice.
Na pewno nie zacieracie tych różnic, o których wspominamy, między rodzajami sztuki w kontekście cen. Fotografia jest wciąż dostępna finansowo dla o wiele większej liczby kolekcjonerów niż współczesne malarstwo. Masz absolutną słuszność. Można kupić wiele dobrych fotografii za jedną pracę malarską i uważam, że to jedna z tych dobrych rzeczy. Mamy zarówno zdjęcia za kilkaset funtów na tych targach Photo London, jak i za kilkadziesiąt tysięcy funtów, więc są różnice. To fajnie widzieć młodych kolekcjonerów, którzy kupują swoje pierwsze prace i mają ochotę na kolejne. Czy ci kolekcjonerzy nie mają problemu z liczbą fotografii dostępnych na rynku?
Liczba kopii, które zostały zrobione z jednego negatywu to wciąż temat dyskusyjny. Otwarte edycje, unikalne wydruki, niejasne zasady, różne formaty. No można się po prostu pogubić. Tak, ludzie wciąż mają pytania. Rynek powinien być sam regulowany, powinien się sam regulować. Widzimy zarówno pojedyncze, unikalne prace, jak i otwarte, niepoliczalne edycje. Trendy są takie, że idziemy w stronę zamykania z liczby wydruków. Czy wobec tego jednym z celów takich targów jak Photo London jest edukacja publiczności, przekonywanie jej o wartości fotografii jako dziedziny sztuki?
Prowadzimy wiele spotkań dla widzów. Jednym z naszych podstawowych zadań jest edukacja. To coś w rodzaju akademii, rozmowy z fotografami, prelekcje, spotkania z wydawcami, kursy dla potencjalnych kolekcjonerów. Uczestnicy tych kursów, studenci, właśnie podczas Photo London kupują czasem swoje pierwsze prace. Kiedy myślę o liczących się targach fotograficznych w Europie, przychodzi mi do głowy pari foto, a Photo London Bardzo słusznie, choć wolałbym, żebyś to powiedziała w odwrotnej kolejności. London, Arles, Paris Photos. Mam olbrzymi szacunek do wymienionych przez Ciebie festiwali.
Jest to coś w rodzaju takiego bezruchu. Nie kupuje się tych prac, nie sprzedaje się tych prac. Kolekcjonerzy z dużym stażem już się zestarzeli, jeśli w ogóle mogę tak powiedzieć, a nie pojawia się zbyt wielu nowych. Z drugiej strony, co jest bardzo ekscytujące, są nowe galerie i młodzi kolekcjonerzy. Oni już wiedzą, uczą się jak nawigować na tym rynku. I plasują się chyba bardziej w jego centrum, nie na samej górze, nie wśród tych najdroższych prac. To nowe nazwiska, odkrycia, bardzo perspektywiczne galerie i osoby. Obok renomowanych galerii z dużym stażem na takich targach jak Photo London pojawiają się kolejne projekty.
Jak zachęciłbyś naszych słuchaczy do odwiedzenia Photo London w przyszłym roku? Wiadomo, że nie przyjadą w tym, ale dlaczego warto tu być co roku? Tak, mamy międzynarodowe galerie. Mamy fotografów, którzy byli z nami od samego początku, tacy jak Sebastiao Salgado, który pokazuje tu zdjęcia z cyklu Genesis. Są też artyści, którzy zaczynali z nami w sekcji Emerging Talents, a teraz mają wystawy, chociażby w renomowanej Rose Gallery z Santa Monica. Mamy też archiwa fotografów dostępne na targach.
To znaczy, że muszę Cię zaprosić do Polski. To wciąż terra incognita dla świata zachodniego fotografii. Zapraszamy na kolejną edycję targów. Londyn, maj 2026 rok. Tak, oczywiście. Czekam na Państwa z niecierpliwością. Obiecuję, że odrobię lekcję dotyczącą polskiej fotografii. Dziękuję bardzo za rozmowę. Proszę Państwa, to była rozmowa prosto z Londynu. Michael Benson był Państwa i moim gościem. Jak Państwo słyszeli, odrobi tę lekcję. Zobaczy, co ciekawego słychać w polskiej fotografii i spotkamy się za rok w maju na targach Photo London.
Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.