CAŁE SZCZĘŚCIE, ŻE SMUDA NIE PUŚCIŁ MNIE DO AMIKI WRONKI - PIOTR SZARPAK
KTO PAMIĘTA CZYŚCIUTKIE, CELNIUTKIE UDERZENIE PIOTRUSIA SZARPACZKA PRZECIWKO LEGII, TO KONIECZNIE MUSI OBEJRZEĆ TEN WYWIAD. BYŁY PIŁKARZ WIDZEWA WSPOMINA CZASY SMUDY, PAWELCA I GRAJEWSKIEGO, A TAKŻE DIAGNOZUJE PROBLEMY MŁODYCH PIŁKARZY ORAZ WIDZEWA DOBRZYCKIEGO. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._______________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL👉 SKORZYSTAJ Z BONUSU I FREEBETU OD LEBULL: https://bit.ly/futbolownia-bonus ➡ Regulamin oferty powitalnej:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-bonus-powitalny-950-pln/ ➡ Regulamin dla kodu +10zł:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-futbolownia/ FUN PROJECT sp. z o. o. (działająca pod marką Lebull) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+_______________________________________________________________⭐️ PARTNER KANAŁU JEST:CATERING 5 POSIŁKÓW DZIENNIEwww.5pd.pl 👉 Z KODEM FUTBOLOWNIA DOSTAJECIE 25% ZNIŻKI!!!_______________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_______________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu1:03 Loża na Widzewie - docenienie i pamiątka3:09 Cały czas w formie5:46 Ile można wspominać o Widzewie bez kasy?8:53 Nie chwali się 10:25 Czym się obecnie zajmuje?11:24 Czy Citko, Szarpak i Łapiński poradziliby sobie dzisiaj?17:37 Na jakiej pozycji mu się najlepiej grało?18:43 O sprawności młodych ludzi20:26 Piłka nożna rodzinną tradycją22:04 Jak pomóc młodym sportowcom?23:59 Jak kształtuje się charakter?28:03 Czy miał problemy z kibicami ŁKSu?30:08 Co to znaczy "widzewski charakter”?39:14 Maciej Szczęsny wkurzał czy imponował? 40:36 Szarpak żartowniś i jajcarz43:17 Grajewski i Pawelec45:29 Smutek po Smudzie?46:57 Dlaczego nie ma go w Widzewie?49:50 Dlaczego nie jest trenerem?55:42 Nowy właściciel Widzewa to nowe nadzieje?58:27 Podsumowanie
Dzień dobry, witam bardzo serdecznie. Damian Czyżak, program Futbolownia. A moim dzisiejszym gościem jest Piotr Szarpak, były piłkarz Widzewa, którego możecie właśnie z tego klubu pewnie najlepiej kojarzyć. A ja jestem w Łodzi, odwiedziłem go, można powiedzieć, między pracą. Witam cię, Piotrze, bardzo serdecznie. Witam bardzo serdecznie. Wielu ludzi marzy o tym, aby w swoim życiu coś po sobie zostawić. I w twoim przypadku jest tak, że na Stadionie Nowym masz teraz lożę swojego imienia i nazwiska. I tak się zastanawiam, jakie to jest uczucie, że coś takiego masz, to jest duma, to jest coś takiego, że... Zawsze już teraz zostaniesz w sumie w sercach kibiców. Twoje bramki oczywiście też, ale jeszcze ta loża myślę, że jest takim fajnym uwiecznieniem.
Wiesz, cały czas się tak zastanawiałem, jak dostałem zaproszenie i mi powiedziano, że ta loża będzie moim imieniem i nazwiskiem, to cały czas się zastanawiałem, dlaczego to akurat jestem ja, tak? Bo myślę, że było wielu wybitnych piłkarzy w Widzewie i te loże, ich nazwiskiem mogłyby być, no... Stało się tak, jak się stało. Ktoś zaproponował. Jestem olbrzymiowdzięczny, bym powiedział. No i olbrzymia satysfakcja. Nie ukrywam, że coś takiego mieć na stadionie, gdzie pojawia się cały czas 16-17 tysięcy ludzi, żeby ten stadion się powiększył, będzie myślę, że jeszcze więcej. Jestem dumny z tego. Krótko. Bo to jest tak, że coś zostawiasz po sobie, więc każdy o tym marzy, prawda? Żeby coś zostało po tobie. Wiesz, ktoś może odświeżyć sobie YouTube'a, zobaczyć twoje bramki, ale jednak coś takiego, że już na stadionie gdzieś coś, co jest związane dla kibiców Widzewa, coś, co jest z tym związane, no to już jest naprawdę duża rzecz, tak mi się wydaje.
Ty na co dzień też właśnie prowadzisz treningi. Jesteś tu pewnie często, tak jak rozmawialiśmy, ale ja muszę zapytać jedną rzecz, bo patrząc na ciebie, jak pewnie ciebie zobaczą... osoby, które może nie śledzą tak na co dzień mediów społecznościowych, czy gdzieś może wywiadów nie widziały z tobą, to ty jesteś szczupą bardzo osobą na tyle, że spokojnie mógłbyś chyba jeszcze wrócić na boisko i zagrać w tym meczu w ostatnim Widzewa. Jakby ktoś tak potrzebował pomocnika, zawodnika do Widzewa, to jeszcze spokojnie mógłbyś zagrać. Co niekoniecznie jest tą samą sytuacją w przypadku twoich niektórych kolegów w Widzewie. Niektórym już tych kilogramów przybyło, a ty nadal trzymasz dobrą formę. Trzymam dobrą formę, nie mam skłonności zbytnio dotyczyć, aczkolwiek po spodniach niekiedy poznaję. Nie prowadzę jakiegoś wybitnie aktywnego trybu życia, nie chodzę na siłownię, nie biegam.
Jeszcze jak na orliku nie trzeba dużo biegać, to tym bardziej. A powiedz mi, bo to mnie też ciekawi zawsze, jaka emocja towarzyszy takim byłym piłkarzom jak ty, bo z wieloma twoimi kolegami z tamtych lat 90. z tej drużyny Widzewa rozmawiałem, myślę, że nawet z większością, ale ja nie wiem, czy to jest dobre słowo, żal, ale czy jest jakiś taki, może taka nostalgia na zasadzie, że gdybyś ty dziś był piłkarzem, czy wielu z twoich kolegów... i osiągnął tyle, co wtedy Mistrzostwa 2 Polski, gra w Lidze Mistrzów, to w zasadzie bylibyście już w większości z was na lotnisku Chopina i czekali już na samolot do klubu zagranicznego.
No i na pewno tych pieniędzy, których byście zalobili przez karierę, byłoby całkiem sporo, pewnie już na emeryturę by spokojną starczyło. I tak się zastanawiam, czy jest właśnie może jakiś taki żal, w którym Ty musisz wspominać o starym Widzewie, w którym nie było pieniędzy. I ciągle jest jakby powracanie do tematu, że za naszych czasów to tak naprawdę nie było pieniędzy. Kiedyś, kiedyś właśnie było na tej zasadzie, że jak ktoś tłumaczył mi, że kiedyś to oni grali w piłkę. Ja mówię, a ty tak będziesz wracał do tego, co było. Pamiętam, jak jeszcze Kaziu Przybyś był na mistrzostwach i mówił, kiedyś to zobacz, jak grali w piłkę. Różnica między mną a nim była dość duża, powyżej chyba tam 10 lat. Okazuje się, że jednak człowiek wraca trochę.
Staram się je unikać. A możemy pokrótce powiedzieć, no bo jak komuś się nie chce szukać, a dzisiaj ludziom się nie chce nic szukać tak naprawdę i za wiele robić, chcą mieć wszystko na jedno kliknięcie palca, to jeżeli mógłbyś powiedzieć plus minus, gdzie ciebie można znaleźć, co robisz teraz na co dzień, czy mówisz o Widzewie, na ile jesteś z nim związany, albo jak mocno? Nie, z Widzewem nie jestem związany w ogóle, także tutaj nic nie. Jestem pracownikiem Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Łodzi, wykonuję tutaj ćwiczenia ogólnorozwojowe, jakieś eventy, wszystko co związane jest, bym powiedział, ze sportem, ze zdrowotnością i dodatkowo jestem trenerem w Młodym Widzewie, to jest... Takie przedsięwzięcie, które po prostu zanim dziecko pójdzie do akademii ma możliwość na kilku lokalizacjach w Łodzi, nie tylko, bo to jest bardzo rozszerzone, prowadzę tam zajęcia.
Mówię, ja podchodzę do tego tak na kompletnym luzie. Mówię, jedynie co, cieszę się bardzo, że ma taką ochotę i przejawia do tego, żeby sobie grać w piłkę. A jakbyś miał tak doradzić, z twojego punktu widzenia oczywiście, bo wiesz, każdy mam wrażenie, że zna przepis na to, jak zostać piłkarzem. Niemniej chodzi mi o to, że ty na podstawie swoich doświadczeń, swoich synów, patrzysz na swojego wnuka, młody widze, mówisz, trenujesz też młodych ludzi, obserwujesz ich, pewnie tu wiele osób na hali. Czy tak zauważasz, co dziś jest problemem, a co można by było zmienić lub wprowadzić, żeby było troszkę lepiej, żebyśmy szkolili czy kształcili tych przyszłych piłkarzy? Znaczy mam takie troszeczkę nieodparte wrażenie, że brakuje charakteru. A czy to da się wytrenować?
Nie ma takiej jakiejś selekcji, tak jak było kiedyś, że drużyna 15 osób i już nie, dlatego że z tej piętnastki trzeba było zrobić. Teraz może być i 15, 20, 25. Nie ma to różnicy, no bo nie ma tej selekcji. Napływ jest, mało tych dzieciaków chce uczestniczyć na treningi. Dwa, tu w Łodzi kiedyś nie było tyle szkółek, ile jest teraz. Jest szkółka za szkółką, orlik za orlikiem. Tutaj nie chciałbym mówić gdzie, co, jak, ale jest tak dużo do wyboru. Właściwie można powiedzieć, że na każdej dzielnicy... Możesz sobie wybrać szkołkę. Czy masz dziecko bardziej zdolne, to idziesz, przyjmujemy do Młodego Widzewa, gdzie myślę, że to szkolenie tam będzie szło w górę, albo idziesz do jakiejś kukułeczki, gdzie tam po prostu są tylko dzieci po to, żeby sobie przyszli, że idzie ze szkoły, półtorej godziny ma wolnego, idzie na trening, wraca do domu i wie o tym, że tylko zaliczył trening.
A to też drugi wątek a propos charakteru, bo widzewski charakter to jest takie słynne słowo, a w zasadzie dwa słowa, które określają widzew, z którym wszyscy się utożsamiają i kibice chcą go widzieć. A co to dla Ciebie znaczy ten widzewski charakter, który kształtował się przecież w 70-tych, 80-tych latach przy tym widzewie? ale też towarzyszył waszej drużynie i tak się zastanawiam, co dla ciebie on znaczy i czy ty go w ogóle jeszcze widzisz, czy coś takiego jeszcze istnieje, takie zjawisko jak Widzewski charakter. To nie jest tak, że jakaś jedna drużyna, która była, nie wiem, za czasów pana Zbigniewa Bońka, czy też w późniejszych, czy też tak jak my żeśmy grali. Ja uważam, że każdy sportowiec, który wychodzi i rywalizuje, no to musi ten charakter posiadać, tak jak powiedziałem.
No musisz coś mieć, no nie możesz wyjść i zaplanować sobie w głowie, że wychodzę, bo ja nazywam się Piotr Szarpak i to co mam, to starczy mi na to, żeby rozegrać mecz. No musisz mieć, mówię, ten charakter. Myślę, że to też definiuje zespół cały. Jeżeli przegrywasz i chcesz, dążysz do zwycięstwa. Tradycyjnie, jak żeśmy grali na starym stadionie Widzewa i bez względu na to, jak to wychodziło, druga połowa była zawsze na zegar. No to było z górki i to była kwestia tego, kiedy tylko szczylimy gora. To jest też taka podświadomość, tak? W jedną stronę idzie ci gdzieś ciężko, potem jak nawet w szatni tam przegrywamy mecz i mówimy, dobra panowie, teraz to już będzie z górki, bo gramy na zegar, to będzie. No i to też takie podświadomość i może to też związane z tym, że taki charakter widzewski, jeżeli przegrywasz, a później na, można powiedzieć, całą drugą połowę jedziesz z tym zespołem i wygrywasz, no to tak właśnie mówią, ale charakter mieli, ale wygrali, bo tak to przegrywali, to tak jest.
No tak jest w sporcie, że trzeba gdzieś tam, mówię, porywalizować, a nie tyle. tylko wyjść i postać. Ale to pomagało na zasadzie takiego słowa, z którym wy się też utożsamialiście, widzewski charakter, że gramy zawsze do końca, że widzew gra zawsze do końca. To towarzyszyło wam cały czas przy waszej grze? Wiesz co, tak jak powtarzam, w głowie nie masz czegoś takiego, że grasz mecz i że charakter jest widzewski. Powtarzam, wychodzisz i chcesz wygrać mecz. Każdy, bez względu na to. Jak będziemy grali ze sobą nawet na treningu, to i ja i ty chcesz wygrać mecz. To jest nieodzłączna ta forma rywalizacji. Ja to rozumiem. Wiesz jak jest. trochę to jest takie, do rangi mitu urosło, rozumiesz? Ja wiem, że każdy sportowiec powinien mieć to w sobie, nie?
Ale do rangi mitu, kiedy Widzew potrafił przerzucić tą szalę na, przełożyć tą szalę na wagę zwycięstwa dla siebie, no to zawsze to się, wiesz, tłumaczy tym widzewskim charakterem. Coś w stylu jak Ferguson miał to Fergie Time, w którym on w ostatnich sekundach dzięki temu finałowi w Barcelonie w dziewięćdziesiątym roku zdobyli to Puchar Europy. Tak w Widzewie też ten mecz z Legią też w jakiś sposób urastał do takiej rangi. Nie chcę tutaj mówię... wyciągać dalekich wniosków na temat tego charakteru, bo to się ogranicza. Ciężko mi jest to wytłumaczyć. Nie czułeś jakiejś aury? Nie, jakoś nie.
No myślę, że śp. Smuda troszkę wpoił nam, może nie troszkę, tylko dużo, wiesz, prowadził coś, co tak działało, że... jak wilki na nich, na nich, na nich i nie było odpuszczania bez względu na to, z kim żeśmy grali, jaki wynik. Oczywiście zdarzały się mecze, gdzie umierałeś, bo byłeś, nie wiem, zmęczony, ale ogólnie to na tej zasadzie, że cały czas dominacja, dominacja, łapać blisko przeciwnika, jak najwyżej. tyle. Wiesz, ja myślę, że też do rangi mitycznej urastają te lata dziewięćdziesiąte, które wcale nie były takie kolorowe i fajne i super, choć dzisiaj je wszyscy idealizują, ale jak się wraca do nich, to trochę tak wygląda to wszystko kolorowo. Niemniej wiele osób do nich wraca, bo, wiesz, paradoksem mam wrażenie oglądania tamtych czasów jest jedna kwestia, jak patrzysz sobie na te zespoły, a zwłaszcza na Widzew.
Wiesz, tak jak mówisz, w szatni przyjmujemy, że jest grupa 20 ludzi, z czego nie wszyscy się kochają, nie wszyscy ze sobą przepadają. Drugie połówki, bym powiedział, jedna żona z jedną tak, z drugą nie. No to niestety tak to wygląda. Wiesz, myślę, że troszkę teraz jest inaczej, gdyż jest dużo obcokrajowców. I tutaj myślę, że też są takie problemy. No wiesz, do tej pory... Tak dużo obcokrajowców nie było. Jeżeli nawet wspomnimy tutaj o Widzewie, jeżeli gra trzech, czterech, przepraszam, można powiedzieć, że czterech zawodników z Polski. Nie wiem, czy nie mamy już do wyboru, czy rzeczywiście te kontrakty, które chcą Polacy są tak duże. Nie jestem w tym, nie siedzę. Trzeba by się zapytać ludzi, którzy gdzieś się zajmują, czyli dyrektorów sportowych, menadżerów.
Ale wiesz, przedtem było na tej zasadzie, że gdzieś tam byliśmy związani z Widzewem na dobre i na złe. Mimo, że dużo osób było przyjezdnych, to to... Gdzieś dłużej przebywałeś w Widzewie niż rok czasu. Teraz jest na tej zasadzie rok czasu, hops, nie macie. Rok czasu, nie macie. Teraz te kontrakty są podpisywane troszkę dłuższe, ale myślę, że to też również jest związane z... z opcją taką, że jest dużo, dużo obcokrajowców. Myślę, że po polsku już tam nie porozmawiasz w szatni. Takiej opcji nie ma. Może Polak z Polakiem, a reszta wszystko, wiesz, język angielski i to nic się, myślę, że tutaj nie będzie zmieniało. Ja sobie kojarzę taki fragment naszego, bym powiedział...
naszej gry w Widzewie, kiedy nie płacono nam, no tradycyjnie, bo rzadko kiedy nam płacono. Nie płacono nam i graliśmy właśnie mecz z Legią i pamiętam, że mówiliśmy, że nie będziemy trenować cały tydzień, że jak coś to... No już po prostu mieliśmy nerwy. No i pamiętam te słowa, jak Maciek Szczęsny powiedział, panowie, nie ma takiej opcji. My na trening to musimy iść, bo musimy być przygotowani na mecz. My możemy zrobić coś przed meczem. Żeby było wiadomo. Natomiast my musimy być cały czas w treningu. I rzeczywiście to było na tej zasadzie, że myśmy ten tydzień cały czas pracowali. Było to tylko możliwe wtedy, kiedy żeśmy te 10 minut, czy tam ileś mecz opóźnili. Ze względu właśnie na to, że już nasze siły już po prostu... były takie, jakie były, no ale wiesz, to właśnie na tej zasadzie, że wiesz, mogliśmy tak jak niektóre zespoły wyluzować, tak, nie iść na trening, wiesz, pogniewać się, a tu było na tej zasadzie, nie panowie, musimy, musimy, bo inaczej jak się nie przygotujemy do tego meczu, to dostaniemy gonga i będzie niedobrze, tak, także to nawet pod takim, wiesz, pod takim względem, że trzeba było też...
Można powiedzieć dwa w jednym. Mega inteligentny gościu. Ja osobiście nie miałem z nim jakichś takich problemów, natomiast to jest facet, jak się spotykamy teraz, tak jak mówię, jako tam byli piłkarze, gramy, no to jest to mega facet. Mega facet, który wiedział, powiedzmy sobie szczerze, nie wiem, zdobył 6 razy Mistrzostwo Polski. Myślę, że tak mogłoby być z Polonią Warszawa, z Legią Warszawa, z Wisłą Kraków. Facet, który myślę, że nie tylko w szatni, ale poprzez swoje zachowanie. Przecież to było przecieżko. Idziesz z Legii Warszawa do Widzewa Łódź. Pamiętam pierwsze treningi. Szczęsny won. Wiesz, to trzeba też być, to co powiedziałem, charakteru trzeba wiesz jak to nabrać.
Andrzej Grajewski to też taka postać z Andrzejem Pawelcem, którzy w tym widzewie nie mieli dobrej prasy. Na pewno wśród piłkarzy. Słuchaj... Ciężko mi jest oceniać, a nie chcę oceniać, wiesz. To trudno było. Nie chodzi o to, że się ocenią, ale... Słuchaj, jeden i drugi, jeden i drugi, bym powiedział... Z jednym i z drugim mam jakiś kontakt, tak? Myślę, że z Grajewskim mam lepszy kontakt. Nie ukrywam, że tutaj, że tak, że z Grajewskim lepszy kontakt i to nie ulega wątpliwości, że dzwonimy do siebie autentycznie na święta czy coś. Zresztą mam kilku prezesów, do których dzwonię, czy też trenerów. Pozdrawiamy pana Andrzeja, bo może obejdzie. Natomiast, no mówię...
To pod tym względem. Natomiast nie chciałbym tutaj powiedzieć, że Smuda potem długo, długo nikt. Zdecydowanie nie. Każdy z tych trenerów, który mnie prowadził, bardzo szanuję. I tych, którzy... Bardziej mi pomagali, bym to tak powiedział i byli też tacy, którzy mi nie pomagali, a wręcz można powiedzieć, że szkodzili albo zaszkodzili. Ale to jest, mówię, to jest życie, tutaj nie ma się co żalić, tak jak i ja. U jednego grałem lepiej, u drugiego grałem gorzej. No niestety tak to wygląda. A czemu ciebie nie ma tak blisko, bliżej Widzewie, czy w Widzewie, bo byłeś przecież przez jakiś czas w Widzewie też z Rafałem Pawlakiem? Jakie masz takie stosunki z Widzewem dzisiaj? Czy ty czujesz się jako były zawodnik doceniony? No bo masz lożę oczywiście, ale to też jest loża firmowa, więc to też tak różnie bywa.
Jak te wasze relacje, stosunki na przestrzeni tych lat były? Bo ten Widzew też był reaktywowany na przestrzeni lat, wiele się zmieniło. No wiele się zmieniło, wiesz, akurat nie miałem do czynienia od, powiem tylko tak, że właśnie mamy wspólnego znajomego naszego Grześka Warneckiego, który tak jest, pozdrawiamy, że była taka oferta od Grześka wtedy, kiedy Widzew zaczął się reaktywować, tak, ale ponieważ ja będąc trenerem w Poddębicach awansowałem z tym zespołem do trzeciej ligi, nie chciałem ich zostawiać. Być może i żałuję, bo to mogła być jakaś tam opcja taka, że w tym Widzewie podczas, czyli ta reaktywacja Widzewa byłaby gdzieś tam z moją skromną osobą. Zrobiłem jak zrobiłem, zostałem tam w tych poddębicach.
Od tego momentu, mówię, ja chodzę gdzieś tam na mecze, może rzadko, bo rzadko, ale chodzę. To się wszystko zmienia, bo wiesz, właściciel, który był podczas reaktywacji, no właściciel czy prezes, już go nie ma, tam było naprawdę bardzo dużo osób i to wszystko ewoluuje, bym powiedział. W tym roku mamy kolejnego, nowego, bym powiedział, prezesa, przedstawiciela, był ktoś inny. Myślę, że jak każdy kończy się jakiś etap związany z grą, z piłką nożną, Widzew będzie zawsze w moim sercu i to nie ma wątpliwości. Bez względu na to, czy dobrze, czy źle. To jest klub, z którym ja byłem związany. To jest klub, z któremu wiele zawdzięczam i ja tutaj nie mam żadnych problemów z tym, że nie pracuję w Widzewie.
Bo nie pracuję. Dużo osób nie pracuje i żyje. Cieszę się z tego, co mam. Nie chodzę i nie narzekam, że powinienem być trenerem w centralnej lidze juniora. No nie. Być może i ja nie pasuję tam. Nie chcą mnie. Ja też się do tego bardzo tam nie pukam do drzwi i nie proszę. Tak się stało, jak się stało. Jestem mega zadowolony, klub się rozwija. Chciałbym, żeby on się rozwijał, szczególnie akademia, żeby rzeczywiście doprowadzała troszkę tych naszych wychowanków, bo widzimy, że ciężko jest, nie ukrywajmy, że ten proces tego szkolenia trwa. Tak jak powiedziałem, no wiesz, jako zespół mogą funkcjonować fajnie, ale żeby tam jednego gdzieś wrzucić może być ciężko, ale trzeba się cieszyć. Będzie budowany teraz nowy ośrodek, tak jak powtarzam, przyszedł nowy sponsor, no mega sponsor, można powiedzieć, jak na nasze polskie warunki, to myślę, że już chyba lepiej Widzew nie trafi, przynajmniej na razie.
A to poczekaj proszę, przerwę Ci, bo zaraz do tego wrócę, bo to będzie moje kolejne pytanie, ale zanim jeszcze to wrócimy do tego nowego sponsora właściciela. to zapytam Cię, bo pociągnę ten wątek trenerski. Byłeś trenerem seniorów, próbowałeś swoich sił, gdzieś to w pewnym momencie się ucięło. Czy Ty w ogóle swoją karierę trenerską masz zamiar jeszcze jakoś kontynuować? Dlaczego to się zakończyło? Okej, nie ma Cię w Widzewie, ale przecież to nie tak, że nie należałoby wykorzystywać Twoich możliwości i umiejętności. Albo inne kluby nie chciałem może skorzystać. Co się wydarzyło? To jest trudne, no po prostu na tej zasadzie, że kończysz pewien etap, nawet jak jesteś trenerem prowadząc trzecią ligę, czy też czwartą ligę, czy drugą ligę, kończysz pewien etap, bo nie możesz być trenerem w jednym klubie przez cały czas. Biorąc pod uwagę, rozmawiam ostatnio z jednym ze swoich kolegów, że wiesz, no ja już mam 54 lata i biorąc pod uwagę...
Były jakieś tam propozycje, które były, ale ono mnie po prostu nie interesowało zbyt nie i tyle. Jasne. To na sam koniec, bo przerwałem ci w wątku związanym z nowym właścicielem, bo ty tych właścicieli widzowa kilku widziałeś przez ten czas, ale chyba... Jednak tego trudno porównywać do tych wszystkich, bo tu wszedł naprawdę poważny człowiek, weryfikowalny, olbrzymi biznes na skalę światową. No i naprawdę to jest tak ogromna nadzieja, że mam wrażenie, że niektórym lekko już zaczyna przysłaniać oczy, a wiemy, że w tym widzewie łatwo o duże emocje bardzo szybko. Duże pieniądze, duże transfery. Jak ty widzisz tego Widzewa i czy tonujesz nastroj? Bez względu na to, czy tutaj byłby nowy sponsor, czy nie, to i tak Widzew musi grać o najwyższe cele.
Tutaj nie ulega wątpliwości. Czy tych sponsorów byłoby mniej, czy... Kompletnie. Ja tutaj się nie zgadzam z tym, że jeżeli są pieniądze, to się gra o najwyższe cele. Jeżeli nie, no to dobrze, bo mamy środek tabeli i jest wszystko ładnie, pięknie. No nie, w takim klubie jak Widzew bez względu na to musisz cały czas grać o najwyższe cele. Mistrzostwo Polski, awans do Europejskich Pucharów. No to jest na pewno w zasięgu Widzewa. Ta liga jest dość wyrównana, nie oszukujmy się. Tutaj nikt nie odpuszcza. Niemniej jednak sponsor, który przyszedł, no mega sponsor. Ja bym tylko chciał, żeby właśnie tak jak mówimy, żeby sam ten sponsor nie napompował, a wywiad był, to on tonuje, to naprawdę, jak tam było, ktoś zadał pytanie, czy w ciągu trzech lat widzę, zdobędzie mistrzostwo, powiedział, że nie, bo wie o tym, że to jest ciężkie, to nie jest hop-siup, że to jest takie... To nie jest jeden plus jeden, no już na siódme.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
futbolownia
partnerem mojego kanału jest legalny polski bookmacher LeBull. Macie 10 złotych freebetu jak wpiszecie kod futbolownia i do 950 złotych bonusu na start.
Futbolownia
Partnerem kanału Futbolownia jest catering 5 posiłków dziennie, a Ty pamiętaj, że korzystając z kodu Futbolownia masz 25% rabatu.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
futbolownia
„partnerem mojego kanału jest legalny polski bookmacher LeBull. Macie 10 złotych freebetu jak wpiszecie kod futbolownia i do 950 złotych bonusu na start."
Futbolownia
„Partnerem kanału Futbolownia jest catering 5 posiłków dziennie, a Ty pamiętaj, że korzystając z kodu Futbolownia masz 25% rabatu."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
KTO PAMIĘTA CZYŚCIUTKIE, CELNIUTKIE UDERZENIE PIOTRUSIA SZARPACZKA PRZECIWKO LEGII, TO KONIECZNIE MUSI OBEJRZEĆ TEN WYWIAD. BYŁY PIŁKARZ WIDZEWA WSPOMINA CZASY SMUDY, PAWELCA I GRAJEWSKIEGO, A TAKŻE DIAGNOZUJE PROBLEMY MŁODYCH PIŁKARZY ORAZ WIDZEWA DOBRZYCKIEGO. ROZWIŃ PO WIĘCEJ TREŚCI..._______________________________________________________________⭐️ PARTNEREM KANAŁU JEST LEGALNY POLSKI BUKMACHER LEBULL👉 SKORZYSTAJ Z BONUSU I FREEBETU OD LEBULL: https://bit.ly/futbolownia-bonus ➡ Regulamin oferty powitalnej:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-bonus-powitalny-950-pln/ ➡ Regulamin dla kodu +10zł:https://lebull.kb.help/regulamin-promocji-futbolownia/ FUN PROJECT sp. z o. o. (działająca pod marką Lebull) to legalny bukmacher posiadający zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych. Udział w nielegalnych grach hazardowych jest karany. Hazard wiąże się z ryzykiem. 18+_______________________________________________________________⭐️ PARTNER KANAŁU JEST:CATERING 5 POSIŁKÓW DZIENNIEwww.5pd.pl 👉 Z KODEM FUTBOLOWNIA DOSTAJECIE 25% ZNIŻKI!!!_______________________________________________________________WSPÓŁPRACA: [email protected] MOJE MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE:➡️Facebook: https://www.facebook.com/Futbolownia/➡️Twitter: https://twitter.com/Futbolownia➡️Instagram: https://www.instagram.com/damianfutbolownia/➡️TikTok: Futbolownia➡️www.futbolownia.pl_______________________________________________________________0:00 Zapowiedź wywiadu1:03 Loża na Widzewie - docenienie i pamiątka3:09 Cały czas w formie5:46 Ile można wspominać o Widzewie bez kasy? Nie chwali się Czym się obecnie zajmuje? Czy Citko, Szarpak i Łapiński poradziliby sobie dzisiaj? Na jakiej pozycji mu się najlepiej grało? O sprawności młodych ludzi20:26 Piłka nożna rodzinną tradycją22:04 Jak pomóc młodym sportowcom? Jak kształtuje się charakter? Czy miał problemy z kibicami ŁKSu? Co to znaczy "widzewski charakter”? Maciej Szczęsny wkurzał czy imponował? Szarpak żartowniś i jajcarz43:17 Grajewski i Pawelec45:29 Smutek po Smudzie? Dlaczego nie ma go w Widzewie? Dlaczego nie jest trenerem? Nowy właściciel Widzewa to nowe nadzieje? Podsumowanie